Jump to content

Masz czas? Pomóż zreformować wędkarstwo


iper
 Share

Recommended Posts

Witam! Szanowni forumowicze często spotykam się na stronach o podobnej tematyce wędkarskiej, a także podczas rozmów z kolegami po kiju o bezsensownych przepisach, błędach w regulaminie PZW i ludzkiej głupocie nad wodą. Wszyscy narzekają, a od tego nikt ani nic się nie zmieni.

Dlatego też chciałem rzucić wolną myśl. Pomyślałem sobie, że napewno znajdzie się wiele osób chętnych zreformować PZW. A w praktyce moja myśl wygląda tak:

1. Zebrać grupę osób (chętnych) dla których wędkarstwo to coś więcej niż tylko łowienie, ludzie którzy widzą i dostrzegają co można zmienić, a co może pozostać tak jak jest. (ludzie którzy znają się na tym co robią tyle lat)

2. Napisać własny regulamin dla PZW, a propozycję zmiany przedstawić odpowiednim władzom. - do tego też warto byłoby znaleźć osobę która się zna na całej tej hierarchi i potrafi dotrzeć do odpowiednich osób.

3. Zrobić to zupełnie bezinteresownie, można powiedzieć - dla lepszego jutra nad wodą.

4. Zebrane osoby podzielić na grupy: spławikowcy, spinningowcy, ... etc. Kto się w czym lubuje ten opracowywuje na ten temat propozycje zmiany. Chodzi o to żeby uprościć i usprawnić nasze działanie. Są spinningowcy co nie mają pojęcia o wędkarstwie spławikowym itd. Dlatego podział wydaje się mieć sens.

Nie wiem jak można z tym dalej ruszyć, czy trzeba by było zebrać konkretną liczbę podpisów, czy jest jakaś inna droga do pokonania. No to tak po krótce wygląda mój projekt, który chcę wam przedstawić. Nie chodzi o to żeby np. całkowicie zabronić zabierania ryb czy coś, ale wspólnie znaleźć złoty środek tak żeby wszyscy byli zadowoleni, a najbardziej nasi bracia mniejsi o których nie możemy zapominać. Pozdrawiam i czekam na Wasze opinie na ten temat.

Link to comment
Share on other sites

Zgłaszam pierwszy postulat ile wojewuctw tyle okręgów]Pkt.7 Regulaminu ! ! !

Jedyne za co mógłbym pochwalić PZW, to wprowadzenie i utrzymanie rejonalizacji. Okręg okręgowi nierówny i w życiu nie poparłbym udostępnienie za "free'' takiej rzeki jak chociażby górski San wędkującym z innej części kraju ( niejednokrotnie widziałem, co potrafią wyczyniać na tej wodzie "wędkarze" ze Śląska czy z "Warszawki"). Zresztą wybierając się np. na Odrę w okolicach Wrocławia, Opola lub Wisłę w okolicach, powiedzmy, Wyszogrodu ( jest to mało ważne ) liczę się z tym, że powinienem zapłacić. Poza tym, taki system obowiązuje na większości łowisk na świecie: licencje, licencje, licencje...

Link to comment
Share on other sites

To z tym obniżeniem składek dla wędkarzy stosujących no kill to moim zdanie bezsens, ponieważ każdy wędkarz niezależnie czy stosuję to czy nie i tak przy wykupie pozwolenia będzie mówił że nie bierze ryb. I jak mu to udowodnić? Tylko złapanie takiego gościa na gorącym uczynku pozwala na udowodnienie mu tego.

Link to comment
Share on other sites

A ja sobie tak myślę gdyby była ryba wszędzie nikt by nic nie mówił Oczywiście sam już w to nie wierzę, ale dość mam słuchania ,że za brakiem ryby na danym akwenie odpowiada "gościa który usmażył pstrąga złapanego na Sanie, dość zwalania winy na kormorany, bobry,wydry, sumy warszawiaków krakowiaków i innych cudaków" - popatrzmy na siebie .

A szlag mnie już trafia gdy słyszę o kolejnym porozumieniu między okręgami.

Już widzę siebie w okienku na poczcie

I o corocznym sposobie przeliczaniu członków na składki, składki na członków, członków na członków sam się czuje wy.............członkowany a to już tuż tuż.

Trochę mnie poniosło ................

a kiedy pytają mnie ............. czy jestem za zmianami w regulaminie PZW

to odpowiadam co to jest PZW ????

Link to comment
Share on other sites

,że za brakiem ryby na danym akwenie odpowiada "gościa który usmażył pstrąga złapanego na Sanie, dość zwalania winy na kormorany, bobry,wydry, sumy warszawiaków krakowiaków i innych cudaków" - popatrzmy na siebie .

Dokładnie

I jeszcze co kolegom pomogą " kodeksy honorowe" wypuszczanie złowionych ryb zwiększanie wymiarów czy zmniejszanie limitów jak cała gospodarka rybacka leży i robi pod siebie ! ( ta prowadzona przez PZW ) .

Zarybia się bez ładu i składu a planowanie zaczyna się od tego jaką i z kim podpisało PZW umowę i ile narybku ma odebrać ( patrz Solina i zarybianie sumem )

Nic koledzy nie dadzą ograniczenia , które na siebie nałożymy .

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

Privacy Policy