Jump to content

Recommended Posts

Posted

Jestem nowy na tym forum. Nie wiem czy macie jakąś powitalnie, nieważne. Chciałem podzielić się moimi spostrzeżeniami. W zeszłym roku przeprowadziłem się na piękne Podkarpackie z pomorskiego. Nie bardzo mogłem znaleźć miejsce do wędkowania, ponieważ nie lubię łowisk specjalnych, prywatnych itp., gdzie króluje karp. Na mapie wypatrzyłem zalew Mokrzec. Piękna woda, fajne ryby, ale jest jeden problem. Śmietnisko. Nigdy czegoś takiego nie widziałem. Śmietnik totalny. Na północy też czasami,  było trochę śmieci na łowiskach, ale nigdy nie spotkałem czegoś takiego jak tu. Zawsze mam ze sobą worek na śmieci i sprzątam po poprzednikach, ale tu musiałbym przyjechać ciągnikiem z przyczepą, żeby to ogarnąć. Nie są to śmieci przypadkowych biwakowiczów, tylko niestety”wędkarzy”. Świadczą o tym pudełka po robakach, puszki po kukurydzy, no i oczywiście stosy flaszek. Szok, ludzie opamiętajcie się. Czy sprawia wam przyjemność wędkowanie na wysipiskach śmieci? To jest jakiś koszmar, weźcie z sobą worki na śmieci i pakujcie tam opakowania po tym co zużyliście. Uwierzycie to nie boli, a wędkowanie w takich warunkach jest naprawdę przyjemne. Jeśli nadal będziecie robić taki bajzel, natura wam odpłaci i to szybciej niż wam się wydaje. 

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Posted

Cześć, ja wędkuję drugi rok dopiero, głównie na Sanie w okolicach Sanoka i niestety tu jest podobnie. Widzisz piękną, naturalną, nie uregulowaną rzekę i  prawie wszędzie śmieci, ogromne ilości, czasem chce się człekowi rzygać a czasem płakać... Piękna okolica, blisko miasta można odpocząć w pięknych okolicznościach przyrody... no prawie, właśnie gdyby nie te śmieci, ludzie chodzą, robią sobie ogniska albo idą posiedzieć a syf zostaje :angry:. To jest sprawa mentalności, wychowania i edukacji, wszyscy chcieliby by było pięknie i czysto ale posprzątać po sobie to już nie łaska, jak to mój ojciec mawia "jeszcze ze 2 pokolenia muszą wymrzeć by coś się zmieniło" i tak chyba jest, bo coraz więcej młodych szczególnie jest bardziej świadomych, a i starszych (również wędkarzy) też, wiem bo sam ich spotykam i rozmawiam nad wodą. Niestety patrząc na ogrom tych śmieci większość traktuje rzekę i okolice jak śmietnik, więc pewnie sporo wody upłynie jeszcze w sanie, nim coś się zmieni.

 

Tu przykład niedawny - znam to miejsce i śmietnik był tam od zawsze (kiedy je odwiedzam):

https://rzeszow.tvp.pl/92272075/zanieczyszczenia-trafialy-do-sanu-nielegalny-zrzut-sciekow-wykryty-w-sanoku

Pięknie widać tu jak władze odpychają problem, byle dalej od siebie. Pan z SSR mówi że znajdują 4 do 5 takich wysypisk w roku, ale jak by się przejść brzegiem sanu dłużej, to jednego dnia można by tyle zgłosić, bo one po prostu są...

 

A do tego rozproszone śmieci przyniesione przez rzekę, w miejscu gdzie nawet wędkarze nie często bywają. Poniżej zdjęcie zrobione niedawno, też w okolicy Sanoka, to się tak ciągnie setki metrów:

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

 

 

Posted

Brak mózgu śmiecą a potem sami siedzą w syfie i między innymi osoby które po sobie sprzątają ale jak ktoś w domu tak ma to nic dziwnego 😃

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
×
×
  • Create New...

Important Information

Privacy Policy