Jump to content

Gajowy Marucha

Użytkownicy
  • Content Count

    243
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by Gajowy Marucha

  1. Właśnie oglądam "Rzeczne potwory" i Jeremy Wade łowi z takiego cacka Hobie (mowa oczywiście o kajaku). Niezła rekomendacja
  2. Rozumiem Kolego Twoją irytację na zatrucia (śledzę temat Wisłoka) i też mam nadzieję, że w końcu ktoś się za to weźmie. Niestety, jak nie wiadomo o co chodzi... to chodzi o pieniądze. Nie zmienia to faktu, że rybom na wiosnę potrzebna jest większa woda. Do zobaczenia nad wodą
  3. Niezłe jaja... Czyli PZW robi reklamę dla przyszłej komercji? Czy już nie ma ryb u siebie?
  4. Kto chce w niedzielę spróbować na muchę na Dunajcu, niech się spieszy - do dziś zapisy. Info pod podanym w cytacie linkiem.
  5. Trudno było wybrać i każdy zasługiwał na wygraną. Zdjęć do wyboru mało, ale za to jakie okazy na nich. Gratulacje dla kolegi @jerzy.sz i podziękowania dla organizatorów za chęci i poświęcony czas
  6. Nie złapiesz też nic jak nasze rzeki będą miały wody po kolana i zakwitną przy pierwszych upałach. Zimą śniegu na lekarstwo, wiosną podobnie z deszczem. Wody już są niskie, jak na tą porę roku, a tu jeszcze wiele gatunków w trakcie tarła lub przed. Myślę, że powinniśmy skakać z radości, jeśli od czasu do czasu popada, bo na dobrą aktywność ryb i pełnię wędkarskiego sezonu trzeba jeszcze poczekać. Niech ryby się rozmnażają i łapią oddech po zimie i tarle. Cierpliwości
  7. No cóż... Dzisiaj byłem w miejscu, gdzie ciężko coś podać "spod kija" nie płosząc kleni, a muchówką to można tam tylko zrobić sobie wokół pajęczynę W każdym razie pływały piękne klenie i ignorowały przynęty spiningowe, więc opisana tu metoda może być tam skuteczna. Pomijając metody z żywymi organizmami na haku
  8. Ja musiałem wymienić swoją w tym roku i płaciłem w starostwie 10 zł. Trzeba mieć zdjęcie, potwierdzenie opłaty i oczywiście "papier" z koła PZW o zdanym egzaminie, jeśli nie można wyrobić na podstawie starej karty. Żonie też wyrobiłem, byśmy mogli pilnować obu synów jednocześnie przy nauce wędkowania na spławik - bez obaw, że doczepi się jakiś nadgorliwy strażnik. Ma solidne podstawy z książki "Atlas ryb polskich"... czy jakoś tak
  9. hmm... Kiedyś była dyskusja z której wynikało, że nawet na komercji trzeba mieć kartę bo można dostać "mandat" od PSR. Nie pamiętam jak się ona zakończyła, ale tylko sygnalizuję by się zapoznać z przepisami.
  10. Myślę, że kolega @ka-mil miał głównie na myśli siłę i waleczność sazana, wynikającą z pływania w nurcie rzeki. Podążając za wypowiedziami kolegów @kali i @kubus... Po pierwsze, nie wiem czy wiekowe okazy zdołały by się jeszcze zaadoptować do tak różnych warunków życia, po przerzuceniu z jednego do drugiego. Po drugie, jeśli by przetrwały, to wymusiłoby to na pewno zmiany w proporcjach ich ciał, umięśnieniu itd. Z pochodzenia więc sazan pozostanie sazanem, a hodowlany - hodowlanym. Jednak, zakładając że dostosują się do nowych warunków, ze względu na cechy - zamienią się "rolami" i słuszniejsze byłoby nazywać je właśnie ze względu na te cechy. Darwin Darwinem, ale jak wiemy wszystko jest względne Tyle pseudo filozoficznych wynurzeń. Koledze @kali gratuluję rybek i jeśli ktoś ma blisko rzekę z sazanami, proponuję spróbować się na nie nastawić, bo na pewno złapanie takiego karpia daje duuuuuuużo frajdy Kiedyś np. dużo łowiono ich w okolicach Starego Miasta koło Leżajska. Przy okazji można złowić suma.
  11. Aż mi się przypomniały stare, dobre wędkarsko lata 80-te. Z pomocą takiego kołowrotka ciągnęliśmy mnóstwo płotek na odległościówkę - z głębokości jakichś 7 metrów. Jezioro Żywieckie... to były czasy...
  12. Pięknie to wszystko opisujesz, masz dar. Bloga również odwiedziłem i muszę przyznać, że trzymasz poziom - warto tam wpadać
  13. Grubo aż rybom wąsy opadają. Oby było na czym wypróbować Koledzy wyżej też piękne zabawki nabyli... Samo kręcenie musi sprawiać przyjemność Ja zainwestowałem w muchowy kręcioł wystawiony na naszej giełdzie - Vosseller DC2 #3/4 Ktoś miał styczność z tą firmą?
  14. Ale masz tam piękne, czyste ciurki do brodzenia... W takich okolicznościach wypoczywa się nawet przy bezrybiu, a każda złowiona ryba to już, tylko i aż, wisienka na torcie. Do tego jeszcze takie niespodzianki Napisz, z perspektywy czasu, czy tamtejsze wody dają Ci tęsknić za "Twoimi" z Podkarpacia. Ciekaw jestem porównania, choć to zupełnie inne łowiska, bo wiesz... Ludzie często kierują się zasadą "wszędzie dobrze gdzie nas nie ma" i narzekają na to co mają pod nosem, a "tam to mają Panie Eldorado" I przede wszystkim prośba - wstawiaj częściej takie piękne fotorelacje.
  15. Kurcze, muszę iść sprawdzić czy nie ma śladów koło domu, bo może szedł tą samą trasą co kiedyś łoś, którego widziałem przez okno Dobrze, że nie trafił na moich synów przedszkolaków, bo jeszcze zaczęli by z nim walczyć
  16. Właśnie się dowiedziałem, że w tym roku - w związku z RODO, wyrabiają wszystkim nowe kartoteki i pewnie z tego względu będzie trzeba osobiście podpisać się udostępniając dane. Chciałem wyciągnąć swoją kartotekę i zawieźć do nowego koła, ale skarbnik powiedział, że nie trzeba, bo stare ma zawieźć do Rzeszowa, a w nowym kole wyrobią mi nową kartotekę. Lepiej zadzwonić do ZO.
  17. Myślę, że kasa przyjmie - papier się chyba liczy, ale najlepiej zadzwonić.
  18. Jeżeli wybierasz się w najbliższym czasie na ryby do któregoś z tych okręgów, to zastanowiłbym się czy nie opłacić składki po drodze, jeśli znajdziesz jakiś sklep wędkarski w którym przyjmują opłaty. Teraz skoro świt na ryby nie trzeba jechać, a sklepy są przeważnie od 9 czynne. Oczywiście zawsze warto wcześniej zadzwonić by nie zostać "z ręką w nocniku". Ja np. chyba opłacę w sklepie w Zagórzu i będę miał już "rzut beretem" nad San W Brzozowie Koło Miejskie przyjmuje opłaty w sklepie.
  19. Przecież to są "filcoki", tyle że filc mają od dołu Piękne, niech służą jak najdłużej... Musisz im tylko zmatowić noski, bo inaczej brzany będą się nimi bardziej interesowały niż przynętą
  20. Dobry temat. Jest tu Kolega na forum, którego dziecko można wspomóc -Procencik dla Antosia - przekaż 1% swojego podatku Cele "Salamandry" są również szczytne, choć moim zdaniem takie organizacje mają większe pole do manewru, jeśli chodzi o zbiórkę funduszy niż rodzice chorych dzieci. Z pomocą państwa bywa różnie... Wiem, bo sam mam dziecko wymagające co najmniej kilkuletniego leczenia. O środki unijne nie mogą się ubiegać. Ja co roku przeznaczam 1% na konkretne dziecko, bo to czasem pomaga jego rodzicom uwierzyć, że jeszcze da się coś zrobić, by poprawić "jakość jego życia". Czasem trudno lub wręcz niemożliwe jest wyleczenie. Wybieram "losowo" spośród karteczek, które co roku pojawiają się w przedszkolu moich dzieci. Trudno byłoby mi celowo wybrać, któremu dziecku pomóc.
  21. A może nawet lepiej w tym roku... Przenieść się do Przemyśla, który ma porozumienie z Krosnem oraz porozumienie z Zamościem na górski odcinek Tanwi. Dla mnie bajka, bo bardzo lubiłem kiedyś tam łowić kropki. Nie wiem tylko jak z opłaceniem dodatkowych zbiorników w Krośnie - np. Temeszów, Wróblowa... Czy będąc członkiem okręgu przemyskiego można zrobić tylko opłatę dodatkową, czy jednak w takim przypadku jeszcze składkę w Krośnie? Może ktoś podpowie?
  22. Może to jest właśnie obiecana lista, zaktualizowana... w końcu ktoś dotrzymał terminu
  23. Myślę, że te statystyki nijak mają się do wód górskich. Ciekaw jestem ile było procentowo składek "no kill" na tych wodach oraz czy wzrosła liczba opłaconych rocznych zezwoleń dzięki nowym zasadom. Co do wód nizinnych, szczególnie stawików, które co roku są zasilane karpikami, odławianymi w ciągu miesiąca od wpuszczenia, to wiadomo... tam siedzi większość mięsiarzy i oni przeważnie biorą ile złowią - nie ile pozwalają przepisy. A przecież nie wpiszą tego w żaden rejestr... Sesyjka rano i z komplecikiem do domu, potem druga, czasem trzecia. Albo ktoś z domu podjedzie po ryby, by nie zwalniać miejscówki. C&R w Polsce to chyba głównie wśród zapaleńców - karpiarzy, spiningistów, muszkarzy. Wody trzeba chronić, a nie corocznie pakować w nie tony ryb za ciężkie pieniądze. Przepraszam za OT, ale musiałem... bo statystycznie to w PZW zawsze jest tak dobrze...
  24. Zobacz Kolego w Okręgu Zamość - tam to wprowadzono w zeszłym roku bodajże. Wczoraj studiowałem ich tabelę opłat i fakt, że trzeba poczytać by dobrze wybrać. Z tego co pamiętam, a co mnie interesuje, składka "No kill" na wody górskie jest teraz wyceniona na 120 zł. Można? Inni (zarządy okręgów) muszą jeszcze do tego dorosnąć, choć łatwo nie będzie. Myślę, że lepiej mieć 120 zł za kogoś, kto potencjalnie przypilnuje rzeki i nie wyje jej mieszkańców, niż np. ucieknie z opłatami gdzie indziej.
  25. Kropla drąży skałę, a tą kroplą jest choćby dyskusja. Myślisz, że komunizm by upadł, gdyby ludzie zainteresowani tym nie dyskutowali w swoich kręgach jak tego dokonać? Jak się skończą nasze pieniądze, to całkiem odłowią to co jeszcze pływa i sprzedadzą, potem majątek trwały i pójdą gdzie indziej, bo tu już nic na emeryturę nie "odłożą". Jak nie zaczniemy od dyskusji na pomysł uzdrowienia, to w PZW na emeryturze będą ich potomkowie w kolejnych pokoleniach.
×
×
  • Create New...

Important Information

Privacy Policy