Jump to content

halfdanTheBlack

Użytkownicy
  • Posts

    250
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    40

halfdanTheBlack last won the day on June 27

halfdanTheBlack had the most liked content!

Reputation

1,110 Excellent

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Okolice Leska trochę trącona, ale spokojnie można brodzić po pas, coś tam widać, Dynów podobnie. Generalnie nie jest źle, spinning czy mucha da radę. Pytanie teraz jak będzie to wyglądało po dzisiejszych ulewach. W Zwierzyniu i Uchercach przeszła ciężka burza z gradem.
  2. Woda jeszcze mocno kopnięta. Coś się pewnie poprawi do jutra, ale niewiele.
  3. Podpinam się do pytania. Dynów, Słonne, Sanok..
  4. Profesjonalista robił. Mucha nie siada 😁
  5. Bardzo dobrze, że wzięli się za Myczkowce jak należy. To unikalny górski zbiornik w skali kraju, idealny dla pstrągów, co potwierdzają zdjęcia kolegów z forum. I głównie łowią tam spinningiści, a nie muszkarze.
  6. Gratuluję, można wiedzieć na co złowiony?
  7. Woda niska i trącona, jutro powinno być już ok. Nie wiem jak w Lesku, wyżej latało trochę owadów, nawet majówki, ale na wodzie cisza.
  8. Plus za kreatywność z tłem
  9. Nie zdążył, bo minęły około 24 godziny od pierwszego brania. To jest też odpowiedź na pytanie jak długo dochodzą do siebie ryby po złowieniu. Po braniu na strimera bardzo długo był słaby, miałem pewne obawy czy da radę. Dlatego też takie słabe zdjęcie w podbieraku, wiedziałem że jest kiepsko. Po wypuszczeniu 5, może 10 minut leżał na dnie i odpoczywał. Jak widać następnego dnia już jadł i siły mu nie brakowało.
  10. Z dedykacją dla tych, którzy mają wątpliwości, czy no kill jest w porządku. Pierwszy raz strimer, za drugim razem sucha mucha.
  11. Wybacz, ale dla mnie limity i wymiary w większości polskich okręgów, w tym oczywiście w naszych podkarpackich to totalne nieporozumienie. Może byłyby dobre 30 lat temu. Sorry, ale jeśli ktoś uważa, że zabranie 56 pstrągów i lipieni w sezonie przez jednego wędkarza z rzeczek typu Dwernik, Wetlinka, Wołosaty, Wiar, Hoczewka itp jest okej to na prawdę nie mamy o czym rozmawiać. Jeśli komuś się wydaje, że San jest rybną rzeką, gdzie można się nałowić okazów, to nie, nie widział rybnej rzeki. Mamy to co mamy, a mamy niewiele i będziemy mieć coraz mniej. Nasze łowiska się kurczą przez ludzką głupotę, dewastację środowiska i zmiany klimatyczne. Może się kiedyś odrodzą, ale pewnie nie za naszego życia, więc póki można należy o nie dbać. Niestety ludzie są chciwi i nie potrafią patrzeć perspektywicznie. Nie dociera do nich, że jak się nie zabierze ryby to będzie szansa, że za kilka lat znowu coś się złowi w tym miejscu. Cieszę się, że nie zabierasz kompletów, ale nie nazywaj no kill paranoją. W warunkach jakie mamy, w rzekach górskich Podkarpacia to moim zdaniem jedyne słuszne postępowanie, bez względu na limity.
  12. Z takim podejściem to nigdy nie będzie lepiej. Będzie tylko gorzej.
  13. W jaki sposób? Ciekaw jestem. Zwróć uwagę na to, że ktoś korzysta z programu unijnego który finansuje 80% tego przedsięwzięcia. Nie twierdzę, że nie można tych pieniędzy wydać lepiej, ale mimo wszystko uważam, że zostały dobrze wydane. Kierunek działania jest dobry. Tu nie chodzi tylko o troć. Jest dużo gatunków które na tym skorzystają. Rzeki generalnie powinny być drożne dla ryb, bo chyba nie trzeba tu nikomu tłumaczyć, że wiąże się to z możliwością odbycia tarła. Tak samo dla świnki, klenia, brzany, pstrąga, itd. Moim zdaniem to super program i bardzo chciałbym, żeby ktoś zrobił coś podobnego na Wisłoku. Przepławka w Rzeszowie to żart. Ktoś się nie zgodzi? Dodatkowo ktoś mógłby się wziąć za dopływy. W okolicach Rzeszowa wszystkie potencjalne tarliska mamy poprzegradzane. Lubcza, Lubeńka, Gwoźnica, Mrowla, Strug wyżej, Chmielnik, nawet Świerkowiec.
×
×
  • Create New...

Important Information

Privacy Policy