Dolek93 Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 Obawiam się, że i to by niewiele pomogło...
Sewer34 Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 .........."dopóki są ludzie którzy kupują tak złapane ryby problem bedzie istniał" Te słowa dają do myślenia:mad:
apioo Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 (edited) Myślę, że jest trochę podkoloryzowane, że uczestniczy w tym straż graniczna i policja... Heja, nie jest, zerknij na tematy na FORS np. Edit: A tak swoją drogą to reportaż wydał mi się trochę jałowy, zrobiony tak ni jak. Edited December 12, 2011 by apioo
LukaszZ Posted December 13, 2011 Posted December 13, 2011 No mi się podobało. Może dlatego że bardzo rzadko widuję takie rzeczy w TV a szkoda.
Guest Posted December 13, 2011 Posted December 13, 2011 Specjalnie do 1 w nocy czekałem na reportaż;p Do szkoły się nie wyspałem, ale warto Reportaż ciekawy, oby więcej takich. Dobrze, że media widzą, że jest problem.
rapala Posted December 14, 2011 Posted December 14, 2011 (edited) Powstała również strona internetowa akcji ""Kłusownicy w sieci" http://www.klusownicy-w-sieci.pl/index.php .Znając realia panujące w Polsce,myślę że "świeżych" informacji nie zabraknie:mad:. Edited December 14, 2011 by rapala
Gajowy Marucha Posted December 14, 2011 Posted December 14, 2011 Kłusoli nie brakuje, to fakt. Wydaje mi się jednak, że apogeum tego procederu już przeminęło, wraz z latami 90-tymi. Społeczeństwo się zmienia, jak widać i odpowiednie instytucje próbują coś w końcu zmienić. Samorządy, które chcą przyciągać wędkarzy na agroturystykę, powinny włączyć się w walkę we własnym interesie. Trochę jeszcze wody upłynie, ale bądźmy optymistami :-) Najważniejsze, moim zdaniem, jest to, że zajęliśmy się własnym środowiskiem i nadal będziemy piętnować kłusownicze mięsiarstwo (czyli wszystko co jest poza limitem) wśród tzw. kolegów po kiju. Musimy patrzeć na ręce instytucjom powołanym do zwalczania kłusownictwa, ale sami wiemy co się dzieje tuż po zarybieniach. Wielu posiadaczy karty wędkarskiej łapie komplet rano, komplet wieczorem... Nie wspominając o schowanych "w krzakach" sztuk niewymiarowych. Pomyślmy jak z tym walczyć. Zacznijmy od siebie. Przypadki takie, jaki miałem pewnego razu z kolegą na pstrągowej rzeczce, czyli wspólne gonienie ze strażą rybacką (powiadomioną przez nas) amatorów kropków, nie posiadających karty (za to zarzucone zestawy z czerwonymi robaczkami), zdarzają się rzadko i są kroplą w morzu potrzeb. PS. Przepraszam za mój rozwlekły styl, ale mam nadzieję, że da się na trzeźwo załapać o co mi chodzi
wiechu Posted December 14, 2011 Posted December 14, 2011 PS. Przepraszam za mój rozwlekły styl, ale mam nadzieję, że da się na trzeźwo załapać o co mi chodzi Jeśli będzie podobny do tego co tutaj piszesz ; http://marucha.wordpress.com/ to OK ...uwielbiam Twój styl
marekn Posted December 14, 2011 Posted December 14, 2011 Mnie zaś przeraża i to zarówno styl, jak i ortodoksyjne poglądy.
Gajowy Marucha Posted December 14, 2011 Posted December 14, 2011 Jeśli będzie podobny do tego co tutaj piszesz ;http://marucha.wordpress.com/ to OK ...uwielbiam Twój styl Do tego się nie przyznaję, to nie moje
papltr Posted December 15, 2011 Posted December 15, 2011 W zeszły czwartek i piątek w Bieszczadach (m.in J.Solińskie) były wichury. W sobote poszedłem na spinning właśnie na J. Solińskie i na brzegu w jednej zatoce znalałem częściowo wyrzucone przez fale sieci (około 5-7metrów). To jest chyba jedna z głownych przyczyn zaniku ryb w jeziorze. Ten przypadek to jeden z niewielu że kłusownicy nie odnieśli sukcesu bo w innych przpadkach zapewne zwijają je z powodzeniem że nikt o niczym nie wie...
wiechu Posted December 15, 2011 Posted December 15, 2011 Jeśli szedłeś od WOPR-ówki w Solinie w kierunku Jaworu to sieci są tam częstym zjawiskiem. Podpływają kłusole z Polańczyka i zastawiają a sami obserwują z drugiego brzegu. Kilka sezonów temu kumpel ściągnął im sieć ( spiningiem ) to w "nagrodę" zniszczyli jego łódkę ( czyli widzieli kto im tę sieć zniszczył) Teraz jesienią "szlag " mnie trafiał jak na Polańczyku i Teleśnicy walili po kilkanaście dziennie niewymiarowych szczupaków - a PSR ani widu ...sam prezesunio z koła w Polańczyku wzywał "pomoc" jak z zatoki koło jego domu (notabene tam zarybili sporo szczupaka ) wzywał pomoc jak targali mu "jego" szczupaki
papltr Posted December 15, 2011 Posted December 15, 2011 Szedłem z Teleśnicy w stronę WZW Jawor. Bo od zapory w Solinie do WOPR 2 w czwartej zatoce nie ma sensu chodzić bo tam znowu chodzą tacy wędkarze że nie liczy się czy szczupak ma 30cm czy 50cm tylko wszystko biorą. Sam widziałem przypadki zabierania 30-stek ale upomnienia nie pomagały.
kafel Posted December 20, 2011 Posted December 20, 2011 Podzielam zdanie kolegów - to kwestia wychowania i kultury, Jednak trzeba wziąć pod uwagę to że w przypadku Bieszczadów [anuje tam bieda - i to może być jednym z powodów kłusowania. Świeżo złowioną rybę kupi przecież każdy bar w okolicy.
rapala Posted December 20, 2011 Posted December 20, 2011 Kolego @salomon w ten sposób można "rozgrzeszać" każdego złodzieja:D."Bida" to nie tylko Bieszczady. Podążając Twoim tokiem rozumowania to dojdziemy w końcu do jakiegoś absurdu.Dla mnie to zwykli "kłusole" i złodzieje a wedle obowiązującego prawa to najnormalniejsi przestępcy. P.S.Proszę ograniczyć zapisywanie "Tytułu" w swoich odpowiedziach;).
kafel Posted December 20, 2011 Posted December 20, 2011 (edited) Ja absolutnie nie tłumaczę kłusowników starałem się uwidocznić większą skalę problemu. Odnośnie PS - ok, jestem nowy Edited December 20, 2011 by rapala
papltr Posted December 20, 2011 Posted December 20, 2011 Podzielam zdanie kolegów - to kwestia wychowania i kultury, Jednak trzeba wziąć pod uwagę to że w przypadku Bieszczadów [anuje tam bieda - i to może być jednym z powodów kłusowania. Świeżo złowioną rybę kupi przecież każdy bar w okolicy. Podejrzenie co chodzi o sieci pada na właścicieli barów. Bar może i kupi ale wzamian za browara i to dla siebie a nie na sprzedaż i tylko w sezonie letnim. A w lecie kto tylko chce znajdzie tu pracę. Czy sprzedawać na jakamś stoisku, czy na budowie czy gdzieś indziej. Od maja do października o pracę nie problem, więc bieda to nie wytłumaczenie.
Recommended Posts
Create an account or sign in to comment
You need to be a member in order to leave a comment
Create an account
Sign up for a new account in our community. It's easy!
Register a new accountSign in
Already have an account? Sign in here.
Sign In Now