Jump to content

Gajowy Marucha

Użytkownicy
  • Content Count

    251
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Gajowy Marucha last won the day on October 10 2018

Gajowy Marucha had the most liked content!

Community Reputation

89 Excellent

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Piękne złoto na rękach kolegi @SHIT_TLER Gratulacje
  2. Gajowy Marucha

    Na grzyby

    Ja wczoraj byłem pospacerować po lesie w okolicach Czarnej Sędziszowskiej i fakt - sucho i trzeba trochę pochodzić, ale da się coś nazbierać. Za to mniej czyszczenia, bo nie są tak oblepione liśćmi i igłami A właśnie pada deszcz, więc powinno coś "wyskoczyć".
  3. Gajowy Marucha

    Na grzyby

    Zostaw wodę i idź poszukaj w lesie @ka-mil Daj znać jak efekty, bo sam chcę się wybrać, a tu prawie susza...
  4. Gajowy Marucha

    Podbierak

    W wodzie to my mamy krzaki, głazy, śmieci , kości dinozaurów, pozostałości powojenne i czort jeszcze wie co, ale staram się w to nie pchać Poza tym, żeby było jasne... Ja tam się Ciebie z tym podbierakiem (lub jego brakiem) nie czepiam, tylko podałem luźną propozycję... skoro taki regulamin mamy. Tak jak piszesz - są gorsze "występki"
  5. Gajowy Marucha

    Podbierak

    A ja proponuję, żebyś miał jeden "sterylny", choćby najmniejszy regulaminowy podbierak w samochodzie i zabierał go wtedy, gdy teoretycznie nie będziesz potrzebował. Skoro i tak w pewnych sytuacjach nie używasz, to zawsze będzie nowiutki i pachnący, a może kiedyś uratuje Ci rybę życia, albo uratuje życie rybie, którą bez niego urwiesz, bo nie będzie jak podebrać. Wilk syty i owca cała Mnie też czasem wkurza, że zaczepia o krzaki, "plącze się pod nogami" itd., ale regulamin to regulamin. Bardziej dla mnie bezsensowne jest wpisywanie "obecności" nad wodą nawet wtedy, gdy zamierza się oddać "trzy rzuty" dla ukojenia nerwów Żeby nie było całkiem off topic... Chyba ten "wasz" Wisłok mniej zakrzaczony niż "nasza" Wisłoka, a ja zawsze biorę podbierak
  6. Trzeba już zacząć zbierać fanty na aukcję, żebyśmy to wspólnie opłacali
  7. Raczej szukam magika z innymi sztuczkami, ale zawsze może to być ostatnia deska ratunku Do Automatix już dzwoniłem kiedyś i nie zajmują się tymi skrzyniami. Dzięki Koledzy za odzew, szukam dalej.
  8. To ja poproszę coś na próby do przyczepy kempingowej A poważnie, to czekam na wyniki testów tego maleństwa.
  9. Kurcze... Admin i sponsor tak się starają, że chyba ze złamaną ręką ruszę nad wodę. Brawo Wy i czekam na zdjęcia ryb kolegów
  10. Szukam kogoś, kto ogarnia skrzynie tzw. półautomatyczne w naszym rejonie. Słyszałem, że jest ktoś w Ropczycach, ale nie mam namiarów. Konkretnie chodzi o skrzynię w VW Lupo 3L 2001r. Z góry dzięki za pomoc
  11. Trochę innych wieści z cyklu "Polak potrafi". Przy okazji rodzinnej wycieczki zaplanowaliśmy sobie upiec kulturalnie kiełbaski nad Sanem w Niewistce. Potem dzieci się trochę popluskały w wodzie... Chodzimy sobie wzdłuż brzegu, a tu zjeżdża w koryto SUV Nissan Q. I spokojnie, po płyciźnie, przejeżdża obok nas i zatrzymuje się 20 m dalej - na kamienistej płyciźnie w korycie Sanu. Myślę sobie... "Są jednak sytuacje, w których przydałby się smartfon, bo moim kieszonkowym Samsungiem nawet szkoda robić zdjęcie. Warto by było wysłać do odpowiednich organów". Ale dalej... Wysiada gość, wyciąga wędki i nawet zawiązujemy sympatyczną rozmowę. Po kilku zdaniach, kieruję rozmowę w stronę "mięsiarstwa", bo lubię sprawdzić czy w narodzie ten duch zamierzchłych czasów już zanika i w jakim stopniu. Pytam o poławiane tu gatunki, zahaczam nawet o głowacicę i słyszę między innymi: "- Ale można wziąć tylko jedną na rok". Szczęka zaczyna mi opadać. "- Jak brzana bierze, to tu panie kij przy kiju, że się nie wciśniesz". Mówię, że chyba dla sportu, bo brzana nie nadaje się do jedzenia. "- Brzana jest bardzo dobra. Świnka, kleń to gorsze...". Tu szczęka opada coraz niżej. Wynika z tego, że jak ryba bierze, to w tym miejscu jest zlot mięsiarzy i pewnie limitami to mało kto się przejmuje. Skądinąd gość był całkiem sympatyczny, pożartował z moimi dziećmi i nawet nie rzucał się, że mu się koło wędek kręcą. Ale jednak mentalność "opłaty muszą się zwrócić" pozostała. Nawiasem mówiąc, zeszłego lata stały te same kempingi co w tym roku. Na szczęście wędzarni na ryby nie stwierdziłem. I tym optymistycznym akcentem kończę o tym, o czym ludzie na forum niechętnie czytają Jeszcze tylko mała prywata... Jeśli znacie kogoś, kto ma nad Sanem działkę i przyjmie - za drobną opłatą - przyczepę kempingową na postój, proszę się odezwać na PW. Mile widziane dzieci przedszkolne do towarzystwa dla moich chłopaków
  12. Koledzy karpiarze mieli swój zlot na łowisku DZIKA WODA i raczej sobie chwalili. Tu możesz poczytać o zlocie i będziesz wiedział kogo pytać na PW, jeśli chodzi Ci o takie łowienie - VI zlot Karpiowy PSW Tuż obok Dunajec, jeśli Cię interesuje.
  13. No cóż, wiadomo że w krótkim programie nie poruszą każdego wątku itd. Jednak kropla drąży skałę... Tak naprawdę to my - wędkarze, powinniśmy przed każdymi ważniejszymi wyborami "pokazywać" się wiodącym partiom z żądaniem załatwienia sprawy PZW. W końcu nasze głosy mogą przeważyć szalę na korzyść partii - jest nas o wiele więcej niż "zrzeszają" różne grupy zawodowe itd. A po wyborach mówić "sprawdzam"
  14. Zaczynamy powoli odliczanie czasu, by nie przegapić, Koleżanki i Koledzy
  15. A kiedyś to tam się świnki łapało...
×
×
  • Create New...

Important Information

Privacy Policy