Jump to content

Recommended Posts

Posted
Godzinę temu, raftik napisał:

Koledzy w jakiej okolicy takie brzany na Wisłoku jescze żyja ???Czy to Wisłoka ? Odpowiedz na priv

 

Ja obstawiam Frysztak okolice Krosna? Fajnie że są :)

Posted

Trzeci rok z rzędu późnym latem, albo wczesną jesienią łowię w Wisłoku, podobnej wielkości brzanę. Lekko ponad 70 cm. Wszystkie trzy ryby były w świetnej kondycji.  Złowione w okolicach Krosna, powyżej ujścia Lubatówki. Przed pożarem Merkurego poniżej Krosna obserwowałem brzany dobrze ponad 80 cm. Po pożarze, jak na razie widziałem tylko jedną i to niewielką. 

Wybrałem dla siebie Fokamo 2000. Ma niewielką szpulę, ale na Wisłoku nie ma to znaczenia. Ważna jest masa kołowrotka - 151g. Idealnie pasuje do Sugoi Ultra. Jak na razie młynek jest ok, dobrze nawija linkę, ma dobry hamulec, kręci bez oporów, miękko i płynnie. Jak za tą cenę - bajka.

 

I jeszcze taka ciekawostka ;) W piątek przed południem zarybialiśmy m.in. Wisłok narybkiem jesiennym brzany. A po południu rzeka szybko się odwdzięczyła :)

 

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Posted

Witam!

Dziś spory ruch na rzece, bo i  ładny dzionek.

A u mnie tylko Młodzież, ale cieszy że brały dziś małe Bolenie czyli tarło było udane.

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

pozdrawiam

Posted

A pytanie też trafiacie sporo takich sumków 40-60 cm ? U mnie ostatnio oprócz pryszczy wszelkiej maści kilka takich małych wąsaczy się trafiło. 

Posted
50 minut temu, Pawel79 napisał:

A pytanie też trafiacie sporo takich sumków 40-60 cm ? U mnie ostatnio oprócz pryszczy wszelkiej maści kilka takich małych wąsaczy się trafiło. 

Też chyba jest ich sporo 

Posted
10 godzin temu, raftik napisał:

Koledzy i koleżanki czy sa tabliczki informacyjne gdzie jest 200m od i za progiem spietrzajacym koło oczyszczali czy na oko..😁

Są. 

Posted
W dniu 8.09.2025 o 22:34, tpe napisał:

Trzeci rok z rzędu późnym latem, albo wczesną jesienią łowię w Wisłoku, podobnej wielkości brzanę. Lekko ponad 70 cm. Wszystkie trzy ryby były w świetnej kondycji.  Złowione w okolicach Krosna, powyżej ujścia Lubatówki. Przed pożarem Merkurego poniżej Krosna obserwowałem brzany dobrze ponad 80 cm. Po pożarze, jak na razie widziałem tylko jedną i to niewielką. 

Wybrałem dla siebie Fokamo 2000. Ma niewielką szpulę, ale na Wisłoku nie ma to znaczenia. Ważna jest masa kołowrotka - 151g. Idealnie pasuje do Sugoi Ultra. Jak na razie młynek jest ok, dobrze nawija linkę, ma dobry hamulec, kręci bez oporów, miękko i płynnie. Jak za tą cenę - bajka.

 

I jeszcze taka ciekawostka ;) W piątek przed południem zarybialiśmy m.in. Wisłok narybkiem jesiennym brzany. A po południu rzeka szybko się odwdzięczyła :)

 

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

fajnie, ze zarybiacie brzana  ma swietne warunki w podkarpackich rzekach, niestety zalew rzeszowski i jego przepławka oraz muliste dno tego zbiornika nie sprzyja brzanie młode brzany sa wrzaliwe na brak tlenu, dlatego ciezko je ustrzelic powyzej rzeszowa, one maja problem na przepławce i dojrzałe osobnik musza miec piaszczysto kamieniste dno do składania ikry, a zalew to brak tlenu i muł i kotewka co zabiera tlen rybom . Brzana powyzej 50cm zdaniem ichtiologów ma juz około 12-15 lat. Wiec brzany powyzej 80cm to brzanozaury :) mysle ze, spokojnie koło 18-20 lat. Widac to swietnie, ze brzana i kleń radzi sobie w wisłoku, mimo miesiarstwa te gatunki maja tutaj sprzyjajace warunki i "hardo" sie tzrymaja, klenie od podstawówki do emerytów. Ale wszyscy płaczą za szczupakiem i sandacze, i żeby jeszcze 2 metrowe sumki brały(sum musi miec wode powyzej 20 C zeby trało robic), a nie widzą w jakiej rzece łowią.

Posted

Fakt brzanki sie dziś pięknie chlapały takie 30 kilka cm, w pół godziny zanotowałem branie niewielkiej ryby ale spadła . Za to takie znalezisko, także nie jest kolorowo trzeba te sandacze one byłyby szczęśliwe. 

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Posted

Wpis taki z tych oczywistych.  Chciałem dziś sprawdzić czy w miejskim Wisłoku jeszcze żyją sandacze. Zalew plus poniżej zapory, 4 godziny no prawie 5 biczowania wody woblerami 8-10 cm . I zaskoczenie, jakieś ryby najechane i żadnego brania. Za to wydry w Wisłoku są ładne 😉 no i brakuje wody. Idę spać, eksperymenty muszą kosztować 2h 30 min musi mi dzisiaj wystarczyć, kawa będzie lepiej smakować. Trzeba łowić klenie, no może czasem bolenie. 

Posted
W dniu 23.09.2025 o 02:45, Pawel79 napisał:

Wpis taki z tych oczywistych.  Chciałem dziś sprawdzić czy w miejskim Wisłoku jeszcze żyją sandacze. Zalew plus poniżej zapory, 4 godziny no prawie 5 biczowania wody woblerami 8-10 cm . I zaskoczenie, jakieś ryby najechane i żadnego brania. Za to wydry w Wisłoku są ładne 😉 no i brakuje wody. Idę spać, eksperymenty muszą kosztować 2h 30 min musi mi dzisiaj wystarczyć, kawa będzie lepiej smakować. Trzeba łowić klenie, no może czasem bolenie. 

Pewnie leszcze już w górę idą 

Posted

Mam swoją teorię na to i tak teoria jest niska wodą. Skoro na 70 cm wodzie w czerwcu i początkiem lipca bolenie i klenie pięknie brały na Wisłoku, przepływ był szybszy to musiały szybciej atakować te przynęty. Teraz woda jest niska, drobnicy jak na jakość drapieżnika jest w opór to pier... Żreć te nasze gumy woblery skoro mogą jak karpie pellet. A leszczy to nawet wieczorem nie widać a czasem się sprawiały, pewnie ustawione w głębszych rynnach ale to trzeba byłoby feederem  sprawdzic a moje to olejem zalane czekają na lepsze czasy.  Po deszczu o ile poziom wody skoczy na pewno za boleniami pobiegam.  Szczególnie teraz, że mam zamiar reaktywowac swoją boleniowke na korpusie sandaczowego woblera, który regularnie mi dawał 70 na Wisłoku w szybkim prowadzeniu.  Zobaczymy co będzie. 

Posted

A to tak dla rozbudzenia wyobraźni, klenie z Wisłoka. Ja oceniam na +/- 60 największe, jeden puknął wobler i w d... miały tylko to są ryby jednej szansy, złe podanie i po zabawie . 

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Posted

I tak jeszcze pospamuje. W tym roku przy moich nikłych wyjściach na ryby coś się zadziało. Te na dole z tego roku , nie ma tam największego złowionego bo mial być film ale nie włączyłem nagrywania, taki ekspert ze mnie. Te wyżej z lat poprzednich. Dwóch fajnych nie wyjąłem jednego podejrzewam o bycie brzana ale jeśli był boleniem i szedł pod nurt tak jak szedł to 90 byłoby przekroczone ale to są już gdybania.  A dla jasności kosz mojego podbieraka ma 50 cm 

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Posted
23 godziny temu, TOmaSZ napisał:


Uzasadnij :D leszcze to mają całe życie pod górę :lol:

Nie wiem co tu trzeba uzasadniać, ale proszę bardzo. Jak co roku na jesień leszcze (taki gatunek ryby) wędrują w górę rzeki a konkretnie w stronę naszej pięknie z*ebanej konstrukcyjnie zapory co przy aktualnym stanie wody powoduje to że w dosyć wąskim korycie jest stosunkowo dużo tej ryby. Podczas łowienia na spinning o tej porze roku na miejskim dosyć często zdarzało mi się najechać jakiegoś osobnika tego gatunku :) . Pozdrawiam 

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
×
×
  • Create New...

Important Information

Privacy Policy