Jump to content

Leaderboard


Popular Content

Showing most liked content since 10/15/2019 in all areas

  1. 21 likes
    Miały brać karpie. Kilka karpików bylo i taki przyłów. 92. Cm
  2. 20 likes
    PB Magiczne 40cm ❤
  3. 13 likes
    Jakieś 150 cm przy okazji łowienia sandaczy , na wędkę do 28 gr i przypon z fluorokarbonu 0.25mm :-) . Ciekaw jestem ile ważył naprawdę bo był ciężki , a waga na chwytaku pokazała momentami 45 kg. Cała godzina walki z łódki.
  4. 12 likes
    4 brania i 2 szczupaki 61 i 66 CM
  5. 12 likes
  6. 10 likes
  7. 9 likes
    Weekendowa mieszanka
  8. 6 likes
    Taka rodzinka z dzisiejszego włuczenia się po lesie
  9. 6 likes
  10. 5 likes
    Warto się pokręcić po leśnych rowach i skrajach lasów
  11. 5 likes
  12. 3 likes
    Rydzyk tez czasem kojarzy się pozytywnie
  13. 3 likes
    Taka ciekawostka przyrodnicza, dzisiejszy wypad na okonie z brzegu z lekką wędką przez 2 godziny bez rezultatu, cieniutka plecionka, cienki FC , mniejsze przynęty i zero kontaktu. Po zmianie zestawu na "szczupakowy "cast z konkretnym sznurem i grubym przyponem, siadają na Relaxa 4 - 3 okonie w 5ciu rzutach.
  14. 2 likes
    Można nawet z materaca Tylko...
  15. 2 likes
    Jest info http://www.pzw.org.pl/rzeszow/wiadomosci/196961/60/zbiornik_werynia_staw_nr_1_nokill_koniec_prac_remontowych_
  16. 2 likes
    Większe też aktywne.
  17. 2 likes
    Dziś okonie 😁. Młodzież wyjątkowo aktywna. Sztuk sporo , jednak większość trochę ponad wymiar.
  18. 2 likes
    Słabo. Tylko jeden i jedno szarpnięcie szczupaka. Potem halny i powrót o domu ale dzień i tak pozytywnie zaliczony 👊
  19. 1 like
    Pewnie Płaskoszczypy
  20. 1 like
    No to w takim razie proponuje kupić 5 Skoro lepiej leżą Co do kijów to nie mam pojęcia. Sam użytkuje JRC COCON 10ft 3lb holowałem na nich karpia 8,900kg i bardzo fajnie się spisują
  21. 1 like
    Dokładnie ! chodziłem ostatnio za szczupakiem i zero oznak ! nawet pistolet nie siadł ! Jedyny plus taki, ze złowiłem wtedy sandacza na 59 cm
  22. 1 like
    Zależy na co sie nastawiasz czy na bolenie i szczupale czy na sandacze z 16-20m. Można i z brzegu i z łódki w zależności od metody. A pora roku bardzo dobra bo ryby są i ,, na górze'' i ,,na dole'' tylko nie można się chwalić miejscówkami bo moment zostają zniszczone Dzisiaj wpadały sandacze z trolingu z 2m jak i z opadu z 18 niestety wielkościowo bez szału
  23. 1 like
    Zdecydowanie 6. Jak zakręcisz w sklepie jednym i drugim to od razu twój wybór padnie na 6
  24. 1 like
    Okume 8K to odradzam bo to jest bardzo toporny i olbrzymi kołowrotek. Z tych dwóch co podałeś to osobiście wybrałbym Quick 5 - lepsza szpula do rzutu i lepszy nawój - to na pewno. Ja osobiście celował bym w Quick 6 . Kręcąc tym kołowrotkiem na prawdę zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie. Poszukaj a może uda się znaleźć w podobnych pieniążkach bądź delikatnie zwiększyć budżet o kilka zł , ale być zadowolonym bo serio ten kołowrotek wyszedł mega fajnie. Samo to, że te kołowrotki są produkowane w fabryce PENN to też wiele daję na ich korzyść
  25. 1 like
    Też stałem przed tym wyborem miesiąc temu, wybór padł na foxa dlatego że był w karinie. Ogólnie kołowrotek ładnie spasowany dosyć dobrze nawija żyłke (w jednym musiałem podkładkę wyjąć bo był stożek, ale po tej operacji wszystko pięknie). Co do foxa to jedynym minusem dla niektórych może być brak szybkiego hamulca, mi nie przeszkadza. Mam je spasowane z Prologicami C1 10' i łowi mi się dużo wygodniej niż w połączeniu z dam Z-base. A co do okumy 8k to kołowrotek spoko ale krowa ogromna, jeżeli nie będziesz łowił z wywózki to uważam że nie ma sensu ich kupować.
  26. 1 like
    Okuma 8 K 5 lat gwarancji, hamulec 18kg Troszkę większy gabarytowo, ale kołowrotek na lata.
  27. 1 like
    Można z kajaka tylko trzeba go zarejestrować 😊
  28. 1 like
  29. 1 like
    Opłaty Krosno 2020 pewnie kogoś zainteresują :
  30. 1 like
    A takie o to rybki z Wisłoka. Jednak coś w nim konkretnego jeszcze pływa. Okoni w rozmiarze 20-30 cm od h.... I piękna mamuśka.
  31. 1 like
    Witam! Wczorajsza wizyta w Szczupakowej podstawówce. pozdrawiam
  32. 1 like
    Inwazja karasia srebrzystego na Wisłoku - wcześniej oczywiście też się trafiały, ale teraz to prawdziwa plaga - można je łowić "szybkościowo" nawet na feedera. O ile w Polsce pisanie o nadmiarze ryb jest wędkarskim "samobójstwem", to tym razem mam nadzieję, że ktoś te ryby wyłowi - nie jest to nic dobrego dla środowiska, a nie miałbym serca zabić takiej ilości ryb (zgodnie z regulaminem), w przypadku, gdy nie będę ich konsumował. Prosiłbym tylko o wypuszczanie gatunków rodzimych...
  33. 1 like
  34. 1 like
    Takie selfie z krokodylkiem 90 cm z Wisłoka. 😊
  35. 1 like
    kilka weekendowych kleników z jesiennego Sanu.
  36. 1 like
    Myślisz o większej ilości kiełbasy?czy gazie pieprzowym
  37. 1 like
  38. 1 like
  39. 1 like
    Kolejny zielony prosiaczek 46cm szczęścia!
  40. 1 like
    Dziś na żwirowni zwieczycy wreszcie zrealizowałem swój plan najpierw pół godziny obserwowałem kilka stanowisk zanim wytypowałem dobre miejsce. Wędka nr 1 zanęta nr 505 torpeda na haczyku tutti frutti od baitech. Wędka nr 2 pelet złota rybka + na haczyku truskawka od meus. Oba w miejscu ze zdjęcia w pobliżu grążeli i powalonych drzew. Cel jest jeden, najpiękniejsza ryba polskich wód, niekwestionowany król: lin. Na zestaw 1 brały leszcze jeden za drugim niektóre miały nawet ponad 50cm. Na zestaw 2 dwie spinki, ryba uciekła w grążele. W pewnym momencie branie na obie wędki, obie zacięte, na zestawie nr 1 opór mniejszy więc odpuszczam, holuje zestaw 2. Kilka minut walki i w podbieraku ląduje piękny lin! Wreszcie! Po tylu próbach
  41. 1 like
    Artykuł opublikowany 16-01-2012, autor: @kroku Długo przymierzałem się do napisania tego artykułu. Zacznę od początku. Nie jeden raz oglądałem piękne Solińskie kleniska (nie z zapory). To istne torpedy, grubo ponad 50 cm, zawsze zastanawiałem się na co je przechytrzyć. Próbowałem na kule wodną. Metoda ta nie zdawała egzaminu gdyż uderzenie o wodę płoszyło wszystkie kluski. Czereśnia jako przynęta była dobra ale nie odpowiadało mi siedzenie na skale pomiędzy drzewami na dużej wysokości. Udało mi się złowić jedną sztukę - zanim zszedłem z drzewa i zająłem się holem reszta ryb uciekała. Później chodziłem po polach i zbierałem stonki z ziemniaków oraz koniki polne. Próbowałem różne patenty - rzucać samą żyłką z ciężarkiem oraz inne wynalazki jakie mi przychodziły do głowy. Po przekłuciu konika przynęta już się nie ruszała, ze stonką było podobnie. Nie miałem też patentu na to aby owad utrzymywał się na wodzie i nie tonął. Jeśli dobrze liczę to ok 1,5 roku zajęło mi dobranie się do ich ogonów. Pamiętam że po wielu próbach odpuściłem sobie Solińskie klenie bo nie miałem już pomysłów i zająłem się fly fishingiem. Po opanowaniu techniki rzutów i złowieniu pierwszych rybek, wkręciłem się w kręcenie muszek. Minął ponad rok, gdzieś w sieci zobaczyłem jak jakiś gość łowi na grashoppery (koniki polne) i żuczki. Podpatrzyłem wzory, załatwiłem sobie piankę do takich imitacji (z dziecięcych puzzli). Pokręciłem jakieś żuczki i inne wynalazki. Odpinam łódkę wypływam z zatoczki - podniecony jak cholera ale z drugiej strony nie wierzący w zainteresowanie ze strony kleni, podpływam pod miejsce gdzie bobry robiły sobie swoje stanowiska. Widzę przez polaroidy stadko kleni takich pod 30-35 cm. Macham macham - pac ! Przynęta opadła na wodę. Wszystkie klenie płyną do niej z szybkością torpedy, pierwszy otwiera pysk, cięcie - hol i jest na łódce. Robię mu zdjęcie, muszę mieć pamiątkę. I tak to się zaczęło. Następnym miejscem są skałki nie daleko mojego domu. Myślę - bankowe miejsce, drzewa zwisające nad wodę, przy brzegu uklejki jak i komary, czasem widać wielkie oczka. Nie myliłem się. Klenie były i to dużo większe. Ten pamiętny dzień zawsze będzie gościł w moim sercu. Napiszę troszkę o mojej taktyce. Podpływając pod potencjalne miejsce gdzie spodziewam się klenia, robię to bardzo cicho i macham na siedząco. Pozycja stojąca odstrasza klenie. Branie następuje od razu po opadnięciu przynęty na taflę wody. Czasem czekam kilka sekund. Podszarpywanie płoszy kompletnie klenie. Robię bardzo duże owady, gdyż selektywnie zbierają je większe klenie. Podczas testów z mniejszymi przynętami, kleniki zawsze wyprzedzały większe kluski. Zawsze, podczas zacięcia staram się trzymać wędkę miedzy nogami i odpłynąć kilka metrów łódką z miejsca brania żeby nie wypłoszyć stada, bardzo często to pomaga. Wtedy mogę się zająć spokojnie holem. Co do sprzętu używam wędziska dł.2,75 w klasie 5/6, kołowrotek musi mieć dla mnie tylko hamulec. Co do przyponu nie schodzę niżej niż 0.14, praktycznie zawsze łowię na 0.16. Zatrzymanie klenia żeby nie wszedł w krzaki na takim przyponie nie sprawia problemu. Długość przyponu równa się długości wędki, czasem krótszy jeśli jest fala i ciężko mi podać przynętę pod krzaki. Najpiękniejszym jest moment płynięcia ryby do przynęty, czasem widać tylko grzbiet a czasem sam wielki pysk otwierający się bardzo szeroko. Moment wchłonięcia przynęty do pyska klenia jest czymś nie do opisania. Często jak łowię na wakacjach, inni wędkarze patrzą się na mnie bardzo dziwnie, kiedyś się śmiali ale mnie to nie rusza. Kocham ten sport i na ten rok życzę sobie magiczne 55 cm Solińskiego kluskowego. @kroku
  42. 1 like
    Nie skroiłem tylko pościągałem rzutki
×
×
  • Create New...

Important Information

Privacy Policy