<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Wędkarstwo - Podkarpacki Serwis Wędkarski</title>
	<atom:link href="http://www.fishing.org.pl/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.fishing.org.pl</link>
	<description>Wędkarstwo podkarpackie. Największy portal wędkarski na podkparaciu.</description>
	<lastBuildDate>Wed, 21 Jul 2010 10:19:02 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0</generator>
		<item>
		<title>NATURA A CZŁOWIEK…KOLEJNA LEKCJA POKORY</title>
		<link>http://www.fishing.org.pl/natura-a-czlowiek-kolejna-lekcja-pokory/</link>
		<comments>http://www.fishing.org.pl/natura-a-czlowiek-kolejna-lekcja-pokory/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 21 Jul 2010 07:49:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadania]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.fishing.org.pl/?p=1277</guid>
		<description><![CDATA[We wtorek wieczorem podczas oglądania pierwszego meczu półfinałowego wpadliśmy z kolegą na pomysł, że w środę pojedziemy gdzieś na rybki bo dawno już nie wędkowaliśmy razem. Po meczu wróciłem do domu i sprawdziłem jeszcze szybko sprzęt i poszedłem spać. W nocy obudził mnie deszcz i już od razu pierwsza myśl ze nici z ryb lecz [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-1286" style="margin-left: 10px; margin-right: 10px;" title="2010-07-04" src="http://www.fishing.org.pl/wp-content/uploads/2010/07/2010-07-04-100x100.jpg" alt="" width="100" height="100" />We wtorek wieczorem podczas oglądania pierwszego meczu półfinałowego wpadliśmy z kolegą na pomysł, że w środę pojedziemy gdzieś na rybki bo dawno już nie wędkowaliśmy razem. Po meczu wróciłem do domu i sprawdziłem jeszcze szybko sprzęt i poszedłem spać. W nocy obudził mnie deszcz i już od razu pierwsza myśl ze nici z ryb lecz z myślą że przestanie do rana padać, poszedłem dalej spać, wstaje rano i jak się okazuję, dalej pada.</p>
<p><span id="more-1277"></span></p>
<p style="text-align: justify;">We wtorek wieczorem podczas oglądania pierwszego meczu półfinałowego  wpadliśmy z kolegą na pomysł, że w środę pojedziemy gdzieś na rybki bo  dawno już nie wędkowaliśmy razem. Po meczu wróciłem do domu i sprawdziłem jeszcze szybko sprzęt i poszedłem spać. W nocy obudził mnie deszcz i już od razu pierwsza myśl ze nici z ryb lecz z myślą że przestanie do rana padać, poszedłem dalej spać, wstaje rano i jak się okazuję, dalej pada. Ale ze jeszcze rano musiałem kilka spraw załatwić i zanim wyjechaliśmy było koło 14 padało jeszcze, po drodze wstąpiliśmy po kebaba na wynos i pojechaliśmy w kierunku Brzózy Królewskiej.</p>
<p style="text-align: justify;">Po dojechaniu na zbiornik przestaje padać. Po rozglądnięciu się do głowy wpadał tylko silnie wiejący wiatr i w ogolę nie było koncepcji gdzie by zrobić stanowisko do wędkowania, stwierdziliśmy że zjemy obiad w postaci kebaba i pomyślimy czy siadamy na zbiorniku czy jedziemy gdzieś indziej. Podczas przekąski wyszedł pomysł że może pojedziemy nad San. Chwila rozmowy i nie zdecydowania.. kebab się kończy i zapadła decyzja jedziemy nad San. Kolega nie zna tamtych okolic i mówi żebym ja prowadził, zgadzam się, jedziemy na Leżajsk a następnie w kierunku Starego Miasta i skręcamy w drogę dojazdowa do Sanu. początkowo wszystko ładnie pięknie nie dużo błota ale do czasu... gdy z małego wzniesienia zjeżdżamy w mała dolinkę i stało się... zakopaliśmy samochód  jesteśmy gdzieś wśród pól uprawnych, więc musimy liczyć tylko na siebie.</p>
<p style="text-align: justify;"><a rel="attachment wp-att-1286" href="http://www.fishing.org.pl/natura-a-czlowiek-kolejna-lekcja-pokory/2010-07-04/"><img class="aligncenter size-full wp-image-1286" title="2010-07-04" src="http://www.fishing.org.pl/wp-content/uploads/2010/07/2010-07-04.jpg" alt="" width="650" height="488" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Chyba natura nie chciała abyśmy powędkowali, a tak już nie daleko było... wysiadamy patrzymy na czym aktualnie stoimy wsadzamy najmłodszego i zarazem najlżejszego za kierownicę który dopiero odbywa kurs na prawo jazdy, teraz ma kurs na Off-Road. Natomiast ja z kolegą staram się wypchać auto, po kilku minutach udało się wyjechać. Docieramy w końcu nad San. Krótkie rozpoznanie terenu: Woda dość brudna lekko podniesiona niesie patyki oraz śmiecie dość dużo komarów po deszczu. Stawiamy na spławiki bo feeder na pewno by się nie utrzymał na takim nurcie. I bawimy się w "przepływankę" od krzaka do krzaka. Próbujemy kukurydze, czerwone robaczki oraz białe robaczki. Początkowo nic nie bierze, gdy już udało się rozmieszać odrobinę zanęty i wrzucić nie duża ilością zanęty pod krzaka zaczęła skubać drobnica. Udało się zaciąć jedna ukleje i na tym wyniki się skończyły. Pomimo tego wyprawa wędkarska dostarczyła dużo emocji i jak się okazuję to po raz kolejny wygrywa z nami natura. Widocznie tak miało być ze od początku utrudniała nam dotarcie nad wodę, pierwsze deszcz potem silny wiatr, błoto a skończywszy na silnym nurcie w "brudnej" rzece. I właśnie dla tego piękne jest wędkarstwo bo nigdy nie możemy się spodziewać co nam natura przyniesie.</p>
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;">MunieK</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.fishing.org.pl/natura-a-czlowiek-kolejna-lekcja-pokory/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>ULOTKA PROMUJĄCA PSW</title>
		<link>http://www.fishing.org.pl/ulotka-promujaca-psw/</link>
		<comments>http://www.fishing.org.pl/ulotka-promujaca-psw/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 02 Jul 2010 08:14:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.fishing.org.pl/?p=1262</guid>
		<description><![CDATA[Zachęcamy do pobierania ulotki promującej Podkarapcki Serwis Wędkarski.  Wystarczy ją wydrukować i powiesić w miejscach odwiedzanych przez wędkarzy np. sklepach wędkarskich, łowiskach (na tablicach ogłoszeń)  itp. Ulotka wielkości  A4 w formacie PDF.  POBIERZ ULOTKĘ. Dziękujemy !]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><img class="alignleft size-full wp-image-1273" style="margin-left: 10px; margin-right: 10px;" title="2010-07-002t" src="http://www.fishing.org.pl/wp-content/uploads/2010/07/2010-07-002t.jpg" alt="" width="100" height="100" />Zachęcamy do pobierania ulotki promującej Podkarapcki Serwis Wędkarski.  Wystarczy ją wydrukować i powiesić w miejscach odwiedzanych przez wędkarzy np. sklepach wędkarskich, łowiskach (na tablicach ogłoszeń)  itp. Ulotka wielkości  A4 w formacie PDF.  <strong><a href="http://www.fishing.org.pl/download/ulotka.pdf">POBIERZ ULOTKĘ.</a> </strong>Dziękujemy !<strong><br />
</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.fishing.org.pl/ulotka-promujaca-psw/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>XXX MISTRZOSTWA ŚWIATA W WĘDKARSTWIE MUCHOWYM</title>
		<link>http://www.fishing.org.pl/30-te-mistrzostwa-swiata-w-wedkarstwie-muchowym/</link>
		<comments>http://www.fishing.org.pl/30-te-mistrzostwa-swiata-w-wedkarstwie-muchowym/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 22 Jun 2010 12:08:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[sztuczna mucha]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.fishing.org.pl/?p=1229</guid>
		<description><![CDATA[W dniach 14-19.06.2010 odbyły się 30-te Mistrzostwa Świata w Wędkarstwie muchowym. W zawodach udział wzięło 134 zawodników i zawodniczek z 28 krajów świata: Australia, Belgia, Bośnia i Hercegowina, Kanada, Czechy, Anglia, Finlandia, Francja , Niemcy, Irlandia, Włochy, Japonia, Luksemburg, Malta, Holandia, Nowa Zelandia, Norwegia, Portugalia , Rumunia, Szkocja ,Słowacja ,Słowenia, RPA , Hiszpania ,USA , [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-1239" style="margin-left: 10px; margin-right: 10px;" title="2010-06-010" src="http://www.fishing.org.pl/wp-content/uploads/2010/06/2010-06-010-100x100.jpg" alt="" width="100" height="100" />W dniach 14-19.06.2010 odbyły się 30-te Mistrzostwa Świata w Wędkarstwie  muchowym. W zawodach udział wzięło 134 zawodników i zawodniczek z 28  krajów świata: Australia, Belgia, Bośnia i Hercegowina, Kanada, Czechy, Anglia, Finlandia, Francja , Niemcy, Irlandia, Włochy, Japonia, Luksemburg, Malta, Holandia, Nowa Zelandia, Norwegia, Portugalia , Rumunia, Szkocja  ,Słowacja ,Słowenia, RPA , Hiszpania ,USA , Polska.</p>
<p><span id="more-1229"></span></p>
<p style="text-align: justify;">W dniach 14-19.06.2010 odbyły się 30-te Mistrzostwa Świata w Wędkarstwie   muchowym. W zawodach udział wzięło 134 zawodników i zawodniczek z 28   krajów świata: Australia, Belgia, Bośnia i Hercegowina, Kanada, Czechy,  Anglia, Finlandia, Francja , Niemcy, Irlandia, Włochy, Japonia,  Luksemburg, Malta, Holandia, Nowa Zelandia, Norwegia, Portugalia ,  Rumunia, Szkocja  ,Słowacja ,Słowenia, RPA , Hiszpania ,USA , Polska.</p>
<p style="text-align: justify;">Zawody  rozegrano w kategorii indywidualnej i drużynowej na rzece San (trzy  sektory) i jeziorze Myczkowce (dwa sektory).</p>
<p style="text-align: justify;">Pierwsza dziesiątka indywidualnie:<br />
1.  CHYBA PAVEL - CZE  24 26300 38 407<br />
2.  TOMAS ADAM - CZE  25 21520 32 362<br />
3.  HORSEY JOHN - ENG  29 22600 35 342<br />
4.  DAGUILLANES JULIEN - FRA  30 31540 47 402<br />
5.  SOLDARINI SANDRO - ITA  30 21100 33 337<br />
6.  SUOMINEN JARKKO - FIN  33 21120 31 391<br />
7.  FIACAN IGOR - SVK  34 19740 28 431<br />
8.  GAGNEUX LAURENT - FRA  35 20380 29 446<br />
9.  GOŁOFIT GRZEGORZ - POL  35 17160 24 462<br />
10. ANTAL MIROSLAV - SVK  36 23520 35 399</p>
<p>Pierwsza dziesiątka drużynowo:<br />
1.  CZECH REPUBLIC 206 97040 140 472<br />
2.  FRANCE 217 117920 167 452<br />
3.  SLOVAKIA 228 91460 136 431<br />
4.  POLAND 241 89580 127 462<br />
5.  SOUTH AFRICA 270 71100 106 452<br />
6.  FINLAND 274 78000 112 418<br />
7.  SPAIN 286 82200 115 485<br />
8.  NEW ZEALAND 305 58540 85 485<br />
9.  AUSTRALIA 308 72240 102 750<br />
10. BOSNIA AND HERZEGOVI 312 65900</p>
<p style="text-align: justify;">Najdłuższą rybę zawodów złowił Australijczyk STAGG JONATHON – głowacica  75 cm, najdłuższego pstrąga złowił Niemiec BORCHERT CARSTEN – 62,5 cm,   najdłuższym lipieniem pochwalić się mogą Hiszpanie ROMERO JOSE i CASTRO  PABLO oraz Nowozelandczyk ARMSTONG DES – 48,5 cm.</p>
<p style="text-align: justify;">
<div id="attachment_1232" class="wp-caption aligncenter" style="width: 660px"><a rel="attachment wp-att-1232" href="http://www.fishing.org.pl/30-te-mistrzostwa-swiata-w-wedkarstwie-muchowym/2010-06-003/"><img class="size-full wp-image-1232" title="2010-06-003" src="http://www.fishing.org.pl/wp-content/uploads/2010/06/2010-06-003.jpg" alt="" width="650" height="433" /></a><p class="wp-caption-text">Jezior Myczkowce sektor II</p></div>
<div id="attachment_1233" class="wp-caption aligncenter" style="width: 660px"><a rel="attachment wp-att-1233" href="http://www.fishing.org.pl/30-te-mistrzostwa-swiata-w-wedkarstwie-muchowym/2010-06-004/"><img class="size-full wp-image-1233" title="2010-06-004" src="http://www.fishing.org.pl/wp-content/uploads/2010/06/2010-06-004.jpg" alt="" width="650" height="433" /></a><p class="wp-caption-text">Jezioro myczkowce sektor I</p></div>
<div id="attachment_1234" class="wp-caption aligncenter" style="width: 660px"><a rel="attachment wp-att-1234" href="http://www.fishing.org.pl/30-te-mistrzostwa-swiata-w-wedkarstwie-muchowym/2010-06-005/"><img class="size-full wp-image-1234" title="2010-06-005" src="http://www.fishing.org.pl/wp-content/uploads/2010/06/2010-06-005.jpg" alt="" width="650" height="433" /></a><p class="wp-caption-text">Zawodnik z Kanady</p></div>
<div id="attachment_1235" class="wp-caption aligncenter" style="width: 660px"><a rel="attachment wp-att-1235" href="http://www.fishing.org.pl/30-te-mistrzostwa-swiata-w-wedkarstwie-muchowym/2010-06-006/"><img class="size-full wp-image-1235" title="2010-06-006" src="http://www.fishing.org.pl/wp-content/uploads/2010/06/2010-06-006.jpg" alt="" width="650" height="433" /></a><p class="wp-caption-text">Australijczyk w akcji</p></div>
<div id="attachment_1236" class="wp-caption aligncenter" style="width: 660px"><a rel="attachment wp-att-1236" href="http://www.fishing.org.pl/30-te-mistrzostwa-swiata-w-wedkarstwie-muchowym/2010-06-007/"><img class="size-full wp-image-1236" title="2010-06-007" src="http://www.fishing.org.pl/wp-content/uploads/2010/06/2010-06-007.jpg" alt="" width="650" height="433" /></a><p class="wp-caption-text">Zawodnik z V-mistrzowskiego teamu Francji</p></div>
<div id="attachment_1237" class="wp-caption aligncenter" style="width: 660px"><a rel="attachment wp-att-1237" href="http://www.fishing.org.pl/30-te-mistrzostwa-swiata-w-wedkarstwie-muchowym/2010-06-008/"><img class="size-full wp-image-1237" title="2010-06-008" src="http://www.fishing.org.pl/wp-content/uploads/2010/06/2010-06-008.jpg" alt="" width="650" height="463" /></a><p class="wp-caption-text">Drużyny przed ceremonią dekoracji</p></div>
<div id="attachment_1238" class="wp-caption aligncenter" style="width: 660px"><a rel="attachment wp-att-1238" href="http://www.fishing.org.pl/30-te-mistrzostwa-swiata-w-wedkarstwie-muchowym/2010-06-009/"><img class="size-full wp-image-1238" title="2010-06-009" src="http://www.fishing.org.pl/wp-content/uploads/2010/06/2010-06-009.jpg" alt="" width="650" height="417" /></a><p class="wp-caption-text">Drużyny przed ceremonią dekoracji</p></div>
<div id="attachment_1255" class="wp-caption aligncenter" style="width: 660px"><a rel="attachment wp-att-1255" href="http://www.fishing.org.pl/30-te-mistrzostwa-swiata-w-wedkarstwie-muchowym/2010-06-011-2/"><img class="size-full wp-image-1255 " title="2010-06-011" src="http://www.fishing.org.pl/wp-content/uploads/2010/06/2010-06-0111.jpg" alt="" width="650" height="313" /></a><p class="wp-caption-text">Podium Drużynowe Muchowych Mistrzostw Świata 2010 od lewej V-mistrzowie Świata Team France, Mistrzowie Świata Team Czech Republic, II V-mistrzowei Świata Team Slovakia </p></div>
<div id="attachment_1239" class="wp-caption aligncenter" style="width: 660px"><a rel="attachment wp-att-1239" href="http://www.fishing.org.pl/30-te-mistrzostwa-swiata-w-wedkarstwie-muchowym/2010-06-010/"><img class="size-full wp-image-1239" title="2010-06-010" src="http://www.fishing.org.pl/wp-content/uploads/2010/06/2010-06-010.jpg" alt="" width="650" height="433" /></a><p class="wp-caption-text">Podium Indywidualne Muchowych Mistrzostw Świata 2010 od lewej V-mistrz Świata - Tomas Adam, Mistrz Świata - Chyba Pavel, II Vicemistrz Świata - Horsey John</p></div>
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;">
<p>Zdzisław Czekała</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.fishing.org.pl/30-te-mistrzostwa-swiata-w-wedkarstwie-muchowym/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>LEKCJA POKORY</title>
		<link>http://www.fishing.org.pl/lekcja-pokory/</link>
		<comments>http://www.fishing.org.pl/lekcja-pokory/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 04 Jun 2010 12:41:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadania]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.fishing.org.pl/?p=1209</guid>
		<description><![CDATA[Z środy na czwartek zaplanowaliśmy z kolegą nockę na Czarnej Sędziszowskiej. Pogoda przed wyjazdem nie rozpieszczała, ciemne chmury, delikatny deszcz. Ale co tam prawdziwi wędkarze łowią w każdych warunkach. Byliśmy umówieni na godzinę 19. Zapakowałem sprzęt, ubranie na deszcz,kalosze, parasolkę, grila i trochę ciepłych ubrań. Z środy na czwartek zaplanowaliśmy z kolegą nockę na Czarnej [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><img class="alignleft size-full wp-image-1225" style="margin-left: 10px; margin-right: 10px;" title="2010-06-002t" src="http://www.fishing.org.pl/wp-content/uploads/2010/06/2010-06-002t.jpg" alt="" width="100" height="100" />Z środy na czwartek zaplanowaliśmy z kolegą nockę na Czarnej  Sędziszowskiej. Pogoda przed wyjazdem nie rozpieszczała, ciemne chmury,  delikatny deszcz. Ale co tam prawdziwi wędkarze łowią w każdych  warunkach. Byliśmy umówieni na godzinę 19. Zapakowałem sprzęt, ubranie  na deszcz,kalosze, parasolkę, grila i trochę ciepłych ubrań.<span id="more-1209"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Z środy na czwartek zaplanowaliśmy z kolegą nockę na Czarnej   Sędziszowskiej. Pogoda przed wyjazdem nie rozpieszczała, ciemne chmury,   delikatny deszcz. Ale co tam prawdziwi wędkarze łowią w każdych   warunkach. Byliśmy umówieni na godzinę 19. Zapakowałem sprzęt, ubranie   na deszcz,kalosze, parasolkę, grila i trochę ciepłych ubrań.</p>
<p style="text-align: justify;">Rok temu  dostaliśmy nauczkę na nocce, musieliśmy się zwinąć o północy z zimna,  więc teraz już byliśmy przygotowani na wszystko. Z racji tego że nie  mogłem się wyrobić to po kumpla byłem o 19.20. Zacząłem nakręcać na jego  podwórku, wbijam wsteczny a tu auto nie chce jechać. Wychodzę, patrzę,  masakra, połowę przedniego koła znajduje się w ziemi, zakopałem się.  Kolega wychodzi próbuje wypchać ale zarzynam się jeszcze bardziej.  Dzwonimy po kumpla żeby nas linką pociągną jak na złość nie odbiera.  Wszystko próbuje nas powstrzymać przed wyjazdem na wymarzone rybki. Ale  nie łamiemy się, z pomocą przychodzi ojciec kolegi, w ruch idą łopaty,  deski i podnośnik. Jak na złość zaczyna jeszcze padać, z tych wszystkich  nerwów rozwaliłem jeszcze palca na podnośniku. Po mękach udaje i się  wyjechać, myjemy ręce, pakujemy się do auta i jedziemy z godzinnym  opóźnieniem. Na łowisko mamy jakieś 30km. Gdy już jesteśmy okazuje się  że najlepsze miejsca są zajęte, ludzi sporo trudno gdzieś trzeba się  rozłożyć, na szczęście nie pada . Przed 21 rozkładamy sprzęt do wody  wędrują 2 gruntówki z kukurydzą na karpia, jedna z rosówką i jedna z  pękiem czerwonych na węgorza. Zaczyna się ścieniać, na niebie chmury ale  bardzo ciepło.</p>
<p style="text-align: justify;">
<div id="attachment_1226" class="wp-caption aligncenter" style="width: 660px"><img class="size-full wp-image-1226" title="2010-06-002" src="http://www.fishing.org.pl/wp-content/uploads/2010/06/2010-06-002.jpg" alt="" width="650" height="488" /><p class="wp-caption-text">fot. krawiec</p></div>
<p style="text-align: center;">
<p style="text-align: justify;">Na wędkach cisza. Około 22 rozpalam grila wrzucam  coś  na ząb i siedzimy dalej. Kiełbaski dochodzą, przerzut zestawów i  bierzemy się za jedzenie. Na niebie zaczynają pojawiać się gwiazdy, lecz  robi się chłodniej. Siedzimy sobie, jemy, i rozmawiamy to o rybach to o  życiu, Godziny mijają, co jakiś czas odwiedza nas kolega z sąsiedniego  stanowiska, jak się okazuję zna też PSW, wymieniamy parę słów. Na  sygnalizatorach cisza jak makiem zasiał u sąsiada też nie dzieje się  nic. Robi się coraz zimniej zakładamy na siebie kolejne warstwy ubrań i  siedzimy dalej.</p>
<p style="text-align: justify;">Sen coraz bardziej ogarnia. O godzinie 4 zaczyna się już  robić jasno, przerzut zestawów i nic. Jesteśmy już dość mocno  poirytowani z braku brań ale plan był posiedzieć do 8 rano. Po 4  zaczynają zjeżdżać na łowisko nowi wędkarze. Słońce powoli wstaję,  stoimy poubierani „na zimowo” a brzegiem jedzie sobie rowerkiem wędkarz w koszulce z  krótkim rękawkiem BBBRRR, myślę sobie samobójca. Nadal nic nie bierze,  zwijam jedną gruntówkę i rozkładam odległościówkę, efekt dwie płotki  wielkie jak palec. Słońce ładnie świeci, dochodzi godzina 7, powoli  zaczynamy się pakować, stoimy już u góry przy aucie ostatnie spojrzenie  na piękną wodę oświetloną promieniami porannego słońca ale, jakże  trudną. Wypad uważam za dobrą lekcję pokory i czas pełen przygód.</p>
<p style="text-align: justify;">maju454</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.fishing.org.pl/lekcja-pokory/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>CZARNA SĘDZISZOWSKA</title>
		<link>http://www.fishing.org.pl/czarna-sedziszowska/</link>
		<comments>http://www.fishing.org.pl/czarna-sedziszowska/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 25 May 2010 07:51:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadania]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.fishing.org.pl/?p=1179</guid>
		<description><![CDATA[Jak to z kobietami bywa, po wstępnej ekscytacji i zauroczeniu, przychodzi chwila kiedy trzeba się zastanowić czy to jest właśnie "TO". Człowiek nie śpi nocą, nie może pracować dniem... myśli tylko czy było warto. Zaryzykowałem. Cały tydzień podchodów, codzienne odwiedziny (w sklepie wędkarskim)... było warto. Kiedyś ktoś bardzo mądry powiedział: "Jeżeli zadbasz o wodę to [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><img class="alignleft size-full wp-image-1195" style="margin-left: 10px; margin-right: 10px;" title="2010-05-019t" src="http://www.fishing.org.pl/wp-content/uploads/2010/05/2010-05-019t.jpg" alt="" width="100" height="100" />Jak to z kobietami bywa, po wstępnej ekscytacji i zauroczeniu, przychodzi chwila kiedy trzeba się zastanowić czy to jest właśnie "TO". Człowiek nie śpi nocą, nie może pracować dniem... myśli tylko czy było warto. Zaryzykowałem. Cały tydzień podchodów, codzienne odwiedziny (w sklepie wędkarskim)... było warto. Kiedyś ktoś bardzo mądry powiedział: "Jeżeli zadbasz o wodę to woda zadba o Ciebie"... zadbała! Z kobietami jak z rybkami ;)<span id="more-1179"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Jak to z kobietami bywa, po wstępnej ekscytacji i zauroczeniu, przychodzi chwila kiedy trzeba się zastanowić czy to jest właśnie "TO". Człowiek nie śpi nocą, nie może pracować dniem... myśli tylko czy było warto. Zaryzykowałem. Cały tydzień podchodów, codzienne odwiedziny (w sklepie wędkarskim)... było warto. Kiedyś ktoś bardzo mądry powiedział: "Jeżeli zadbasz o wodę to woda zadba o Ciebie"... zadbała! Z kobietami jak z rybkami ;)</p>
<p style="text-align: justify;">Po zwalającym z nóg tygodniu i szybkim uwinięciu się z piątkiem zapakowaliśmy golfa po podsufitkę i ruszyliśmy nad wodę. Telefon od Piotra: "Zatoka zajęta!" Fuuuuuu... jedyne miejsce które mieliśmy rozpracowane... no trudno. Nie w takich sytuacjach człowiek musiał sobie jakoś poradzić. W chwili kiedy zobaczyliśmy lustro wody wyłaniające się zza drzew pierwszy uśmiech wolno rodził się. JESTEŚMY! Szybkie rozeznanie i podejmujemy decyzje. zatrzymujemy się przy pierwszym, wolnym miejscu pozwalającym na rozłożenie "domku nad wodą" (pozdrowienia dla Siksy ;) ) O dziwo kilka metrów od naszego poprzedniego stanowiska zwalnia się piękny placyk na którym zmieści się wszystko. Bomba!</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="htt"><img class="aligncenter size-full wp-image-1180" title="2010-05-010" src="http://www.fishing.org.pl/wp-content/uploads/2010/05/2010-05-010.jpg" alt="" width="650" height="486" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Znosimy sprzęt. Idzie opornie... no ale przy takim widoku... nawet nie poczułem, że się zaśliniłem. Cudownie jest! Domek - check, grill - check, fotele - check... na resztę przyjdzie czas. Dłuższa chwila pogaduchy, zimne piwko i zmęczenie po całym tygodniu gdzieś się ulatnia. Na pierwszy ogień, poza kaszanką z Lewiatania idzie spinning i duża guma. Daleki rzut i guma opada... opada... opada... opada... co jest!?  Jesteśmy kilka metrów obok miejsca z poprzedniego tygodnia i przed sobą mamy wielki dół! Czarna mnie zadziwiła po raz pierwszy. Sądowanie dna i znaleźliśmy kilka metrów ładnego blatu z roślinnością, pozostałość po dużej wyspie na środku zatoki i stromy stok w stronę brzegu. Podstawa już jest. Czas się zbroić. Zapach zanęty, kukurydzy i kolendry miesza się w powietrzu z zapachem mięska z grilla. Po obiadku zaczynamy. Początki nie były obiecujące. Pojedyncze brania drobnicy na białe robaki i pinkę, kukurydza całkowicie zawiodła. Donęcamy i czekamy na wyniki. Do wieczora spławiki nabierają wprawy w ostrym nurkowaniu za sprawą okoni (do 30cm).</p>
<p style="text-align: justify;"><img class="aligncenter size-full wp-image-1182" title="2010-05-011" src="http://www.fishing.org.pl/wp-content/uploads/2010/05/2010-05-011.jpg" alt="" width="650" height="341" /></p>
<p style="text-align: justify;"><img class="aligncenter size-full wp-image-1183" title="2010-05-012" src="http://www.fishing.org.pl/wp-content/uploads/2010/05/2010-05-012.jpg" alt="" width="650" height="348" /></p>
<p style="text-align: justify;">Zapada zmrok. Zwijam odległościówkę i odpoczywam. Piotrek w tym czasie zmienia kija i montuje przydennego szperacza. Mały koszyk i czerwone robaki... może posmakuje większemu pasiakowi. Rzut blisko brzegu i czekamy. Po dłuższej chwili i kolejnej opowieści o wielkich rybach klips strzela i sygnalizator wyje. Zacięcie. Kij lekko przygięty ale nie pulsuje. Masz coś? Nie... a może... nie... o kurde mam... nie. Dopiero przy brzegu krótki odjazd i dziwna praca kija wskazuje na "coś". W tym momencie Czarna zadziwiła mnie po raz drugi. Na czerwonego robaka, w tym samym miejscu gdzie przed kilkoma chwilami skubały okonie skusił się węgorz.</p>
<p style="text-align: justify;"><a rel="attachment wp-att-1184" href="http://www.fishing.org.pl/czarna-sedziszowska/2010-05-013/"><img class="aligncenter size-full wp-image-1184" title="2010-05-013" src="http://www.fishing.org.pl/wp-content/uploads/2010/05/2010-05-013.jpg" alt="" width="650" height="486" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Pierwszy raz w życiu widziałem ten gatunek. Piękny!. Piotrek zakłada jeszcze jednego czerwonego i nad ranem znów mały węgorz wyprzedza okonia na zakręcie.</p>
<p style="text-align: justify;"><img class="aligncenter size-full wp-image-1185" title="2010-05-014" src="http://www.fishing.org.pl/wp-content/uploads/2010/05/2010-05-014.jpg" alt="" width="650" height="486" /></p>
<p style="text-align: justify;">Następny rzut i... kiełb. Przeżywam szok. Jestem pod wrażeniem rybostanu zbiornika. Czarna zadziwiła mnie po raz trzeci. Po tym wydarzeniu już nie mogłem usiedzieć. Ogległościówka poszła w ruch. Łowię płotki i płocie... ze wskazaniem na płocie i tak mija czas. Cudownie jest! Około południa dojeżdżają posiłki z Rzeszowa, Tomaszowa Lubelskiego i Stalowej Woli. Chłopaki montują feedery a ja zostaje przy mojej ukochanej nowej znajomej i łowię delikatnie. Oni łowią czterdziestocentymetrowe karpiki i leszcze a mój spławik stoi jak zaczarowany. Korzystając z chwili przestoju prostuje kości. Chłopaki rozpakowują zapasy i rozpalają grilla. PIK! Sygnalizator informuje o kolejnym skubnięciu. Branie jest bardzo delikatne i dopiero po chwili zdecydowanie wyje. Zacięcie. Kij pracuje rytmicznie i mocno pulsuje. Pod powierzchnią widać biały bok lesz... sandacza!? Na białe robaki... w środku dnia. Łapie się za głowę... po raz czwarty. Sandacz lekko ponad 45cm.</p>
<p style="text-align: justify;"><img class="aligncenter size-full wp-image-1186" title="2010-05-015" src="http://www.fishing.org.pl/wp-content/uploads/2010/05/2010-05-015.jpg" alt="" width="650" height="486" /></p>
<p style="text-align: justify;">Trzeba będzie wrócić tu jesienią. Dołącza do nas kolejny zawodnik. Filip, syn Piotrka. Przyjechał potrenować przed zawodami z okazji dnia dziecka... a wypunktował wszystkich. Karpik za karpikiem. Cudowny widok kiedy syn dzieli pasje z ojcem.</p>
<p style="text-align: justify;"><img class="aligncenter size-full wp-image-1192" title="2010-05-017" src="http://www.fishing.org.pl/wp-content/uploads/2010/05/2010-05-017.jpg" alt="" width="650" height="459" /></p>
<p style="text-align: justify;"><img class="aligncenter size-full wp-image-1193" title="2010-05-018" src="http://www.fishing.org.pl/wp-content/uploads/2010/05/2010-05-018.jpg" alt="" width="650" height="440" /></p>
<p style="text-align: justify;">Filip siedział całą noc przy wędkach. Podpatrywał. Zadziwiające jest to jak szybko uczył się i dawało mu to rezultaty. W fantastycznej atmosferze przywitaliśmy kolegów z SSR... chyba tak im się u nas spodobało, że odwiedzili nas również następnego dnia. W niedziele zaczęło wiać i ryby przesunęły się w kierunku brzegu. Były drobne ale brały na tyle ochoczo, że nie odkładałem kija na podpórki.</p>
<p style="text-align: justify;"><a rel="attachment wp-att-1194" href="http://www.fishing.org.pl/czarna-sedziszowska/2010-05-019/"><img class="aligncenter size-full wp-image-1194" title="2010-05-019" src="http://www.fishing.org.pl/wp-content/uploads/2010/05/2010-05-019.jpg" alt="" width="550" height="650" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Zabawa była przednia aż do późnego popołudnia. Szara rzeczywistość dała o sobie znać sygnałem nadchodzącego połączenia i powoli zaczęliśmy pakować manatki. Kolejny cudowny weekend. Cudowny bo kto potrafi zadbać o wodę zdziwi się jak wielce może ona się odwdzięczyć. Jak kobieta. Bo z kobietami jak z rybkami ;)</p>
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;">Gochu</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.fishing.org.pl/forum/showthread.php?t=404&amp;p=6782">Komentarze do artykułu</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.fishing.org.pl/czarna-sedziszowska/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>ABC WĘDKARSTWA MUCHOWEGO. CZĘŚĆ IV &#8211; ZACIĘCIE I HOL</title>
		<link>http://www.fishing.org.pl/abc-wedkarstwa-muchowego-zaciecie-i-hol/</link>
		<comments>http://www.fishing.org.pl/abc-wedkarstwa-muchowego-zaciecie-i-hol/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 24 May 2010 12:33:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[sztuczna mucha]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.fishing.org.pl/?p=1160</guid>
		<description><![CDATA[Nauczyliśmy się już odpowiednio suszyć muszki, właściwie je podawać i prowadzić. Rybki zbierają naszą przynętę tworząc piękne kręgi na wodzie. Szybko i mocno zacinamy i … a to obetniemy muszkę lub małą rybkę wyrwiemy z wody w powietrze, a to nie poczujemy nic, a innym razem rybka nam spadnie po kilku sekundach lub podczas holu. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><img class="alignleft size-full wp-image-1161" style="margin-left: 10px; margin-right: 10px;" title="2010-05-009t" src="http://www.fishing.org.pl/wp-content/uploads/2010/05/2010-05-009t.jpg" alt="" width="100" height="100" />Nauczyliśmy się już odpowiednio suszyć muszki, właściwie je podawać i  prowadzić. Rybki zbierają naszą przynętę tworząc piękne kręgi na wodzie.  Szybko i mocno zacinamy i … a to obetniemy muszkę lub małą rybkę  wyrwiemy z wody w powietrze, a to nie poczujemy nic, a innym razem rybka  nam spadnie po kilku sekundach lub podczas holu.<span id="more-1160"></span>
<p style="text-align: justify;">Nauczyliśmy się już odpowiednio suszyć muszki, właściwie je podawać i   prowadzić. Rybki zbierają naszą przynętę tworząc piękne kręgi na wodzie.   Szybko i mocno zacinamy i … a to obetniemy muszkę lub małą rybkę   wyrwiemy z wody w powietrze, a to nie poczujemy nic, a innym razem rybka   nam spadnie po kilku sekundach lub podczas holu.Tylko czasem uda się coś wyholować. Jak prawidłowo zaciąć by nie stracić  muszki lub ryby (UWAGA 100% ryb nigdy nie uda się zapiąć i wyholować).</p>
<p style="text-align: justify;">Po pierwsze musimy pozbyć się nawyku mocnego i obszernego zacinania,  łowiąc na muchę wystarczy płynnym ruchem wędziska naprężyć linkę, a jej  masa i bezwładność dokona reszty, po drugie nauczmy się zacinać z  „ręki”, a nie z kołowrotka. Aby móc zacinać z ręki linkę musimy  przełożyć przez palec środkowy lub wskazujący ręki trzymającej wędzisko.  W momencie zacięcia blokujemy tym palcem linkę. Jedną z niedocenionych  ryb (do nauki zacinania) jest UKLEJKA, trenując na tej małej, szybkiej  rybce można wytrenować bardzo poprawne zacięcie muchówką. Rzecz polega  na tym aby po zacięciu uklejka pozostała w wodzie, a my nie straciliśmy z  nią kontaktu i wyholowali ją. Często spotkamy się z sytuacją,  szczególnie łowiąc klenie, lipienie, pstrągi, że po prawidłowym zacięciu  nie poczujemy najmniejszego kontaktu z rybą. W takim wypadku musimy dać  rybie czas na „zassanie” naszej przynęty i zaciąć z pewnym opóźnieniem,  najlepiej po prostu płynnie acz nieśpiesznie naprężyć cały zestaw.</p>
<p style="text-align: justify;">
<div id="attachment_1162" class="wp-caption aligncenter" style="width: 660px"><a rel="attachment wp-att-1162" href="http://www.fishing.org.pl/abc-wedkarstwa-muchowego-zaciecie-i-hol/2010-05-009/"><img class="size-full wp-image-1162" title="2010-05-009" src="http://www.fishing.org.pl/wp-content/uploads/2010/05/2010-05-009.jpg" alt="" width="650" height="432" /></a><p class="wp-caption-text">Hol ryby</p></div>
<p style="text-align: justify;">Hol  ryby: generalnie podobny jak w innych metodach (kontakt z rybą jej  zmęczenie itp.) podstawową różnicą jest to, że sporadycznie odbywał  będzie się z kołowrotka najczęściej będziemy wybierać linkę dłonią  odkładając ją po prostu do wody. Poprawność i płynność holu uzyskujemy  dzięki temu że linkę mamy przełożoną pod palec środkowy lub wskazujący  ręki która trzyma wędzisko co daje nam możliwość blokowania lub  popuszczania linki. Ważnym elementem holu jest niedopuszczenie lub  ograniczenie „młynkowania” lub wyskakiwania ryb, uzyskujemy to poprzez  „położenie” wędziska w bok na wodzie. Niezależnie od kąta wędki względem  wody starajmy się aby kąt pomiędzy wędką, a linką w jak największym  stopniu pozwalał na wykorzystanie parametrów wędki (najlepiej 90o).  Lądowanie do podbieraka powinno zakończyć poprawny hol, najszybciej i  najbezpieczniej podebrać rybę spływającą w kierunku podbieraka, a więc  zmęczoną już trochę rybę warto podholować powyżej swojego stanowiska lub  samemu zejść poniżej, wyłożyć ją na wodzie i płynnym ślizgiem  naprowadzić na przygotowany podbierak</p>
<p style="text-align: justify;">Zdzisław Czekała</p>
<p style="text-align: justify;">
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.fishing.org.pl/abc-wedkarstwa-muchowego-zaciecie-i-hol/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>PODKARPACIE POD WODĄ</title>
		<link>http://www.fishing.org.pl/podkarpacie-pod-woda/</link>
		<comments>http://www.fishing.org.pl/podkarpacie-pod-woda/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 20 May 2010 06:27:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.fishing.org.pl/?p=1155</guid>
		<description><![CDATA[Powódź na Podkarpaciu, zdjęcia, filmy oraz  informacje  z zalanych terenów  na naszym forum - KLIKNIJ.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft size-full wp-image-1156" style="margin-left: 10px; margin-right: 10px;" title="2010-05-008" src="http://www.fishing.org.pl/wp-content/uploads/2010/05/2010-05-008.jpg" alt="" width="100" height="100" />Powódź na Podkarpaciu, zdjęcia, filmy oraz  informacje  z zalanych terenów  na naszym <a href="http://www.fishing.org.pl/forum/showthread.php?t=394&amp;page=1">forum - KLIKNIJ</a>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.fishing.org.pl/podkarpacie-pod-woda/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>ZDRADA</title>
		<link>http://www.fishing.org.pl/zdrada/</link>
		<comments>http://www.fishing.org.pl/zdrada/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 18 May 2010 15:14:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadania]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.fishing.org.pl/?p=1123</guid>
		<description><![CDATA[Od pewnego czasu biłem się z myślami... zdradzić czy nie zdradzić... Widziałem że ta druga jest dla mnie czymś nowym, jeszcze nieodkrytym. Widziałem, że przy niej mogę odpocząć... I stało się koledzy! Ten weekend spędziłem przy odległościówce na Czarnej Sędziszowskiej a kije spinningowe zostały w samochodzie... i chyba do jesiennych wiślanych koguto-sandaczy tak zostanie. Od [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><a rel="attachment wp-att-1148" href="http://www.fishing.org.pl/zdrada/2010-05-006/"><img class="alignleft size-full wp-image-1148" style="margin-left: 10px; margin-right: 10px;" title="2010-05-006" src="http://www.fishing.org.pl/wp-content/uploads/2010/05/2010-05-006.jpg" alt="" width="100" height="100" /></a>Od pewnego czasu biłem się z myślami... zdradzić czy nie zdradzić...  Widziałem że ta druga jest dla mnie czymś nowym, jeszcze nieodkrytym.  Widziałem, że przy niej mogę odpocząć... I stało się koledzy! Ten  weekend spędziłem przy odległościówce na Czarnej Sędziszowskiej a kije  spinningowe zostały w samochodzie... i chyba do jesiennych wiślanych  koguto-sandaczy tak zostanie. <span id="more-1123"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Od pewnego czasu biłem się z myślami... zdradzić czy nie zdradzić...   Widziałem że ta druga jest dla mnie czymś nowym, jeszcze nieodkrytym.   Widziałem, że przy niej mogę odpocząć... I stało się koledzy! Ten   weekend spędziłem przy odległościówce na Czarnej Sędziszowskiej a kije   spinningowe zostały w samochodzie... i chyba do jesiennych wiślanych   koguto-sandaczy tak zostanie.</p>
<p style="text-align: justify;">Myślałem: początki będą trudne... trzeba  będzie zadowolić się płotkami a z doświadczeniem przyjdą większe ryby...  ale wyszło inaczej. Warto czasami spróbować czegoś nowego, świeżego bo  albo da nam to większa frajdę ( a o to w naszej pasji chodzi ) albo  utwierdzi, że to nie dla nas i wrócimy do tego co było wcześniej... nie  ważne czy chodzi o kobiety czy o metody wędkowania. Najlepiej połączyć jedno z drugim... i w ten oto magiczny sposób  znalazłem się z moją kobieta i znajomymi z pracy na weekendowym wypadzie  nad wodę.</p>
<p style="text-align: justify;"><img class="aligncenter size-full wp-image-1141" title="2010-05-004" src="http://www.fishing.org.pl/wp-content/uploads/2010/05/2010-05-004.jpg" alt="" width="650" height="414" /></p>
<p style="text-align: justify;">Początkowo mieszane uczucia ze względu na prognozy. Gdy  dojeżdżaliśmy na miejsce niebo było czarne jak smoła ale nie padało wiec  doszliśmy do wniosku ze rozbijemy tylko altankę (na wszelki wypadek) i  rozpalimy grilla a całą resztę łącznie z namiotami rano. Przy tych  wszystkich smakołykach i piwku siedziało się przyjemnie ale troszkę za  długo bo obudziłem się dopiero o 5. Na sąsiednie stanowiska już powoli  zjeżdżali wędkarze a ja wbiłem się z małą zatoczkę i po chwili  gruntowania pierwszy spławik stanął kilka metrów od brzegu a kij na  podpórkach. Kilka sekund później, rozkładając fotel zauważyłem kątem oka  przechyloną antenkę spławika... przejechał kilkanaście  centymetrów i  znikł. zacięcie. kij pięknie się wygiął a ryba biła w dno i tak po kilku  minutach zobaczyłem w wodzie ładnego lina (pierwszy raz od kilku lat).  Pięknie walczył na delikatnym zestawie... inaczej niż okoń. Plus dla  odległościówki! Rybka wraca do wody a chwile później spławik... 1,5m  niżej na haczyku tym razem dwa czerwone robaczki ;) Długo nie czekam, zdecydowane  branie, zacięcie i dla porównania pięknie wybarwiony okoń. Już nie  walczył tak samo jak lin... Plus dla lina i kolejny dla odległościówki! :D</p>
<p style="text-align: justify;">Rozkładam fotel,  przygotowuje stanowisko tak żeby mieć wszystko pod ręką i łowie dalej...  głownie płocie i leszczyki. Z każdą godzina brania są coraz słabsze a  wiatr coraz mocniejszy. Chwila przerwy na śniadanie przygotowane przez  jeszcze zaspanych kompanów. Zmieniam spławiki stałe na waglery a na  haczyki idzie kukurydza (która zresztą później okazałą się przynętą  nr1). Nawet nie wiem kiedy moja kobieta doskoczyła do wędki (nigdy  wcześniej nie miała wędki w dłoni) i sprawnie zacięła kolejną rybkę,  karpika ok. 35cm. Sprawiło jej to tyle radochy że do końca dnia nie  odeszła od wędek. Chyba szykuje mi się kolejny wydatek :P.</p>
<p style="text-align: justify;">Brania  ucichły kolo 10. O 11 w ruch poszła zanęta z magicznym dodatkiem mojego  kolegi. Dosłownie z zegarkiem w reku 2 minuty po wrzuceniu zanęty do  wody spławiki ożyły. Płocie, leszcze, karpie no bardziej karpiki max  40cm, liny i rybka która przeniosła mnie w sentymentalną podróż na  Zamojszczyzne (jeszcze przed spiętrzeniem wody w Nieliszu) czyli  karaś... cudownie jest! Kolejny wielki plus dla odległościówki i  kukurydzy!</p>
<p style="text-align: justify;"><a rel="attachment wp-att-1145" href="http://www.fishing.org.pl/zdrada/2010-05-005-2/"><img class="aligncenter size-full wp-image-1145" title="2010-05-005" src="http://www.fishing.org.pl/wp-content/uploads/2010/05/2010-05-0051.jpg" alt="" width="650" height="447" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Łowimy tak cały dzień z małymi przerwami na posiłek, popitek i  rozkładanie reszty naszych rzeczy. Wiatr kreci co chwile z innej strony.  Dopiero bliżej wieczora ustępuje i robi się cicho. Przygotowuje  wszystko do nocnego łowienia, zakładam świetliki na waglery i czekam na  zmrok. Niestety razem z nim przyszło bezrybie i deszcz. Sen jest  silniejszy. O północy składam wędki, przytulam się do kobiety i śpię do  4. Musiałem mieć mocny sen bo przegapiłem zjawisko wędkarskie jakiego  bardzo rzadko w swoim życiu miałem okazję doświadczyć... PSR! Szkoda.</p>
<p style="text-align: justify;">Poranek jest już bardzo nieprzyjemny. Całkowita zmiana pogody, jednolity  mocny deszcz... dobrze, że nie wiało zbyt mocno i dało się wytrzymać.  Rybki też odczuły tą zmianę aury i przestały współpracować. Jeden tylko  karpik skusił się na kukurydzę ale za to grubasek :D Pulę złowionych ryb  zamknął mały okonek a my zaczęliśmy się zastanawiać jak to zrobić żeby  wszystko poskładać i pozostać suchym. Nie udało się i to była wg. mnie  jedyna rzecz na tym wyjeździe, która nam nie wyszła tak jak planowaliśmy</p>
<p>Wyjazd rewelacja. Rybki dopisały, pogoda można powiedzieć też (jakimś  cudem utrzymała się aż do niedzieli) Moja kobieta złapała bakcyla a ja  już myślę o piątku, Czarnej i mojej nowopoznanej, pięknej  odległościówce...</p>
<p style="text-align: center;">
<p>Gochu</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.fishing.org.pl/zdrada/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>STAWY RZEMIEŃ</title>
		<link>http://www.fishing.org.pl/stawy-rzemien/</link>
		<comments>http://www.fishing.org.pl/stawy-rzemien/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 20 Apr 2010 18:22:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[łowisko]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.fishing.org.pl/?p=1045</guid>
		<description><![CDATA[Witam wszystkich miłośników moczenia kijów. Chciałbym Wam dziś przybliżyć kompleks stawów PZW w miejscowości Rzemień nieopodal Mielca. Stawy stare jak świat, pamiętam je jeszcze dobrze za czasów dzieciństwa. Położone nieopodal drogi Mielec-Dębica, na skraju lasu tworzą bardzo dobrze funkcjonujące zbiorniczki wodne w ilości 5 sztuk. Witam wszystkich miłośników moczenia kijów. Chciałbym Wam dziś przybliżyć kompleks [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-1051" style="margin-left: 10px; margin-right: 10px;" title="2010-04-032" src="http://www.fishing.org.pl/wp-content/uploads/2010/04/2010-04-032-100x100.jpg" alt="" width="100" height="100" />Witam wszystkich miłośników moczenia kijów. Chciałbym Wam dziś przybliżyć kompleks stawów PZW w miejscowości Rzemień nieopodal Mielca. Stawy stare jak świat, pamiętam je jeszcze dobrze za czasów dzieciństwa. Położone nieopodal drogi Mielec-Dębica, na skraju lasu tworzą bardzo dobrze funkcjonujące zbiorniczki wodne w ilości 5 sztuk.</p>
<p><span id="more-1045"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Witam wszystkich miłośników moczenia kijów. Chciałbym Wam dziś przybliżyć kompleks stawów PZW w miejscowości Rzemień nieopodal Mielca. Stawy stare jak świat, pamiętam je jeszcze dobrze za czasów dzieciństwa. Położone nieopodal drogi Mielec-Dębica, na skraju lasu tworzą bardzo dobrze funkcjonujące zbiorniczki wodne w ilości 5 sztuk. Można w nich odnaleźć prawie każdy gatunek ryb żyjący w wodach stojących. Biała ryba to głównie karpik, amur, płoć i niewielkie ilości lina, leszcza i karasia. Ciemną stronę mocy reprezentuje wszędobylski szczupak, sandacz, okoń oraz wąsaty sum. Na wjeździe na teren łowiska można popatrzyć na rekordowe okazy rybek wyciągniętych ostatnimi czasy na stawach w Rzemieniu.</p>
<p style="text-align: justify;">Staw nr 1 - łowisko specjalne. Miejsce które najbardziej lubię za drapieżniki w nim występujące. W w tym najmniejszym z wszystkich 5ciu zbiorników jest całkiem dużo szczupaka. Zdarza się większy sandacz oraz sumy i okonie. Głębokość maksymalna jest niewielka i sięga ok 2metrów. Podobnie jest zresztą na wszystkich stawikach. Są one dosyć płytkie. Wymarzone miejsce na woblerki i obrotówki. Można też powalczyć z żywcem lub klasycznie z gruntówką na karpiki. W zeszłym roku do stawu zostały wpuszczone pstrągi ale mimo iż łowiłem tam dosyć często nie udało mi się żadnego wypatrzyć. Spiningistom polecam głównie najdalej oddaloną część jeziorka.</p>
<div id="attachment_1047" class="wp-caption aligncenter" style="width: 610px"><a rel="attachment wp-att-1047" href="http://www.fishing.org.pl/stawy-rzemien/2010-04-028/"><img class="size-full wp-image-1047" title="2010-04-028" src="http://www.fishing.org.pl/wp-content/uploads/2010/04/2010-04-028.jpg" alt="" width="600" height="800" /></a><p class="wp-caption-text">Staw nr 1</p></div>
<p style="text-align: justify;">Staw nr 2 - łowisko specjalne. Zbiornik o wiele większy od 1ki ale dalej ustępujący wielkości numerowi 3. W zbiorniku o także niewielkiej głębokości i mulistym dnie występuje duża populacja karpia oraz płoci i amurka. W zeszłym sezonie zdarzyło się też kilkanaście szczupaczków ale głównie ryby niewymiarowe. Staw tak samo jak numer jeden jest położony obok asfaltowej drogi dojazdowej i jest od "1" oddzielony wąskim pasem ziemi. Świetna miejscówka, kiedy ryby nie biorą na jednym - zawsze można spróbować na drugim. Na końcu drogi w okresie wakacyjnym funkcjonuje sklepik, jest też Hotel i Restauracja. Można wypożyczyć konika i sobie pohasać o ile kogoś to interesuje. W grę wchodzi także wynajęcie domku na dłuższy okres czasu. Za standardy nie ręczę bo ostatnio byłem w nich ponad 10 lat temu. Miejsca do wędkowania jest bardzo dużo.</p>
<div id="attachment_1048" class="wp-caption aligncenter" style="width: 660px"><img class="size-full wp-image-1048" title="2010-04-029" src="http://www.fishing.org.pl/wp-content/uploads/2010/04/2010-04-029.jpg" alt="" width="650" height="488" /><p class="wp-caption-text">Staw nr 2</p></div>
<div id="attachment_1049" class="wp-caption aligncenter" style="width: 660px"><img class="size-full wp-image-1049" title="2010-04-030" src="http://www.fishing.org.pl/wp-content/uploads/2010/04/2010-04-030.jpg" alt="" width="650" height="488" /><p class="wp-caption-text">Staw nr 2</p></div>
<p style="text-align: justify;">Opłata za stawy 1 i 2 to 50zł za 8 złapanych i zabranych rybek. Mi np odpowiada to w 100% jako że ryb złowionych nie biorę toteż mogę za 50zł łowić sobie cały roczek. Jest oczywiście możliwość wykupienia licencji jedno dniowej jak i całego roku. Licencję wykupuje się w Mielcu w sklepie wędkarskim "GAZOS" ( Google pomoże ).</p>
<p style="text-align: justify;">Staw nr 3 - łowisko ogólno-dostępne. W czasie sezonu letniego niestety okupowane przez plażowiczy i uciekinierów od zgiełku miasta. Woda często bywa przybrudzona i jest chyba najpłytsza. Mimo iż zbiornik na pierwszy rzut oka wydaje się bardzo duży miejsc do połowu jest niewiele. Wędkarze okupują stanowiska wzdłuż asfaltowej drogi oraz cały zachodni brzeg gdzie beż wątpienia jest najgłębiej. Staw numer trzy był chyba najbardziej obfity w duże sztuki każdego gatunku. Niestety kilka lat temu zbiorniki 2 i 3 zostały przytrute i masa ryb wyginęła w tym węgorz oraz sandacz. Tak czy siak jeżeli ktoś ma ochotę na bezstresowego karpika bądź szczupaczka miejsce jak najbardziej ok.</p>
<div id="attachment_1050" class="wp-caption aligncenter" style="width: 660px"><img class="size-full wp-image-1050" title="2010-04-031" src="http://www.fishing.org.pl/wp-content/uploads/2010/04/2010-04-031.jpg" alt="" width="650" height="488" /><p class="wp-caption-text">Szczupły z &quot;trójki&quot;</p></div>
<div id="attachment_1051" class="wp-caption aligncenter" style="width: 660px"><a rel="attachment  wp-att-1051" href="http://www.fishing.org.pl/stawy-rzemien/2010-04-032/"><img class="size-full wp-image-1051" title="2010-04-032" src="http://www.fishing.org.pl/wp-content/uploads/2010/04/2010-04-032.jpg" alt="" width="650" height="433" /></a><p class="wp-caption-text">Staw  nr 3</p></div>
<div id="attachment_1052" class="wp-caption aligncenter" style="width: 660px"><img class="size-full wp-image-1052" title="2010-04-033" src="http://www.fishing.org.pl/wp-content/uploads/2010/04/2010-04-033.jpg" alt="" width="650" height="433" /><p class="wp-caption-text">Staw nr 3</p></div>
<p style="text-align: justify;">Staw nr 4 - Najtrudniejsze i najbadziej zarośnięte łowisko w Rzemieniu. Miejsc do połowu jest niewiele bo ok 10 ale zbiorniczek potrafi się zrewanżować największą rybką. Wszędzie pełno jest trzciny i zaczepów. Na środku znajduje się także tak zwana "ptasia wyspa" na której zalęgły się wszelkiego rodzaju ptaki od łabędzie po myszołowy. Sprawę utrudnia także samo ułożenie stawu który ze wszystkich stron jest odsłonięty na wiatr. Nie mniej jednak dobry grunciarz potrafi wyciągnąć tam piękne karpie. W zeszłym roku padł tam ponad metrowy szczupak. Jeżeli ryba nie ucieknie w wodorosty i trzcinę jest realna szansa na duży połów.</p>
<div id="attachment_1053" class="wp-caption aligncenter" style="width: 660px"><img class="size-full wp-image-1053" title="2010-04-034" src="http://www.fishing.org.pl/wp-content/uploads/2010/04/2010-04-034.jpg" alt="" width="650" height="433" /><p class="wp-caption-text">Staw nr 4</p></div>
<div id="attachment_1054" class="wp-caption aligncenter" style="width: 660px"><img class="size-full wp-image-1054" title="2010-04-035" src="http://www.fishing.org.pl/wp-content/uploads/2010/04/2010-04-035.jpg" alt="" width="650" height="433" /><p class="wp-caption-text">Staw nr 4</p></div>
<div id="attachment_1055" class="wp-caption aligncenter" style="width: 610px"><img class="size-full wp-image-1055" title="2010-04-036" src="http://www.fishing.org.pl/wp-content/uploads/2010/04/2010-04-036.jpg" alt="" width="600" height="900" /><p class="wp-caption-text">Autor nad &quot;czwórką&quot;</p></div>
<p style="text-align: justify;">Stawik numer pięć niestety pozostaje dla mnie na chwile obecną  tajemnicą. Został z tego co pamiętam oddany do użytku rok bądź dwa lata  temu i miałem okazję być na nim raz wyciągając 3 15cm szczupaczki. Na  pewno pływają w nim większe sztuki drapieżców jak i karpi ale na chwile  obecną jeszcze o wyczynie wyciągnięcia takowych nie słyszałem. Uwaga bo  miejsce dość zaczepowe.</p>
<p style="text-align: justify;">ŁukaszZ</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.fishing.org.pl/stawy-rzemien/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>WISŁOK W ZARZECZU</title>
		<link>http://www.fishing.org.pl/wislok-w-zarzeczu-przed-zlotem/</link>
		<comments>http://www.fishing.org.pl/wislok-w-zarzeczu-przed-zlotem/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 14 Apr 2010 15:51:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[wisłok]]></category>
		<category><![CDATA[zlot]]></category>
		<category><![CDATA[łowisko]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.fishing.org.pl/?p=932</guid>
		<description><![CDATA[Planowany wiosenny Zlot PSW odbędzie  się w pięknym miejscu – miejscu gdzie pierwszy raz byłem na rybach, gdzie złowiłem pierwsze ryby i krótkich spodenkach biegałem po rzece i w prądach łowiłem klenie na wiśnie i porzeczki. Planowany wiosenny Zlot PSW odbędzie  się w pięknym miejscu – miejscu gdzie pierwszy raz byłem na rybach, gdzie złowiłem [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><img class="size-thumbnail wp-image-921 alignleft" style="margin-left: 10px; margin-right: 10px;" title="2010-04-003" src="http://www.fishing.org.pl/wp-content/uploads/2010/04/2010-04-003-100x100.jpg" alt="" width="100" height="100" />Planowany wiosenny Zlot PSW odbędzie  się w pięknym miejscu – miejscu gdzie pierwszy raz byłem na rybach, gdzie złowiłem pierwsze ryby i krótkich spodenkach biegałem po rzece i w prądach łowiłem klenie na wiśnie i porzeczki.</p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-932"></span><br />
Planowany wiosenny Zlot PSW odbędzie  się w pięknym miejscu – miejscu gdzie pierwszy raz byłem na rybach, gdzie złowiłem pierwsze ryby, gdzie jeszcze w „trampkach” i krótki spodenkach biegałem po rzece i w prądach łowiłem klenie na wiśnie i porzeczki.</p>
<p style="text-align: justify;">Dla tych, którzy będą tam pierwszy raz  napisze kilka  zdań o tym jak wygląda rzeka w Zarzeczu, jakie ma miejscówki na  tym dość dobrze znanym mi odcinku – czyli od zakola powyżej mostu   do ujścia  oczyszczalni ścieków w Siedliskach. Do samego mostu można dojechać z dwóch stron. Od strony Tyczyna, przez Budziwój, Siedliska lub od strony Boguchwały – jadąc trasą z Rzeszowa w kierunku Bieszczad. W  poniższym linku podana jest dokładna  lokalizacja.<br />
<strong><a href="http://mapa.targeo.pl/Mapa_Polski,21,21.93740,49.95176?l=3f96380949f14a7e" target="_blank">http://mapa.targeo.pl/Mapa_Polski,21,21.93740,49.95176?l=3f96380949f14a7e</a></strong></p>
<p style="text-align: center;">
<object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="480" height="385" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/20-9NC1Faks&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x3a3a3a&amp;color2=0x999999" /><param name="allowfullscreen" value="true" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="480" height="385" src="http://www.youtube.com/v/20-9NC1Faks&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x3a3a3a&amp;color2=0x999999" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object></strong></p>
<p style="text-align: justify;">Do zakola, prądów i głębszej jamy  powyżej mostu można dojść na dwa sposoby. Prawą stroną rzeki, lub lewa  wychodząc na asfalt, mijając 3 domy i schodząc wydeptaną ścieżką po stromym zboczu nad samą wodę. Powyżej mostu jest zakole  zabezpieczone z prawej strony faszyną.  Miejsce dość często obstawione przez łowiących na  grunt. Kiedyś widziałem jak łowili tam ładne leszcze a dość często trafiały się też piękne brzany. Generalnie jest to głęboka rynna – do 2m pod prawym brzegiem, wypłycająca się do wewnętrznej zakola.</p>
<p style="text-align: justify;">
<div id="attachment_921" class="wp-caption aligncenter" style="width: 660px"><img class="size-full wp-image-921" title="2010-04-003" src="http://www.fishing.org.pl/wp-content/uploads/2010/04/2010-04-003.jpg" alt="" width="650" height="433" /><p class="wp-caption-text">Zakole powyżej mostu</p></div>
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;">Powyżej znajdują się progi skalne – szybki nurt, trudny do pokonania, miejsce gdzie czasem w lecie łowiłem klenie na„przytrzymanke” czy na spinning na woblera lub na wiśnię. Kiedyś – po jakiejś powodzi – złowiłem tam kilką pstrągów –  pewnie uciekinierów z hodowli. Powyżej progów znajduje się ładna bania ciągnąca się do kolejnego zakrętu przy lewym brzegu zabezpieczona faszyną, głęboka do 2,5m. Miejsce gdzie łowiłem głownie okonie, czasem trafił się ładny szczupak. Kolega złowił tam też sandacza na jakieś 50-60 cm.</p>
<p style="text-align: justify;">
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-922" title="2010-04-004" src="http://www.fishing.org.pl/wp-content/uploads/2010/04/2010-04-004.jpg" alt="" width="640" height="428" /></p>
<p style="text-align: justify;">Wracamy na most. Pod samym mostem między filarami przy lewym brzegu mamy głęboki wlew w którym zamieszkują całkiem spore brzany. Sam widziałem tam okazy 50-60 cm, co w połączeniu z bardzo dużym uciągiem wody, dawało przepiękny i bardzo długi obraz walki.</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-923" title="2010-04-005" src="http://www.fishing.org.pl/wp-content/uploads/2010/04/2010-04-005.jpg" alt="" width="650" height="436" /></p>
<p style="text-align: justify;">Poniżej mostu  prawy brzeg zabezpieczony jest faszyną. Miejsce wybitnie okoniowe, dla mnie mające szczególne znaczenie, gdyż tam złowiłem pierwszego w życiu bolenia a kolega – pierwszego w życiu sandacza. Aktualnie, pod lewym brzegiem przy niskich stanach wody robi się mała plaża. Jakieś 200m poniżej mostu, na środku rzeki jest wybudowana studnia !!! – na której zawisło już tyle przynęt, że należy na nią szczególnie uważać. Zważywszy że działa ona jak „hak” i zatrzymują się na niej wszelkiego typu gałęzie, drzewa, opony, siatki itp. Pomiędzy mostem a studnią często widywałem ludzi łowiących na spławik  klenie,  świnki i certy. Poniżej studni zaczyna się wypłacenie na którym w lecie „opalają” się klenie. Jako chłopak z kolegą stawaliśmy na początku tego wypłycenia i spuszczaliśmy  w dół Horneta Salmo lub wiśnię   i prawie każde przepuszczenie kończyło się atakiem ryby. W wyjątkowo ciepłe dni klenie „stały” pod prawym brzegiem, pod dużymi krzakami wierzb/wikliny, gdzie nurt jest bardzo szybki.</p>
<p style="text-align: justify;">Po wypłaceniu zaczyna się moje ulubione miejsce – „pole pod wierzbą” – charakterystyczne z tego względu, że rośnie nad nim na lewym brzegu ogromna wierzba widoczna także z mostu. Miejsce zaczynające się szybkim i głębokim wlewem pod lewym brzegiem. Później przechodzi w spokojna płań – dość mocno zamuloną przez co brodzenie jest dość nieprzyjemne. Lewy brzeg zabezpieczony jest faszyną - pod sama wierzbą około 3m.  Jest to miejsce gdzie na spławik  i grunt można śmiało łowić ładne okonie, grube klenie, ładne leszcze, płotki.</p>
<p style="text-align: justify;">
<div id="attachment_924" class="wp-caption aligncenter" style="width: 660px"><a rel="attachment wp-att-924" href="http://www.fishing.org.pl/przed-zlotem-wislok-w-zarzeczu/2010-04-006/"><img class="size-full wp-image-924" title="2010-04-006" src="http://www.fishing.org.pl/wp-content/uploads/2010/04/2010-04-006.jpg" alt="" width="650" height="436" /></a><p class="wp-caption-text">Pole pod wierzbą</p></div>
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;">Nad tym miejscem zawsze znęcam się z większą gumą lub woblerem, gdyż bardzo często trafiałem tam ładne szczupaki. Płań kończy się wypłyceniem z szybkim przelewem pod lewym brzegiem, który tworzy głęboką banie z prądami wstecznymi – gdzie o ile się ich nie wypłoszy można trafić ładne klenie. Od tego miejsca zaczyna się długi, płytki i spokojny odcinek Wisłoka.  Całość w dowolnym miejscu przy niskiej wodzie można śmiało pokonać w każdym miejscu w woderach. Odcinek ma około 300 metrów. Nigdy na tym odcinku nie złowiłem niczego innego jak okonia lub klenia. W letnie dni idąc ścieżką wzdłuż wysokiego prawego brzegu było widać tylko większe i mniejsze cienie kleni stojące przy brzegu.</p>
<p style="text-align: justify;">
<div id="attachment_925" class="wp-caption aligncenter" style="width: 660px"><img class="size-full wp-image-925" title="2010-04-007" src="http://www.fishing.org.pl/wp-content/uploads/2010/04/2010-04-007.jpg" alt="" width="650" height="435" /><p class="wp-caption-text">wypłycenie</p></div>
<p style="text-align: center;">
<p style="text-align: justify;">Mniej więcej w połowie tej spokojnej płani przy prawym brzegu rośnie ładna wierzba, pod którą jest seria gliniastych, głębokich dołków zamieszkiwanych przez ładne okonie. Jesienią, podczas koleżeńskich zawodów wyciągałem z nich średnio na 10 rzutów 7-8 małych okoni,  prawie zawsze wisiał jakiś na końcu żyłki. Wtedy generalnie był dobry dzień. W ciągu 5-6h łowienia, od mostu do „bani za kościołem w Siedliskach (bania topielca) wyciągnąłem z 50 okoni, 4 klenie i jednego szczupaka. Wypłycenie kończy się przelewem pod lewym brzegiem. Na samym brzegu przelewu, na całej jego szerokości  dość często łowiłem klenie na „wypuszczanego” – woblera lub wiśnie. Poniżej przelewu zaczyna się pod lewym brzegiem rynna – około 200m, z szybkim nurtem, głęboka, rwąca.</p>
<p style="text-align: justify;">Końcówka rynny jest już spokojniejsza i przechodzi w spokojną, największa i najgłębszą banie na jakiej łowiłem na Wisłoku (na wysokości kościoła w Siedliskach).  Bania jest możliwa do obłowienia w komfortowy sposób, bez konieczności znajomości wspinaczki wysokogórskiej tylko z prawego brzegu. Lewy to urwisko prawie w każdym miejscu schodzące do samej wody. Na wlocie do bani łowiłem ogromne ilości okoni, piękne grube  klenie, i szczupaki. Znajomy z Siedlisk, podczas nocnej zasiadki, złowił suma na prawie 90 cm. Warto tam  spróbować sił ze spławikiem i feederkiem, podobno całkiem niezłe efekty uzyskują tam „miejscowi” na rosówkę a latem wiśnię lub porzeczkę na klenie. Bania ma kilka wypleceń - ślady po starych rafach. Na końcu drugiego zakola, pod prawym brzegiem znajduje się bardzo głęboka jama, zamieszkiwana aktualnie przez bobry, porośnięta na brzegu młodymi wierzbami. Ma ona na swoim koncie co najmniej jednego topielca i 2 niedoszłych, prawie cudem odratowanych. Są tam bardzo silne wiry i prądy.   Za drugim zakolem zaczyna się wypłacenie, z szybkim nurtem – na którym to jeszcze w czasach kiedy była na jego środku wyspa – złowiłem pięknego bolenia. Teraz jest tam tylko szybki nurt z ładnymi i walecznymi kleniami które biorą zarówno w samym prądzie, jak i na spokojnym początku wlewu. Poniżej wypłacenia zaczyna się spokojny odcinek rzeki. Równy spokojny nurt – głębokości od 0,5 m do 1,5-2m. Praktycznie z obu stron zarośnięty wierzbami. Dojście do wody możliwe jest tylko ścieżkami pomiędzy krzakami na wydeptane, przygotowane stanowiska.  I na tym kończę opis rzeki mojej młodości.</p>
<p style="text-align: justify;">Na co łowię:<br />
W zależności od tego, na co się nastawiam i jaka jest pora roku, łowię wg dwóch wariantów – lekkiego i bardzo lekkiego. Wariant bardzo lekki to kij Quantum Pro Tour Twist 2,25 c.w. 1-5g z wklejanką  lub Konger World Champion Tango 2,4 c.w. 1-8g też z wklejanką, żyłka 0,12 - 0,16 i przede wszystkim gumki na  główkach od 1 do 3 gram. Gumki to twistery w kolorach motoroil, herbatka z brokatem, czerwonym, żółtym i białe a  na wiosnę i w bardzo czystej wodzie także czarne. Natomiast zupełnie nie sprawdziły mi się zielone i „denaturaty”. A jak nie gumka to blaszki – obrotówki  z czerwonym akcentem, lub miedzianym.<br />
Wariant lekki to kij Konger Equs Salto 2,9 c.w. 5-18 g, żyłka 0,18 lub 0,20.  Woblery – to najczęściej Salmo Hormet – mój ulubiony kolor  to GS albo GB /niebieski grzbiet z białymi bokami/ rozmiar 4 cm, zbrojony tylko w jedną kotwiczkę. Blachy to malutkie wahadłówki - takie typowo pstrągowe, tylko o rozmiar mniejsze, srebrne i miedziane. Obrotówki – rozmiary od 1 do 3 na ogół z czerwonym akcentem, a na klenie black fury lub „żuczek” mepssa. Gumy – kolory jak wyżej, tylko na główkach do 10 gram.  Dobrze sprawdzały się także blachy marki HRT, takie z leciutkim korpusem, plecionym z drutu.</p>
<p style="text-align: justify;"><a rel="attachment wp-att-924" href="http://www.fishing.org.pl/przed-zlotem-wislok-w-zarzeczu/2010-04-006/">
<a href='http://www.fishing.org.pl/wislok-w-zarzeczu-przed-zlotem/2010-04-009/' title='2010-04-009'><img width="100" height="100" src="http://www.fishing.org.pl/wp-content/uploads/2010/04/2010-04-009-100x100.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="2010-04-009" title="2010-04-009" /></a>
<a href='http://www.fishing.org.pl/wislok-w-zarzeczu-przed-zlotem/2010-04-011/' title='2010-04-011'><img width="100" height="100" src="http://www.fishing.org.pl/wp-content/uploads/2010/04/2010-04-011-100x100.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="2010-04-011" title="2010-04-011" /></a>
<a href='http://www.fishing.org.pl/wislok-w-zarzeczu-przed-zlotem/2010-04-013/' title='2010-04-013'><img width="100" height="100" src="http://www.fishing.org.pl/wp-content/uploads/2010/04/2010-04-013-100x100.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="2010-04-013" title="2010-04-013" /></a>
<a href='http://www.fishing.org.pl/wislok-w-zarzeczu-przed-zlotem/2010-04-014/' title='2010-04-014'><img width="100" height="100" src="http://www.fishing.org.pl/wp-content/uploads/2010/04/2010-04-014-100x100.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="2010-04-014" title="2010-04-014" /></a>
<a href='http://www.fishing.org.pl/wislok-w-zarzeczu-przed-zlotem/2010-04-021/' title='2010-04-021'><img width="100" height="100" src="http://www.fishing.org.pl/wp-content/uploads/2010/04/2010-04-021-100x100.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="2010-04-021" title="2010-04-021" /></a>
<a href='http://www.fishing.org.pl/wislok-w-zarzeczu-przed-zlotem/2010-04-022/' title='2010-04-022'><img width="100" height="100" src="http://www.fishing.org.pl/wp-content/uploads/2010/04/2010-04-022-100x100.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="2010-04-022" title="2010-04-022" /></a>
<a href='http://www.fishing.org.pl/wislok-w-zarzeczu-przed-zlotem/2010-04-023/' title='2010-04-023'><img width="100" height="100" src="http://www.fishing.org.pl/wp-content/uploads/2010/04/2010-04-023-100x100.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="2010-04-023" title="2010-04-023" /></a>
<a href='http://www.fishing.org.pl/wislok-w-zarzeczu-przed-zlotem/2010-04-027/' title='2010-04-027'><img width="100" height="100" src="http://www.fishing.org.pl/wp-content/uploads/2010/04/2010-04-027-100x100.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="2010-04-027" title="2010-04-027" /></a>
</p>
<p></a></p>
<p>Gabriel Kozdraś</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.fishing.org.pl/wislok-w-zarzeczu-przed-zlotem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
