Skocz do zawartości

Gajowy Marucha

Aktywni
  • Zawartość

    228
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Ostatnia wygrana Gajowy Marucha w dniu 10 Październik 2018

Użytkownicy przyznają Gajowy Marucha punkty reputacji!

Reputacja

71 Excellent

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Myślę, że kasa przyjmie - papier się chyba liczy, ale najlepiej zadzwonić.
  2. Jeżeli wybierasz się w najbliższym czasie na ryby do któregoś z tych okręgów, to zastanowiłbym się czy nie opłacić składki po drodze, jeśli znajdziesz jakiś sklep wędkarski w którym przyjmują opłaty. Teraz skoro świt na ryby nie trzeba jechać, a sklepy są przeważnie od 9 czynne. Oczywiście zawsze warto wcześniej zadzwonić by nie zostać "z ręką w nocniku". Ja np. chyba opłacę w sklepie w Zagórzu i będę miał już "rzut beretem" nad San W Brzozowie Koło Miejskie przyjmuje opłaty w sklepie.
  3. Przecież to są "filcoki", tyle że filc mają od dołu Piękne, niech służą jak najdłużej... Musisz im tylko zmatowić noski, bo inaczej brzany będą się nimi bardziej interesowały niż przynętą
  4. Dobry temat. Jest tu Kolega na forum, którego dziecko można wspomóc -Procencik dla Antosia - przekaż 1% swojego podatku Cele "Salamandry" są również szczytne, choć moim zdaniem takie organizacje mają większe pole do manewru, jeśli chodzi o zbiórkę funduszy niż rodzice chorych dzieci. Z pomocą państwa bywa różnie... Wiem, bo sam mam dziecko wymagające co najmniej kilkuletniego leczenia. O środki unijne nie mogą się ubiegać. Ja co roku przeznaczam 1% na konkretne dziecko, bo to czasem pomaga jego rodzicom uwierzyć, że jeszcze da się coś zrobić, by poprawić "jakość jego życia". Czasem trudno lub wręcz niemożliwe jest wyleczenie. Wybieram "losowo" spośród karteczek, które co roku pojawiają się w przedszkolu moich dzieci. Trudno byłoby mi celowo wybrać, któremu dziecku pomóc.
  5. A może nawet lepiej w tym roku... Przenieść się do Przemyśla, który ma porozumienie z Krosnem oraz porozumienie z Zamościem na górski odcinek Tanwi. Dla mnie bajka, bo bardzo lubiłem kiedyś tam łowić kropki. Nie wiem tylko jak z opłaceniem dodatkowych zbiorników w Krośnie - np. Temeszów, Wróblowa... Czy będąc członkiem okręgu przemyskiego można zrobić tylko opłatę dodatkową, czy jednak w takim przypadku jeszcze składkę w Krośnie? Może ktoś podpowie?
  6. Może to jest właśnie obiecana lista, zaktualizowana... w końcu ktoś dotrzymał terminu
  7. Myślę, że te statystyki nijak mają się do wód górskich. Ciekaw jestem ile było procentowo składek "no kill" na tych wodach oraz czy wzrosła liczba opłaconych rocznych zezwoleń dzięki nowym zasadom. Co do wód nizinnych, szczególnie stawików, które co roku są zasilane karpikami, odławianymi w ciągu miesiąca od wpuszczenia, to wiadomo... tam siedzi większość mięsiarzy i oni przeważnie biorą ile złowią - nie ile pozwalają przepisy. A przecież nie wpiszą tego w żaden rejestr... Sesyjka rano i z komplecikiem do domu, potem druga, czasem trzecia. Albo ktoś z domu podjedzie po ryby, by nie zwalniać miejscówki. C&R w Polsce to chyba głównie wśród zapaleńców - karpiarzy, spiningistów, muszkarzy. Wody trzeba chronić, a nie corocznie pakować w nie tony ryb za ciężkie pieniądze. Przepraszam za OT, ale musiałem... bo statystycznie to w PZW zawsze jest tak dobrze...
  8. Mniam A coś na brzanę byś "popełnił" na sprzedaż?
  9. Zobacz Kolego w Okręgu Zamość - tam to wprowadzono w zeszłym roku bodajże. Wczoraj studiowałem ich tabelę opłat i fakt, że trzeba poczytać by dobrze wybrać. Z tego co pamiętam, a co mnie interesuje, składka "No kill" na wody górskie jest teraz wyceniona na 120 zł. Można? Inni (zarządy okręgów) muszą jeszcze do tego dorosnąć, choć łatwo nie będzie. Myślę, że lepiej mieć 120 zł za kogoś, kto potencjalnie przypilnuje rzeki i nie wyje jej mieszkańców, niż np. ucieknie z opłatami gdzie indziej.
  10. Kropla drąży skałę, a tą kroplą jest choćby dyskusja. Myślisz, że komunizm by upadł, gdyby ludzie zainteresowani tym nie dyskutowali w swoich kręgach jak tego dokonać? Jak się skończą nasze pieniądze, to całkiem odłowią to co jeszcze pływa i sprzedadzą, potem majątek trwały i pójdą gdzie indziej, bo tu już nic na emeryturę nie "odłożą". Jak nie zaczniemy od dyskusji na pomysł uzdrowienia, to w PZW na emeryturze będą ich potomkowie w kolejnych pokoleniach.
  11. Wyglądają pięknie w tej czerni, a nie jak większość błyszczących młynków, które jakby były zaprojektowane dla pań przez kiepskiego jubilera Na suma się to nada czy raczej na "karpiowanie"?
  12. Musiało mieć przynajmniej 40%, bo na słabszym zwykła kosa nie ruszy
  13. Jeszcze tylko posadzić pszczołom odpowiednie rośliny i postawić ul na działce
  14. Z całego wątku do tej pory wynika kilka wniosków: 1. Winni są ludzie a nie nazwy ("PZW" czy np. "U pana X" nic nie zmieni). 2. Ludzie są winni na każdym poszczególnym szczeblu organizacji, jaką jest PZW - od zarządu po "szarych" członków. 3. Winni są także ludzie spoza organizacji - od ministerstwa (czyli nadzoru nad PZW i wodami ogólnie), poprzez służby dbające o ład i bezpieczeństwo (także przecież nad ogólnodostępnymi wodami), po kłusowników. 4. Odcinki "no kill" na rzekach czy też zbiorniki "no kill" obecnie funkcjonujące wykazują, że jest potrzeba znacznego rozszerzenia tej formy, w szczególności na rzekach właśnie. 5. Dobry gospodarz potrafi zadbać o wodę, jeżeli może się na niej skoncentrować - czyli przekazanie opieki nad "bajorkami" w ręce najbliższych kół. 6. Nawet najlepiej zarybiona woda nie zagwarantuje nam, że ryby będą chciały jeść to co im podamy, a nie np. to co mają naturalnie sezonowo w wodzie. Ale zawsze miło jak widać, że ryby są, bo się spławiają. 7. Niestety, nasz naród (ogólnie - nikogo nie obrażając), pomimo wielu swoich zalet, ma jedną wadę, która niweczy wszystko co uda się osiągnąć - ma w głębokim poważaniu przepisy. No i jeszcze ułańska fantazja (której skutki też często widać i słychać nad wodą - często po spożyciu...). Czyli tak... 1. Stworzone struktury PZW należy przeorganizować, a nie niszczyć - bo przecież nowa organizacja musi wszystko o czym pisał kolega @kubus zacząć od nowa - przecież nawet nie ma wody do zagospodarowania, a mogą się znaleźć "biznesmeni" chętni do przejęcia i wtedy odczujemy ile może kosztować opłata. 2. Trzeba mieć ciągłą kontrolę nad ludźmi decydującymi w tych strukturach i eliminować darmozjadów i czarne owce. 3. Każdy musi zacząć patrzeć na siebie i kolegów by pozostawić po sobie czyste i rybne łowisko. Resztą - tą mniej reformowalną - muszą się niestety zająć odpowiednie służby i tego musimy się domagać. Prawo musi być egzekwowane, bo nawet największe rygory bez kontroli nic nie dają. 4. Jest już taka rzesza kolegów, którzy chcą łowić a nie "odrabiać opłaty wyłowionym mięsem", że musimy w końcu zacząć działać oddolnie i odgórnie - przez koła, a w szczególnych przypadkach nawet prze pisma do ministerstwa. Nie ma takiego betonu, który nie pęknie i w końcu się nie rozp...li na kawałki. Chyba już czas na formę PZW, będącą betonem ubiegłego systemu. 5. Kształtujmy mentalność w nowym pokoleniu, bo bez tego ani rusz w dobrym kierunku. 6. Podziękowania tym kolegom, którzy już walczą w swoich kołach, czy na łowiskach o lepsze - koledze @kubus (choć nie byłem na Lipiu), kilku kolegom z Pilzna i tym, o których jeszcze nie wiem. Pomóżmy im... Dziękuję też tym, którzy przeczytali moją wypowiedź i nie zasnęli PS. Mentalność skażona komunizmem lub brakiem kontroli społecznej... przykłady: 1. PZW 2. Kościół jako instytucja - dlaczego k..a ja mam ciągle czytać o pedofilii w kościele, bogactwie biskupów itd. i płacić na to podatki? 3. Spalanie śmieci - dlaczego ja mam k...a uciekać z dziećmi z własnego podwórka do domu; zbierać mokre pranie do domu, bo któryś z dalszych lub bliższych sąsiadów uwalnia do atmosfery z dymem wszystko co da się podpalić? Nie mają na dobry węgiel? Na tace - mają. Na alkohol co niektórzy - mają. Na odpicowanie podwórka czy domu, by wszyscy podziwiali - mają.Na samochody - mają. Na łapówki u lekarza - mają. To już nie lata 90-te ubiegłego stulecia, gdy większość społeczeństwa żyła w ubóstwie. Już mi się nie chce pisać, bo mi ciśnienie rośnie. Mentalność, mentalność i niestety, ale kontrola na każdym kroku, bo niektórzy bez "smyczy i kagańca" się nie zmienią - niech więc płacą, jeśli nie chcą się stosować do norm obowiązujących w naszym społeczeństwie. Zawsze mogą wybrać kierunek wschód - tam znajdą normy bardziej odpowiadające ich mentalności. Droga wolna.
  15. Ja nie pisałem nic o komendancie ani nie zgłaszałem chęci kandydowania... Trochę się Kolego zagalopowałeś Nie znam tematu obecnego, więc może ktoś wyjaśni w czym problem...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Komunikat

W dniu 25 maja 2018 roku wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r - RODO. Abyś mógł korzystać z portalu Podkarpacki Serwis Wędkarski potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie danych osobowych oraz danych zapisanych w plikach cookies. Proszę o zapoznanie się z Polityką prywatności.