Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Dzienciol    28

Na zalewie ruszył szczupak. Wczoraj kumpel "wyjerkował" 9 szt w ciągu 3 godz. Przepis na sukces to łajba, glider i troche wolnego czasu międzu 5 a 9-tą. Wszystkie zębate złowione na duże jerki. Gumy i blachy nie zdały egzaminu nic. Za kilka chwil wyruszamy na łowy to na pewno zdam relacje jak było. Kolega miał coś ładnego na kiju, ale sponiewierało nim jak szmatom i nie dał rybie rady. Prawdopodobnie miał ładnego suma, ale po kilkunastu minutach holu była "spinka" i kupa.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Dzienciol    28

No i po rybkach. Wiosłowaliśmy od 5.30 do 13.30, ale efekty marne. Tylko 6 szczupaczków i wszystkie małe. Największy miał 54cm. Dziś się coś im odmieniło i wolały duże białe obrotówki. Ale dzień ładny i było miło.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Myślę, że dobrze by było gdyby otworzyć nowy temat i tam przenieść dwa powyższe posty Dziencioła. Forum powinno stać się wtedy bardziej czytelne dla osób poszukujących informacji o zalewie rzeszowskim.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
krs    470

Dobry pomysł, problem tylko w tym że w nowej wersji forum nie ma opcji dzielenia wątku... Jak ją znajdę to przeniosę posty dziencioła do nowego.

Upppss, opcja się znalazła , wątek podzielony :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

w sobote wybieram sie z kolegą na sczupaczka;P jaką przynete polecacie (rodzaj kolor wielkosc itp:P )??

skuteczną a zarazem zeby sie dała łatwo prowadzic(nie spininguje zbyt czesto od lat jestem wedkarzem gruntowym:P) pozdro:P

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Siwy    10

Jeżeli chodzi o Zalew to z brzegu bedzie ciezko cos wyskubac. Ja polecem sredniej wielkosci kopyto lub rippera.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Siwy    10

Długi spacer powiedzmy od zapory do zwalonego mostu

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
monika03091    10

Witam.

A co słychać w sprawie czyszczenia zalewu - wreszcie coś ruszyło czy dalej nic- czyli pod koniec wiosny będziemy mogli go przejść w wodzie po kolana.

Edytowane przez monika03091
brak tematu

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
rapala    267

Z tego co mówił kumpel to ściągnęli już maszyny:) ale nie wiem na 100% ,mają pogłębiać do 7m w niektórych miejscach,czas do zakończenia około 3 lata.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Łukasz    10

Nad zalewem chyba pomalutku ruszają z pogłębianiem , jakiś sprzęt na brzegu i na wodzie się pokazał

Załącznik widoczny po zalogowaniu

Załącznik widoczny po zalogowaniu

Edytowane przez Łukasz

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Siksa    167

W niedziele byłem na spotkaniu sprawozdawczym w kole. Prezes Okręgu twierdził, że odmulanie potrwa nawet 5 lat a za kolejne 5 lat Zalew z powrotem będzie tak zamulony jak jest obecnie. Poza tym było sześćdziesięciolecie koła, szampan, tort, kelnerki:p, odśpiewane sto lat, pamiątkowe medale i takie tam bajery:D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
rapala    267
Prezes Okręgu twierdził, że odmulanie potrwa nawet 5 lat a za kolejne 5 lat Zalew z powrotem będzie tak zamulony jak jest obecnie

No cóż skoro twierdzi tak sam pan prezes to chyba tak będzie:D.Dziwi mnie tylko tak pesymistyczne nastawienie,może to pan prezes z całą "świtą" z Akacjowej powinien zabrać się za odmulanie i wtedy byłby spokój przez kolejne 20 lat?Ale po co przecież związek tylko dzierżawi wodę,na drugi rok znowu nam "cykną" opłatę za zbiorniki sorry bajorka ,tylko że ze 2 dychy więcej a wytłumaczenie podwyżki zawsze się znajdzie.Trochę wiary panie Prezesie:D to może i pan jeszcze powędkuje w normalnych warunkach.

Poza tym było sześćdziesięciolecie koła, szampan, tort, kelnerki, odśpiewane sto lat, pamiątkowe medale i takie tam bajery

Odznaczenia,wizyty po zakładach pracy, skądś to znamy:D (żart)

Edytowane przez rapala

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Andre    248

Usłyszałem przypadkiem w jednym w rzeszowskich sklepów rozmowę ,że w czasie odmulania zalewu woda w Wisłoku poniżej zalewu będzie tak brudna,że o łowieniu można zapomnieć. Ciekaw jestem jak będzie w rzeczywistości?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ukleja    11

Mam pytanko czy ktos przebadzal osady czy przypadkiem jak nie rusza osadow to pujdzie z woda swinstwo i ponizej zapory nie bedzie jakiej kleski ekologicznej Zalew ma pare latek a wiadomo jak bylo co do wody trafialo Osobiscie niewedkuje ani na zalewie ani na Wisloku mam Wisloke i zalew w Strzegocicach ale szkoda by bylo rybek macie niezle lowisko

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
mapet77    35

Byłem dzisiaj nad zalewem i ... ani widu ani słychu po odmularce!!! Byłem w szoku bo jeszcze w sobotę stała na wysokości ujęcia wody dla WSK. Dzisiaj już jej nie było, a szedłem od zapory aż do kajakarni "Resowiak".

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gochu    12

Wracając z marnych łowów na żwirowni wstąpiłem chwile na zalew rzeszowski. Na krótkim odcinku otwartej przestrzeni przy deptaku zrobiłem sobie małą przerwę na herbatkę. Zestawu jeszcze nie demontowałem więc postanowiłem kilka razy rzucić. Po kilku rzutach podczas opadania rippera na ciężkiej głowce poczułem to miłe, typowo sandaczowe kopnięcie. Siedzi! Ok 15m od brzegu plecionka ładnie odchodziła na boki a na kiju czułem trzepanie łba. Po może 30 sekundach ryba była już pod moimi nogami. Pięknie wybarwiony... okoń. 38cm! Mój nowy PB! Całe 3cm dłuższy niż poprzedni. Dumny z siebie i pełen nadziei na kolejnego garbusa rzucam w to samo miejsce. Przytrzymanie, zacięcie i kij pięknie pulsuje... ale już jakoś inaczej. Kolejna rybka pod nogami i znowu 38cm. Szkoda tylko że szczupaczek. Zakończyłem wędkowanie i z roześmianą gębą wróciłem do domu. A w domu gorący dwudaniowy obiadek, sok pomarańczowy i papierosek. Jak dla mnie idealny dzień :) Jutro atakuję Wisłok (most kolejowy w Rzeszowie) Zobaczymy...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gochu    12

Wiesz nie chciałem Ci mówić ale miałem przy sobie Twoja czapkę zimową... założyłem na głowę i jak za machnięciem czarodziejskiej różdżki... Zobaczymy czy jutro na Wisłoku też przyniesie szczęście hehe

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×