Skocz do zawartości
Dzienciol

Zalew Rzeszowski

Rekomendowane odpowiedzi

Na zalewie ruszył szczupak. Wczoraj kumpel "wyjerkował" 9 szt w ciągu 3 godz. Przepis na sukces to łajba, glider i troche wolnego czasu międzu 5 a 9-tą. Wszystkie zębate złowione na duże jerki. Gumy i blachy nie zdały egzaminu nic. Za kilka chwil wyruszamy na łowy to na pewno zdam relacje jak było. Kolega miał coś ładnego na kiju, ale sponiewierało nim jak szmatom i nie dał rybie rady. Prawdopodobnie miał ładnego suma, ale po kilkunastu minutach holu była "spinka" i kupa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No i po rybkach. Wiosłowaliśmy od 5.30 do 13.30, ale efekty marne. Tylko 6 szczupaczków i wszystkie małe. Największy miał 54cm. Dziś się coś im odmieniło i wolały duże białe obrotówki. Ale dzień ładny i było miło.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślę, że dobrze by było gdyby otworzyć nowy temat i tam przenieść dwa powyższe posty Dziencioła. Forum powinno stać się wtedy bardziej czytelne dla osób poszukujących informacji o zalewie rzeszowskim.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobry pomysł, problem tylko w tym że w nowej wersji forum nie ma opcji dzielenia wątku... Jak ją znajdę to przeniosę posty dziencioła do nowego.

Upppss, opcja się znalazła , wątek podzielony :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

w sobote wybieram sie z kolegą na sczupaczka;P jaką przynete polecacie (rodzaj kolor wielkosc itp:P )??

skuteczną a zarazem zeby sie dała łatwo prowadzic(nie spininguje zbyt czesto od lat jestem wedkarzem gruntowym:P) pozdro:P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeżeli chodzi o Zalew to z brzegu bedzie ciezko cos wyskubac. Ja polecem sredniej wielkosci kopyto lub rippera.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Długi spacer powiedzmy od zapory do zwalonego mostu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam.

A co słychać w sprawie czyszczenia zalewu - wreszcie coś ruszyło czy dalej nic- czyli pod koniec wiosny będziemy mogli go przejść w wodzie po kolana.

Edytowane przez monika03091
brak tematu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z tego co mówił kumpel to ściągnęli już maszyny:) ale nie wiem na 100% ,mają pogłębiać do 7m w niektórych miejscach,czas do zakończenia około 3 lata.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nad zalewem chyba pomalutku ruszają z pogłębianiem , jakiś sprzęt na brzegu i na wodzie się pokazał

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Edytowane przez Łukasz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nad zalewem chyba pomalutku ruszają z pogłębianiem , jakiś sprzęt na brzegu i na wodzie się pokazał

Nooo nareszcie :) w dzisiejszych Nowinach jest o tym.

http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/section?Category=TAGI01&Keyword=zalew

Może wreszcie Rzeszów będzie miał ładny zbiornik,taki jak pamiętam sprzed wielu lat:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W niedziele byłem na spotkaniu sprawozdawczym w kole. Prezes Okręgu twierdził, że odmulanie potrwa nawet 5 lat a za kolejne 5 lat Zalew z powrotem będzie tak zamulony jak jest obecnie. Poza tym było sześćdziesięciolecie koła, szampan, tort, kelnerki:p, odśpiewane sto lat, pamiątkowe medale i takie tam bajery:D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Prezes Okręgu twierdził, że odmulanie potrwa nawet 5 lat a za kolejne 5 lat Zalew z powrotem będzie tak zamulony jak jest obecnie

No cóż skoro twierdzi tak sam pan prezes to chyba tak będzie:D.Dziwi mnie tylko tak pesymistyczne nastawienie,może to pan prezes z całą "świtą" z Akacjowej powinien zabrać się za odmulanie i wtedy byłby spokój przez kolejne 20 lat?Ale po co przecież związek tylko dzierżawi wodę,na drugi rok znowu nam "cykną" opłatę za zbiorniki sorry bajorka ,tylko że ze 2 dychy więcej a wytłumaczenie podwyżki zawsze się znajdzie.Trochę wiary panie Prezesie:D to może i pan jeszcze powędkuje w normalnych warunkach.

Poza tym było sześćdziesięciolecie koła, szampan, tort, kelnerki, odśpiewane sto lat, pamiątkowe medale i takie tam bajery

Odznaczenia,wizyty po zakładach pracy, skądś to znamy:D (żart)

Edytowane przez rapala

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Usłyszałem przypadkiem w jednym w rzeszowskich sklepów rozmowę ,że w czasie odmulania zalewu woda w Wisłoku poniżej zalewu będzie tak brudna,że o łowieniu można zapomnieć. Ciekaw jestem jak będzie w rzeczywistości?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam pytanko czy ktos przebadzal osady czy przypadkiem jak nie rusza osadow to pujdzie z woda swinstwo i ponizej zapory nie bedzie jakiej kleski ekologicznej Zalew ma pare latek a wiadomo jak bylo co do wody trafialo Osobiscie niewedkuje ani na zalewie ani na Wisloku mam Wisloke i zalew w Strzegocicach ale szkoda by bylo rybek macie niezle lowisko

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Byłem dzisiaj nad zalewem i ... ani widu ani słychu po odmularce!!! Byłem w szoku bo jeszcze w sobotę stała na wysokości ujęcia wody dla WSK. Dzisiaj już jej nie było, a szedłem od zapory aż do kajakarni "Resowiak".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wracając z marnych łowów na żwirowni wstąpiłem chwile na zalew rzeszowski. Na krótkim odcinku otwartej przestrzeni przy deptaku zrobiłem sobie małą przerwę na herbatkę. Zestawu jeszcze nie demontowałem więc postanowiłem kilka razy rzucić. Po kilku rzutach podczas opadania rippera na ciężkiej głowce poczułem to miłe, typowo sandaczowe kopnięcie. Siedzi! Ok 15m od brzegu plecionka ładnie odchodziła na boki a na kiju czułem trzepanie łba. Po może 30 sekundach ryba była już pod moimi nogami. Pięknie wybarwiony... okoń. 38cm! Mój nowy PB! Całe 3cm dłuższy niż poprzedni. Dumny z siebie i pełen nadziei na kolejnego garbusa rzucam w to samo miejsce. Przytrzymanie, zacięcie i kij pięknie pulsuje... ale już jakoś inaczej. Kolejna rybka pod nogami i znowu 38cm. Szkoda tylko że szczupaczek. Zakończyłem wędkowanie i z roześmianą gębą wróciłem do domu. A w domu gorący dwudaniowy obiadek, sok pomarańczowy i papierosek. Jak dla mnie idealny dzień :) Jutro atakuję Wisłok (most kolejowy w Rzeszowie) Zobaczymy...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiesz nie chciałem Ci mówić ale miałem przy sobie Twoja czapkę zimową... założyłem na głowę i jak za machnięciem czarodziejskiej różdżki... Zobaczymy czy jutro na Wisłoku też przyniesie szczęście hehe

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz pisać i zarejestrować się później. Jeżeli masz u nas konto zaloguj się.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Komunikat

W dniu 25 maja 2018 roku wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r - RODO. Abyś mógł korzystać z portalu Podkarpacki Serwis Wędkarski potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie danych osobowych oraz danych zapisanych w plikach cookies. Proszę o zapoznanie się z Polityką prywatności.