Jump to content

marekn

Użytkownicy
  • Content Count

    1,271
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    155

Everything posted by marekn

  1. Wreszcie się wyrwałem:
  2. I to jest pozytywny efekt tej dyskusji!!! Kolego halfdanTheBlack, pomysł godny pochwały 👍! Więc jak Panowie, działamy?
  3. To, że z pstrągiem jest tam ostatnio kiepsko, to nie mój wymysł. Tak powiedział Pan Piotr, to widzą wędkarze, tak twierdzą przewodnicy wędkarscy na os-ie. Nie wiedziałeś?
  4. Nie Piotrek. Ty na San, z tego co można wykalkulować, z forum, z Twoich wpisów, jeździsz, może z 10 lat, na os-ie łowisz powiedzmy z pięć. Pamiętasz odcinek w ģórę od Hoczewki, jescze ja nie był os-em ? Wątpię. Pamiętasz San niżej Hoczewki sprzed kilkunastu lat? Wątpię. Więc, z całym szacunkiem, ale Twoje wypowiedzi na temat Sanu, mogę potraktować tylko z przymrużeniem oka. Nie obraź, się, ale w tej kwestii jesteś niestety dyletantem. Na temat ochrony rzeki na odcinku specjalnym też niestety mało wiesz. Orientujesz się np. ile kosztuje czterdziestocentymetowy pstrąg w okolciach Średniej Wsi 🙂?Ciekawostka: Sam Pan Piotr, na pytanie zadne ostatnio na jednym z zebrań sprawozdawczych kola PZW "dlaczego nie ma pstrągów na os-ie " , opowiedział: - Nie wiem.
  5. Rozumiem 😉, ale co w wypadku, gdy dzieci są już dorosłe 😁?
  6. Pan Piotr od lat mówi nam, to, co chcielibyśmy słyszeć. Sami widzicie, tarlaki lipienni "POZYSKANE" na odcinku niżej Hoczewki,( potencjalnie ryby, które możemy łowić, płacimy za to, przecież to z naszych składek), jeżeli już wracają, to na OS. Tam już nie możemy łowić w oparciu o nasze składki. Tam trzeba płacić oddzielnie (ok , to akceptuję). Pytanie tylko: Dlaczego ja mam się k**** do tego dokładać? Płacę przecież, a ktoś podpierdala mi ryby i wywozi na odcinek komercyjny. Jak więc się nie unosić? !!!
  7. Tak bez polityki, proszę mi wyjaśnić, jak mogę potencjalnie roznosić czy też "pobierać" koronowirusa, kiedy wychodząc z własnej posesji, NA WSI, GŁĘBOKIM ZADUPIU, mam do wody około 5-7m. Idąc w dół rzeki może na przestrzeni 20km spotkałbym kogoś. Jeżeli poszedłbym w górę, to jestem przekonany, że do źródeł (mniej więcej 40 km) nie zobaczłbym żywego ducha. Proszę mi wytłumaczyć zasadność tego zakazu. Odnoszę wrażenie, że decydenci zapomnieli, iż oprócz miast też jest życie, jakieś, ale k**** jest. Hasła typu "siedź na dupie" w takim przypadku są w ogóle "z dupy ". Nasz kraj, to nie tylko miasta, jaki jest sens ograniczać ludziom na wsi, żeby wyszli do lasu? Ciekawostka : Gdybym wszedł u siebie do lasu (początek Bieszczadów Zachodnich), to cìągłym marszem przez te lasy, mógłbym wyjść np. W Gorganach na Ukrainie( zakładając, że nikt by mnie nie złapał). Pytanie: Kogo mógłbym zarazić w trakcie tej wędrówki?
  8. Z całym szacunkiem, nie do końca masz rację. Są rzeki na Podkarpaciu, gdzie lipień, występuje, a nigdy nie były zarybiane tym gatunkiem. Fakt, nie jest ich wiele, ale są. Poza tym problem nie polega na zarabianiu lipieniem Sanu, tylko na tym, jak przeprowadzane są odłowy przez krośnieńskie PZW. Nie kwestionuję sztucznego zarybienia tej rzeki, ale mierzi mnie, gdy widzę, jak i gdzie jest pozyskiwany "materiał " do jego przeprowadzenia. Dlaczego np. nie na os-ie, przecież to " matecznik", więc wydawałoby się to naturalne. Czyż nie?
  9. Tu zgoda absolutna, nie zabierajmy świnek i innych ryb zresztą też 😉!
  10. Piotrek, jednak można się niepokoić. Nad Osławą, jednym z największych tarlisk świnki, mieszkam od urodzenia. Kiedyś, gdy "szło " tarło, rzeką była czarna od ryb. Obecnie to żałosna namiastka, świnki idące w górę rzeki, ledwie się snują. Tego nawet nie można porównywać! DEGENERACJA!
  11. Akurat nawet szpenie z PZW, nie mówiąc już o ichtiologach, nie kryją tego, że wylęg pozyskany sztucznie jest dużo mniej odporny od tego z rozrodu naturalnego, więc jego przeżywalność jest tak naprawdę znikoma. Wniosek? Chronić tarliska naturalne i to skrupulatnie!!!
  12. Na dodatek przetrzymywanemu tam godzinami, póki odłów trwa!
  13. Tu niestety się Piotrek mylisz 😁, widziałem niejednokrotnie, jak wygląda odłów brzan, lipieni, ( świnek akurat nie) przez PZW Krosno. Ryby nie "wracają w znakomitej kondycji do wody ", mało tego, lipienie nie wracają nigdy, po pozyskaniu materiału do rozrodu, trafają na OS. Brzany odławiane od lat na Osławie nigdy nie wróciły do tej rzeki!!! No chyba, że to była ironia 😉.
  14. Mam taki, podobnie jak szwagier. Używałem go wielokrotnie. Mały, ale bardzo solidny, żaden deszcz mu nie straszny. Mikroskopijny przedsionek, jednak buty, plecak czy kuchenkę osłoni przed wilgocią. W środku wystarczająco miejsca dla dwóch dorosłych osób. Polecam.
  15. Dobrze napisane 🙂, ale na tym forum, to może być "samobójstwo". Nie zapominaj, w jakiej części Polski żyjesz. Zlinczują Cię! Przepraszam, ale nie wiedziałem, że gość był ze Śląska.
  16. Zgadzam się @ muzy 123, " śiedźmy w domu ",ale Sanepid wystawia kary, za rażące wykroczenia, chodzi o narażenie życia i zdrowia innych osób. Nie popadajmy w paranoję.
  17. Kolego @Bart 23, ja na przykład mieszkam na totalnym zadupiu, mało tego, mniej więcej 15 metrów od rzeki. Jeśli wyszedłbym na ryby, to jestem pewien, że na przestrzeni kilku kilometrów nie spotkałbym żywego ducha. Więc jak, zarażam? Nie wychodzę, ok, niech będzie, stosuję się. Inna sprawa, to zakazy ministra zdrowia, które mogłyby być prawomocne, gdybyśmy mieli stan wyjątkowy, ale nie mamy przez pewnego starszego pana. Jak na razie to tylko apele. Zdrowy rozsądek się liczy!!! Poza tym, wolę być Januszem, niż Adrianem!
  18. Świetne, myślę, że w czerwcu " będzie Pan zadowolony " 😉!!!
  19. No nie dziwię się, że nic nie zrobi, bo jakie zagrożenie spowodował? Sam w kamperkamperze, nad pustym stawem.
  20. Z początku sezonu, na "starego, dobrego" Duszka:
  21. Dla zainteresowanych: http://www.pzw.org.pl/pzwkrosno/wiadomosci/201582/60/terminarz_spinningowego_gp_okregu_2020
  22. Dziś niestety woda kiepska, rano niżej Leska, od prawego brzegu można było jeszcze łowić, po 12:00, cała rzeka już brudna. Ludzi w bród, ale coś się działo:
  23. Nooo...., widzę, że wreszcie znalazłeś chwilę, na łowienie i fotografowanie, będzie czym nacieszyć oko 😉!!!
  24. Jeżeli masz na myśli ten zapis: "5.Legitymacja członkowska", to podejrzewam, że tyle kosztuje nowy "blankiet", jeżeli np. w starym skończy Ci się miejsce na znaczki lub w wypadku, gdy wyrabiasz legitymację pierwszy raz. Kilka lat temu, gdy w starej legitymacji-książeczce zabrakło mi miejsca, to za nowy egzemplarz płaciłem bodajże 2zł.
×
×
  • Create New...

Important Information

Privacy Policy