Jump to content

Leaderboard


Popular Content

Showing most liked content on 05/15/2019 in all areas

  1. 3 likes
  2. 2 likes
    Wszystkim kochanym ciociom i wujkom którzy zechcieli w tym roku wesprzeć naszą walkę o zdrowie Antośka 1% swojego podatku, bardzo serdecznie dziękujemy Oby to dobro wróciło do Was wielokrotnie, . Przypomnimy się tradycyjnie za rok Tymczasem udało się zrobić takie foto z podziękowaniem, trochę kiepskie ponieważ model jest baaaardzo ruchliwy
  3. 1 like
    Kolejny smakosz Bolseny
  4. 1 like
    Powracam z koncepcją zestawienia, bo chętnie się dowiem na co dłubiecie klenie Tak jak w temacie o wabiach szczupakowych: "trzy przynęty, które w naszych prywatnych statystykach zajmują najwyższe miejsca pod względem łowności. Dobrze byłoby napisać też kilka zdań o tym dlaczego akurat ten wabik, co w nim szczególnego, w jaki konkretnie sposób go używamy, w jakiej sytuacji."  Lecę: 1) Rzeszowski Agressor Kolegi @Leszek - sprawne i łatwe w użyciu narzędzie. Można z niego sporo wydusić, można dosłownie rzeźbić w nurcie. Można też śmiało dołożyć mu ołowiu wedle potrzeby i uznania. Łowne kolory (warto mieć kilka różnych, zwłaszcza na zasadzie kontrastu, np.: naturalny/tygrysek). Równie dobry w dużej rzece, co na małym ciurku. Pływający, więc spuścicie go pod nosy ostrożnych ryb gdy będzie trzeba. 2) Savage Gear Rotex srebrny, w najmniejszym rozmiarze. Robotę robi w dużej mierze czerwony chwost na kotwicy. Sama obrotówka po prostu techniczne sprawna. Dobrze kręci nawet na grubych linkach. Da się prowadzić wierzchem, da się poprowadzić nisko nawet w szybkim nurcie - zasługa relatywnie ciężkiego korpusu. I rzuci tym kawałek biorąc pod uwagę wielkość 3) Pestka Janusza Ryczkowskiego, najchętniej fioletowa. Z powtarzalnością tych przynęt jest różnie - wszystkie pracują dobrze, ale trafiają się prawdziwe perełki, które są zdecydowanie lepsze, pomimo, że różnica w pracy na pierwszy rzut oka minimalna. Niestety, ponadprzeciętnie lubią ją też szczupaki... A jakie są Wasze kosy na klenie?
  5. 1 like
    Wniosek z tych obserwacji jest prosty - Przyroda sama pozbywa się tego co dla niej zbędne i szkodliwe - w tym wypadku karpi. Ale człowiek jest "mądrzejszy" - nadal będzie na siłę wprowadzał gatunek, który swoją atrakcyjnością wędkarską ma katastrofalny wpływ na sam zbiornik i pozostałe gatunki ryb - bo czy ktoś jest mi w stanie udowodnić, że corocznie kilkadziesiąt czy kilkaset kilogramów gnijącego w wodzie mięsa wpływa na podniesienie atrakcyjności łowiska ?...
  6. 1 like
    Ja używam Jan-Texa Grzegorza Odoleckiego, są dwa rozmiary tych "spinek". Najmniejsze nadają się do microjigów. Też miałem kiedyś przypadek gdzie wobler się wypiął, ale trafiłem nim w filar mostu zamiast do wody i pstryk, po woblerku. Coś za coś, czasem coś "ucieknie" ale wymiana przynęty to sekunda, a jak zimno i paluchy zgrabiałe to są spoko alternatywą dla zwykłej agrafki.
  7. 1 like
    Amator złota. Ryby dosyć aktywne, jednak rozmiar bez szału. Jeden w miarę przyzwoity zgodził się zapozować.
  8. 1 like
    Dzisiaj udało się złowić parę miarowych kropasków i kilka małych kleni do 30 cm
  9. 1 like
    Dzisiejszy średniaczek, cieszy bo z wody która podobno jest bezrybna
  10. 1 like
    Co tu taka cisza ?Majówka. Ogólnie 157kg.
  11. 1 like
    I znów rzeczka i sukces.
  12. 1 like
    1,5godzinny wyskok z rana
  13. 1 like
    Witam! Dzisiejszy "Buszujący w Wisłokowej Kawie" pozdrawiam
  14. 1 like
    Jeden z ładniejszych z wczoraj
  15. 1 like
    Wyścigowy w deszczu
  16. 1 like
    Jako że jestem świeżak w tym temacie, boluś na streamera świetna sprawa!! niestety kilka rybek wygrało bitwe ze mną ale rogal jest
  17. 1 like
    Pogoda nie zachęcała, jednak było warto zmoknąć i ubłocić się po kolana - 44 i 45 cm
  18. 1 like
    Świąteczne Klenie
  19. 1 like
  20. 1 like
    Witam! Zaczynają gryźć... pozdrawiam
×
×
  • Create New...

Important Information

Privacy Policy