Skocz do zawartości

Siksa

Użytkownicy
  • Ilość treści

    1684
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    20

Siksa wygrał w ostatnim dniu 11 Luty

Siksa ma najbardziej lubianą zawartość!

Reputacja

319 Excellent

Ostatnio na profilu byli

1483 wyświetleń profilu
  1. http://www.pzw.org.pl/rzeszow/wiadomosci/182078/60/ubezpieczenie_nastepstw_nieszczesliwych_wypadkow__grupowe_ubezpi
  2. Siksa

    Lipie

    Pytałem czysto z ciekawości jak zostało to rozwiązane, bo nie jestem zainteresowany tą metodą wędkowania. Na Lipiu nie spinningowalem na poważnie z 15 lat, ale może w tym roku późną jesienią się skuszę. Pozdrawiam
  3. Na pstrągach nie byłem od dwóch lat. Także nie wiem, czy brały klenie.
  4. Siksa

    Lipie

    Panie Robercie, mnie ciekawi czy na Lipiu po wprowadzeniu no-kill, będzie zakaz połowu na żywca i martwą rybkę? Przepisy mówią, że przynęta do tych metod ma być pozyskana z łowiska. Wiadomo czym to się dla niej kończy. Dla mnie logicznym jest, że te metody od momentu wprowadzenia no-kill, są sprzeczne z regulaminem łowiska i powinny być zabronione. A jak to jest w rzeczywistości?
  5. Pewnie, że na Wisłoku są brzany czy świnki, ale na pewno nie w takiej ilości jak na Sanie. Jazia na pewno we Wisłoku jest dużo więcej niż się wydaje. To ryba wbrew obiegowej opinii całkiem inna ryba niż kleń i znacznie trudniejsza do złowienia. Jazie łowione na Wisłoku przez spinningistów są głownię wiosną w okresie około tarłowym. Później za wyjątkiem jednej osoby, nie przypominam sobie, żeby ktoś regularnie chwalił się na forum jaziami. Byłem w tym roku dwa razy na naprawdę rybnej jaziowej wodzie. Tu nie ma co porównywać, swoje rekordy pobijałem trzy razy, a kilka fajnych ryb z Wisłoka mam na koncie. Poza Soliną może i faktycznie Krosno nie nic ciekawego do zaproponowania w kwestii drapieżników, ale Solina jest pewnie większa niż wszystkie zbiorniki Okręgu Rzeszów razem wzięte. Nie sposób się znudzić taką wodą, ani jej dobrze poznać przez wiele lat.
  6. Obowiązują Cię tylko porozumienia Okregu, w którym dokonałeś opłaty członkowskiej.
  7. To dlaczego tak bardzo wędkarze z Rzeszowa chcą porozumienia z Krosnem, skoro nic ciekawego tam nie ma? Poniżej OSu jest kilka kilometrów najlepszej wody lipieniowej w kraju. Z pstrągami średnio, ale grzechem porównywać to z Rzeszowem. Trochę niżej, jest tyle brzany i świnki, że Wisłok by wylał. Może mniej jak 15 lat temu, ale nadal dużo, dużo więcej jak u nas.
  8. Jeżeli Lucek Cię uraziłem, to przepraszam. Jedynie chciałem pokazać na podstawie tego co pisałeś, jak wygląda postawa przeciętnego wędkarza. Czyli wszystko za darmo. Nikt nie chodzi do sklepu spożywczego i nie rząda dodatkowych poroduktówza darmo bo kupił inne. To tak jakbym przyszedł do Ciebie zrobić meble do kuchni i chciał gratis meble do pokoju. Zgodziłbyś się? Tak samo Krosno nie wpuści na swoje wody dodatkowych wędkarzy bez ekstra kasy. Nie nazwałem Cię centusiem. Sam pisałeś, że gdyby było porozumienie na Tarnów to byś tam jeździł, później że chciałbyś żebyśmy byli w Krośnie. Wynika z tego, że ma być to w tej samej cenie. Hajsu na OS nie wydaje, a w cale mniej na wędkowanie nie przeznaczam. Kawalerem jestem jeszcze przez kilka miesięcy i czeka mnie 30 letni kredyt. Chcę kupić nowe śpiochy czy markową kamizelkę, od października nie palę, a nie rządam od PZW porozumienia żeby było taniej. Poza tym nie patrzysz gdzie jest najtaniej. W Krośnie możesz być za całkowitą darmoszkę. Zapłacisz członkowską w Przemyślu i Krosno masz w prezencie. Startujesz w GP. Za cykl ok 8 zawodów ponosisz koszty w granicach 800zł i problemu nie ma. Dopłacić ok 200zł za cały rok wędkowania w sąsiednim Okręgu i PZW jest ******.
  9. Jeżeli nie opłaciłeś członkowskiej w Rzeszowie bądź innym Okręgu, to z automatu masz Przemyśl. Wybrać jedynie trzeba dodatkowy rejestr na Przemyśl. W Dynowie opłacisz Przemyśl, a nie Krosno. Jeżeli nie zależy Ci, gdzie trafi Twoja opłata członkowska, to najbliżej masz sklep w Łańcucie. Jedynie pasuje zadzwonić i zapytać czy mają już rejestry Krosna, bo z tym wieczny problem. Należeć będziesz wtedy do Koła PZW Jaz w Przeworsku.
  10. Przeciętny wędkarz z Rzeszowa jest dokładnie taki sam jak wędkarz z Krosna, czy jakiegokolwiek innego rejonu Polski. Interesuje go zjadanie ryb. Wędkarze, którzy faktycznie chcą łowić na wodach Krosna, już dawno przeszli do tego Okręgu. Jak wędkarze będą chcieli opuścić macierzysty Okręg i przejść do Krosna, to będą musieli zapłacić opłatę członkowską. Okręg Krosno ma więcej pieniędzy na rekompensatę strat, jakie poniósł przez dodatkowych wędkarzy wędkujących na ich wodach. W Krośnie może i nie jest kolorowo, ale na pewno lepiej jak w Rzeszowie. To wędkarze z Rzeszowa, jadą na ryby do Krosna, a nie na odwrót. W większości górskich rzeczek, spokojnie można liczyć na klenia +50cm. Nie mówiąc już jakie możliwości daje San. W Rzeszowie można liczyć na 5 kilo śmieci. Przeciętny wędkarz to również zawodowy cętuś. Przepije, przepali, wyda na sprzęt w ciągu roku tysiące złotych, ale nie da 200zł na dopłatę na sąsiedni Okręg. Ma być za darmo. Lucek pisał, że gdyby było porozumienie na Tarnów, to jego Leon paliłby gumy w drodze nad Dunajec. Dzisiaj pisał, że chciałby żebyśmy byli w Krośnie. Ale dopłaty nie zrobi. Startuje równocześnie w GP Okręgu Rzeszów, gdzie automatycznie traci możliwość wykupu porozumienia Krosno/Przemyśl. Cykl coś ok. ośmiu zawodów, w tym dwudniowe zawody na wodach innego Okręgu. Koszt takiej zabawy z wpisowym, paliwem, przynętami, opłatami za wędkowanie, noclegiem, myślę że ok 800-1000zł. Ale dopłaty nie zrobi. Za te pieniądze płacąc członkowską Krosno/Przemyśl można mieć dopłaty praktycznie wszystkie ościenne Okręgi.
  11. Ryby byłyby stratne. Im większa presja, tym gorzej dla ryb. Poza tym, nad przeciętnym wędkarzem, najlepiej żeby ktoś non stop stał, bo szybko z no-kill przerzuci się na kill. Także to żadne wyjście.
  12. Tylko teoretycznie miałoby to sens. Można by podzielić Rzeszów na Przemyśl i Krosno. Zachować porozumienia pomiędzy tymi Okręgami, ale wtedy w tej samej, bądź niewiele większej opłacie, przeciętny wędkarz zyskuje dostęp do dużo większej ilości wód. Teraz trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie, kim jest przeciętny wędkarz? Przeciętny wędkarz to osoba zainteresowana zabijaniem ryb. Widać to na przykładzie Zamościa, gdzie 8% wędkarzy wykupiło opłatę no kill. Gdzie pewnie połowa z nich to wędkarze przyjezdni, zainteresowani okazjonalnym wędkowaniem na wodach górskich. Także śmiało można przyjąć, że w Okręgu Zamość ok 5% wędkarzy nie zabija ryb. Teraz wpuszczamy na wody Przemyśla i Krosna, te 95% wygłodniałych rzeszowskich wędkarzy. Skutek jest jeden, coraz mniej ryb we wodzie. Nie patrzę na to co przynosi korzyści wędkarzom, ale na to co przynosi korzyści rybom. Co mi z dziesiątek porozumień, skoro nie będzie ryb? Jak nie będzie ryb, to przestanę wędkować. Nie będę się oszukiwał, że w wędkarstwie nie chodzi o łowienie ryb. Że spacer nad wodą, że obcowanie z przyrodą, że przyjaciele, że odpoczynek i tak dalej. Można to wszystko robić, bez brania wędki do ręki. Także jestem zwolennikiem tego, aby brak porozumień Rzeszowa trwał jak najdłużej. Nadal będę opłacał Przemyśl/Krosno i dopłacał Rzeszów. Jak będę chciał jechać gdzieś dalej, to bez jęczenia opłacę tamtejsze dniówki i będę wędkował. Nie ma nic za darmo. Do momentu jak nie zmieni się mentalność przeciętnego wędkarza, porozumienia uważam za zło.
  13. Każdy z ościennych Okręgów ma wody stojące z większym potencjałem i lepsze niż wody Rzeszowa. Solina, Myczkowce, Sieniawa, Szymanowice, Nielisz i tak dalej. Do tego dochodzą wody płynące San, Wisła czy Dunajec. A w Rzeszowie śmietnisko na pseudo wodach górskich i dogorywający Wisłok poniżej zapory. Pod uwagę trzeba wziąć fakt, że zbiorniki w Rzeszowie w większości są malutkie. Gdzie przyjezdni wędkarze mieliby wędkować, skoro na weekendach takie Lipie czy Czarna Sędziszowska pękają w szwach?
  14. Sam Jezus gdyby był prezesem Okręgu Rzeszów, nie byłby w stanie podpisać porozumień z wzajemnością z ościennymi Okręgami na wszystkie wody. Przyczyna ma podłoże geograficzne i demograficzne. Rzeszów jako miasto wojewódzkie, ma ogromną liczbę wędkarzy, w porównaniu do ościennych Okręgów. Do tego nie ma praktycznie żadnych atrakcyjnych wód. Na szybko moim zdaniem można wymienić tylko Lipie, ale to zasługa opiekującego się nim koła, a nie Okręgu. Za to ościenne Okręgi takie wody mają. Żaden prezes nie podpisze z Rzeszowem porozumienia, bo wędkarze z Rzeszowa będą płacić składki członkowskie w Rzeszowie, a jeździć będą do niego na ryby, a nie na odwrót. Taki prezes zostanie bez pieniędzy i bez ryb. Zna ktoś osoby z Krosna, Jasła, Przemyśla czy Tarnobrzega, które przedkładają nasze wody nad swoje? Może i są, ale to garstka. Zna ktoś osoby z wyżej wymienionych Okręgów, które narzekają, że nie mają porozumienia z Rzeszowem? Może i są, ale to garstka.
×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

W dniu 25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r - RODO. Abyś mógł korzystać z portalu Podkarpacki Serwis Wędkarski potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie danych osobowych oraz danych zapisanych w plikach cookies. Proszę o zapoznanie się z Polityką prywatności.