Skocz do zawartości

indian

Aktywni
  • Zawartość

    46
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

26 Excellent

O indian

  • Urodziny 08.04.1973

Profile Information

  • Miejsce zamieszkania
    Rzeszów
  1. Słowacja - rzeka VAH (Wag)

    Podpytaj może na FF, tam znajdziesz więcej osób odwiedzających te wody. http://flyfishing.pl/mainforum/msg.php?id=157275&offset=0
  2. Koledzy, Link 4 wyszedł obecnie z pilotami 2 typów ubezpieczeń: Dla rowerzystów (ubezpieczenie roczne): 1. OC + NNW, 2 warianty: a) suma ubezpieczenia 15 000 pln, składka roczna 50 pln, lub suma ubezpieczenia 20 000 pln, składka roczna 70 pln. OC - czyli odpowiedzialność za szkody wyrządzone w następstwie użytkowania roweru, np. potrącenie pieszego lub innego użytkownika np. drogi, zarysowanie komuś samochodu, itp. NNW - następstwa nieszczęśliwych wypadków (płacą nam za uszczerbek na zdrowiu wg tabel) 2. NNW zwierzaków (psa lub kota). Z NNW pokryjemy koszt leczenia zwierzaka, niestety tylko w przypadku, gdy przyczyną był nieszczęśliwy wypadek, SU 1000 pln na jedno zdarzenie w roku, maksymalnie 2 zdarzenia rocznie. P.S. Naprawa roweru i pomoc assistance w razie wypadku jak dotychczas najlepiej w Proamie. W razie pytań dzwońcie lub piszcie.
  3. Koledzy, zaczyna się rok szkolny, więc zapewne część z nas zastanawia się nad ubezpieczeniem szkolnym dla swoich dzieci. Gdyby Wasze "lepsze połowy" szukały rozwiązania dostosowanego do indywidualnych potrzeb, a przy okazji w lepszej relacji zakres/cena niż w szkole (bez "odsypu" dla dyrekcji), polecam kontakt ze swoją "lepszą połową", tj.: Alina Bobola, tel.: 696 782 305 (sympatyczna dziewczyna, doradzi, wytłumaczy).
  4. Górny San - od źródła do m. Przemyśl

    Marekn - dzięki. Qpel - odcinek zamknięty - sprawdziłem na PZW Krosno, San zamknięty do budki dróżnika w Manastercu. Czy ktoś mi może podpowiedzieć, czy chodzi o dróżnika w okolicach Sobienia, czy poniżej Sanoka?
  5. Górny San - od źródła do m. Przemyśl

    Koledzy jak z przejrzystością wody w okolicach Leska. Nie wiem, czy coś tam popadało, czy nie, a chciałbym wyskoczyć dzisiaj z sucharkiem?
  6. Górny San - od źródła do m. Przemyśl

    Jeśli chodzi Ci o sucharka, to standard, czyli brązka, oliwka, popiel, drobny chrust (chrusty raczej wyłącznie pod wieczór), a wszystko na hakach max. 14 (dotyczy lipasków), pstrągi są mniej wybredne. Najlepiej będąc nad wodą spojrzeć co roi się w porze łowienia (obsiada wędkarza), a przede wszystkim co płynie wodą i rzecz najtrudniejsza, rozpoznać, którą z tych muszek zbierają lipaski :).
  7. Górny San - od źródła do m. Przemyśl

    Poniżej Hoczewki woda czysta i niska. Roi się drobna brązka, zbiórki sporadyczne. Niestety wczoraj nad wodą dzikie tłumy od rana i kolejne cudo typu grand prix lub trening.
  8. Zbędne pletki i fluorocarbon

    Pozycje Nr 2 i 3 sprzedane, pozostał fluorocarbon Sufixa.
  9. Motoryzacja

    Jeśli chodzi Ci o ozonowanie (zamkniecie auta z agregatem wewnątrz na ok. 30 min, klima na full), to taki zabieg odgrzybiania robiłem swego czasu na Armii Krajowej (vis a vis Zakładu Energetycznego). Wjazd o ile dobrze pamiętam przez stację paliw Źródełko (za stacją znajdował się warsztat).
  10. Zbędne pletki i fluorocarbon

    Niestety mam tylko pojedyncze sztuki, które są mi zbędne. W sprawie ewentualnej wysyłki, podaj swój nr tel. (zadzwonię).
  11. Zbędne pletki i fluorocarbon

    Wszystko w dół o 5 pln, tj. po kolei od góry: 35 pln, 15pln, 10 pln
  12. Woblery Hornet 4F po dyszce!!!!!!!! Nowe

    Wezmę 4 sztuki z ostatniego zdjęcia i 6 sztuk z przedostatniego zdjęcia. Odbiór osobisty w Rzeszowie wg uzgodnień telefonicznych.
  13. Koledzy, możne komuś przydadzą się: 1. Fluorocarbon Sufix Castable Invisiline, 90m, 4,5kg, 0,28mm - cena 40 pln 2. Pletka Caperlan (cieniutka, ale do okrągłości jej dość daleko) 150m, 7,00kg, 150m - cena 20 pln 3. Pletka Geologic (raczej sznurek pod grunt) 150m, 12,50kg, 0,18mm - cena 15 pln Odbiór: najchętniej osobisty w Rzeszowie (pn.-pt., pomiędzy godz. 8-17 przebywam w biurze na ul. W. Stwosza), tel.: 788 763 060
  14. Wisłok

    Z góry przepraszam, że w tak smutnym tonie, ale niestety macie rację. Jeszcze 10 lat wstecz, było to eldorado (pstrąg, lipasek, a jak ktoś lubi to i gruby klonek), byli kłusole (którzy grzecznie zabierali manele widząc wędkarzy), byli wędkarze (raczej przesadnych mięsiarzy nie spotykałem). W naszej rzeczywistości wprowadzenie odcinka "no-kill" oznacza w praktyce niestety znaczne ograniczenie presji wędkarskiej, a jak w tym wypadku, przy braku wzmożonej kontroli stworzenie eldorado kłusowniczego. Pomijając bezmyślną decyzję i pozostawienie wody samej sobie, obecnie szkoda czasu na ten odcinek, gdyż tam już nic nie ma. Szczerze byłem w szoku, po kilku latach niebytności na tym odcinku (zanadto chyba faworyzuję muchę i sanowe lipaski), kiedyś komplet "kropków - dobrych czterdziestaków", to była kwestia godziny (dla wyjaśnienia, nie w sensie "siatowania", a złowienia), była też masa lipienia w górnym odcinku. Obecnie po przejściu całego odcinka, na narybek natknąłem się dopiero w okolicy młyna. A jedyną rybką (na dwóch, całkiem nieźle radzących sobie wędkarzy), był 20cm "kropek". Przy okazji "złowiliśmy" 3 spławiki z jeszcze świeżą dżdżownicą. Niestety odbudowa populacji sprzed wprowadzenia "no-kill" dla wędkarzy, a dla kłusoli "szwedzkiego stołu", to lata zarybień i pilnowania łowiska, my chyba już nie doczekamy...
×