Jump to content
lisses

Spodniobuty, wodery oddychające tzw. śpiochy i buty do brodzenia

Recommended Posts

No raczej nie inaczej, też się długo zastanawiałem ale przekonał mnie serwis i śmigam już pełny rok. U chłopaków w Vision luźna atmosfera no i można z Adamem pogawędzić :) 

Share this post


Link to post
Share on other sites

No mnie kilku kolegów przekonało a ostatecznie kolega Siksa i kupiłem icony :) Adama niestety nie było a bardzo chciałem go poznać :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 30 marca 2016 at 22:00, Siksa napisał:

Ja nie przekonywałem Cię do zakupu Ikonów :)

Ale poleciłeś z reszta nie tylko ty :) 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jedyne co zachwalałem, to serwis. Słowa polecenia Ikonów, nie było :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Znacie może jakieś sklepy stacjonarne z w miarę dużym wyborem woderów i butów, żeby pomierzyć i pomacać różne marki? Tak powiedzmy w promieniu max 200km od Rz. Dzięki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak 200KM to chyba najlepiej Vision w Krakowie. Bartek Rapiej w Dynowie powinien też mieć dobry wybór produktów Trapera.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki za propozycje. Odwiedzę Vision i Głowatkę, tylko z Krakowa to już w sumie niedaleko do Bogdana Gawlika do Bielska :D, ale z drugiej strony 500km (w dwie strony) żeby kupić gacie... hmmm... :unsure: A co do Bartka Rapieja, jeśli ktoś używał Trapera, może jakiegoś konkretnego modelu, to będę wdzięczny za info. Dzięki jeszcze raz.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jest jeszcze Harius w Przemyślu, handlują fajnym sprzętem ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co do Trapera, to używałem 3,5 roku ten najtańszy model śpiochów i bylem bardzo zadowolony. Poleciała mi skarpeta, żadne klejenie nie pomogło. 

Mieszkały w bagażniku auta , często bez możliwości dokładnego wyschnięcia. Bywały weekendy że nie schły wcale. Wychodziłem z wody tylko żeby coś wrzucić na ruszt i dalej do rzeki, robiąc kilka km. Fakt że wchodziłem max do pasa, bo to dla mnie max granica, bo nie umiem pływać. Reasumując mnie ten model się bardzo sprawdził i bylem zadowolony, gdyby nie skarpeta i pastuch na łące to pewnie bym je dalej katowal. 

Natomiast buty do brodzenia to totalna porażka, kiepska jakość, kostki nie usztywnialy wcale i po miesiącu wyzionely ducha, kończąc w kontenerze. Kupiłem żółte robocze , wysokie za kostkę i dały rade 3 lata. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...

Important Information

Privacy Policy