Jump to content

Rejestr połowu ryb


mateusz95
 Share

Recommended Posts

Witam !

Mam pytanie czy w rejestrze połowu ryb można używać korektora ?

Chodzi o to że trochę źle go wypełniałem,a muszę opłacić kartę i zdać stary rejestr.

Czy nie będę miał kłopotów. W razie czego nie muszę go dawać tylko zapłacić chyba 15 zł drożej.

Link to comment
Share on other sites

Witam kolegę.Musisz poczytać instrukcje prowadzenia rajestru,ale odpowiedzi na twoje pytanie będą brzmiały mniej więcej tak.

1.Wpisu należy dokonać długopisem czytelnie, bez skreśleń przed przystąpieniem do wędkowania.

2 Brak zwrotu rejestru bez względu na jego przyczynę (zagubienie, zniszczenie itp.) zobowiązuje wędkarza do wpłaty składki na zagospodarowanie i ochronę wód w wysokości 10 zł oraz do wykupienia nowego rejestru. Wpłatę taką wędkarz dokonuje również jeżeli na jego rejestrze występuje adnotacja uprawnionych do kontroli(PSR,Policja, SSR) stwierdzająca brak wypełnienia rejestru w trakcie wędkowania.

Link to comment
Share on other sites

Jak się boisz to nie zdawaj go i już. Ja w tamtym roku też nie zdałem i nic mi nie mówili, nic za to nie musiałem płacić. Zresztą co i to obchodzi gdzie ja łapie, kiedy i na co. Jak dla mnie wprowadzenie rejestru to poroniony pomysł.

Link to comment
Share on other sites

Swoją drogą, to już widzę skarbników kół którzy z najwyższą precyzją uzupełniają swoje statystyki :)

Może ktoś wie, do czego służą te rejestry? Bo wątpię że działa to na takiej zasadzie, że gdy np. zbiornik xxx zostanie w danym sezonie najbardziej obłowiony, to na następne zarybienie będzie zarybiony najobficiej?

Edited by Mateusz91
Link to comment
Share on other sites

Może ktoś wie, do czego służą te rejestry? Bo wątpię że działa to na takiej zasadzie, że gdy np. zbiornik xxx zostanie w danym sezonie najbardziej obłowiony, to na następne zarybienie będzie zarybiony najobficiej?

.....dobrze kolega kombinuje. Ktoś kiedyś mi powiedział ,że rejestr służy do tego aby oszacować presję wędkarską na dane łowisko. Od razu zapytałem czy ma to wpływ na coroczne zarybienie niestety nikt nie był mi wstanie odpowiedzieć jednoznacznie :mad:

Pomyślałem sobie wtedy ( nie napisze tego na forum :D)

Przyjmijmy jednak ,że ma wpływ na zarybienia danego akwenu. Zwracam się więc do kolegów po kiju o uzupełnienie wpisów np. Rakszawa Brzeźnik może uda się tym samym bardziej zarybić ten zbiornik. Każda pusta rubryka lub nie wypełniony rejestr - daje komuś podstawę do takiej a nie innej decyzji w kwestii zarybienia:(

Jeżeli się mylę to niech mnie ktoś wyprowadzi z błędu:D

Link to comment
Share on other sites

Takiej możliwości jak wyżej opisałeś nie ma. Bo regulamin nakazuje wykreślić puste rubryki, jeżeli nie zabieramy złowionych ryb :) A jeżeli ktoś tego nie robi, można się spodziewać mandatu od PSR czy też innych organów. Kiedyś się spotkałem nawet z tym, że dostałem pouczenie za to, że wpisałem pierwszego dnia wszystkie daty ze skreślonymi rubrykami :D Na nic było tłumaczenie że nie zabieram złowionych ryb, bo rejestr należy wypełniać obowiązkowo, codziennie po godzinie 00:00:D Ot, taka historyjka jak można utrudniać wędkarzowi życie :)

Tak swoją drogą, niedługo trzeba będzie wpisywać: rodzaj przynęty, rozmiar, cenę, krzywą ugięcia wędziska, itp. itd.

Bo na zdrowy rozum, co komu daje informacja czy wędkarz w danym dniu łowił metodą gruntowo-spławikową czy też spinningową :rolleyes:

Edited by Mateusz91
Link to comment
Share on other sites

Takiej możliwości jak wyżej opisałeś nie ma. Bo regulamin nakazuje wykreślić puste rubryki, jeżeli nie zabieramy złowionych ryb :) A jeżeli ktoś tego nie robi, można się spodziewać mandatu od PSR czy też innych :rolleyes:

???? jeżeli ma rejestr i ostatni raz np. wędkowałem na wodach rzeszowskich w sierpniu i pozostało mi np. 20 pustych miejsc to chcąc zrobić dobrze dla danej wody, siadam grzecznie 31.12.2012 i ładuje fikcję ,że łowiłem do końca roku np. IX-XII na zbiorniku X. Zrobi tak Jeszce 10, 20 wędkarzy i ...???

Nikomu krzywdy nie robią , a dbają o zarybienie dla zbiornikana na którym lubią łowić:D

Ja chciałem tylko pokazać jak bardzo niedoskonały jest to sposób pozyskiwania informacji o presji wędkarskiej na danm zbiorniku::eek:

Link to comment
Share on other sites

No przydała by się wiarygodna informacja odnośnie tego 'po co jest rejestr'. Oczywiście pomijając kwestię ewidencjonowania wędkarza na łowisku co moim zdaniem jest jak najbardziej normalne i słuszne (chociaż nie do końca w takiej formie).

Link to comment
Share on other sites

Bzdura największa. Idiotyzm podobny. Z moich rozmów wynika że część z na nas pod koniec roku wypisuje abstrakcje z nadzieją że będzie zarybiony dany odcinek rzeki albo żeby się pochwalić.

No nareszcie ktoś się oburzył:D Ale nic merytorycznego kolega nie wniósł do dyskusji :mad: Jeżeli kolega posiada wiedzę na temat wpływu ewidencji w rejestrze na zarybienia przez PZW naszych wód to bardzo proszę to jest to miejsce gdzie można a nawet trzeba się podzielic z kolegami swoją wiedzą :D

Link to comment
Share on other sites

Na zebraniu sprawozdawczym mojego koła, na które jak co roku, na pewno ktoś będzie zaproszony z ZO zamierzam zadać takie oto pytania:

Kto analizuje wpisy do rejestru.

Jeżeli takie analizy są prowadzone, gdzie można wyniki tych analiz zobaczyć.

Jakie są koszty tych analiz.

Link to comment
Share on other sites

Oburzyć,oburzył by się każdy gdyż każda biurokracja wprowadzana w Polsce musi być zła i tym samym musi być niepotrzebna:confused:czy oby na pewno :confused:

Ja sam jestem zaprowadzeniem rejestru i jakoś nigdy nie narzekałem na jego wypełnienie.Dam przykład z wód zagranicznych gdzie kupując licencje mamy obowiązek wpisania odcinka wody na którym złowiliśmy rybę:cool:.

Moje zdanie jest inne,system który nie został wymyślony przez PZW ale wprowadzony dla polskich wędkarzy po prostu nie działa w naszym wspaniałym kraju.

Bo czy ktoś z nas widział żeby była jakakolwiek publikacja przeliczeń ,wyliczeń danych z rejestrów?Czy jest to dla pzw na tyle ważne by mogło zagrozić polskiemu rybostanowi?raczej nie,gdyż jak sami zauważyliście nikt nic wam nie mówi na temat nie zdania lub niewypełniania rejestru.Oczywiście jetem za i myślę ze rozsądne wpisywanie, egzekwowanie rejestru pozwoli coś kiedyś osiągnąć poprzez wpisywanie rożnych cyferek.Rejestr ma na celu umożliwienie Okręgowi prowadzenia racjonalnej gospodarki rybackiej,nic innego jak tylko zarybień.CZY KTOŚ TO CZYTA,SPRAWDZA I WYCIĄGA WNIOSKI LUB PRZETWARZA DANE I DYSKUTUJE Z ICHTIOLOGAMI:confused::cool:TEGO NIE WIEM,ALE NIE DZIWI MNIE TO ZNAJĄC POLSKIE REALIA I PRZYŁOŻENIE SIĘ DO PRACY.WYSTARCZY PRZECZYTAĆ KILKA WYPOWIEDZI W TYM TEMACIE I WYCIĄGNĄĆ MORAŁ Z TEJ BAJKI.JEŻELI KTOŚ TEGO NIE SPRAWDZA TO POCO WPISYWAĆ,JEŻELI KTOŚ NIE WPISUJE TO PO CO WPUSZCZAĆ RYBY.

Link to comment
Share on other sites

No nareszcie ktoś się oburzył:D Ale nic merytorycznego kolega nie wniósł do dyskusji :mad: Jeżeli kolega posiada wiedzę na temat wpływu ewidencji w rejestrze na zarybienia przez PZW naszych wód to bardzo proszę to jest to miejsce gdzie można a nawet trzeba się podzielić z kolegami swoją wiedzą :D

Ja wieżę w słuszność decyzji PZW odnośnie wprowadzenia rejestru. Już w ciągu najbliższych lat dzięki temu na wiśle pojawią się jesiotry, Nad wisłok wróci troć wędrowna, a na sanie ilości pstrągA i lipienia staną się problemowe dla których będzie trzeba znieść wymiar ochronny. Doskonałą politykę pzw można już dostrzec na rzece wyjątkowo górskiej jaką jest przyrwa w Rzeszowie. Rano wśród promieni wstającego słońca wśród śpiewu ptaków z mostku można zauważyć połyskujący narybek pstrąga łososia oraz eksperymentalny gatunek tajmienia. Już w tym roku będę się musiał poszczycić wpisami ze złowionymi tam głowatkami.

Błahhhhaaaaa

Link to comment
Share on other sites

po nitce do kłębka :D Oczywiście ,że jestem za prowadzeniem rejestru zgodnie z zasadami i formie jakie winien być prowadzony. Natomiast zastanawiam się nad jednym ....nawet najlepszy sprzęt w rękach osoby nie umiejącej z niego skorzystać, może mu tylko zrobić krzywdę i utrudnić pracę :D Panie Leszku liczę ,ze uda się Panu rozwiązać naszą zagadkę:D I znaleźć satysfakcjonującą dla nas odpowiedz.

Link to comment
Share on other sites

Ewidencja połowu niech zostanie jak ktoś nie może poświęcić pół minuty na wpis to już jego osobisty problem.

A co do zakazów to powinni wprowadzić jeszcze jeden,a mianowicie zakaz zabierania ryb przez wędkarzy z innego okręgu niż macierzysty.W ten sposób ryby na które składamy się od lat i je chronimy prawnie mogą być zabrane przez osobę z obcych nam stron która wykupi np.dniówkę-super polityka.

Link to comment
Share on other sites

Jeśli zakupi dniówkę to i tak super, jeszcze lepszy scenariusz to jak w ramach porozumienia tłucze ryby, swoją drogą to byłby dość ciekawy pomysł, gdyby w ramach porozumień można było wędkować, ale bez możliwości zabierania ryb.

Link to comment
Share on other sites

Ewidencja połowu niech zostanie jak ktoś nie może poświęcić pół minuty na wpis to już jego osobisty problem.

A co do zakazów to powinni wprowadzić jeszcze jeden,a mianowicie zakaz zabierania ryb przez wędkarzy z innego okręgu niż macierzysty.W ten sposób ryby na które składamy się od lat i je chronimy prawnie mogą być zabrane przez osobę z obcych nam stron która wykupi np.dniówkę-super polityka.

Witam serdecznie. Widzisz Kolego, niestety tkwisz w bardzo dużym błędzie. Rejestry są bezzasadną głupotą wymyśloną na potrzebę odznaki za zasługi dla któregoś z delegatów. Na zebraniu koła u nas był taki jeden i szczycił się, że to jego pomysł. Analiza rejestrów w obecnej formie nic nie daje rybostanowi i środowisku i może mieć wiele tragicznych w skutkach następstw jeśli ktoś na jej podstawie będzie próbował coś robić. Obecnie rejestry generują jedynie koszty uszczuplając finanse Związku i utrudniając życie wędkarzom. Dodatkowo trzeba rozpatrywać problem w aspekcie ekologicznym, bo przecież te tony papierów w skali kraju przyczyniają się dewastacji znacznej ilości drzew. Nie mówiąc o tym, że Każdy z nas płaci co rok za coraz większą liczbę papierków zamiast przeznaczyć to na zarybienia. Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Rejestr jest słusznym i jak najbardziej potrzebnym papierkiem do wypełniania.Tylko żeby podejście władzy wędkarskiej, było też uczciwe i kontrolowało rejestry, i według nich prowadziło statystyki co gdzie i ile.Ale na razie nic nie wskazuje na zmianę na lepsze:(Pozdro!!

Link to comment
Share on other sites

Witam serdecznie. Widzisz Kolego, niestety tkwisz w bardzo dużym błędzie. Rejestry są bezzasadną głupotą wymyśloną na potrzebę odznaki za zasługi dla któregoś z delegatów. Na zebraniu koła u nas był taki jeden i szczycił się, że to jego pomysł. Analiza rejestrów w obecnej formie nic nie daje rybostanowi i środowisku i może mieć wiele tragicznych w skutkach następstw jeśli ktoś na jej podstawie będzie próbował coś robić. Obecnie rejestry generują jedynie koszty uszczuplając finanse Związku i utrudniając życie wędkarzom. Dodatkowo trzeba rozpatrywać problem w aspekcie ekologicznym, bo przecież te tony papierów w skali kraju przyczyniają się dewastacji znacznej ilości drzew. Nie mówiąc o tym, że Każdy z nas płaci co rok za coraz większą liczbę papierków zamiast przeznaczyć to na zarybienia. Pozdrawiam

Może i jestem w dużym błędzie,ale błąd moim zdaniem tkwi gdzie indziej.Wydaje mi się,że rejestr powinien służyć do kontroli wędkarza i jego poczynań a nie do analizy przy zarybieniach.Tymi sprawami powinni zajmować się ludzie którzy maja pojęcie i odrobinę wiedzy na temat danego zbiornika czy rzeki.U nas jest trochę inaczej bo o zarybieniu danym gatunkiem decydują ludzie,którzy tak naprawdę nie maja bladego pojęcia co robią i jakie są tego skutki.

Żeby coś z tego było,to po pierwsze zainwestowałbym w dobrą ochronę wód bo ta na razie jest znikoma.Jeżeli będziemy chronić wody będą i ryby w przeciwnym razie dalej będziemy płacić coraz więcej i zarybiać a ryby nam będą kraść.I po to też jest rejestr,szkoda tylko że w ogóle to tego nie wykorzystywany.

Link to comment
Share on other sites

Z tego co się orientuje to rejestry PZW wprowadziło trochę z przymusu. Ponieważ musi wykazywać że prowadzi gospodarkę rybacką,a więc jakieś ryby wpuszcza i wyławia. Właścicielem większości wód gospodarowanych przez PZW jest Zarząd Krajowy Gospodarki Wodnej i ten wymaga dokumentów na dowód że taka gospodarka jest prowadzona.A dokumentem wykazującym odłowy jest rejestr. Podobno jest to jeden z

warunków przedłużania dzierżawy.

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

Privacy Policy