Skocz do zawartości

kubus

Aktywni
  • Zawartość

    212
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Ostatnia wygrana kubus w dniu 7 Wrzesień 2017

Użytkownicy przyznają kubus punkty reputacji!

Reputacja

75 Excellent

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. kubus

    Składki Okręgowe i Porozumienia

    Tego nie liczmy, bo jest zakaz trolingu na wszystkich wodach PZW TGB. RZ pełna to 200zł. A czy na terenie ZO TGB są wody dodatkowo płatne?
  2. kubus

    Składki Okręgowe i Porozumienia

    Nie chce mi się więcej szukać, ale dwie pierwsze opinie o okregu TGB @MilanND - Reszta wód w okręgu jest pozostawiona sama sobie i stąd mamy obraz PZW jaki znamy... @Kazekkaczor - A reszta wód zdegradowana i zklusowana...  Że o Wilczej Woli nie wspomnę...
  3. kubus

    Składki Okręgowe i Porozumienia

    Czy aby na pewno? Wszystkie wody, ( nie ma wód dodatkowo płatnych), okręgu RZ kosztują 290 zł. Z tego co piszesz TGB 200zł ale mam wątpliwości, bo na terenie okręgu TGB są jeszcze wody dodatkowo płatne(nie mam na myśli wód prywatnych tylko PZW). A więc mam pytanie, jaki koszt wędkowania jest na terenie TGB na wszystkich wodachPZW?
  4. kubus

    Składki Okręgowe i Porozumienia

    Panowie - koledzy przeczytajcie i zastanówcie się! Kolega @rafaello pamięta jak tam gdzieś w Kole PZW 23 lata temu nawywijali z fakturą. Zrezygnował i pewno więcej w tamta stronę nie patrzy. Nie wiem dokładnie jaka jest różnica w opłatach Rzeszów a Tarnobrzeg, ale, z tego co tu czytam, wnioskuję, że Tarnobrzeg ma więcej i za mniej do zaoferowania niż Rzeszów. A Rzeszów to dno i tym podobne. Dla różnicy paru zł. już jesteście w stanie zapomnieć co jeszcze parę lat temu tutaj pisaliście na temat Okręgu Tarnobrzeg za dewastację Wilczej Woli.
  5. kubus

    Składki Okręgowe i Porozumienia

    Witam i takie małe info. Znaczki w sklepie już są na 2019r. Pozdrawiam.
  6. kubus

    Składki Okręgowe i Porozumienia

    I dalej PZW... ZO PZW ( i tu proszę sobie wpisać dowolny okręg) nie chroni ryb i nigdy ich chronić nie będzie! W Zarządzie Rzeszów jest 16 członków i maja podzielone funkcje (sport, młodzież, itd) NIE MA TAM funkcji strażnika rybackiego-wędkarskiego. Zresztą, jak by nawet była, to ilu strażników by było z tych 16? Nawet żeby wszyscy to co upilnują? Ilu strażników jest w PSR? Sam nie wiem, ale chyba mnij jak 20. Ile zbiorników - rzek do sprawdzenia? A mamy, puki co 40 godzinny tydzień pracy. PZW to my! Jak sobie sami wód nie przypilnujemy i o nie nie zadbamy to... Jest przednówek, idą zebrania kołowe, masowo wstępujcie w szeregi SSR. Nie karze wam chronić wszystkich wód, tylko te co Wasze koło się nim opiekuje. Tak, tak, nie wiem jak w innych okregach ale w rzeszowskim każde koło ma przydzielona wodę do opieki. Ciekawe ilu o tym wie? A jak wie, to czy jeździ na kontrole? Oczywiście, zaraz mi tu napiszecie - płacę to wymagam. Tylko do kontroli są uprawnione PSR i tylko oni za to biorą pieniądze. SSR-nic(i nie wiem jak jeszcze długo będzie). Policja bierze L4 a do stłuczki jedzie 30 mni. Tak jak pisałem wcześniej "Jak nie PZW to co?" Dwóch-trzech mia jakieś sensowne wizje i TYLE!. Ale dalej oparte na strukturach PZW-zbliżonych. A czy to się będzie nazywać PZW, DWP, MO, nie ma najmniejszego znaczenia. Tak, tak, rozwalmy PZW i wtedy zobaczymy ile porozumień będzie. Rzeki podzielone na odcinki, każdy staw-jezioro osobny gospodarz. Kupcie sobie dom bliźniak i dzielny go z przypadkowym sąsiadem i bez ogrodzenia. Tyle ile On Ci pójdzie na ustępstwa, to może i Ty go na swoje podwórko wpuścisz. A przy najmniejszej "spince" już budujesz ogrodzenie.
  7. kubus

    Jak nie PZW to co?

    No i Ci dołożyłem jeszcze trzy :) Dość ciekawe... Ale idę spać :)
  8. kubus

    Jak nie PZW to co?

    Jesteś wędkarzem? Jak tak to i członkiem PZW. Jak członkiem PZW to masz z tym coś wspólnego :) Pozdrawiam.
  9. kubus

    Jak nie PZW to co?

    Tak, masz 100%racji. Bo każdy członek koła to i członek PZW. Czyli sprząta PZW. Tak, Masz 100% racji. Aje jest ale. Ileż lat do Q...y nędzy można sprzątać ?! Widzisz co się dzieje. Wszystkie śmietniki pod kamerą i na dodatek zamknięte! Ileż mogę do swojego śmietnika wozić? Czy tak ciężko wędkującym swoje śmiecie zabrać? Jak sie przywiozło to i na pewno da się zabrać je z powrotem. Tak, też narzekają że na Lipiu nie ma śmietników. Ok. Decyzja stawiamy. Ile sztuk? Pasowało by co miejscówka. No bo przecież płaci to wymaga. Kosz proszę mi postawić w każdej "dziurze". Czyli na Lipiu około 20 szt. I dalej. Kosze pełnie, czy tylko stojaki na worki? Stojaki to te worki porozrywają zwierzęta i ostre krawędzie odpadków, albo codzienna ich wymiana. Kosze pełne, stalowe zamykane.. Drogie i też worki bo ręką grzebał w nich nie będziesz. Czyli mamy kosze. Wypas. Ale co dalej. Śmieciarka? Dajmy, że tak. Jakaś mała z gminy i ładnie (jak ładnie będzie w koszach) wszystko wysprząta. Co po za koszem to dodatkowa opłata. Bo wiem. Nikt za darmo schylał się po śmiecie nie będzie. Nikt tego nie będzie segregował. No bo jak? Postawisz po kilka koszy na jednej miejscówce? Papier, szkło, metal, mokre, suche? Czyli co? Koszty koła-opiekuna zbiornika. Zamiast na zarybienie, to płacimy za wywóz śmieci po "etycznych". Dalej. Ile te kosze wytrzymają? Po sezonie połowa będzie wydarta i w wodzie? Napiszesz, no jak? Nikt takim chamem nie jest! Sami etyczni. Mamy przykład ze Sławojkami (czytaj wychodek). Co roku albo drzwi skopane i zawiasy pourywane albo klapy sedesowe skopane-pourywane. Albo jedno i drugie. Może nie małe kosze na każdej miejscówce to jeden wielki przy wjeździe. Jaki wielki? 7m3 to koszt wywiezienia około 700 zł jednorazowo. Mniejszy będzie taniej. Znam życie. Zaraz pod tymi koszami będziesz miał meble, wersalik, lodówki, pralki itd. od okolicznych mieszkańców. Założymy kamerę. Skąd zasilanie? Gdzie postawić serwer? No to jeszcze zatrudnić administratora (RODO). Nagrasz kolesia i co dalej? Policja? Tylko oni (RODO). Kto to będzie jeździł i załatwiał, możne jeszcze dojda sądy bo koleś cwany. Policz to wszystko i jakie wyjdą koszty? Nikogo nie bronię ani nie usprawiedliwiam. Wezmą to prywatni przedsiębiorcy (stowarzyszenia-zrzeszenia) to wtedy przekonamy sie ile kosztuje doba wędkowania na prywatnej wodzie. Zostaną rzeki. Tak jak pisał Siksa. Może podzielone na na odcinki. Jedne płatne bo OS a inne dla wszystkich. I mamy teraz np. "zebry". Płatne, bo fajny odcinek. Bezpłatne, bo kijowy nie ma gospodarza. I tak kilka, kilkanaście razy. Przyjeżdżam na bezpłatny, kotwiczę na skraju rewiru i haratam za darmo to co inni zarybili. Wytrzebię i płynę na przeciwległą granice rewiru i dalej haratam. I takich kilku i OS puste. No chyba ze rzeki siatkami przegrodą. Jakos tego nie widzę. Tak, do tej pory. Ileż można?! Ileż, w dzisiejszych czasach, za zwykłe dziękuję ktoś Ci coś zrobi? Wszystkie opłaty do góry. Każdy złotówkę obraca dwa razy nim wyda. Paliwo prawie 6zł. To samo z kiblami. Nie dość że dewastują, to jeszcze trzeba to czyścić. I co Społeczne? :) No dobra, idę spać Miało być o PZW, a ja o kiblach i śmieciach :) Dobrej nocy.
  10. kubus

    Jak nie PZW to co?

    Czyli co?Jedna składka na cały kraj? Czyli dajmy na to 1zł. Co ona Ci da skoro proponujesz dopłatę do zbiornika na którym chcesz wędkować? No chyba, że ogólna to tylko rzeki. Kto ma zbierać po te 1zł i jak nimi gospodarować? No chyba, że ogólna 100-200zł. Kto to ma zbierać i jak rozdysponować? Gminy? Ok. Czyli otworzą jakieś nowe departamenty w WOŚ. Czyli dalej opłacamy urzędników co rzeki będą mieć tylko na mapie. Ilu jest wędkarzy w Rzeszowie i to razy te 200 zł. Które rzeki i czym zarybić? Najtańszy chyba karp, ale nim wód nie zarybisz. Kupując coś lepszego to już cena w górę i to nieźle. Wpuścisz ryby, ryby migrują i już są w okręgu Tarnobrzeg :) Ps. Siksa, a jednak ktoś tu chce :)
  11. kubus

    Jak nie PZW to co?

    Koło wędkarskie, nie ma osobowości i nie będzie miało, prawnej. Mało tego, musi mieć osobną księgowość. Dzierżawa? Pisałem o tym wcześniej. niech mnie ktoś poprawi jeśli się mylę. Za zbiornik 10ha wychodzi coś około 20 tyś/rok. Proponuje doliczyć jeszcze koszty zarybienia (jednorazowo bo przecież nikt nie zabiera ). Koszty działalności (sprzedajesz licencję masz sprzedaż to i dochód. Czyli kasa fiskalna i podatki. Dolicz sprzątanie zbiornika. Dobra posprzątasz sam :) hipotetycznie bo już to widzę jak członkowie koła sprzątają :) . Gdzie to i czym wywieziesz? Swoim autem? Powodzenia jak worek pęknie i zawartość Ci w tapicerkę wypłynie. A więc specjalistycznym autem to i koszty auta i utylizacji. Nie segregujesz, (Kto ten syf wysegreguje) bo dziś słyszałem, opłata za smiecie 100% w górę. Pewno Stowarzyszenie to dolicz koszty Zarządu bo za darmo to nawet w mordę się nie dostanie :). Chcesz SSR dolicz ich koszty, choć to mogą być wydatki tylko rok-dwa. Sami zrezygnują :) Uwierz, powiedzą Ci tak "płacę to wymagam. Zarząd bierze pieniądze niech zbiera" Czyli zostanie Zarząd Stowarzyszenia. Jak długo i w imię czego członkowie Zarządu na kontrolę i po śmiecie będą jeździć? Do tego dolicz jeszcze ich koszty na zebrania (paliwo-remontu samochodów albo ryczałt). Zebrania to i lokal. Lokal to koszty. Nie tylko koszty lokalu ale i jeszcze utrzymania biura. Samo biuro? Ok. Gdzie zrobisz zebranie? No to wynajem sali lekko raz w roku. Dolicz koszty. I tak po 2-3 latach znasz koszty utrzymania biura i zbiornika, przelicz przez ilość członków dodaj jakieś 20-30% na nieprzewidziane ruchy i ile wyjdzie Ci zezwolenie na zbiornik?
  12. kubus

    Jak nie PZW to co?

    Rafaello, napiszę, choć nie ma się czym chwalić. 200km od Rzeszowa na północ. Zbiornik prywatny 10ha. Okolica przepiękna. Koniec września. Jakoś tak się złożyło, że na zbiorniku jesteśmy sami, tz. ja i kolega. Planowana zasiadka tydzień(o opłatach nie wspomnę). Spławy takie, "jak byś chłopa wewalił do wody" Przez cały ten czas tak zwanego piku my nie mieli. I co? Mam właścicielowi nawciskać? Naubliżać? Zwyzywać, że nie ma ryb? Ten sam zbiornik tydzień po nas są zawody. Fanfary, nagrody, napoje i grile. Wszystko ok oprócz ryb. Po zawodach nagrody rozlosowane, bo złowili jedną czy dwie. Gdyby to było na wodzie PZW chyba by poszli i podpalili? Południe Europy-Chorwacja, woda bajka. Ryb od groma. Wszyscy pobijają zwoje BP a koszt wędkowania... nie wspomnę, bo jak by to moja żonka przeczytała to..,. Jedzie trzech kolegów i wraca "o kiju". Następnie, teraz, nie dawno, na Węgry jadą goście co na WCC startują co roku. Po dwu tygodniowej zasiadce wracają na "zero". Też nie dawno i Wegry. 3 koleś z Rumuni. Zbiornik rybny że ch..j Wracają na zero. Ten sam zbiornik. Koniec września tego roku. Na Węgry, piękny zbiornik zaporowy, jedzie dwóch kolesi, zasiadka tydzień. Jedna ryba. Węgry inny zbiornik i 5 kolegów z Polski po tygodniu wracają prawie o kiju. Takich przykładów mogę Ci pisać wiele. Opłaty na takich zbiornikach, że głowa boli, ale jedzie się bo "na pewno coś połowisz". Połowisz albo i nie, a zapłacić musisz, dopisz koszty wyjazdu i zanęty, przynęty... Powiedz, co by pisali gdyby to było u nas i na wodzie PZW? Na zbiorniki, po za naszymi granicami, robisz rezerwację na rok-dwa do przodu. Płacisz nie mało i jeszcze prosisz by Cię wpuścili. Mało tego mamy taka opinie, że moge Ci wymienić kilka zbiorników gdzie polaków nie wpuszczają choć płacisz i prosisz, to nie. A i jeszcze, paradoks. Właściciele tych zbiorników mają firmy wędkarskie i przedstawicieli u nas i świetnie handlują. Tu im nasze pieniądze nie śmierdzą. Żeby nie było, do Krosna się nie przeniosłam tylko dopłatę zrobiłem :).
  13. kubus

    Jak nie PZW to co?

    Nie jestem przekonany. I jak tu przekonać nieprzekonanego :)No powiedz:) Czy jesteś w stanie przekonać członów koła Frysztak, że jak wpuszczą ryby za kilka-kilkaset tyś to zostanie na ich odcinku czy spłynie do...np Strzyżowa :) Chyba by musiał sam Papierz to powiedzieć i to nasz :), obcemu by nie uwierzyli :) Ale co np. po roku na ich odcinku by zostało? Musiał by chyba jakiś twór powstać i zawrzeć sojusz, by wszyscy na całej rzece w takich samych pieniądzach zarybiali. Czy to realne?
  14. kubus

    Jak nie PZW to co?

    Ja też :) Ale popytaj miejscowych z Zarządu, tak na swojsko, po letniej wspaniałej nocnej zasiadce, z dobrymi miejscowymi kumplami, czy jest różowo i kolorowo?
  15. kubus

    Jak nie PZW to co?

    Nie twierdzę, że nie. Tylko czym, lub na kim się wzorować? Idą zebrania to pytaj. Tutaj chyba nikt Ci nie odpowie. Ja sam nie wiem :)
×

Komunikat

W dniu 25 maja 2018 roku wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r - RODO. Abyś mógł korzystać z portalu Podkarpacki Serwis Wędkarski potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie danych osobowych oraz danych zapisanych w plikach cookies. Proszę o zapoznanie się z Polityką prywatności.