Jump to content

Bastuś z Bratko

Użytkownicy
  • Content Count

    301
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Bastuś z Bratko last won the day on November 6

Bastuś z Bratko had the most liked content!

Community Reputation

90 Excellent

Recent Profile Visitors

1,224 profile views
  1. W Mrowli i Kamyszynie też koparka przekopała rzekę.
  2. Od kilku lat w Polsce mamy suszę. Nie tylko Czarna notuje rekordowo niskie stany wody. W Bratkowicach latem na tablicach informacyjnych wyświetlane były prośby do mieszkańców, aby ograniczyć zużycie wody ze względu na słabe ciśnienie w sieci wodociągowej. Susza staje się problemem ogólnokrajowym. Przez lata traktowaliśmy wodę jako naszego największego wroga- suszyliśmy bagna, meliorowaliśmy i regulowaliśmy rzeki i teraz mamy tego skutki. Obawiam się, że problem jest znacznie poważniejszy niż plantacja borówki.
  3. Trochę mi zabiłeś ćwieka tym pytaniem i aż sprawdziłem co mówi Wikipedia na ten temat. Okazuje się, że już w trzecim roku życia certy mogą przystąpi do tarła. Zatem nie jest to jakiś ewenement, że taka malizna się trze.
  4. Certa w barwach godowych dlatego taka kolorowa.
  5. Mój przypadek był inny. Skarbnik poinformował mnie, że MUSZĘ opłacić ubezpieczeni bo inaczej nie mogę w ogóle wędkować. Skarbnik wkleił mi już znaczki i gdy dowiedział się, że nie chcę się ubezpieczać to naklejki odkleił i życzył powodzenia w poszukiwaniu nowego koła.
  6. Próbowałem opłacić dzisiaj kartę w kole Karaś w Świlczy. Skarbnik uzupełnia w kartotece kolejno: opłatę członkowską, opłatę na ochronę i zagospodarowanie wód a na końcu dopisuje jeszcze z automatu 5zł na ubezpieczenie. Przerywam mu i pytam o co chodzi? Dowiaduje się, że jest to obowiązkowe ubezpieczenie i bez tego nie mogę wędkować. Po krótkiej wymianie zdań decyduję się wybrać kartotekę i zmienić koło. Na stronię PZW Rzeszów nic nie widzę na temat ubezpieczeń więc podejrzewam, że to jakaś ściema, ale dla pewności się jeszcze zapytam. Czy ktokolwiek z Was został zmuszony do zapłacenia ubezpieczenia?
  7. Byłem tam kilka tygodni temu to samochód zostawiłem pod Kościołem Rzymskokatolickim Pw. Wniebowzięcia NMP w Lutczy. Jest tam parking a Stobnica płynie kawałek dalej. Złowiłem kilka kleni, płotkę i uklejkę.
  8. Bylem tam w ostatnią niedzielę. Temperatura wody wynosiła około 23 stopnie Celsjusza. Nie spodziewałbym się tam pstrągów. Złowiłem trzy małe klenie.
  9. Jakaś regulacja tam była czy rzeka tak po prostu się zmieniła na gorsze?
  10. Jeśli ten zalew ma status kąpieliska to obawiam się, że woda może być spuszczana co roku aby usunąć jakieś szkodliwe związki z osadów na dnie. Przynajmniej tak wygląda sytuacja na zalewie w Bratkowicach.
  11. Wbił mu hak w ogon i wypuścił do wody żeby wszyscy myśleli że jest C&R? Dobrze to interpretuje?
  12. Było jakiś czas temu ogłoszenie na stronie Podkarpackiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych dotyczące Cierpisza i Kamionki ale dotyczyło chyba wyłącznie zasypania wyrw w wałach, wykoszenia trawy i takich tam drobiazgów. W tej chwili już chyba usunęli to ogłoszenie więc nie jestem tego w stanie zweryfikować.
  13. Każdego dnia na stronie Podkarpackiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych pojawiają się nowe przetargi na "konserwacje" rzek w województwie podkarpackim. Wiele z nich należy do PZW a mimo to nie kiwnęli nigdy palcem. W tym wypadku będzie podobnie. Byłem w tym roku dwukrotnie nad Tuszymką. Chciałem złowić pierwszego w życiu pstrąga na muchę. Przed sezonem byłem pewien sukcesu a tymczasem zasypało piachem niemal wszystkie moje miejscówki. Tam gdzie była woda do pasa teraz jest kilkadziesiąt centymetrów mniej i można liczyć co najwyżej na klenika.
  14. Ja po cichu liczę na unieważnienie przetargu ze względu na brak chętnych albo zbyt wysokie ceny ofert. Pod względem wędkarskim nie jest to jakaś olbrzymia strata, ale daj meliorantom palec a za kilka lat zjedzą całą rękę. Najbardziej szkoda mi tego odcinka 27+056 do 32+435(odcinek w lesie bratkowskim). Ryb tam zbyt wiele nie ma, ale kilka lat temu widziałem raka. Pewnie można by próbować zatrzymać "konserwacje", ale musiałbym jakoś udokumentować ich obecność a złapanie raka nie jest takie proste- chyba, że ktoś zna jakąś skuteczną i legalna metodę? Z drugiej strony gdyby prace ograniczały się do usuwania śmieci z zatorów to nie miałbym nic przeciwko bo ich ilość w tym roku rekordowa.
×
×
  • Create New...

Important Information

Privacy Policy