Jump to content

Recommended Posts

Z tego co mi się wydaje to niemożna, niezależnie od tego co masz na haku. Tylko spinning i mucha.

Share this post


Link to post
Share on other sites

no tak pisze wyraźnie, że tylko przynety sztuczne wiec chyba moża właśnie mam dylemat czy zakupic je czy nie.

Posiedział bym sobie na gorskiej rzece ze splawikiem:)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Koledzy łowi ktoś z tego forum na baty na Wisłoku lub Wisłoce na przepływanke , 2 kilowa rybka na 7 metrowym bacie też dostarcza nie małych wrażeń.

Kolego, życzę powodzenia w walce (hol batem) z 2-kilową rybą podczas holu w szybszym nurcie :rolleyes: - chyba, że stosujesz przypony powyżej 0,14 mm (mam na myśli średnicę realną, a nie deklarowaną przez producenta) - ale przy tak grubej żyłce ilość brań np. świnek, spada nawet o 90%.

Nie traktuj tego proszę jako "czepianie się", ale bat nie nadaje się do łowienia w rzece - pomijając już kontrolę zestawu, to przy bacie takie ryby jak np. duży kleń, czy średnia brzana - urywają żyłkę zaraz po zacięciu.

Polecam jakąś przyjemną bolonkę.

Przepływanka więc obowiązkowo kilka (naście) spławików ,może takie ;)http://handmadefloats.blogspot.com/

Nie polecam takich "oczojebnych" modeli, ponieważ przy ich stosowaniu możemy zapomnieć jak wyglądają większe klenie - zwłaszcza w małych rzeczkach typu np. Przyrwa, Łęg itp.

Łowienie "wypuszczanką" to był mój "konik" przez wiele lat (zanim drastycznie zmniejszyła się ilość kleni w naszych wodach) - i wypraktykowałem, że jaskrawe spławiki się do tej metody nie nadają - za bardzo odstraszają ryby - może dawniej nie miało to takiego znaczenia, ale obecnie (kiepski rybostan, skłute ryby) - ogromne.

Do łowienia "wypuszczanką" polecam spławiki typu Avon i Stick - nie zaczepiają krótką antenką o żyłkę, dzięki czemu nie "koziołkują" podczas ściągania (co bardzo płoszy ryby) - można je obecnie kupić również w Polsce (zdjęcie pod spodem).

Co do kołowrotka, to doskonale sprawdzają się modele o szpuli stałej, z tym, że trzeba sobie "wypraktykować" przytrzymywanie palcem (przy otwartym kabłąku) wysnuwanej przez nurt żyłki.

PS

Witam po dłuższej przerwie :):beer:

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nie polecam takich "oczojebnych" modeli, ponieważ przy ich stosowaniu możemy zapomnieć jak wyglądają większe klenie - zwłaszcza w małych rzeczkach typu np. Przyrwa, Łęg itp.

Zapodany link miał na celu pokazanie ,że nawet domowa produkcja spławików może stać się w pewnym sensie ...dziełem artystycznym:).Myślę że nie ma bardziej naturalnego koloru jak... kolor balsy.

Edited by rapala

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kol. Rapala, nie chodzi tylko o sam kolor, ale i o "odblaski" od powierzchni lakieru - do łowienia "wypuszczanką" w dni słoneczne polecam spławiki czarno-szare (matowe), natomiast przy pogodzie pochmurnej - przezroczyste.

Jeden z tych spławików z mojego zdjęcia ma poważną wadę - tj. błyszczący, metalowy kil - powinno się go "zasmarować" czymś np. na czarno.

Największe klenie z małych rzeczek i tak są nie do złowienia na spławik - konik polny i metoda "dotykowa", to jest to :cool:

PS

Takie ręcznie robione spławiki, to rzeczywiście coś pięknego - tylko z tą ich "funkcjonalnością" bywa różnie :rolleyes:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam muszę stwierdzić że to co pisze kol @Damian Ł sprawdza się i w moim doświadczeniu kiedyś kiedy łowiłem jeszcze na przepływankę nigdy nie używałem kupionych w sklepie spławików wszystkie były robione z pióra gęsiego.A co do łowienia na konika polnego"dotykowa"ta metodą złowiłem mnóstwo kleni metoda na partyzanta:D Ale to było dawno i nie wróci.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moje preferencje odnośnie przepływanki:

Kij maksymalnie lekki i nie batowaty dł 6 - 7 metrów

kołowrotek mała szpulka ( coś w stylu made in wsk)

żyłka - http://www.matchpro.com.pl/zero-gravity-zylka-trabucco-100m-053-92-120-250.html (dla tych mądrych co mnie będą łapać za słowo - to jest jedyne odstępstwo od tego że używam do pozostałych metod żyłek najtańszych chińskich które często zmieniam), grubość żyłki od 19 w dół

przypon - od 12 w górę

dociążenie - żadnych ciężarków przelotowych (chyba że na tzw. przystawkę ale to już inna metoda)

haczyki małe (na numeracji się nie znam bo kupuję na oko) z cienkiego drutu

spławk oscylujący około 3 gram - antenkę wymieniam na biały patyczek od lizaka co ułatwia widoczność, nallepszy z otworem w korpusie na żyłkę. Kolor spławika nie odgrywa dla mnie znaczenia (mój ulubiony jest cały biały) kształt http://allegro.pl/tubertini-seriapro82-splawik-wyczynowy-10szt-nowe-i2111384175.html

Przynęty - biały czerwony pijawka + broń tajemna

Na to łowię - to się sprawdza - to polecam (:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Moje preferencje odnośnie przepływanki:

Kij maksymalnie lekki i nie batowaty dł 6 - 7 metrów

kołowrotek mała szpulka ( coś w stylu made in wsk)

żyłka - http://www.matchpro.com.pl/zero-gravity-zylka-trabucco-100m-053-92-120-250.html (dla tych mądrych co mnie będą łapać za słowo - to jest jedyne odstępstwo od tego że używam do pozostałych metod żyłek najtańszych chińskich które często zmieniam), grubość żyłki od 19 w dół

przypon - od 12 w górę

dociążenie - żadnych ciężarków przelotowych (chyba że na tzw. przystawkę ale to już inna metoda)

haczyki małe (na numeracji się nie znam bo kupuję na oko) z cienkiego drutu

spławk oscylujący około 3 gram - antenkę wymieniam na biały patyczek od lizaka co ułatwia widoczność, nallepszy z otworem w korpusie na żyłkę. Kolor spławika nie odgrywa dla mnie znaczenia (mój ulubiony jest cały biały) kształt http://allegro.pl/tubertini-seriapro82-splawik-wyczynowy-10szt-nowe-i2111384175.html

Przynęty - biały czerwony pijawka + broń tajemna

Na to łowię - to się sprawdza - to polecam (:

Na marginesie - szukam spławika (do innej metody) z naturalnego - grubego kolca jeżozwierza - może ma ktoś odstąpić?

Kurde zdublowałem - admin sorry

Share this post


Link to post
Share on other sites

Żyłka pływająca, grubość - wiadomo, każdy dobiera wg uznania a kolor? Przy tradycyjnej przepływance to pewnie ma mniejsze znaczenie niż łowiąc "na wypuszczanego", gdzie dużo ludzi łowi na kolory fluo. Jak wygląda sprawa z przyponem? Wiązać np. 25cm przypon (cieńszy i ze zwykłej żyłki) do tej fluo, czy zastosować jeszcze dłuższy odcinek dodatkowej "zwykłej" żyłki, żeby nie wystraszyć ryb tym oczoj....m kolorem?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Żaden expert nie odpowiedział czy np. w Łączkach można łowić na przepływankę stosując sztuczne białe lub sztuczną ochotkę. A to mnie ciekawi.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Co to jest ta metoda "dotykowa", chodzi o to że konik płynie na powierzchni wody?

Dokładnie tak - cały "zestaw", to haczyk przywiązany bezpośrednio do żyłki głównej (np. 0,12 mm), bez żadnych przyponów, aby nie osłabiać dodatkowo "zestawu" niepotrzebnymi węzłami.

Na małe rzeczki polecam do tej metody np. pickera o długości 330 cm (taka długość jest optymalna) - sprzęt nie musi być wyszukany.

Żyłka pływająca, grubość - wiadomo, każdy dobiera wg uznania a kolor? Przy tradycyjnej przepływance to pewnie ma mniejsze znaczenie niż łowiąc "na wypuszczanego", gdzie dużo ludzi łowi na kolory fluo. Jak wygląda sprawa z przyponem? Wiązać np. 25cm przypon (cieńszy i ze zwykłej żyłki) do tej fluo, czy zastosować jeszcze dłuższy odcinek dodatkowej "zwykłej" żyłki, żeby nie wystraszyć ryb tym oczoj....m kolorem?

Ja do "wypuszczanki" używam najzwyklejszej żyłki np. spinningowej - kolor fluo żyłki głównej nic nam nie pomoże, natomiast miałbym obawy, że taka żyłka może odstraszać np. klenie - nigdy nie używałem żyłki fluo do przepływanki/wypuszczanki, więc nie wiem tego na 100% - a nie chcę pisać więcej niż wiem ;)

Do "wypuszczanki" przypon jest konieczny (chociażby ze względu na liczne zaczepy) - najlepiej o 0,02 mm cieńszy od żyłki głównej.

Optymalna średnica żyłki głównej to 0,14 mm (0,16 mm to absolutne maksimum) - przy grubszej żyłce zestaw zachowuje się w wodzie "nienaturalnie", co zmniejsza ilość brań.

W skrajnych przypadkach można użyć żyłki głównej 0,18 mm (przypon max. 0,16 mm) - ale to ma sens jedynie w łowiskach typowo brzanowych, w których "wypuszczanka" sprawdza się raczej słabo (nie ta gramatura spławików).

Poniżej filmik szkoleniowy - "wypuszczanka" przy łowieniu stacjonarnym:

PS

Kol. Salomon nie polecam tej żyłki Trabucco "Zero Gravity" do rekreacyjnego łowienia - jest pusta w środku, w związku z czym, przy stosunkowo dużej średnicy ma małą wytrzymałość, ponadto nie można użyć jej do innej metody - wyczynowcy przeważnie używają do bolonki zwykłych żyłek np. "matchowych" - te żyłki doskonale pływają ;) - ponieważ szybko odkłada się na nich tzw. syf, przez co nie chcą tonąć bez "odtłuszczania" specjalnym spray'em.

Sztuczne robaki przy metodzie spławikowej to kompletny nonsens - próbowałem tego kiedyś na rzece Przyrwie (odcinek nizinny) - klenie podpływały i trącały to-to, ale nie połykały - być może źle dobrałem zapach, albo kolor - ale fakt jest faktem, że przy ich użyciu zmarnowałem kilka sensownych kleni, które były by zacięte, gdyby przynętą były żywe robaki.

Share this post


Link to post
Share on other sites
... nie polecam tej żyłki Trabucco "Zero Gravity" do rekreacyjnego łowienia - jest pusta w środku, w związku z czym, przy stosunkowo dużej średnicy ma małą wytrzymałość,

Nie wiem czy na nią łowiłeś. Jest elastyczna, a co do wytrzymałości - podstawą jest przypon. Nigdy nie zerwałem zestawu na żyłce głównej. Sama żyłka jest doskonale widoczna nad tonią (jest biaława może to wynika z tego że jest pusta w środku). Tak że w kwestii żyłki stanowczo się nie zgadzam natomiast dziękuję za podzielenie się uwagami na temat sztucznych robali:beer:. Ciągle nie wiem czy można w Łączkach łowić na sztuczne białe lub ochotkę.Ponadto znalazłem w RAPR coś takiego:

1.1. Łowienie ryb metodą gruntowo-spławikową dozwolone jest równocześnie na

dwie wędki, każda z linką zakończoną jednym haczykiem z przynętą naturalną.

Edited by kafel

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kol. Salomon, zdaje sobie sprawę, że przy przepływance (jak zresztą niemal każdej metodzie spławikowej) podstawą jest przypon :D - ale chodzi o coś innego.

Przykładowo żyłka "Zero gravity" przy deklarowanej (przez producenta) średnicy 0,148 mm, ma wytrzymałość zaledwie 1,844 kg !! - z w związku z czym masz małe pole manewru w doborze wytrzymałości przyponu - a znając życie (wszystkie żyłki Trabucco są przegrubione) to ta żyłka jest jeszcze grubsza...

Gruba żyłka, to większy opór w wodzie - czyli szybsze spływanie zestawu przy tej samej gramaturze spławika, oraz "nienaturalne" zachowanie się zestawu !

Wyczynowcy przeważnie nie dają się zbajerować taką reklamą - i zapewniam Cię, że większość z nich używa do np. bolonki żyłek konwencjonalnych - np. matchowych, a nawet spinningowych.

Do przepływanki/wypuszczanki naprawdę wystarczą najzwyklejsze żyłki spinningowe, matchowe itp. - nie ma co "cudować".

PS

Z żyłek Trabucco polecam jedynie żyłkę przyponową "Super Elite T1 Tournament" - ale zaznaczam jest to żyłka sztywna - co przy użyciu w wodach płynących jest akurat zaletą !! (przypon nie ma takiej tendencji do plątania się w nurcie, czy podczas zarzucania i ściągania zestawu) - ale ta żyłka jest również przegrubiona ;)

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wyczynowcy przeważnie nie dają się zbajerować taką reklamą - i zapewniam Cię, że większość z nich używa do np. bolonki żyłek konwencjonalnych - np. matchowych, a nawet spinningowych.

Jestem chyba ostatnią osobą która zawierza reklamie nawet tv nie oglądam:). Dużą część sprzętu kupuję w chińskiej hurtowni:) pozostałość to sprzęt starej daty abu i shimano który po prostu się nie psuje oraz który darzę sentymentem. Ta była dla mnie stosunkowo droga ( chińska 3zł - ta 20zł ) ale namówił mnie na nią kumpel. Nikomu nie narzucam jej używania oraz nieużywania.

Podaj nazwę żyłki którą Ty stosujesz i uważasz za lepszą od tej a postaram się wypróbować w nadchodzącym sezonie.

Poza tym jesteś z Niwisk - gdzie tam w rejonie najlepiej na przepływankę, chętnie bym się wybrał.

Pozdrawiam.:beer:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kolego, życzę powodzenia w walce (hol batem) z 2-kilową rybą podczas holu w szybszym nurcie :rolleyes: - chyba, że stosujesz przypony powyżej 0,14 mm (mam na myśli średnicę realną, a nie deklarowaną przez producenta)

Z brzanami to nie ma szans .ale do połowu leszczy i świnek 0.14 jest wystarczająca ( na 0.14 przypłon wyholowałem ostatnio karpia o wadze 6.80 kg oczywiscie nie na bata,ale hol trwał 40 minut).

Share this post


Link to post
Share on other sites

witam wszystkich ciepło :beer: z racji tego że pogoda robi się coraz lepsza zaczynam myśleć o naszych rybkach :) wędkuje często na Wisłoku koło zalewu w Terliczce niestety od paru lat kormorany robią swoje :(:mad: wędkuje najczęściej na spławik może któryś z kolegów podpowie jakie haki są najskuteczniejsze dokładniej chodzi mi o kształt :cool:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Podaj nazwę żyłki którą Ty stosujesz i uważasz za lepszą od tej a postaram się wypróbować w nadchodzącym sezonie.

Przejrzyj temat o żyłkach spinningowych - każda żyłka spinningowa, która nie jest patologicznie przegrubiona oraz możliwie odporna na ścieranie i zanieczyszczenia będzie dobra - takich żyłek niestety nie ma obecnie w ofercie Trabucco.

Proponuję wypróbowanie żyłek Browning'a ("Cenex" tonący) - nie powalają może wytrzymałością, ale nie są patologicznie przegrubione i dosyć odporne na ścieranie.

Poza tym jesteś z Niwisk - gdzie tam w rejonie najlepiej na przepływankę, chętnie bym się wybrał.

Pozdrawiam.:beer:

Wisłoka.

Zaobserwowałem, że w Wisłoce skuteczniejszą od przepływanki metodą jest feeder - nie wiem dlaczego, ale tak po prostu jest.

Z brzanami to nie ma szans .ale do połowu leszczy i świnek 0.14 jest wystarczająca ( na 0.14 przypłon wyholowałem ostatnio karpia o wadze 6.80 kg oczywiscie nie na bata,ale hol trwał 40 minut).

Żyłka przyponowa 0,14 mm, to przy łowieniu na spławik (do feedera była by w sam raz) leszczy, a zwłaszcza świnek, to zdecydowanie zbyt grubo ! - to jak strzelanie z armaty do komara.

Przy łowieniu świnek na spławik, przypon 0,12 mm to absolutne maksimum - inaczej efekty łowienia są raczej przypadkowe - dlatego też uważam, że bat nie nadaje się do łowienia w rzece, ponieważ przy przyponie 0,12 mm i bacie np. 7 m - duży kleń, czy mała brzana zrywa przypon w ciągu kilku sekund od zacięcia - pomijam już kontrolę (a właściwie brak kontroli) spływu zestawu :rolleyes:

Jak chcesz skutecznie łowić na spławik w rzece, to tylko bolonka (ewentualnie dłuższa odległościówka 450-480 cm), albo (jak ktoś to lubi) - tyczka.

wędkuje często na Wisłoku koło zalewu w Terliczce niestety od paru lat kormorany robią swoje :(:mad: wędkuje najczęściej na spławik może któryś z kolegów podpowie jakie haki są najskuteczniejsze dokładniej chodzi mi o kształt :cool:

Z krótkim lub średnim trzonkiem, kute i nie większe niż nr 14 - chyba, że łowisz np. na rosówki, albo pęczek czerwonych robaków.

W zeszłym sezonie moimi "faworytami" przy łowieniu na spławik były haki Drennan "Wide Gape" - ale wybór jest tak olbrzymi, że może być wszystko poza Mustadem (tępe) i Jaxonem (bez komentarza).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Lowienie na sztuczne na sztuczne białe lub ochotke na górskiej wodzie jest już niedozwolone.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Żaden expert nie odpowiedział czy np. w Łączkach można łowić na przepływankę stosując sztuczne białe lub sztuczną ochotkę. A to mnie ciekawi.

W regulaminie pisze metoda spiningowa oraz muchowa na wodach górskich, czyli teoretycznie możesz sobie ukręcić nimfę podobna do robaka ale na sztuczną nie można wędkować.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Obecnie łowienie na przepływankę na górskiej wodzie gdzie przynętą jest ukręcona nimfa to też łamanie regulaminu.Kiedyś modne było łowienie na tzw "pajączka" ,ale każdy zestaw spławikowy posiada obciąrzenie i dlatego teraz sztuczny robak, nimfa czy pajączek to metoda zabroniona na górskiej wodzie.

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Śmigał już ktoś w tym roku? Wyniki? Miejscówki?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja byłem kilka razy na Wisłoku ale wyniki takie sobie poza jedną ładną płocią no i połamanym kiju:p

Share this post


Link to post
Share on other sites
Obecnie łowienie na przepływankę na górskiej wodzie gdzie przynętą jest ukręcona nimfa to też łamanie regulaminu.Kiedyś modne było łowienie na tzw "pajączka" ,ale każdy zestaw spławikowy posiada obciąrzenie i dlatego teraz sztuczny robak, nimfa czy pajączek to metoda zabroniona na górskiej wodzie.

Pozdrawiam

I to jest właśnie chore. Nasze przepisy są kompletnie nieżyciowe. Skupiamy sie na wymyślaniu kolejnych ograniczeń, a nie udogodnień dla wędkarzy. Nasze hobby ma być przyjemne, co za znaczenie ma kto i jak łowi na jakiejś wodzie??? Jeżeli lubi, to jego sprawa!! Tak byc powinno!! Tak jak na świecie, wystarczy przyjrzeć się Anglii, która jest mekką wędkarstwa. Tworzy się bzdurny mit o elitarności metody muchowej czy innej. To totalny absurd. Wszystko zależy od wędkarza, tylko i wyłącznie. Trzeba promować "no kill ", etykę i kulturę nad wodą, wtedy nie potrzeba żadnych idiotycznych zakazów. Ale niestety PZW to postkomunistyczna organizacja kierowana przez twardogłowych. Wiem co mówię, bo od lat działam w PZW i szlag mnie trafia na głupotę wielu działaczy. Mam nadzieję, że czas, który jest nieubłagany, pomoże w wymianie pokolenia w PZW. Pozdrawiam kolegów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...

Important Information

Privacy Policy