Skocz do zawartości

Piotr Madura

Aktywni
  • Zawartość

    517
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    13

Ostatnia wygrana Piotr Madura w Rankingu w dniu 3 Luty

Piotr Madura posiadał najczęściej polubioną zawartość!

Reputacja

352 Excellent

1 obserwujący

Ostatnie wizyty

1438 wyświetleń profilu
  1. Wisłok

    Dość popularne urzadzonko, spotkałem nad wodą dobrych kilka razy. W przerobioną siatkę, taką jak znalazłeś łowiono drobne żywce, karasie i liny, a także raki. W przypadku ryb wkładano do środka zanete - często chleb, w przypadku raków kawałki ryb. Gdyby chcieć złapać klusownika trzeba by się ukryć i czekać, nikt nie wie jak długo.
  2. Moje "tajne" łowisko

    Oj chłopaki, pięknie czeszecie. Mi dzisiaj spadł kropek taki koło 45cm, myślałem, że wskoczę za nim do wody Na pocieszenie wyjechało z wody kilka kleni.
  3. Wisłok

    Ryba piękna, gratuluję, ale zdjęcie wrzuć dla zasady 1 maja, bo niedługo będziemy mieć na forum wysyp szczupaków, sandaczy, brzan itd.
  4. Grabinianka

    Dobre pytanie, ja nie znam konkretów, same plotki - nie będę wprowadzał w błąd. Fakt jest taki, że odcinek wypłycił się znacznie za sprawą naniesionego piachu. Stało się to o ile dobrze kojarzę w przeciągu roku. Skąd ten piach nie wiem, niech wypowie się ktoś, kto jest w temacie.
  5. Poszukuję wybranych artykułów z Wędkarskiego Świata

    Interesują mnie artykuły Wojciecha Krzyszczyka z wymienionych wyżej numerów.
  6. Potok Chotowski.

    Można spróbować, dzięki za pomysł.
  7. Grabinianka

    Woda zarybiana regularnie od lat. Kłusownictwo jest tam dość poważnym problemem. Grabiniania jest nie do upilnowania. Wydry swoją drogą na pewno dokładają trzy grosze. Były prezes okręgu p. Depowski chciał swego czasu zrobić na niej odcinek specjalny no-kill.
  8. Grabinianka

    Ja coś nigdy nie miałem szczęścia od tej rzeki, no może na muchę jak zaglądałem... ładne klenie na nimfę i suchą łowiłem. Jeszcze kilka lat temu (wielu z Was doskonale pamięta) odcinek leśny wyglądał zupełnie inaczej i był naprawdę urokliwy - wtedy bywałem tam dość często. Teraz mnie jakoś nie ciągnie. Lubię za to wpaść tam będąc na rowerze i popatrzeć na oczkujące ryby.
  9. Potok Chotowski.

    Zdjęcie z wodą zostało zrobiobe przeze mnie wczoraj. Osuszone dno sfotografował przed chwilą mój kolega. Tam gdzie teraz widać błoto suszy się ikra szczupaków, które jeszcze wczoraj tam się tarły. Dostałem też telefon od jednego z naszych forumowych kolegów. Chce pomóc. Takich jak on potrzeba więcej. Kto chce pomóc proszę o kontakt na priv. Organizujemy się i działamy.
  10. Moje "tajne" łowisko

    Co jest w wodzie, to też w modzie!
  11. Potok Chotowski.

    Myślisz, że nie zgłaszałem? Sprawa była w sądzie, stronami były Okręg PZW Rzeszów i właściciel ośrodka. Zakończyła się "porozumieniem stron". Wałkuję temat od lat. Publikuję informacje tutaj, żeby sprawa nie przeszła zupełnie niezauważona, na czym zależy osobom odpowiedzialnym za to co się dzieje: tym którzy spuszczają wodę i tym którzy zaniechuą jakichkolwiek działań przeciw nim. Jeśli komuś jest to obojętne, to niech machnie ręką i pójdzie dalej. A jeżeli ktoś chce pomóc, to niech zrobi co może. Nie trzeba wiele. Myślę, że wystarczyłoby gdyby kilku-kilkunastu wędkarzy dzwoniło uporczywie co kilka dni do Okręgu - temat by drgnął. Tylko trzeba pokazać, że ktoś się tym interesuje.
  12. Potok Chotowski.

    Jeżeli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o... Myślę podobnie jak Ty.
  13. Potok Chotowski.

    Ośrodek nie ma ważnego pozwolenia wodnoprawnego na użytkowanie zapory - to raz. To wystarczy. Dwa woda jest własnością Skarbu Państwa - takoż i grunt zalany wodą - wszelkie ingerencje w ten grunt są bezprawne, np. pogłębianie, nanoszenie piasku itp. Trzy zbiornik zamieszkują zwierzęta prawnie chronione - raki szlachetne i minogi - manipulacje poziomu wody zagrażają im. O rybach nie wspominając. Cztery - na znaczne opuszczenie lustra wody trzeba mieć pozwolenie z tego co wiem - daję sobie rękę uciąć, że go nie ma.
  14. Haha, mam fioła na punkcie kilku swoich woblerow, gdybym urwał wskoczylbym za nimi do wody. Chcę sobie tego oszczędzić
  15. Te 20lb wzięte jest z sufitu - sami wiecie jak mają się oznaczenia producentów do realnych parametrów. W przypadku plecionek to już totalna loteria. Power strike mam na cięższym kiju (nie pamietam jaka grubość, ale główki na mocnych hakach da się rozgiac) dobra linka rzeczywiście. Chodzi głównie o ratowanie przynęt, rekinów się nie spodziewam. Coś, co rozegnie ownera wystarczy Apropos, może sensowne byłoby wymienienie kotwic na słabsze. Coś, co wytrzyma dobrą rybę przy wyregulowanym hamulcu, ale odegnie się pod większą siłą. Macie coś takiego? Zastanawia mnie ta opinia (nie używałem dotąd 8-splotowej linki), którą już któryś raz słyszę, że są podatne na uszkodzenia w trudnych warunkach.
×