Jump to content

kabulek

Użytkownicy
  • Content Count

    15
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

10 Good
  1. Dołączam do prośby kolegi - można mapkę z dojazdem?
  2. Tutaj link do mojego tematu: http://www.fishing.org.pl/showthread.php?t=6467&p=86797#post86797 Póki co przetestowałem tylko stawy w Tyczynie z uwagi na fakt, że są tuż pod ręką i w zupełności spełniają moje wymagania. Obłożenie na stawach jest dość spore i jest też całkiem głośno z uwagi na bliskość drogi (bardzo ruchliwa jak na taką wioseczkę). Bardzo wygodnie łowi się na stawie nr 2, w 90% karpie do 2kg, wygodne stanowiska, lustro wody praktycznie zrównane z brzegiem. Na stawie nr 3 łowiłem tylko raz za to dla odmiany same amury, brzeg jest wysoki i trzeba mieć długi podbierak żeby wygodnie wędkować, no i wypuszczanie rybek jest trochę utrudnione. Najlepiej podskoczyć wieczorkiem i samemu zobaczyć. Jedzie się tam 15 minut max. Pozdrawiam.
  3. Na swoim profilu na FB podali dzisiaj, że wczoraj było oficjalne rozpoczęcie sezonu. Może spuścili wodę, żeby trochę odmulić stawy. Najlepiej zadzwonić i zapytać
  4. Odświeżam temat zapytaniem o taki parasol: http://allegro.pl/wodoodporny-gruby-parasol-ze-oslona-gratis-i5293001965.html Nie znam tej firmy, więc może ktoś doradzi. Przejrzałem kilkanaście modeli parasoli na allegro w cenach 200-250zł i praktycznie tylko ten posiada zabezpieczenie zamków przed padającym deszczem (Jaxon http://allegro.pl/parasol-gumowany-jaxon-z-oslona-2-5m-ak-plx125c-i5308629136.html, Konger ich nie ma w tym przedziale cenowym). Czy ktokolwiek może widział lub używał parasola tej firmy? Wygląda dość solidnie.
  5. Odnośnie hamulca to również reguluję go już w trakcie holu, w zależności od sytuacji, moje pytanie dotyczy ustawień hamulca, gdy wędki leżą sobie spokojnie na podpórkach. Do tej pory zawsze miałem ustawiony tak, aby wytrzymałość żyłki nie została przekroczona przy zacięciu, ale naoglądałem się tyle filmików ostatnio (szczególnie karpiarzy), że już całkiem zgłupiałem. Biorąc pod uwagę specyfikę łowisk na które jeżdżę (wody komercyjne) i spore ryby, które można na nich spotkać, zacząłem się zastanawiać czy nie zostawiać hamulca odkręconego i pozwolić wysnuwać rybie żyłkę w czasie brania. Z drugiej strony, czy takie coś ma sens przy połowie karpików 1-2kg? Rozumiem przy sztukach +5kg, ale przy maluchach już nie jestem tego pewien. Chyba najprościej będzie ustawiać hamulec poniżej wytrzymałości przyponu, a zestawy przerobić na samozacinające i po problemie Dzięki za każdą wypowiedź!
  6. Czyli albo feeder albo nic? A co z ustawieniami hamulca?
  7. Na metodę zdecydowanie za wcześnie. Ja radzę sobie z zarzucaniem dość dobrze, ale moi znajomi (pierwszy raz na rybach) mają rozrzut boczny +/-10-15 metrów. Musieliśmy raz przepraszać kolegów wędkarzy łowiących dwa stanowiska obok. Dlatego póki co w grę wchodzi tylko lekka sprężyna i niewielki ładunek zanęty, żeby poćwiczyć zarzucanie lekkimi zestawami. Poza tym, ja sam nie znam się na "metodzie", więc tłumaczenie "gdy bombka jedzie w górę to tnij" jest póki co prostsze, no i wędziska które mamy nie nadają się do tej metody:) Ale z czasem na pewno spróbuję. W takim razie jakie grubości żyłek byłyby lepsze?
  8. Dzień dobry. Po wypadzie majowym i całkiem udanym wędkowaniu mam kilka pytań do doświadczonych wędkarzy. Zaznaczam, że jestem początkującym wędkarzem (łowiłem parę razy kilkanaście lat temu razem z wujkiem i to wszystko) nastawionym na karpie 1-3kg, ewentualnie karasie lub leszcze. Łowię na zbiornikach komercyjnych. Wspólnie z kompletnie zielonymi w temacie kolegami wybraliśmy się do Tyczyna na stawy. Łowiliśmy używając żyłki głównej 0,20mm i przyponów 0,16mm. Kołowrotki z tylnym hamulcem, sygnalizacja brań - zwykłe bombki. Przynęta kukurydza i białe robaki. Metoda łowienia gruntowa ze sprężyną zanętową. Pytania: 1. Czy takie grubości żyłki do łowienia karpi są w porządku? Złowiliśmy ok 10 karpi, wszystkie do 2kg, aczkolwiek są tutaj również większe ryby. Jedno z brań było bardzo agresywne i skończyło się zerwaniem przyponu - ryba sama się zacięła, jedynie podniosłem wędkę z podpórek i od razu był luz i urwany przypon. Dodam również, że przy wyborze żyłki brałbym poprawkę brak doświadczenia i umiejętności. 2. Jak należy ustawić hamulec w kołowrotku? Czy wystarczy poluzować, żeby przy zacinaniu lekko zaterkotał, czy ustawiać na pełnym luzie umożliwiając tym samym odjazd ryby przy braniu? Z moich obserwacji wynika, że 2/3 brań to brania dość delikatne - bombka podskakuje pod wędzisko i na tym się kończy, natomiast 1/3 brań to agresywne szarpnięcia i ryba sama się zacina. Do tej pory ustawialiśmy hamulec w taki sposób jak opisałem wyżej - przy zacięciu lekko się odzywał i ewentualnie przy gwałtownych szarpnięciach w czasie holu dawał rybie niewielką swobodę. Ani razu nie zdarzyło się tak, aby ryba dała radę przy braniu wysnuć żyłkę ze szpuli. Czy takie ustawienie jest w porządku? Raz zrobiliśmy eksperyment i zostawiliśmy hamulec odkręcony na maksa, ale ryba przy braniu i tak nie wyciągnęła żyłki, za to mój rozemocjonowany towarzysz zapomniał go skręcić i przy zacięciu splątał żyłkę.
  9. Grendi możesz na zdjęciu satelitarnym oznaczyć ten staw? Jeśli to nie problem.
  10. Wczoraj wybrałem się na trzy godzinki na te stawy. Najpierw łowiłem na koszyczek i spławik, ale strasznie wiało, więc po godzinie na obu kijach były koszyczki. Wynik 3 karpiki po ok 40cm, z czego jeden na bardzo delikatną wędkę (ciężar wyrzutu do 25g, super hol). https://scontent-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-xap1/t31.0-8/11130390_813179445401829_8723746513340578410_o.jpg https://scontent-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-xpa1/t31.0-8/11154776_10204077981458026_7406312424133097789_o.jpg https://fbcdn-sphotos-c-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xtp1/t31.0-8/11149692_10204077980698007_8148550084827920558_o.jpg Łowiłem na białe+kukurydza na stawie nr 2. Rybki oczywiście dały ciuma i wróciły do wody. To moja pierwsza zdobycz po 15 latach przerwy!
  11. Przecież już na drugi dzień się przywitałem
  12. Dziękuję za informacje! Na początek wybrałem takie łowiska do odwiedzenia: Mam nadzieję, że już za dwa tygodnie coś podziałam
  13. kabulek

    PRZYWITAJ SIĘ

    Dzień dobry! Mam na imię Grzegorz, 34 lata, mieszkam w Rzeszowie. Wracam do wędkowania po 15 latach za namową narzeczonej, która "będzie czytać obok książki". Jeszcze nie przeszła szkolenia z podbierakiem, więc nie wie co ją czeka Mam nadzieję spędzać przynajmniej jeden weekend w miesiącu nad wodą. Przez 12 lat mieszkałem w Krakowie, więc niestety nie znam okolicznych łowisk, ale wszystko przede mną!
  14. Dzień dobry! Przejrzałem forum w poszukiwaniu dobrego łowiska komercyjnego dla wędkującej osoby po prawie 15 letniej przerwie, ale nie znalazłem jakiegoś zbiorczego tematu, jedynie tematy poszczególnych łowisk, w których nie do końca znalazłem to czego szukam. W związku z rozpoczynającą się wiosną, chciałbym wyskoczyć z narzeczoną nad wodę i trochę powędkować. Ponieważ miałem długą przerwę w wędkowaniu, nie chcę pchać się zapalonym karpiarzom pod kije i przeszkadzać w zasiadce, dlatego proszę o krótką informację gdzie osoba taka jak ja może spędzić kilka godzin w ciszy i spokoju z dobrą szansą na złapanie paru rybek. Interesują mnie łowiska komercyjne, nie wymagające opłaconej karty wędkarskiej (samą kartę posiadam, jednak ponieważ ilość wyjazdów może być jednocyfrowa nie wydaje mi się, żeby jej opłacanie miało sens). Wędkowałem głównie na grunt, rzadziej na spławik. Nie interesuje mnie bicie rekordów, ani napełnianie siatki mięsem (podejrzewam, że wszystkie ryby wrócą do wody), a kilogramowa ryba to dla mnie nie lada sukces Mieszkam w Rzeszowie i szukam łowiska w promieniu do 100km. Jeżeli to nie jest miejsce na tego typu pytania, proszę administratora o przeniesienie tematu (jestem tutaj nowy). Z góry dziękuję!
×
×
  • Create New...

Important Information

Privacy Policy