Jump to content

Damian Ł.

Użytkownicy
  • Content Count

    392
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Damian Ł. last won the day on May 16

Damian Ł. had the most liked content!

Community Reputation

195 Excellent

Recent Profile Visitors

990 profile views
  1. Aktualna - kontakt na PW bądź na telefon.
  2. Mam do sprzedania feeder firmy Garbolino, a konkretnie model Challenger Feeder: dł. 390 cm, c.w: 50-150 g. Wędka wyposażona w przelotki Sea Guide (nadają się do plecionki) - bardzo szybko "gaśnie" po rzucie (więc jest bardzo celna), akcja raczej (jak to w kijach Garbolino) szczytowa, a pod obciążeniem robi się "progresywna" (mam nadzieję, że opisałem to w miarę po ludzku). W komplecie 3 szczytówki - 2, 3 i 4 uncjowe. Kij na wielkorzeczne lub dystansowe łowienie - raczej ryb średnich i dużych. Cena 200 zł (odbiór osobisty- Rzeszów i okolice) lub 220 zł (wysyłka pocztą w kartonowej tubie). Kontakt tel. 605-565-683 lub na PW.
  3. Mam do sprzedania torbę wędkarską Drennan Caryall - Small - o pojemności 50 litrów i wym. 55x25 cm. Torbę użytkuję półtora sezonu - produkt solidny (przy zakupie takich toreb trzeba zwracać uwagę szczególnie na zamki), debilo-odporny i BARDZO pojemny. Widoczne ślady użytkowania bez wpływu na "właściwości" użytkowe. Przezbrajam się na plecak (bardziej mobilny w trudnym terenie), dlatego postanowiłem ją sprzedać. Cena to 120 zł (odbiór osobisty) lub 140 zł (wysyłka pocztą). Kontakt tel. 605-565-683 lub na PW.
  4. Dla uspokojenia - o tym, jak można cieszyć się wędkarstwem bez przyczepy ze sprzętem, rod-podów, łódek zanętowycyh i taczek kukurydzy z pelletem. Oglądając ten film śmieję się z samego siebie - z mojego feederowego fotela, wiadra Sensasa, torby termicznej na robale itp. Facet wygląda jak człowiek, który żyje w symbiozie z tym jeziorkiem - tacy wędkarze się już nie rodzą, tylko umierają... PS Nie chcę sobie wyobrażać, co by zrobili z tym jeziorkiem nasi Polańscy - fachowcy od nęcenia, wycinania gałęzi, palenia ognisk itp.
  5. Damian Ł.

    Lipie

    Dokładnie - przy łowieniu karpi może się to nie sprawdzi (nie będę strugał pawiana bo nie łowię celowo tych ryb), ale przy łowieniu np. leszczy czy linów, czasami wystarczy tylko trochę gliny i pociętego gnojaka + (ewentualnie) odrobinę atraktora, aby szybciej przywołać ryby - jaki jest tego wpływ na ryby i eutrofizację zbiornika ? - praktycznie żaden - no i tanio.... Zauważyłem (zwłaszcza na Lipiu i stawach w Weryni), że wielu wędkarzy myli nęcenie ryb z ich karmieniem (albo raczej przekarmianiem)... - one tam są - na tych powiedzmy 40-stu metrach, regularnie nęcone... - nie trzeba wiader kuku, konopii i pelletu, aby je przywołać - wystarczy się trochę "przypomnieć" małą ilością, ale wysokiej klasy towaru. Jeżeli (z jakiegoś powodu) ryby wolą pokarm naturalny, to i ćwierć tony ziaren nie pomoże - choćby stawał na rzęsach i grał na dudach samych w kusych stringach koloru różowego - a na pewno "zepsuje" wodę. PS A propos wypowiedzi pana ichtiologa z podlinkowanego nagrania - czy ktoś w P*W przy zarybieniach (a raczej przed) bierze pod uwagę ilość ryb (już obecnych) w danym zbiorniku w przeliczeniu na hektar ? - albo to, że te ryby (z zarybienia) mogą dorosnąć do np. kilkunastu kilogramów wagi i nie mają naturalnych wrogów już w momencie zarybienia (jako "ofiara" są za duże dla niemal każdego drapieżnika) - pisałem to już wielokrotnie - wody ze żwirowni nie da się spuścić, dna zawapnować i "przemrozić", więc myślmy co robimy nęcąc i zarybiając.
  6. Damian Ł.

    Lipie

    Wniosek z tych obserwacji jest prosty - Przyroda sama pozbywa się tego co dla niej zbędne i szkodliwe - w tym wypadku karpi. Ale człowiek jest "mądrzejszy" - nadal będzie na siłę wprowadzał gatunek, który swoją atrakcyjnością wędkarską ma katastrofalny wpływ na sam zbiornik i pozostałe gatunki ryb - bo czy ktoś jest mi w stanie udowodnić, że corocznie kilkadziesiąt czy kilkaset kilogramów gnijącego w wodzie mięsa wpływa na podniesienie atrakcyjności łowiska ?...
  7. Damian Ł.

    Lipie

    Może to buractwo co wycina gałęzie drzew rosnących nad zbiornikiem to Buszmeni ? (te zmiany klimatyczne mogły spowodować migrację) - innego budulca nie znają (albo nie ogarniają jego obróbki) i budują sobie z tego niebożęta schronienie/gniazda na podobieństwo chruścików ? Zostało mi trochę suchego chleba po świętach - chętnie pomogę osobom, które cywilizacyjnie są na poziomie zbieractwa - to podobno modne (trendy) pomagać takim.
  8. Pytanie do osób, które z premedytacją i regularnie łowią na stawie nr 1 tęczaki - czy te ryby żyją tylko (po zarybieniu) do czerwca-lipca, czy też są w stanie przeżyć dłużej ? - szkoda, że zniszczono "jedynkę" - dawniej woda miała "herbaciany" kolor nawet w lecie - a od masowego zasrania stawu nr 1 karpiami (sorry, nie nazwę tego zarybieniem) ma (w lecie) kolor żółto-sraczkowaty. Tak na marginesie, to na przykładzie tego stawu widać doskonale "logikę" zarybień w okręgu...
  9. Historia Polski, historia PZW, historia komunizmu...
  10. Damian Ł.

    Lipie

    No, fajnie sobie podjechać samochodem nad samą wodę do gościa w namiocie i go 3 razy pod rząd skontrolować (nabijając sobie statystyki) - szkoda, że nad dzikim Wisłokiem nie są tak aktywni - bo to i zmęczyć się można i spocić... - jak gość siedzi (na Lipiu) o tej porze roku na zasiadce, to wiadomo, że Pasjonat (przez duże P) i najgorsze co może zrobić, to np. naśmiecić. Szacun dla SSR !! - a PSR łaski nie robi, że pracuje, skoro im płacą. PS Tak swoją drogą, to ciekawe, czy w PSR mają jakieś testy sprawnościowe, bo 2 razy kontrolowali mnie goście, którzy mogli by śmiało uprawiać sumo - a przebiegnięcie przez nich chociaż 500 m, mogłoby się zakończyć zawałem, udarem tudzież innym wylewem.
  11. Witam ! Mam do sprzedania 2 kosze do podbieraków. Żyłkowy Jaxon wym: 50x40 cm - bardzo lekki. Materiałowy Drennan Matchpro wym: 46x40 cm. Siatki w dobrym stanie (tylko ślady przybrudzenia), gwinty ok - sprzedaję tylko oba razem. Cena 55 zł - odbiór tylko osobisty (Rzeszów i okolice). Kontakt 605-565-683 bądź na PW.
  12. Damian Ł.

    Lipie

    Mnie zarybienia karpiem interesują o tyle, że wiem dzięki temu, gdzie później nie będę chciał łowić. Interesuje mnie natomiast struktura zarybień - i nie kwity (bo papier wszystko przyjmie). Ale litości - żadnego drapieżnika na takie łowisko ? - przecież nie wyżrą karpi. Mam nadzieję, że to łowisko dzięki wprowadzeniu "no kill" samo się "wyrówna" pod względem biologicznym.
  13. Damian Ł.

    Lipie

    Właśnie wróciłem z zebrania, gdzie się dowiedziałem, że do zbiornika zostało wpuszczone (w 2018 r.) po kilkaset amurów i karpi (w tym spora ilość) karpi-tarlaków (po kilka kg sztuka) i ani jednej sztuki ryby drapieżnej (jeżeli się pomyliłem, to proszę mnie poprawić). Natomiast plan zarybień jest ustalany na wniosek kół, które opiekują się danym zbiornikiem - ciekawe, czy gdyby dane koło zawnioskowało o zarybienie Lipia np. jazgarzem, słonecznicą itp. (powiedzmy, że ze 2 tony), to zarząd okręgu, bez konsultacji z ichtiologiem, spełniłby życzenie miejscowych pasjonatów ? Jestem zwolennikiem "no kill", ale przy takiej strukturze zarybień, za kilka lat (obym się mylił) to będzie woda o kolorze, konsystencji i zapachu gnojówki - już lepsi mięsiarze wyławiający nadmiar szajsu - a tak, to można liczyć tylko na Przyrodę, która (jak co roku) przetrzebi populację prosiaczków.
  14. Żeby podjąć temat "uzdrowienia" P*W, trzeba uświadomić sobie, że ma się do czynienia nie z tzw. normalnymi ludźmi, tylko z mafią. Generałowie i oficerowie MO, SB i LWP, później policji i innych "tego typu" służb mundurowych, oraz ich "pociotki" - to cała "wierchuszka" omawianej organizacji - ludzie niekoniecznie bardzo bogaci, ale niesamowicie wpływowi, z racji wykonywanych zawodów i informacji do których mieli dostęp - specjaliści od manipulacji, znający "obejścia" prawne, a jak to nic nie da, to potrafią każdego zgnoić bez mrugnięcia powieką. Oni szkolili się do "rozbijania" opozycji przez cały PRL - nie ma takiej opcji, aby usunąć ich gadaniną - gadaniną, to sobie możemy wybrać co najwyżej prezesa na szczeblu koła i na tym KONIEC. Przez kogo spowodowany jest bałagan prawny, dotyczący ochrony wód ? - gdyby prawo było przejrzyste i przestrzegane, to już dawno "branżę wędkarską" przejęły by kluby wędkarskie na wzór tych na zachodzie Europy. Twierdzicie, że to bajki ? - to proszę bardzo - znajdźcie mi w "ścisłych władzach" P*W kogoś o proweniencji np. ND-eckiej... itp. - powodzenia !!! Podobnie rzecz się ma ze skupami złomu na terenie woj. podkarpackiego - wszystkie prowadzone się przez byłą milicyjno-policyjną "wierchuszkę" - jak pojawił się ktoś z "zewnątrz" - to miał kontrole i kradzieże, aż mu się odechciało biznesu. Podobnie z firmami ochroniarskimi... P*W, to po prostu jedno z wielu żerowisk bezpieki - zarezerwowane dla nich jako "przechowalnia emerytalna". Inny przykład - kluby Legia Warszawa (żerowisko bezpieki wojskowej) i Wisła Kraków (żerowisko bezpieki milicyjnej) - z tym drugim klubem coś poszło nie tak... (może nie wystarczyło kasy dla kilkunastoosobowej "rady nadzorczej" - złożonej byłych oficerów). W P*W żerują po prostu funkcjonariusze drobniejszego płazu... Sorry, za dygresję... Jedyny (realny) sposób, żeby ten układ rozbić, to nie płacić składek - ale nie ma takiej opcji, aby chociaż 90% wędkarzy w Polsce w ten sposób zaprotestowała - sam nie opłacałem w Polsce składek przez kilka lat i co ? - płaciłem (i to mniej) we Francji, ryb więcej, śmieci prawie nic... Jako skończą się im nasze pieniążki, to co ? - sprzedadzą "rybaczówki" ? (a kto z nich korzystał ?), sprzedadzą ośrodki zarybieniowe ? - i tak produkowały głównie karpia, a karpia można kupić w Polsce wszędzie... Ichtiolodzy P*W ? - czy to ci debile, którzy odpowiadają za masowe zarybienia karasiem srebrzystym (dawniej) i karpiem (obecnie) ?... My się kłócimy o "no kille", sposoby zarybień, ochronę wód - a ktoś ma z tej dyskusji niezłą polewkę... Życzę więc owocnej, acz zupełnie jałowej dyskusji... Innych pomysłów nie mam - przychylam się do pomysłów kol. Siksy (wpłata kasy na konkretne łowisko) - mogę też nie opłacić składki - i tyle z mojego wojowania.
×
×
  • Create New...

Important Information

Privacy Policy