ZDRADA
Od pewnego czasu biłem się z myślami... zdradzić czy nie zdradzić... Widziałem że ta druga jest dla mnie czymś nowym, jeszcze nieodkrytym. Widziałem, że przy niej mogę odpocząć... I stało się koledzy! Ten weekend spędziłem przy odległościówce na Czarnej Sędziszowskiej a kije spinningowe zostały w samochodzie... i chyba do jesiennych wiślanych koguto-sandaczy tak zostanie.
STAWY RZEMIEŃ
Witam wszystkich miłośników moczenia kijów. Chciałbym Wam dziś przybliżyć kompleks stawów PZW w miejscowości Rzemień nieopodal Mielca. Stawy stare jak świat, pamiętam je jeszcze dobrze za czasów dzieciństwa. Położone nieopodal drogi Mielec-Dębica, na skraju lasu tworzą bardzo dobrze funkcjonujące zbiorniczki wodne w ilości 5 sztuk.
WISŁOK W ZARZECZU
Planowany wiosenny Zlot PSW odbędzie się w pięknym miejscu – miejscu gdzie pierwszy raz byłem na rybach, gdzie złowiłem pierwsze ryby i krótkich spodenkach biegałem po rzece i w prądach łowiłem klenie na wiśnie i porzeczki.
ABC WĘDKARSTWA MUCHOWEGO. CZĘŚĆ III – DOBÓR MUSZEK I PREZENTACJA
Sprzęt gotowy kilka treningów na boisku i na wodzie za nami, technika rzutów coraz lepsza, czas na pierwsze poważne próby złowienia ryby. I tu pojawia się dylemat jakiej przynęty użyć, jak ją zaprezentować rybie, nie mając wiedzy i doświadczenia, aby ta się skusiła na naszą sztuczną muszkę.
ABC WĘDKARSTWA MUCHOWEGO. CZĘŚĆ II – PIERWSZE KROKI Z MUCHÓWKĄ
Mamy już gotową wędkę do łowienia na muchę, czas zacząć naukę, czas na pierwsze kroki z muchówką w ręce. Na początek sugerował bym naukę na sucho, na jakimś boisku, łące, trawniku ważne aby teren dookoła był w miarę duży bez jakichkolwiek twardych przedmiotów które mogły by uszkodzić linkę.
ABC WĘDKARSTWA MUCHOWEGO. CZĘŚĆ I – SPRZĘT DLA POCZĄTKUJĄCYCH
Jaki sprzęt na początek, jakimi kryteriami kierować się kompletując pierwszy zestaw muchowy. Moim zdaniem niezależnie od tego jakie ryby i jaką techniką zamierzamy w przyszłości wędkować, pierwsze kroki powinniśmy stawiać z „suchą muszką”, dlaczego?
NIE TYLKO SUKCESY
Nie tylko same wędkarskie sukcesy, są udziałem wędkarzy, zdarzają się sytuacje, a nawet takie dni gdzie gorycz porażki uczy nas pokory i szacunku dla rzeki, dla ryb, dla natury. Jeden taki dzień zdarzyło mi się któregoś majowego dnia na Sanie.



