Jump to content

Narybek


tiger4.0
 Share

Recommended Posts

Witam... jestem nowy na forum i mam takie pytanie wykopałem sobie daw małe stawy i na wiosnę chciał bym czymś zarybić .I mam takie pytanie gdzie na Podkarpaciu można kupić narybek takich pospolitych ryby np karas karp lin amur okoń leszcz itp. .Słyszałem ze to się kupuje na kila na kilo ile możne być sztuk takich małych ryb.

Czekam na odpowiedz

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Witam

Karaś kroczek około 9,50zł

Karp kroczek 9,00 zł

Lin kroczek 13,50 zł

Sandacz narybek 31,00 zł

Szczupak narybek 19,00 zł

Przeżywalność narybku w granicach 10 - 15%

Ceny podane za stroną PZW Zamość

Pzd

Link to comment
Share on other sites

Kup po prostu "Śmiecie" (tak to nazywają - nie ja ) czyli wszystko co zostaje po spuszczeniu stawu hodowlanego.

Jest tam wszystko: od drapieżnika (coś szczupaka, okonia) po ryby białe (karp, leszcz, karaś, lin, płoć,wzdręga). Słyszałem ze po koniec roku w Kolbuszowej można po dobrej cenie zakupić "troszkę" tego.

Link to comment
Share on other sites

Dużo chaotycznych niepotrzebnych pytań. Zacznijmy od tego co to jest narybek, a co kroczek. 1. NARYBEK są to młode ryby które po zużyciu zawartości woreczka żółtkowego rozpoczęły samodzielne zdobywanie pokarmu (do 1 roku życia) oznaczane jako K1. 2. KROCZEK są to ryby pomiędzy pierwszym, a drugim rokiem życia oznaczane jako K2. Więc np. kroczek karpia może mieć 100 g lub 600 g. Wiesz co jest co to jak podali Ci koledzy namiary na hodowlę w Kolbuszowej to dzwoń, a wszystkiego się dowiesz u źródła. Kiedy i co najlepiej kupić, jakie i jakiej wielkości są "śmieci" i czy cena jest do przyjęcia.

Link to comment
Share on other sites

Kolego, jeżeli masz kartę wędkarską to zawsze możesz sobie pomóc i przysłużyć się niektórym naszym wodą w PZW, dla przykładu Trzciana "dyndy" zmasowany atak karasi w granicach 15-20cm jedziesz łowisz kilkanaście sztuk i staw na tym nie ucierpi a ty zyskasz, bo o jeden gatunek ryb jesteś do przodu. Z tego co mi wiadomo to takie coś zabronione nie jest.

Link to comment
Share on other sites

No karte mam...mieszkam w bliznem są dwa zalewy ale nic tu nie bierze.Dałem za karte 150 zł a za taka kase bym miał juz cos ryb.Chyba ze znacie jakies miejsca gdzie mozna małe rybki łapac... w moich okolicach.TEraz to ja nie wiem da sie ten narybek kupic czy trzeba kroczka

Edited by tiger4.0
Link to comment
Share on other sites

Witam

Trochę smuci mnie twoja wypowiedź w stylu " dałem 150 zł a za tą kasę miałbym już coś ryb":eek:, po takiej wypowiedzi nasuwa mi się tylko jedno, wędkarstwo nie traktujesz jak hobby, tylko przez pryzmat patelni, szkoda.:(

Opłata za kartę to nie talon na ryby !:beer:

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

no ale tak jest. zalew u nas zarybili jak powstał a teraz wszystko zarośnięte i nie wieadaomo czy coś tu pływa czy nie . Nawet pospolitych karasi mało... A mam taki jeszcze jedno pytanie co do stawu bo jest wykopany na metr w dół. i na pewno będzie muliło co by było jak bym na pół stawu plandekę i na nią płyty...

Edited by tiger4.0
Link to comment
Share on other sites

Daruj sobie zarybienie metrowej sadzawki rybami. Jeśli zima będzie mroźna i długa to wszystkie rybki zostaną zamrożone, nawet jeśli nie to zginą z powodu braku tlenu. No chyba, że na poważnie myślisz zająć się sprzedażą mrożonych przynęt na drapieżniki...

Link to comment
Share on other sites

@Mapet ma racje, na Twoim miejscu, albo bym sobie darował zarybianie, albo przynajmniej w jednym miejscu zrobił duże pogłębienie, do około 2,5-3m, aby ryby miały się gdzie schować w zimie, do tego podczas 1 lodów już kół bym przeręble i wrzucał w nie np snopki słomy, która będzie zapobiegać zamarzaniu i przepuszczać tlen do wody.

Link to comment
Share on other sites

Miałem oczko 1,2 m głębokości. Karasie przeżywały zimę ale wpuszczone liny już nie. Więc zapomnij o przeżyciu w tym stawie czegokolwiek poza karasiami . O drapieżnikach nawet nie myśl. Jedynym wyjściem jest pogłębienie przynajmniej w jednym miejscu.

Link to comment
Share on other sites

Kolego, jeżeli masz kartę wędkarską to zawsze możesz sobie pomóc i przysłużyć się niektórym naszym wodą w PZW, dla przykładu Trzciana "dyndy" zmasowany atak karasi w granicach 15-20cm jedziesz łowisz kilkanaście sztuk i staw na tym nie ucierpi a ty zyskasz, bo o jeden gatunek ryb jesteś do przodu. Z tego co mi wiadomo to takie coś zabronione nie jest.

To jakiś żarcik? jeśli tak to jakiś suchar. Człowieku to że ryby jest dużo nie znaczy że ma panować przekonanie żeby je od razu zabierać z łowiska.

Co za teorie, brak słów...:rolleyes:

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

Privacy Policy