Jump to content

Gajowy Marucha

Użytkownicy
  • Content Count

    288
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Gajowy Marucha

  1. Żadnych z sieciówek nie znam...ale doradzę, jak mogę Ja z Solano byłem zadowolony - szkła dalej są w dobrej formie, ale pękła mi oprawka (być może z mojej winy, ale nie zarejestrowałem tego faktu). Bywa... Kupiłem kiedyś "na szybko" jakieś Jaxony, bo nie było wyboru w sklepie i powiem Ci jedno - pod każdym względem nie dorównują moim leciwym Solano. Także... lepiej odłóż zakup innego sprzętu a dołóż do porządnych okularów. Akurat Solano nie zrujnuje jakoś kieszeni. Miałem też wędkarskie Shimano i też dawały radę, ale akurat szkła miały ciemne, a doszedłem do tego, że jednak wolę rozjaśniające. Pomyśl czy wolisz mieć np. teraz echosondę (bo widzę, że szukasz) czy dobry wzrok na lata (kto Ci będzie przynęty wiązał jak zmarnujesz wzrok jakimś badziewiem?) Poza tym komfort noszenia też może być zupełnie różny - od zastosowanych materiałów po wyprofilowanie oprawek czy parujące szkła. Moje z tej samej linii, tylko z jasnymi szkłami i chyba jeszcze mają szkiełka z boku: https://www.fishing-mart.com.pl/pl2/solano-okulary-polaryzacyjne-solano/s/13881 Fortuny nie kosztują, prosty model. Lektura o kolorach soczewek: https://www.solano-fishing.pl/fishing-line,169.html
  2. Wszystkiego, oprócz wody, niestety. Ja niestety wszędzie nad San mam ponad 100 km, więc nie znam tam myśliwych.
  3. Pomyśleć, że dolny San kiedyś prawie gotował się od kleni...
  4. Niektórzy mogą się zdziwić, że te nie kłute ryby jakoś nie chcą brać. Może się okazać, że pod nieobecność wędkarzy kłusole w wielu miejscach zrobili swoje na niskiej wodzie.
  5. Gajowy Marucha

    PRZYWITAJ SIĘ

    Witaj Prawie z krzesła spadłem... bo czasem zastanawiam się, gdzie się podziali ci ludzie, tak aktywni kilka lat temu na forum.
  6. W tzw. normalnym roku, pewnie byśmy na siebie wpadli nad wodą, bo lubimy te same miejscówki Jednakże pewnie będę musiał na ten sezon wrócić do najbliższych łowisk, czyli niestety O. Rzeszów. Zdaje się, że odpuściłeś go w tym roku Moje przedszkolaki już będę siedzieć pewnie co najmniej do września w domu, więc pozostaną ultraszybkie wypady, z jak najkrótszym dojazdem. Muszę to szybko przemyśleć, bo nie w smak przenosić mi członkostwo do starego, niezbyt jarego okręgu. A plany, jak co roku, były taaaaaaaaaaaakie ambitne - San, Myczkowce, może Solina, górna Wisłoka... Wszystko jedzący Chińczycy je w tym roku pozamiatali.
  7. Po wybraniu "Członek PZW" pojawia się - cyt. "Jestem członkiem PZW i opłaciłem składkę członkowską PZW na rok 2020 r w moim Kole" Także, jeśli ktoś, tak jak np. ja, nie zdążył nigdzie opłacić składki członkowskiej, to tu tego nie może zrobić. Może sobie dofinansować - jak za przysłowiowe zboże - okręg Rzeszów, jako niezrzeszony. Ten okręg korzysta z okazji i "chwyta się brzytwy".
  8. Chyba zrobię sobie maseczkę na ryby z... moskitiery albo czegoś równie przewiewnego Zawsze to dla oka naszej czujnej władzy, która nakazała wlepiać kary maksymalne, jest w zgodzie z nakazem. Oczywiście będę jej używał tylko, gdy w pobliżu nie będzie żywego ducha, a wątpię by ktoś chciał się pakować w miejsca, w których mam zamiar łowić.
  9. Dlatego też w zeszłym roku przeniosłem się do koła w Zagórzu, ale nie miałem czasu jechać przed pandemią opłacić a teraz jazda w takim celu to prawie zbrodnia... Myślę właśnie czy nie opłacić w Nozdrzcu, bo mam działkę rolną niedaleko i miałem jechać trochę krzaków wykarczować, a to mi wolno przy obecnych obostrzeniach w poruszaniu się. Mieszkam na zachód od Dębicy, więc to ponad 100 km. Szkoda, że nie będę mógł przy okazji powędkować. Dzięki Koledzy za wyjaśnienia. Tym bardziej chcę zostać w O. Krosno, że wyczytałem dziś o nowym No kill, do którego z działki mam kilka km
  10. Takie perełki to na wystawę a nie do wody
  11. W obrębie jednego okręgu to pewnie nie ma problemu, ale np. opłacając składkę członkowską w O. Rzeszów a chcąc opłacić "zagospodarowanie wód" w O. Krosno? Czy porozumienia są wtedy powiązane z okręgiem, w którym opłacimy tę drugą składkę? Na tzw. "chłopski rozum" - tak, ale to przecież PZW i walka między okręgami o kasę.
  12. I tu powinniśmy się też odwołać do wątku o dolnym Sanie... Jakiż piękny jest w okolicach np. ujścia Lubaczówki. Niestety te pamiętne czasy, kiedy można było tam połowić będąc tylko urlopowiczem nad wodą, szybko już nie wrócą. Może kolega @bobo zna obecny stan rzeczy i mógłby coś opisać w odpowiednim wątku? Nie samym pstrągiem, lipieniem i głowacicą wędkarz żyje
  13. A może testował przeciwko koronawirusowi, dlatego miał dokładnie odmierzone dawki i... zapewne kilku chętnych "wolontariuszy". Teraz już nie dowiemy się jakie efekty tej "terapii"...
  14. Właśnie słuchałem, czytając posty na naszym forum, więc postanowiłem zadedykować wszystkim, którzy: 1. Chcą w obecnym czasie w pełni korzystać z prawa do swobodnego przemieszczania się. 2. Śnią o Victorii nad PZW, również w kwestii zwrotu części składek. Miłego odsłuchu Dżem - Sen o Victorii (Spodek 92') Przy okazji przepraszam tych, którzy nie lubią moich przydługich wywodów - tak już mam
  15. Wtedy wystarczy je pobłogosławić, by uniknęły koronawirusa, nauczyć je strugać woblery i niech siedzą i "produkują" duszki, bo chętnych na nie na forum paru by się znalazło A poważnie i w temacie czysto wędkarskim... Jak ktoś ma ochotę i pewność, że nikogo przy wędkowaniu nie spotka (niedźwiedzi nie wliczam), to jego wola - niech idzie łowić. Tylko prośba, by nie zamieszczać wieści z łowiska, żeby tym co nie mogą nie podnosić ciśnienia zbytnio, bo niektórym może to bardziej zaszkodzić niż koronawirus. Poprzednim postem chciałem tylko pokazać, że wielu ludzi ma dużo większe problemy, spowodowane obecną "zarazą", niż to czy iść na ryby. Także można się powstrzymać, ale każdy niech sobie decyduje, a nie lamentuje - jak niektórzy na forum. Podobnie ze zwrotem części opłat... Ktoś wierzy w taką możliwość? Przecież to nie PZW zabrania, tylko organ nadrzędny i to w związku z faktycznym zagrożeniem zdrowia lub życia. Analogicznie... Czy NFZ odda mi część składek za to, że nie mogę korzystać z opieki zdrowotnej w całym zakresie? Wyraziłem swoją opinię i nie chcę nikomu nic narzucać. Także postaram się już nie włączać w dyskusję, bo moje zdanie sprowadza się głównie do jednego - pomóżmy służbom walczącym "na pierwszej linii frontu" w ich pracy - choćby naszą biernością w wędkarstwie. Kolego @marekn - mam nadzieję, że spotkamy się w tym roku gdzieś nad wodą, bo mam do Ciebie wielki szacunek, oparty o Twoje wpisy na forum. Chętnie kupię przy okazji jakieś wobki, jeśli zostaniesz w domu i coś nastrugasz
  16. A do tego czasu może w końcu zacznę uczyć się kręcić muchy, jeśli... 1. Żona, będąca nauczycielem j. polskiego i historii, będzie mogła się na dłużej oderwać od komputera, a ja nie będę musiał powstrzymywać naszych dzieci przed próbami brania udziału w lekcjach online 2. Nie będę musiał sam prowadzić edukacji moich przedszkolaków, z których jeden ma iść do pierwszej klasy 3. Zmobilizuję się do nieczytania różnych, czasem "dziwnych" ocen dzisiejszego stanu rzeczy, bo i tak nie mam czasu iść na ryby Wystarczy mi, że mojemu synowi przepadły wizyty lekarskie i bardzo ważna diagnoza, na które - prywatnie, czekaliśmy od kilku miesięcy do pół roku. Pominę szczegóły, ale... ludzie mają większe problemy czy iść teraz na ryby. Moje chłopaki-przedszkolaki, choć co chwilę pytają kiedy pojedziemy na wycieczkę, potrafią zrozumieć, że teraz należy zachować najwyższą ostrożność i zostać w domu. Wiadomo, że prawie każdy Polak to najlepszy trener i znachor, ale może posłuchajmy lekarzy i wszelkich służb medycznych, jeśli nie chcemy słuchać polityków. Może połowimy coś razem w necie? Np. Pro Pilkki 2, skoro lodu nie było? Zdrowia i spokojnych świąt życzę Przepraszam za lekki OT
  17. Jak tak dalej pójdzie, to opłacę tylko członkowską w tym roku... albo wcale. Zobaczymy co się wykluje w kwietniu...
  18. Ja to nad Wisłokę mogę przejść polami u siebie, a przed sklepem już dzisiaj stałem w kolejce. Może jednak lepiej by było mi pójść na ryby? Gdybym tylko nie musiał kupować nic z krótkim terminem przydatności - dla dzieci, mógłbym przez miesiąc żywić się własnym chlebem, produktami długoterminowymi, suszonymi owocami, czekoladą i popijać wodą lub sokiem (piwko i wino czasem). Chodziłbym codziennie na ryby przez pola i byłbym tam najlepiej odizolowany od społeczeństwa (czyt. nie narażał siebie ani innych). A dzięki spacerowi (podróży nad wodę) nabierałby mój organizm krzepkości i odporności na infekcje.
  19. A ja marzę, że jutro się obudzę i ktoś powie "prima aprilis"... to wszystko to tylko psychopatyczny żart, wirusa nie ma
  20. Chcieli pewnie dołączyć, ale nie mogli się dogadać który, bo... byłoby ich już trzech i musieliby wyciągać wobec siebie koledzy konsekwencje A poważnie... tak jak wyżej napisałeś - zachowajmy umiar i rozsądek, by np. nadchodzące święta nie stały się przez nas, dla kogokolwiek, jeszcze bardziej smutne niż się zapowiadają. Przeciwnik jest praktycznie nieznany, ale podstępny, a moment kluczowy; może więc jednak odpuści, gdy zrobi się cieplej i wcześniej nie będziemy się mu wystawiali "nie trzymając gardy".
  21. Kupuj śmiało - taką akurat łatwo ukryć Z drugiej strony... Jak zacznie się sezon na "poważniejsze ryby", to chyba trzeba tenkarę odstawić w kąt. Fajna opcja na małe rzeczki, głównie na wiosnę i ewentualnie do zabawy, jak nie mamy czasu pośmigać za czymś większym. Ale jak nadejdzie czas na porządne kluchy z podgórskich rzek, bolenie, brzany... to chyba wybór staje się prosty. Jednak za taką kasę jaką wydał @Piotrek10, żal nie spróbować i nie mieć takiej opcji w kącie, czy też na stałe w bagażniku auta
  22. Chodzi raczej o miejsca publiczne uczęszczane przez większą grupę ludzi. Nikt nie będzie się przedzierał przez krzaki by policzyć wędkarzy. Co innego może takie miejscówki oblegane na górnym Sanie, ale i tak przepisowa odległość między wędkującymi jest dużo mniejsza niż w spożywczym. Raczej nie planujmy wspólnych biesiad, ognisk itp. na rybach
  23. Już wiem gdzie zorganizujemy zlot w tym roku... Chyba będą na nim warsztaty kulinarne
  24. Teraz już wiem kto wyczyścił półki w sklepach... Racja - na odporność dobre odżywianie bardzo ważne. A bimberek antybakteryjnie, antywirusowo itd. Polak jednak potrafi... łączyć przyjemne z pożytecznym
  25. Ładny pasiak Kolego @Bobsoon89 A sandacz po prostu wiedział, że nie może pozować w okresie ochronnym
×
×
  • Create New...

Important Information

Privacy Policy