Jump to content

Gajowy Marucha

Użytkownicy
  • Content Count

    251
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by Gajowy Marucha

  1. Piękne złoto na rękach kolegi @SHIT_TLER Gratulacje
  2. Gajowy Marucha

    Na grzyby

    Ja wczoraj byłem pospacerować po lesie w okolicach Czarnej Sędziszowskiej i fakt - sucho i trzeba trochę pochodzić, ale da się coś nazbierać. Za to mniej czyszczenia, bo nie są tak oblepione liśćmi i igłami A właśnie pada deszcz, więc powinno coś "wyskoczyć".
  3. Gajowy Marucha

    Na grzyby

    Zostaw wodę i idź poszukaj w lesie @ka-mil Daj znać jak efekty, bo sam chcę się wybrać, a tu prawie susza...
  4. Gajowy Marucha

    Podbierak

    W wodzie to my mamy krzaki, głazy, śmieci , kości dinozaurów, pozostałości powojenne i czort jeszcze wie co, ale staram się w to nie pchać Poza tym, żeby było jasne... Ja tam się Ciebie z tym podbierakiem (lub jego brakiem) nie czepiam, tylko podałem luźną propozycję... skoro taki regulamin mamy. Tak jak piszesz - są gorsze "występki"
  5. Gajowy Marucha

    Podbierak

    A ja proponuję, żebyś miał jeden "sterylny", choćby najmniejszy regulaminowy podbierak w samochodzie i zabierał go wtedy, gdy teoretycznie nie będziesz potrzebował. Skoro i tak w pewnych sytuacjach nie używasz, to zawsze będzie nowiutki i pachnący, a może kiedyś uratuje Ci rybę życia, albo uratuje życie rybie, którą bez niego urwiesz, bo nie będzie jak podebrać. Wilk syty i owca cała Mnie też czasem wkurza, że zaczepia o krzaki, "plącze się pod nogami" itd., ale regulamin to regulamin. Bardziej dla mnie bezsensowne jest wpisywanie "obecności" nad wodą nawet wtedy, gdy zamierza się oddać "trzy rzuty" dla ukojenia nerwów Żeby nie było całkiem off topic... Chyba ten "wasz" Wisłok mniej zakrzaczony niż "nasza" Wisłoka, a ja zawsze biorę podbierak
  6. Trzeba już zacząć zbierać fanty na aukcję, żebyśmy to wspólnie opłacali
  7. Raczej szukam magika z innymi sztuczkami, ale zawsze może to być ostatnia deska ratunku Do Automatix już dzwoniłem kiedyś i nie zajmują się tymi skrzyniami. Dzięki Koledzy za odzew, szukam dalej.
  8. To ja poproszę coś na próby do przyczepy kempingowej A poważnie, to czekam na wyniki testów tego maleństwa.
  9. Kurcze... Admin i sponsor tak się starają, że chyba ze złamaną ręką ruszę nad wodę. Brawo Wy i czekam na zdjęcia ryb kolegów
  10. Szukam kogoś, kto ogarnia skrzynie tzw. półautomatyczne w naszym rejonie. Słyszałem, że jest ktoś w Ropczycach, ale nie mam namiarów. Konkretnie chodzi o skrzynię w VW Lupo 3L 2001r. Z góry dzięki za pomoc
  11. Trochę innych wieści z cyklu "Polak potrafi". Przy okazji rodzinnej wycieczki zaplanowaliśmy sobie upiec kulturalnie kiełbaski nad Sanem w Niewistce. Potem dzieci się trochę popluskały w wodzie... Chodzimy sobie wzdłuż brzegu, a tu zjeżdża w koryto SUV Nissan Q. I spokojnie, po płyciźnie, przejeżdża obok nas i zatrzymuje się 20 m dalej - na kamienistej płyciźnie w korycie Sanu. Myślę sobie... "Są jednak sytuacje, w których przydałby się smartfon, bo moim kieszonkowym Samsungiem nawet szkoda robić zdjęcie. Warto by było wysłać do odpowiednich organów". Ale dalej... Wysiada gość, wyciąga wędki i nawet zawiązujemy sympatyczną rozmowę. Po kilku zdaniach, kieruję rozmowę w stronę "mięsiarstwa", bo lubię sprawdzić czy w narodzie ten duch zamierzchłych czasów już zanika i w jakim stopniu. Pytam o poławiane tu gatunki, zahaczam nawet o głowacicę i słyszę między innymi: "- Ale można wziąć tylko jedną na rok". Szczęka zaczyna mi opadać. "- Jak brzana bierze, to tu panie kij przy kiju, że się nie wciśniesz". Mówię, że chyba dla sportu, bo brzana nie nadaje się do jedzenia. "- Brzana jest bardzo dobra. Świnka, kleń to gorsze...". Tu szczęka opada coraz niżej. Wynika z tego, że jak ryba bierze, to w tym miejscu jest zlot mięsiarzy i pewnie limitami to mało kto się przejmuje. Skądinąd gość był całkiem sympatyczny, pożartował z moimi dziećmi i nawet nie rzucał się, że mu się koło wędek kręcą. Ale jednak mentalność "opłaty muszą się zwrócić" pozostała. Nawiasem mówiąc, zeszłego lata stały te same kempingi co w tym roku. Na szczęście wędzarni na ryby nie stwierdziłem. I tym optymistycznym akcentem kończę o tym, o czym ludzie na forum niechętnie czytają Jeszcze tylko mała prywata... Jeśli znacie kogoś, kto ma nad Sanem działkę i przyjmie - za drobną opłatą - przyczepę kempingową na postój, proszę się odezwać na PW. Mile widziane dzieci przedszkolne do towarzystwa dla moich chłopaków
  12. Koledzy karpiarze mieli swój zlot na łowisku DZIKA WODA i raczej sobie chwalili. Tu możesz poczytać o zlocie i będziesz wiedział kogo pytać na PW, jeśli chodzi Ci o takie łowienie - VI zlot Karpiowy PSW Tuż obok Dunajec, jeśli Cię interesuje.
  13. No cóż, wiadomo że w krótkim programie nie poruszą każdego wątku itd. Jednak kropla drąży skałę... Tak naprawdę to my - wędkarze, powinniśmy przed każdymi ważniejszymi wyborami "pokazywać" się wiodącym partiom z żądaniem załatwienia sprawy PZW. W końcu nasze głosy mogą przeważyć szalę na korzyść partii - jest nas o wiele więcej niż "zrzeszają" różne grupy zawodowe itd. A po wyborach mówić "sprawdzam"
  14. Zaczynamy powoli odliczanie czasu, by nie przegapić, Koleżanki i Koledzy
  15. A kiedyś to tam się świnki łapało...
  16. Właśnie oglądam "Rzeczne potwory" i Jeremy Wade łowi z takiego cacka Hobie (mowa oczywiście o kajaku). Niezła rekomendacja
  17. Rozumiem Kolego Twoją irytację na zatrucia (śledzę temat Wisłoka) i też mam nadzieję, że w końcu ktoś się za to weźmie. Niestety, jak nie wiadomo o co chodzi... to chodzi o pieniądze. Nie zmienia to faktu, że rybom na wiosnę potrzebna jest większa woda. Do zobaczenia nad wodą
  18. Niezłe jaja... Czyli PZW robi reklamę dla przyszłej komercji? Czy już nie ma ryb u siebie?
  19. Kto chce w niedzielę spróbować na muchę na Dunajcu, niech się spieszy - do dziś zapisy. Info pod podanym w cytacie linkiem.
  20. Trudno było wybrać i każdy zasługiwał na wygraną. Zdjęć do wyboru mało, ale za to jakie okazy na nich. Gratulacje dla kolegi @jerzy.sz i podziękowania dla organizatorów za chęci i poświęcony czas
  21. Nie złapiesz też nic jak nasze rzeki będą miały wody po kolana i zakwitną przy pierwszych upałach. Zimą śniegu na lekarstwo, wiosną podobnie z deszczem. Wody już są niskie, jak na tą porę roku, a tu jeszcze wiele gatunków w trakcie tarła lub przed. Myślę, że powinniśmy skakać z radości, jeśli od czasu do czasu popada, bo na dobrą aktywność ryb i pełnię wędkarskiego sezonu trzeba jeszcze poczekać. Niech ryby się rozmnażają i łapią oddech po zimie i tarle. Cierpliwości
  22. No cóż... Dzisiaj byłem w miejscu, gdzie ciężko coś podać "spod kija" nie płosząc kleni, a muchówką to można tam tylko zrobić sobie wokół pajęczynę W każdym razie pływały piękne klenie i ignorowały przynęty spiningowe, więc opisana tu metoda może być tam skuteczna. Pomijając metody z żywymi organizmami na haku
  23. Ja musiałem wymienić swoją w tym roku i płaciłem w starostwie 10 zł. Trzeba mieć zdjęcie, potwierdzenie opłaty i oczywiście "papier" z koła PZW o zdanym egzaminie, jeśli nie można wyrobić na podstawie starej karty. Żonie też wyrobiłem, byśmy mogli pilnować obu synów jednocześnie przy nauce wędkowania na spławik - bez obaw, że doczepi się jakiś nadgorliwy strażnik. Ma solidne podstawy z książki "Atlas ryb polskich"... czy jakoś tak
  24. hmm... Kiedyś była dyskusja z której wynikało, że nawet na komercji trzeba mieć kartę bo można dostać "mandat" od PSR. Nie pamiętam jak się ona zakończyła, ale tylko sygnalizuję by się zapoznać z przepisami.
  25. Myślę, że kolega @ka-mil miał głównie na myśli siłę i waleczność sazana, wynikającą z pływania w nurcie rzeki. Podążając za wypowiedziami kolegów @kali i @kubus... Po pierwsze, nie wiem czy wiekowe okazy zdołały by się jeszcze zaadoptować do tak różnych warunków życia, po przerzuceniu z jednego do drugiego. Po drugie, jeśli by przetrwały, to wymusiłoby to na pewno zmiany w proporcjach ich ciał, umięśnieniu itd. Z pochodzenia więc sazan pozostanie sazanem, a hodowlany - hodowlanym. Jednak, zakładając że dostosują się do nowych warunków, ze względu na cechy - zamienią się "rolami" i słuszniejsze byłoby nazywać je właśnie ze względu na te cechy. Darwin Darwinem, ale jak wiemy wszystko jest względne Tyle pseudo filozoficznych wynurzeń. Koledze @kali gratuluję rybek i jeśli ktoś ma blisko rzekę z sazanami, proponuję spróbować się na nie nastawić, bo na pewno złapanie takiego karpia daje duuuuuuużo frajdy Kiedyś np. dużo łowiono ich w okolicach Starego Miasta koło Leżajska. Przy okazji można złowić suma.
×
×
  • Create New...

Important Information

Privacy Policy