Skocz do zawartości

Damian Ł.

Aktywni
  • Zawartość

    383
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Ostatnia wygrana Damian Ł. w dniu 16 Maj

Użytkownicy przyznają Damian Ł. punkty reputacji!

Reputacja

167 Excellent

Ostatnie wizyty

881 wyświetleń profilu
  1. Damian Ł.

    Lipie

    Nie zgadzają mi się głębokości odnośnie stanowiska nr 2 i 4 - aczkolwiek gruntowałem po linii prostej, więc mogłem pominąć jakiś dołek, albo też echosonda "zaokrągliła" jakąś "średnią głębokości" z danej powierzchni.
  2. Damian Ł.

    plecionka vs żyłka

    Z plecionek najczęściej sięgam po zieloną Power Pro o wytrzymałości 8 lb (chyba najbardziej uniwersalna plecionka do rzecznego łowienia) - a na małych rzeczkach i do łowienia tylko kleni 5 lb - zalety to: dłuższe rzuty, lepsze czucie przynęty i nie psuje pracy nawet najmniejszych przynęt. Wady - pletka 5 lb nie nadaje się absolutnie do łowienia obrotówkami - skręcają ją niemiłosiernie - z 8 lb jest trochę lepiej, ale też "szału ni ma". Żyłek w spinningu używam wyłącznie przy skrajnych niżówkach i w łowiskach o krystalicznie czystej wodzie (mowa o łowieniu kleni, pstrągów itp.) - miałem takie łowisko we Francji (alpejska rzeka o krystalicznej przejrzystości), gdzie spłoszyłem kilka kapitalnych jazi i tęczaków przez użycie plecionki - gdy używałem żyłki, ryby nie uciekały, co najwyżej po prostu nie reagowały na przynętę - było to bardzo specyficzne łowisko. Przyponów z fluorocarbonu nie używam, gdyż w spinningu stawiam na prostotę i krew by mnie zalała, gdybym po każdym zaczepie musiał to wiązać od nowa... PS W przyszłym sezonie mam zamiar przetestować fluorocarbon jako żyłkę główną - ale ciężko dostać szpule po 100m - jak ktoś używał, to proszę o opinie.
  3. Damian Ł.

    John Wilson nie żyje :(

    John Wilson, człowiek-legenda i (obok Bob'a Nudd'a) ikona angielskiego wędkarstwa. Uwielbiałem "klimat" tych filmów - ujęcia, narrację i to, że facet potrafił się niemal wtopić w angielski krajobraz - prawdziwy gentleman z wędką, do tego doskonale znający zwyczaje ryb - i niesłychanie daleki od wszechobecnego współcześnie gadżeciarstwa. Niech spoczywa w pokoju !
  4. Kupię katalogi Shimano z lat 2000 do 2003 (oczywiście wędkarskie) - mogą być też z Browninga (z tych lat). Kontakt: 605-565-683 lub na PW.
  5. Damian Ł.

    Cierpisz

    No właśnie - padły - a przez Twój wpis pewnie "padnie" jeszcze więcej, także minusik z mojej strony.
  6. Damian Ł.

    Zalew Rzeszowski

    Wejść tym głupo-logom do biura, na**ać na biurko i powiedzieć, że za jakieś pół roku natura sama sobie z tym poradzi, a sprzątanie tego jest nieekologiczne.
  7. Damian Ł.

    Lipie

    Nie karpie budują stanowiska, tylko wędkarze - w Anglii masz np. mnóstwo nadrzecznych miejscówek zbudowanych przez gospodarzy wody (np. towarzystwa wędkarskie), a karpi tam (w tych rzekach) ani śladu. Co do nęcenia, to walenie wiader paszy przede wszystkim kisi wodę i przyspiesza eutrofizację - bo nie wmówisz mi, że przez 100% "sezonu paszowego" ryby wybierają ten towar do zera - to nie staw hodowlany z mnichem, gdzie możesz spuścić wodę, wyłowić ryby, zawapnować dno, "przesezonować" (przemrozić glebę) przez zimę i zalać wodą od nowa - trzeba trochę pomyślunku, planując co się stanie z rybami (i zbiornikiem) za lat np. 10. Co do przyrostów, to jakoś w polodowcowych (stosunkowo ubogich w pokarm - podobnie jak żwirownie) szwedzkich jeziorach leszcze osiągają imponujące rozmiary bez grama paszy - od selekcji są drapieżniki - no i co z tego, że takie ryby rosną wolniej ? - są zdrowsze i nie zdychają dziesiątkami jak karpie na wiosnę co roku. I po czwarte, to sama obecność karpi mi nie przeszkadza, tylko "mądrość" zarybień, gdzie ryba, która jest de facto szkodnikiem (i gatunkiem nie-rodzimym) stanowi od 70 do 95% całego "materiału" zarybieniowego - nie mam zamiaru prowadzić jałowej dyskusji, tylko zwrócić uwagę (na konkretnym przykładzie) czym takie głupie "eksperymenty zarybieniowe" skutkują.
  8. Damian Ł.

    Rzeka Mrowla

    Instytucje odpowiedzialne za ochronę wód, które "zawodowo" pobierają (za nic nie robienie ?...) nasze ciężko zarobione pieniążki, nie mają w razie (np.katastrofy ekologicznej) procedury informowania policji ?... - tylko tam nas**ć i przejechać po tym rowerem - bo bardziej kulturalnie nie potrafię tego skomentować... Cóż... - żyjemy w dzikim, chociaż straszliwie zmeliorowanym kraju - a takie kraje potrzebują trochę sprawiedliwości wymierzanej na miejscu...
  9. Damian Ł.

    Ochrona wód - zastosowanie nowoczesnych środków technicznych

    Zapisałem się - na razie wygląda to dosyć chaotycznie - ale plusem jest fakt, że są gotowe formularze zgłoszeń do pobrania, podane paragrafy na które należy się powoływać w danych przypadkach itp. Jak troszeczkę się z tym "skoordynuję", to "parę" osób, firm i instytucji w okolicy czeka ciężki żywot
  10. Damian Ł.

    Lipie

    Już drugi wyjazd, gdzie na Lipiu I łowię leszcze z jakąś chorobą skóry - z tym, że wtedy to były pojedyncze egzemplarze, a dzisiaj niemal wszystkie (jakieś 7 szt.) z wyjątkiem kilku najmniejszych - wątpię, aby był to efekt obtarć od podbieraka - raczej zaraziły się od tej pływającej katastrofy ekologicznej (karpi), którymi tak ciężko doświadcza nasze wody instytucja, którą z pewnością należy nazwać przestępczą, ale w żadnym wypadku zorganizowaną - mowa o P*W. Dodam, że na wiosnę, gdy masowo brały małe karpiki z pleśniawką, nie stwierdziłem tego typu dolegliwości u żadnych innych gatunków poza karpiami. PS Na pociechę na koniec sesji - piękny, tłusty i zdrowy lin - ale bez zdjęcia
  11. Damian Ł.

    Wisłok

    Brawo dla zasrańców z zarządu P*W za nic nie robienie po każdorazowym zatruciu Wisłoka (a zdarza się ono regularnie po każdym większym deszczu)... Osoby które są w stanie dotrzeć nad wodę w miejscu śnięcia ryb proszę o powiadomienie wszelkich możliwych służb - telefony są podane w zezwoleniach P*W - w razie potrzeby straszyć ich prokuraturą, telewizją ("Sprawa dla reportera", "Uwaga" itp.), odpowiedzialnością dyscyplinarną itp.
  12. Damian Ł.

    Zanieczyszczenia wód

    W dobie walki z ogólnoświatowym terroryzmem, powinno się skazać za akty terroru osoby odpowiedzialne za takie zatrucia - bo przecież zatrucie wody to akt terrorystyczny (zatrucie chemiczne, a po zabiciu setek, czy tysięcy ryb także biologiczne - bo przecież to wszystko gnije później w wodzie).
  13. Damian Ł.

    kormorany !

    Po ostatnim zatruciu Wisłoka, proponuję sobie "wsadzić" teorie o kormoranach (chociaż było ich w zimie na Wisłoku sporo) i szukać sprawcy braku ryb wśród własnego gatunku.
  14. Damian Ł.

    Wisłok

    Kormorany wyżarły - a tak poważnie, to lepiej "zwalić" na zwierzęta niż na ludzką głupotę... PS Gdybym dorwał sprawcę, to kazał bym mu zeżreć te ryby (w takim stopniu rozkładu) i popić wodą z Wisłoka...
  15. Damian Ł.

    Wisłok

    Mam podobne zdanie - opryski przeciwko stonce, oraz glifosaty - do tego deszcze, które wszystko spłukały i efekt mamy taki jak widać. Z brzanami w tym roku będę sobie musiał odpuścić...
×

Komunikat

W dniu 25 maja 2018 roku wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r - RODO. Abyś mógł korzystać z portalu Podkarpacki Serwis Wędkarski potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie danych osobowych oraz danych zapisanych w plikach cookies. Proszę o zapoznanie się z Polityką prywatności.