Jump to content

muniek126

Użytkownicy
  • Content Count

    78
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

70 Excellent

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Orientuje się ktoś czy zarybiono Kamionkę boleniem ? Dziś przy poszukiwaniu okoni uwiesiło mi się kilka małych i to w jednym miejscu. Rybki strasznie zmasakrowane i raczej wiosny nie dożyją. Chyba boleń tam nigdy nie występował i uklei też tam niewiele dla niego. Nad wodą oczywiście festyn, królował żywiec, oczywiście karaś i na pewno z Kamionki.
  2. Tam dużych ryb jest pewnie z kilka i to wszystko. Szczupaki powyżej wymiaru są na bieżąco beretowane i tylko takie po 30-40cm można z marszu złowić. Nie ma co oczekiwać po zbiorniku o powierzchni kilku hektarów w dodatku płytkim iż będą tam regularnie łowione duże drapieżniki. Presja jest spora na te zbiorniki, nawet białoryb jest dość mocno skłuty. Dodatkowo wędkarze mają dość bujną fantazje i lubią powiększać ryby.
  3. Zmasowany atak żywcówek na obu zbiornikach będzie, zresztą byłem tam kilka dni temu i dyżurni żywcowcy siedzieli.
  4. Ilość brzan w Wisłoku nie jest za duża, rzekłbym wręcz że populacja jest niewielka. Od dobrych kilku lat złowienie kilku sztuk za jednym wyjściem jest raczej niemożliwe. Wczoraj mimo trąconej wody odwiedziłem odcinek no-kill i nadal podtrzymuje swoje zdanie co do niewielkiej ilości ryb na tym odcinku. Na lekko zmętniałej wodzie wyniki zawsze miałem niezłe, a tutaj niestety się zawiodłem, kilka małych kleników i tyle. Ryb nie widać, nie spławia się nic poza pojedynczymi boleniami. Zaraz poniżej mostu w Zarzeczu gdzie kończy się no-kill oczywiście wędkarze z reklamówkami :). Brzan szukaj powyżej Strzyżowa, zostały tam niewielkie stada tej pięknej ryby w dodatku woda znacznie czystsza i okolica ładniejsza do odpoczynku.
  5. Spłynęły prawdopodobnie ze Strugu jak kolega napisał w wątku o tej rzece.
  6. Długi weekend czerwcowy spędziłem w Bieszczadach na zdobywaniu szczytów ale kilka godzin udało się wygospodarować na wycieczki z muchówką. Widoki zapierały dech, miałem trochę stracha przed misiami gdyż na szlaku niedaleko widziałem trochę śladów. Chodzące po wodzie jelenie o 5 rano to jest widok który długo zostaje w pamięci. Kluski były wybredne ale kilka ładnych udało się skusić. Ryby bardzo mocne i mega grube, zdecydowanie silniejsze niż te z nizin.Trafiły się też pstrążki w potoku obok domku. Podziękowania dla kolegi "marekn" za podpowiedzi dotyczące wyboru much.
  7. Witam. Niestety ten odcinek specjalny jest totalną pustynią. Jeżdżę tam z muchówką od kilku tygodni i brak jakiejkolwiek konkretnej ryby. W wodzie nic nie widać poza narybkiem, spławów prawie w ogóle. Niestety ten odcinek rzeki umarł i jest to spostrzeżenie nie tylko moje. Równia pochyła zaczęła się jakieś 3 lata temu i trwa nieustannie do dziś. Kilka lat wstecz kleni było sporo i to nie ryb po 15-25cm które są teraz wielkimi trofeami spinningistów. Zdarzają się duże pojedyncze sztuki brzan świnek i okoni potem długo, długo nic i uklejki, chociaż i ich jakby mniej. Ja rozumiem iż wiosna tego roku przyszła późno, ale ile można zwalać winę na stan wody, temperaturę, ciśnienie itp. Podobny dramat jest i powyżej odcinka no-kill jak również poniżej. Nie ma na chwilę obecną co tam szukać chyba, że kogoś kręci łowienie jednej rybki na pięć wyjść z wędką. Osoby napotkane nad wodą również widzą dramatyczną sytuację w wodzie. Każdy rozkłada ręce, jedni mówią, że z wodą coś nie tak, inni dopatrują winy w sumach, następni w kormoranach itd. Ja osobiście też nie mogę wskazać jednoznacznej przyczyny. Żeby połowić jadę od Rzeszowa dobre 150-200km żeby zobaczyć dużego klenia, wymiarowe pstrągi i lipienie baaaa nawet jelce.
  8. Tak do około 130cm jeszcze się da łowić. Teraz masz super stan wody jeśli chodzi o łowienie. Odnośnie miejscówek to ujścia małych dopływów też są dobrymi miejscówkami. Ostatnio byłem w listopadzie i miałem kleniowe eldorado, kilkanaście sztuk w godzinę, największe 45cm ale w lecie łowiłem większe, miejscowi opowiadali o rybach 60cm. Pozdrawiam i połamania.
  9. Witam. Łowiłem tam w ubiegłym roku wiele razy. Woda bardzo fajna i ryb jest sporo w porównaniu do rzeszowskich rzek. Głównie nastawiałbym się na klenie o tej porze roku. Ja łowiłem na muchę oraz przepływankę. Biorą wszędzie gdzie woda zwalnia oraz chowają się za głazami. Ja łowiąc w lecie miałem sporo świnek na nimfę i to takich około 50cm. Pstrągów natomiast jak na lekarstwo, lipienie się zdażają, a od tego roku nie można zabierać co wyjdzie im na lepsze . Dużo zależy od stanu wody, Poprad przybiera szybko i długo się czyści więc należy obserwować stany wody na stronie Pogodynki. Łowić można na przynęty sztuczne i roślinne, są ograniczenia spinningu w okresie ochronnym pstrąga. Mucha dozwolona cały rok, haczyki bezzadziorowe. Kolega łowi centrepinem to radziłbym użyć tej metody ale na haczyk założyć kostkę żółtego sera. W lecie rewelacyjna woda na brzanę, miałem kontakt z tymi rybami ale nie udało się nigdy doholować do brzegu. I zabrać aparat bo widoki piękne w okolicach Żegiestowa Zdroju.
  10. Dosłownie kałuża wody. Nie dość że woda śmierdzi to jej po prostu nie ma. Jak sięgam pamięcią nie widziałem takich stanów wody. Szkoda z wędką chodzić nad taki ściek. Zalew zarośnięty i cuchnie, Strug cały zielony. Dramat.
  11. Racja, kleni trochę się tam pokazuje, okonie są bardzo ładne i trafiają się z opadu sandacze. Na szczupaki też można się tam nastawić ale szczerze nie o tej porze roku, jesień bardziej. Byłem tam ostatnio to okoni kilka się przewinęło, nie trzeba ich szukać daleko, stoją często pod samym brzegiem. Bolenia też tam spotkałem ale to ciężki przeciwnik. Łowiąc z dna często trafiają się małe sumki. Powodzenia.
  12. Mam na oku wędkę 6-7 klasy pod streamera. Czy obsłuży ona szczupaka na lekko ? Chodzi mi o muszki max 7cm bo takie lubią na moim łowisku szczupaki. Rybki max 65-70cm dodatkowo okoń, jaź na streamerki i może boleń. Łowisko max 1,5-2 m głębkości. Drugie pytanie jaką linkę wybrać. Osobiści myślałem o lince intermediate, przeźroczystej ?
  13. Jeden z kilku, które posmakowały muszki. Rybki są na tyle aktywne, że można sobie połowić. Następnym przeciwnikiem będzie szczupak tylko trzeba skompletować sprzęt.
  14. I ja odwiedziłem dla mnie nową rzeczkę. Pewnie koledzy niektórzy wiedzą o jaką chodzi. Miejsce urokliwe, wziąłem muchówkę i trochę pospacerowałem. Technicznie trudna ale jest szansa, że coś tam jeszcze pływa.
  15. Dzisiaj sam spróbowałem połowić białoryb na spinning i to całkiem z niezłym skutkiem. Kijek ukręciłem sam z jakiegoś połamańca. Nakręciłem trochę jigów i do dzieła. Na początku musiałem przyzwyczaić się do wagi przynęt i specyficznego ich zachowania w wodzie. Udało się przechytrzyć kilkanaście okonków, wymiarowego jazia i ładnego karasia. Super sprawa takie łowienie i czuje, że spławikówki pójdą w kąt. Wybaczcie za moją fryzurę ale wiało dosyć.
×
×
  • Create New...

Important Information

Privacy Policy