Jump to content

To może limeryki?


LuJu
 Share

Recommended Posts

Widzę, że jest już bajka wędkarska, ale może są koledzy ze skłonnością do rymowania. tzw limeryki są ciekawe bo trzeba się trochę nagimnastykować w związku z dość sztywnymi zasadami pisania http://pl.wikipedia.org/wiki/Limeryk

Pomocą może okazać się też strona

http://www.rymy.eu/

i na przykład coś takiego ułożyłem...:D

Po piwku wędkarz z miasta Rzeszowa

brodził dość głośno, chlupiąc jak krowa

W wodzie robił młynik

z czego taki wynik

że ilość pobić była zerowa

Link to comment
Share on other sites

Nie samymi rybami człowiek żyje;)Fajny temat więc siedząc dziś rankiem nad kompletnie martwym Lipiem popełniłem coś takiego :

Pewien miłośnik łowienia z Tyczyna

Każdą zasiadkę od modłów zaczynał

Powiedz mi o Dobry Boże

Czy gdy przynętę na hak założę

To minie mych niepowodzeń przyczyna

Link to comment
Share on other sites

Mówię wczoraj do żony

-Kochanie ,skrobnęła byś jakiś króciutki limeryk.

-Na jaki temat.

-Jak to na jaki?Wędkarstwo.

-Dobrze ale jest jeden warunek,ja piszę a ty musisz to wstawić na to wasze forum.

-Zgoda.

Po pięciu minutach ,wychodzi z pokoju a w ręku trzyma zapisaną kartkę papieru.No cóż nie ma rady ,umów trzeba dotrzymywać.:D

@Rapala-wędkarz ,najlepszy z wędkarzy

o wielkich sukcesach,codziennie marzy

Lecz taka jest @Rapali niepowodzeń przyczyna

że nic nie łowi a ryby zaklina.

Nie tak zaklina,ile zapija,

marny więc efekt ,moczenia kija.

Jednak na forum swe sukcesy głosi,

żadnego z kolegów o radę nie prosi.

Sam zna zanętowych receptur sto

a na haczyku wciąż H2O.

W swe powodzenie jednak wciąż wieży,

często na łóżku karpiowym leży.

Życiowe szanse przepuszcza równo,

a z tego wędkarstwa ma całe g..no.

A z tej ballady jest morał taki,

opamiętajcie się wreszcie chłopaki!

I tak własna żona ,docenia pasję człowieka po kilkunastu latach małżeństwa:D.

Link to comment
Share on other sites

Mówisz @LuJu że tamto to poemat:rolleyes:.To zerknij na to:D.Wczoraj żona dopiero była w fazie rozgrzewki:D.Dzisiaj przy śniadanku ,napisała coś takiego:D

Ballada o wędkarzu "Abstynencie"

Sprzedał gacie ,kupił kija,

i nad wodą nim wywija.

Ryba krąży obok wędki,

lecz nie dzióbie tej przynętki.

Zrozpaczony ,użył magii,

by zwierzątko z wód wywabić.

Wtem na haczyk się nadziało,

już mu serce bić przestało.

Złowił kalosz znakomity,

trochę brudny i zużyty.

Gdy zobaczył stary baran,

marny efekt swoich starań.

Musiał zapić ból swój wielki,

więc opróżnił dwie butelki.

Sen go zmorzył sprawiedliwy,

a tym czasem sprytne ryby,

wciągły wędkę nie na niby.

Zatopiły w wód odmęcie,

więcej nękał ich nie będzie.

Na pamiątkę z tej wyprawy,

został kalosz mu dziurawy,

Choć każdy z wędkarzy

o dużej rybie marzy,

To sztuka ta ,nielicznym się uda,

lecz większość wierzy w CUDA.

Wdzięczności ciąg dalszy...:D

Link to comment
Share on other sites

Stało się.Dzisiaj żona ,oznajmiła mi że to nasze forum jest całkiem fajne a ten temat z limerykami bardzo jej przypadł do gustu:D.Tylko teraz ja zaczynam żałować:cool::D.

"Na Witolda"

A Witold Wspaniały,

gdy wstąpił na Wilczej wały,

oznajmił,a w głosie tym duma

Dzisiaj złowię suma!

Gdy celu był bliski,

wpadł z pluskiem do wody,

bo ponton miał śliski.

Tak się obszedł smakiem suma.

Poskromiona jego duma!

Link to comment
Share on other sites

Poznałem kiedyś żonę wędkarza

w trans rymowania wpadła

to czasem się zdarza

co dzień limeryk nowy składała

w końcu o mężu swym zapomniała

ten rozżalony ruszył na ryby

a że miał spokój

to łowił wielkie jak wieloryby.

Dlatego rapala nie przejmuj się, może to sposób na poprawienie wyników. Pozdrowionka

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

Privacy Policy