Jump to content

Czorsztyn


slawekmajster
 Share

Recommended Posts

Tak się właśnie składa że byłem do wczoraj 2 tydodnie na urlopie w czorsztynie.

Padało prawie przez półtora tygodnia (z przerwami - jak to w górach). Woda była wysoka, kawa z mlekiem. Rozmawiałem z kilkoma "lokalnymi" wędkarzami i generalnie narzekają że już trzeci rok z rzędu jest kiszka z braniami. Ogółem mówiąc porażka. Mówi się że ktoś tam złapał sandacza 55cm z łodzi lub ktoś jakieś płotki z brzegu na grunt...

Ja łowiłem tylko 3 dni (licencję kupiłem 3 dniową pod koniec pobytu - lepsza pogoda i woda trochu opadła). Siedziałem na zatoczce gdzie wpada strumyk Wronin do jeziora (koło ruin zamku). Są tam klenie, spore takie po 40-50cm, pływają 1-2 metry przy brzegu, ale mimo różnych przynęt trudno je skusić do ataku. Sporadycznie atakowały mi jedynie chrabąszcza Lipińskiego z powierzchni i raz srebną ERkę tonącą. Generalnie to niezłe "profesory" z tych kleni. A sporo mnie ta zabawa nauczyła w temacie łowienia kleni.

Poniżej zdjęcie zatoki przy której łowiłem:

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Link to comment
Share on other sites

  • 9 months later...

Ma ktoś jakies info czy coś się tam dzieje, mam propozycje wyjazdu tam na kilka dni, interesuje mnie biała ryba, z tego co słyszałem to leszcze są tam pieknę, płocie również, pozatym nie wiem zbyt wiele.

Link to comment
Share on other sites

  • 2 months later...
  • 3 weeks later...
  • 2 years later...

byłem tam na wycieczce od brzegu pół metra pływało z kilka tysięcy małych okoników takie po 5cm dalej większe takie po 30.Po za tym tam fajnie się z łódki łowi chyba też płocie były ale widok tych małych okoni wprawił mnie w osłupienie żałowałem że nie mam 3m bata i paczki pinek :beer:

Link to comment
Share on other sites

  • 7 months later...

Witam kolegów czy ktoś miał okazję łowic na zalewie czorsztyńskim,Czy naprawdę można połowic rybki cel sandacz.szczupak, jak zachwalają ten zalew.

Własnie z kolegą wpadliśmy na pomysł aby pojechac w następny weekend i spróbować umiejętności na innych wodach.

Bo niestety w solinie to sandacz już się kończy ,koledzy dobrzy spiningisci kilka wypadów przez ostatnie dni i powrót o kiju,brak kontaktu z rybą.

Link to comment
Share on other sites

Piękna woda, kilka lat temu miałem okazję tam powędkować. Połamania :)

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Link to comment
Share on other sites

Witam kolegów tak jak wczesniej pisałem krótka relacja z 2-dniowego pobytu nad zalewem czorsztyńskim.

Wyjazd bardzo udany w dwa dni wedkowania naszym łupem padlo kilkanascie sandaczy w tym 12 wymiarowych ok 53cm+ i 8 okoni od35cm do 38cm.

Dzień pierwszy wyjezdzamy o 3-ej nad ranem z Ustrzyk Dolnych o 7-ej jestesmy w Czorsztynie wodowanie łodzi i wypływamy,pod zamkiem nidzickim kotwiczymy łódz ok 15 m i pierwsze pstryki gramatura 15-17gr,ale parę minut pózniej wszystko jasne to okonie i to piekne sztuki .

Adrenalina wzrasta ale po kilku wyjetych okoniach przemieszczamy się bardziej do środka zbiornika ok 25m i jest pierwszy opad i branie 53cm sandacz.

To jest to co lubimy ,puknięcie w łokciu ,po następnych 2 godzinach szukania i poznawania zbiornika kotwiczymy i jedziemy metodą jigowania twarde dno zalewu i po około 15-min pierwsze efekty sandacz 47cm piekna zdrowa sztuka wraca do wody jak zresztą wczesniejsze rybki.Ponieważ nie przyjechalismy po ryby tylko na ryby ,ale co nierobi się dla przyjemności.

Dzień następny wypływamy o 6.45 z przystani przy której cumowalismy łódz,płyniemy od razu w wybraną miejscówkę.

Ustawiamy łódz w punkcie wczesniej naznaczonym na echosondzie po ok godzinie pierwsze efekty ,puk sandacz siedzi ładny gruby sandacz 52cm,parę minut pózniej kolega wyciąga kolejnego.W kolejnych trzech godzinkach mielismy parę ładnych pstryków ,ale niestety sandacze były od nas szybsze,efektem brań były zawinięte ogonki gum na haku.

Ok godziny 12-ej płyniemy w inne miejsce w którym siedzą piekne okonie, kotwiczymy i pukamy dno .

Po kilkunastu rzutach pierwsze szarpniecia ,podszczypywania i w kolejnym rzucie opad dwa podbicia i puk jest rybka ,czuje na kijku że to nie mała rybka ,ale po ok 15 metrach holu rybka spadła.

Trudno łowimy dalej, morze będzie nam dane jeszcze sie z nią spotkać,po kilku rzutach pstryk siedzi piękny okoń 35cm i to ostatni ponieważ zerwał się wiatr ok 25m/h i niestety uniemożliwiało dalsze wędkowanie.

Krótka moja ocena ,naprawdę warto pojechac i można połowic i cieszy mie to że są takie miejsca o które Pzw Nowy Sącz dba a po rozmowie w wedkarzami mówią że ten zbiornik regularnie jest zarybiany i to cieszy że gospodarka rybna w tym pzw jest na wysokim poziomie,szkoda tylko że nasza Solina jest tak zaniedbana wręcz zniszczona przez nasze Pzw Krosno,równie dobrze jak by dbali o zbiornik ,to ludzie by chętnie przyjeżdzali ,połowili i wracali ponownie wiadomo pieniązki zostały by u nas ,noclegi by zarobiły, bary:beer: itd ale po co lepiej wpóscic suma ,bolenia i wybic rybę i kto pózniej przyjedzie nad martwe jezioro:o?Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Ale niestety tak to juz jest ,napewno wybiore się jeszcze raz w tym roku ponownie jak przymrozi,te 242km drogi nad zalew czorsztyński rekompensują ilosci brań i ilośc złowionych rybek Pozdrawiam wszystkich

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Link to comment
Share on other sites

  • 5 years later...

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

Privacy Policy