Skocz do zawartości

muzzy123

Użytkownicy
  • Ilość treści

    70
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

49 Excellent

O muzzy123

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Cześć mam do sprzedania ponad 80 gumek od majfriendów (merdith, lixada), rozmiary od 5cm, głównie twisterki, ale są też jakieś wynalazki, do tego żabka i wobler. Gumki nie kłute, po prostu aż tyle mi ich nie potrzeba. Cena 40 za wszytko co na zdjęciach. Odbiór osobisty w Rzeszowie.
  2. Dzień Doby sprzedam kołowrotek Dragon Destiny 620i, taki jak tutaj: https://allegro.pl/oferta/kolowrotek-dragon-destiny-rd-620i-7694082329 kołowrotek nie był przykręcony do wędki, leżak szafowy, gwarancja jeszcze 4 lata. w Zestawie wszystko co dostałem, gwarancja, szpula zapasowa, pudełko. Cena 100 PLN.
  3. Szlaki przetarte, fajnie że się odbyły, myślę, że frekwencyjnie też było dobrze, bo czasami, żeby się coś dopytać trzeba chwilkę było poczekać. Wchodząc i wychodząc, widziało się ludzi z zakupami, jedni mniejsze, drugie większe. Z tego co zauważyłem to prawie każdy z wiaderkiem od stalomaxa wychodził, ale trzeba przyznać dość duży wybór pelletów mieli. Faktem jest, że karpiarstwo i method feeder rządziło całymi targami i spinningiści nie mieli raczej w czym wybierać, miejmy jednak nadzieję, że za rok o ile targi będą to i fryzjerzy będą mieli w czym wybierać (teraz jednak sobie przypomniałem, że pontony i łódki były więc jednak dla majętnych spinningistów oferta była :) Cieszy na pewno obecność polskich marek na targach, a ich obecność w Rzeszowie świadczy o tym, że śledzą rynek. Rzuciłem okiem na salę konferencyjną i ok 20 osób tam siedziało - godz 13, i z tego co widziałem byli to młodzi ludzie co dodatkowo cieszy. Kolejki na symulatora ryb można się było spodziewać, oferta gastronomiczna mogłaby być lepsza, ale w sumie to jedzenie dla ryb, a nie dla ludzi było tam najważniejsze, dziwiły mnie tylko mało okupowane budki z piwkiem, ale patrząc na parking, to ilość zmotoryzowanych wymuszała pewną wstrzemięźliwość w temacie. Błąd ze strony Feeder Baita, że nie sprzedawali tylko prezentowali produkty (odsyłali do stoiska Trotki, gdzie mieli tylko epidemie i niektóre pellety), ale samo sprawdzenie jak pachną i pracują ich zanęty - warto było. Nie wiem czemu spodziełęm się, że Obóz Łowcy, będzie nadawał ton Targom, a tu Dawidek skromnie biznes uprawiał, a co ciekawe ich Koło Numer 5 Łowcy było jedynym przedstawicielem PZW na targach, tak, że jeśli chodzi o promocję to nasz związek się nie popisał. Także, myślę że nawet jeśli nie oferta była skromna, warto pojechać i samemu ocenić jak wyszło.
  4. Kupię książki: 1. J. Kolendowicz "Wedkarstwo Spinningowe" 2. M. Szymański "Wedkarstwo Rzeczne Spinning" Info priv
  5. Już śpieszę wyjaśnić dlaczego twój postulat jest głupi (postulat, nie Ty, wiem że wynika on z twojej troski o ryby), przy obecnym stanie kontroli wędkarskich czyli prawie zerowym (jedną kontrola na dwa lata, do tego na łowisku licencyjnym) składka c&r nadająca jakieś dodatkowe uprawnienia lub zwiększająca zasięg dostępnych łowisk, zrodzilaby tylko wysyp nokillowcow beretujacych ryby mniejszym kosztem własnym lub na większej ilości łowisk.
  6. Łacina nas pogodzi "Sander lucioperca", cyrylica poròżni "судак" choć Sudak, prawie jak Cudo brzmi😄
  7. Do wiosny pewnie dadzą radę obalić? miejscówka przy odpływie tego rowu w Boguchwale. Wędka ma 2,7. Wierzba więcej w obwodzie.
  8. Wigilijne karpiki, jeden po przejściach, trochę leszczy, ale według mnie mało bo na nie się nastawiałem. I teraz zauważyłem, że żadnego karasia sreb. z Lipia w tym roku nie miałem na kiju. Metoda i zwykły koszyk, tutti frutti i kukurydza czosnkowa sprawdzały się.
  9. Kiedyś tak było na Trzcianie. Ale teraz tam pojedziesz i ryzyk fizyk.
  10. Popołudniowy/wieczorny feeder. Do zmroku cisza, nic się nie działo. Po godzinie 19 pierwsze brania. Okoń płoć(chyba chora), podleszczyki, aha i na odchodne sum ok 30cm na białe.
  11. Absolutnie się zgadzam i biję w pierś.
  12. Pierwszy raz na jedynce w Weryni i muszę pogratulować takiego łowiska! Mile zaskoczyły liny, które od razu zameldowaly swoją obecność. Potem trochę wigilijnych karpików, a na deser Pan Karp 63 i 64 :-) frajda tym większa, że holowane pickerem. Z góry przepraszam za brak maty, liny odachaczałem w podbieraku, mniejsze karpie też. Natomiast w przypadku większych, korzystałem z namoczonej torby na krzesło. Robotę robiły kulki i dumbells owocowe. Ps. Podbierak połamany, ale już wiem że tam trzeba jechać z konkrenym sprzętem.
×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

W dniu 25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r - RODO. Abyś mógł korzystać z portalu Podkarpacki Serwis Wędkarski potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie danych osobowych oraz danych zapisanych w plikach cookies. Proszę o zapoznanie się z Polityką prywatności.