Jump to content
Dzienciol

Zalew Rzeszowski

Recommended Posts

Nigdy tam nie łowiłem, muszę nadrobić. Jak z karpiami? A z drapieżników na co się nastawiać? 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Amatorów karpiowania nie brakuje na zalewie ale jak z wynikami to nie mam pojęcia a drapieżniki? są i to niemałe ale najlepiej z łódki

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 18.02.2018 o 20:42, ORINOKO napisał:

Już gdzieś była dyskusja na ten temat i okazało się, że niestety nie jest to łowisko NO-KILL

 

Na stronie PZW Rzeszów w wykazie wód, wciąż stoi, że zbiornik to no-kill, więc skąd te przypuszczenia, że nie jest no-kill?

http://www.pzw.org.pl/rzeszow/cms/23579/wykaz_wod_pzw_okregu_w_rzeszowie_udostepnionych_do_wedkowania_w_

Share this post


Link to post
Share on other sites
42 minuty temu, Suwek napisał:

 

Na stronie PZW Rzeszów w wykazie wód, wciąż stoi, że zbiornik to no-kill, więc skąd te przypuszczenia, że nie jest no-kill?

http://www.pzw.org.pl/rzeszow/cms/23579/wykaz_wod_pzw_okregu_w_rzeszowie_udostepnionych_do_wedkowania_w_

Wyróżnione na czerwono - " Łowisko no-kill  na odcinku rzeki Wisłok od mostu na drodze powiatowej Nr 1405R w Zarzeczu do ujścia rzeki Gwoźnica w miejscowości Wyżne." 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zbiornik Rzeszów od zapory do cofki zbiornika w m. Zwięczyca – ujęcie wody dla m. Rzeszowa.
Łowisko no-kill zakaz zabierania i przetrzymywania ryb w tym martwych. (Nie dotyczy zawodów wędkarskich).

Czyli w końcu no-kill?

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ile można wałkować ten sam temat?! 

Ta tabela jest trochę niefortunnie skonstruowana, ale da się ją poprawnie przeczytać. Skoro w lewej kolumnie "Granice obwodu" jest opisany odcinek no-kill od mostu do ujścia (a nie Zalew!!), a w prawej "zbiorniki / uwagi" są opisane zasady łowienia dotyczące danego odcinka to chyba wszystko powinno być jasne.

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Edited by halfdanTheBlack

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panowie a,  że tak pozwolę zapytać jak wygląda sytuacja z sumami na zalewie. Plany zwodowania były już w tamtym roku ale niestety nie wyszło. Być może w tym się uda ale czy jest sens przemierzania km po wisloku z kwokiem i poszukiwania króla wód?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jest go cała masa..w weekend obserwowałem takiego gada grubo ponad metr..potęga:eek:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panowie jak z doświadczenia wygląda łowienie na zalewie rzeszowskim po takich kilkudniowych opadach? Warto się wybierać czy lepiej udać się gdzie indziej? 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja ja to przeczytalem troche sie przerazilem ze koparka ?myslalem moze ze to to jakas rura beda zasysac z dna . Troche narobi chyba balaganu ta koparka .ale w przyszlosci bedzie o wiele lepiej. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oczywiście wybory na prezydenta miasta się zbliżają i Buczak obiecuje ale bez żadnych konkretów kiedy zaczną i jak ma to wyglądać.. a jak Go wybiorą to padnie hasło, że znów ekolodzy blokują przedsięwzięcie..ehhh chyba nie dożyjemy tego odmulania

Share this post


Link to post
Share on other sites

Byłem się dziś przejść od strony Zwięczycy to pierwsze jakieś miejsce gdzie nie jest zaciśnięte to dopiero przy placu zabaw na lisiej górze potem dalej zarośnięte i dopiero przed zaporą następne miejsce. Tragedia jeszcze kilka miejscówki poniżej wodociągów ale dla mnie to jeszcze Wisłok nie zalew.  Nie wiem jak to wygląda od strony budziwoja byl tam ktoś ostatnio?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam. Zamierzam sie jutro wybrac na spinning. Dzieje sie cos? Da rade cos polowic z brzegu? 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Siemanko. Jak wygląda sytuacja z wodą na zalewie. Da się połowić po tych opadach czy sobie odpuścić. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak byłem popołudniem we wtorek to kawa z mlekiem była, mimo to bolenie żerowały całkiem dobrze, biała ryba też się spławiała. Ja nastawiony na szczupaczka wróciłem bez brań.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odważyłem się pojechać na ponton z kolegą. I był to mój pierwszy i ostatni wyjazd w okresie letnim na zalew, a może nie zalew tylko szambo. Tak na wysokości tablic przy progu wodnym odór gnijącego osadu był nie do wytrzymania i popłynęliśmy wyżej, a smród był o jakieś 70 % mniejszy. 

Szacunek dla kolegi, który został że spławikiem przy tablicach. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...

Important Information

Privacy Policy