Jump to content

Zalew Nowa Dęba


Józef
 Share

Recommended Posts

Zalew Nowa Dęba to ponad 6-cio hektarowy zbiornik powstały po kopalni piasku użytego na budowę zapory na Solinie.Powiększony w latach osiemdziesiątych gdy wybierany był piasek na budowę LHS.Zbiornik będący pod opieką koła PZW nr.12 w Nowej Dębie.Na zbiorniku obowiązuje regulamin http://www.pzwtarnobrzeg.pl/index.php/regulaminy/wedkowania-na-zbiornikach-wydzielonych niezbyt głęboki,od 60cm do dołków max 2,5-3 m.Poziom wody znacznie spada w czasie upałów i suszy lecz masowego śnięcia ryb nigdy nie było.Zbiornik rybny z przewagą karasia,płoci i wzdręgi.Trafiają się okazy ponad metrowego szczupaka ale to już resztki gdyż piękne okazy zostały już zjedzone,a szkoda.Można liczyć na ładnego amura i karpia ale to również pojedyncze sztuki które umknęły z patelni amatorów rybiego mięsa.Brzegi wody pięknie porośnięte trzciną,można więc spokojnie posiedzieć w ciszy.Od mola w prawo i w odległości 20 m od wpływu obowiązuje strefa ochronna,tam łowić nie wolno.Tłumaczenia że się nie wiedziało nie pomogą gdyż strefa ochronna oznaczona jest nad wyraz czytelnie.Nie wolno łowić również z mola.Brzegi czyste,ryb dużo co jest zasługą prężnego działania zarządu i SSR działającej przy kole PZW nr.12.Nie radzę śmiecić,stanowiska mieć czyste,łowić zgodnie z RAPR i regulaminem zbiorników wydzielonych.Dojazd do zbiornika od strony południowej ulicy Kościuszki lub od od strony północnej od ul.Kilińskiego.Nie należy wjeżdżać na wały gdyż obowiązuje zakaz wjazdu na wały i groble.W sumie ciekawy zbiornik,na ciszę można jednak liczyć tylko wczesnym świtem,potem trzeba się liczyć z amatorami kąpieli .

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Edited by Józef
nie działający link
Link to comment
Share on other sites

Tak?Nie do końca zgodzę się z tym twierdzeniem.Jeszcze nigdy dotąd zbiornik ten nie był tak zasobny we wszelką rybę.I tak pilnowany.Wiem co miałeś na myśli mówiąc o jazikach.

Link to comment
Share on other sites

Tak zgodzę się, zbiornik jest zasobny w ryby ale w większości to zarybieniowe sztuki. Ta woda powinna obfitować w spore ryby, duże karpie, amury i szczupaki powinny być wizytówką tej wody.... Dla mnie jest to rewelacyjna woda ale tylko zawodnicza (wyniki po pare kg), niestety o okaz tam ciężko, ba 4 kg karpia to trzeba wysiedzieć tygodniami... całe szczęście mam inne ulubione metody i wody:) Dopóki nie zmieni się nastawienie wędkarzy i nagonka po łatwe mięsko po zarybieniach możemy zapomnieć o fajnej wodzie z ładnymi rybami, chociaż okazom mogliby podarować.

Link to comment
Share on other sites

Nasz piękny zalew:) Może po którejś zimie będziemy mieli okazję zapolować na osobniki z różowym pasem na boku(jeśli wszystkich nie zjedzą.....) a tak to robal pod trzcinki i trzeba męczyć jaziki, ale to tylko raz w tyg. wedle regulaminu odnośnie spinningu na zalewie(a szkoda...)

Link to comment
Share on other sites

Zgadza się,okazy zostają wybrane.Żal mi tych szczupaków które obaj z Tadkiem Molendą wpuściliśmy za jego kadencji ponad 5 lat temu.Było tego 46 sztuk,miały po 45-50 cm.Teraz miałyby ponad metr tylko że większość tych prawie metrówek została wybrana w ubiegłym roku.To samo dotyczy karpi i amurów.Nie zaprzeczę uwędzę czasem karpia ale takiego do 1.5kg.Duże sztuki niech sobie pływają.Tylko ilu tak myśli jak ja?Oto jest pytanie.A odnośnie wody zawodniczej to i dobrze że chociaż taka jest pod nosem.Miło jest pobawić się spławikiem.W kwestii spinningu nie będę się wypowiadał.Nie znam się na tym,i nie lubię spinningować.Chociaż ograniczenie łowienia tą metodą tylko do jednego dnia w tygodniu nie jest w porządku.Powinno być cały tydzień,jakoś do tej pory godzą się z sobą tak spławikowcy jak i spinningiści.

Link to comment
Share on other sites

Kwestia spiningu jest też tematem na szerszą rozmowę, pod pretekstem ochrony szczupaka zabroniono jednym korzystania ze zbiornika (przez większą część tygodnia), by stali bywalcy mogli na żywca wybijać metrówki... jazie tak pięknie zbierają a ja mogę się im tylko przyglądać i czekać na piątek modląc się, żeby nic nie wypadło... eeehhh.

Link to comment
Share on other sites

Zgadza się,okazy zostają wybrane.Żal mi tych szczupaków które obaj z Tadkiem Molendą wpuściliśmy za jego kadencji ponad 5 lat temu.Było tego 46 sztuk,miały po 45-50 cm.Teraz miałyby ponad metr tylko że większość tych prawie metrówek została wybrana w ubiegłym roku.To samo dotyczy karpi i amurów.Nie zaprzeczę uwędzę czasem karpia ale takiego do 1.5kg.Duże sztuki niech sobie pływają.Tylko ilu tak myśli jak ja?

Również tak samo myśle jak @Józef w tej kwestii :)

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Rekord starej gwardii wędkarzy Nowej Dęby ,amur 97 cm (złowiony na kuku 2012-08-11 )

Edit:

1. publikujemy zdjęcia wyłącznie ryb żywych, wymiarowych w dobrej kondycji, czystych, nie oblepionych błotem, wykonane w w miejscu złowienia.

Link to comment
Share on other sites

  • 4 months later...
  • 3 weeks later...
Jak tam z nowym regulaminem coś ruszyło? Przegłosowane widełki na karpia amura i szczupca są zatwierdzone? Jak spin i nocki? Ma ktoś jakieś info czy trzeba czekać do marca, kwietnia?
HEJ MILAN Z TEGO CO SIĘ DOCZYTAŁEM PODSYŁAM LINK

Wędkowania na zbiornikach wydzielonych Zalew w Nowej Dębie 1. Zabrania się połowu ryb z wyspy oraz mola. Jednocześnie ustanawia się strefę ochronną od mola na odcinku 20 metrów poniżej ujęcia (napływu) wody do zbiornika. 2. Zabranie się palenia ognisk na skarpach i koronie zbiornika.

Link to comment
Share on other sites

  • 11 months later...

Jeżeli chcecie coś zmienić w swoim kole to nie ustanawiając kolejne zakazy.Zmian nie przeprowadzicie "szybko i już",przedstawiajcie swoje racje ,szukajcie kompromisów a przede wszystkim znajdźcie grupę ludzi ,którzy będą mieli takie samo zdanie jak Wy.Jednego mogą olać ale z grupą muszą się liczyć ,ponieważ ta "grupa" to pieniądze,wymierne pieniądze z których w pewnym sensie 55zł wraca do koła .Odejdzie 'grupa" do innego okręgu - odejdą i pieniądze...Dopłatę na własne wody zawsze możecie zrobić;).

Edited by rapala
Link to comment
Share on other sites

Równanie "RAPALI"

Wprowadzając górny wymiar ochronny=więcej ryby w wodzie (dużych okazów) = mniej pieniędzy na zarybianie = więcej zostaje kasy na ochronę wody= mniej przypadków kłusownictwa = więcej ryb w wodzie _ koło się zamyka.

Pamiętajmy, że Zalew w Nowej Dębie jest naszym wspólnym łowiskiem. Miło wyjść nad fajną wodę nie robiąc setek kilometrów:). Tj. nasz miejski zbiorniczek i to my wędkarze musimy zadbać(w miarę możliwości) o to, żeby z roku na rok stawał się bardziej atrakcyjnym łowiskiem. To nie jest studnia bez dna!!! Nawet najtwardszy beton musi to pojąć :D

Link to comment
Share on other sites

Ta woda powinna być wizytówką nowej dęby, jednak stale jest wybierana z większych i średnich rybek przez co dokonywane zarybienia nie przynoszą większych korzyści poza wypełnianiem lodówek stalych bywalców i ich kurierow. Tłuczenie ryb butelką po piwie niekorzystnie wpływa na populację ichtiofauny jak i wizerunek samych wędkarzy. Rapala jest nas sporo więcej niż 3 czy 4 krzykaczy z forum. Dzisiaj moze sie czegoś dowiemy więcej. A wpuszczonego szczupca trzeba objąć ochrna do konca roku bo inaczej tylko zbyt cienki lód wybawi je przed wigilijną wieczerzą.

Nawiązując do rownania Rapali można złożyć bardziej satysfakcjonujący wynik rownania gdzie na koncu będzie. Stabilna polulacja szczupaka zdolnego naturalnym tarlem wyrównać straty przez co wiecej kasy może iść na zarybianie karpiem, którego jeszcze więcej można zamrozić w niekonczacych sie szufladach zamrazarki. Zadowoleni byliby i spiningisci i poławiacze mięsa.

Edited by MilanND
Link to comment
Share on other sites

Równanie Rapali :D...Równanie ,równaniem ale trochę umyka ważniejsza kwestia dla takich zbiorników jak wasz a mianowicie odnawialność rodzimych gatunków ryb poprzez możliwość naturalnego tarła najmocniejszych i największych osobników,których przekazywany genotyp jest najlepszy.Żadne zarybienia tego nie dadzą a tym bardziej materiałem zarybieniowym pozyskanym ze sztucznej hodowli.Chodzi tu w szczególności o drapieżniki takie jak szczupak ,sandacz ,okoń.Polując ,wybierają w pierwszej kolejności ,ryby słabsze lub chore ,stając się "strażnikami" dobrej kondycji ryb w danym zbiorniku.Wprowadzenie górnych wymiarów ochronnych dla gatunków takich jak karp,amur ,tołpyga ma na celu zachowanie określonej ilości dużych ryb ,które ze względu na swój charakter,rozmiary oraz siłę powinny stać się gatunkiem poławianym tylko i wyłącznie w celach sportowych.Świadomość występowania dużych osobników w/w gatunków ryb w zalewie Nowa Dęba,przełoży się w wymierny sposób na atrakcyjność wędkarską tej wody a to z kolei ,będzie skutkowało napływem nowych członków w tym młodzieży, co jest równoznaczne ze zwiększeniem się wpływów finansowych dla tegoż koła...

Takie jest moje zdanie ale zaznaczam ,że mogę się mylić.Nie mniej jednak ,trzymam kciuki za Was w walce o zmiany:)

Edited by rapala
Link to comment
Share on other sites

Jesteśmy świeżo po zebraniu zarządu naszego koła. Trochę się dowiedzieliśmy ale wychodzi na to, że będzie ciężko ze zmianami choć coś poszło w dobrym kierunku. np.Będą limity miesięczne na szczupaka sandacza czy karpia. Widełki dla okonia i wysoki wymiar amura. Jak sie to ma jednak do realnej populacji ryb? Moim zdaniem kiepsko. Do końca roku postaramy się wybrać jeszcze na pogawędki do koła. Końcem grudnia walne i może tam coś zapadnie ciekawego. Poczekamy zobaczymy, bo na razie nie jest kolorowo moim zdaniem i dopóki nie zmienimy ichtiologa będzie dalej po staremu.

Edited by MilanND
Link to comment
Share on other sites

Coś się ruszyło, ale dalej martwi mnie jedna rzecz. Jeżeli bedą jakieś wnioski na walnym np. odnośnie górnych wymiarów itp. To mogą wejść w życie dopiero od 2015 roku. Dzieje się tak ponieważ już zostały wydrukowane regulaminy, więc teraz trzeba by wszystko zmieniać. Wydaje mi się, że powinno się ustalać zmiany na sezon 2014, czyli na to co bezpośrednio przed nami. Ma zostać porozumienie z Rzeszowem, dodatkowo z tych wód, które mogą nas interesować to przymiarki do porozumienia z Tarnowem i Przemyślem. Podobno pomysł porozumienia z Krosnem, ale z tym może być ciężko. Z tego co się dowiedzieliśmy wynika, że opiekunem Wilczej Woli ma być Koło Nr 12 w Nowej Dębie i Koło z TBG, a dokładniej z Serbinowa. Koniec roku się zbliża, ale jeszcze kilka razy wybierzemy się na pogawędki :D.

Link to comment
Share on other sites

No i występuje tu nonsens troszkę, wysoki wymiar amura owszem ma być ale zakaz zabierania do 70 cm a powyżej co? Do gara :( Smutne ale prawdziwe ...... Przykład, sobie obok łowimy karpie i wypuszczamy a obok nas jakiś jego mość łowi amury ponad 80 cm i do siaty jak popadnie. Byłby to przyjemny widok dla was? Bo wątpie. Podziękować okręgowi za takie chore przepisy. Niezbyt przemyślane

Link to comment
Share on other sites

Koledzy macie rację i nie macie racji.

Na walnym w 2012 roku została podjęta uchwała w której Zarząd Koła musiał wystąpić z wnioskiem do ZO Tarnobrzeg o wprowadzenie górnych wymiarów ochronnych ale niestety Okręg takiego wniosku nie przyjął i jest jak jest i prędko się to nie zmieni.

Zalew nigdy nie będzie atrakcyjnym łowiskiem dopóki wśród wędkarzy będzie panowało przeświadczenie że karta ma mu się zwrócić i dlatego będzie zabierał wszystko co złowi a takich wędkarzy jest większość nad Zalewem nawet wliczał bym w tę grupę aktywnych działaczy z Koła.

Jedynym sposobem jest zwiększenie kontroli ale to nie jest takie proste bo większość z członków SSR jest członkami na papierze a aktywnych jest tylko kilku.

Są dobre wieści że wędkarze zaczynają się pilnować i powiadamiają SSR o wykroczeniach a w takiej sytuacji reakcja ze strony SSR jest dosyć szybka ale tych powiadamiających jest za mało ale może to się kiedyś zmieni.

I tak na koniec to według mnie reklamując Zalew w Nowej Dębie robi się troszkę złej roboty ale to jest moja indywidualna ocena.

Link to comment
Share on other sites

Zanderek, mogę się tylko domyślać kim jesteś i powiem szczerze zaskoczyłeś mnie pisząc ,,nawet wliczał bym w tę grupę aktywnych działaczy z Koła". Sam nie wiem czy podszywasz się pod kogoś czy faktycznie coś pęka wewnątrz, możliwe, że to tylko zbieżność nicków.

We wtorek było trochę pytań, było nieco powiedziane i wyjaśnione. Nie wiem jak nasze nazwijmy to ,,głosy" zostały przyjęte w kole. Nie chodzi nam o atakowanie zarządu czy jakieś personalne wycieczki. My chcemy zmian i niekoniecznie radykalnych (całkowite ,,no kil" na tym zbiorniku byłoby takim posunięciem:D), bo nie chodzi aby zabierać możliwość pozyskania ryby przez ,,smakoszy". Niestety tak jak już napisałeś to wędkarze są odpowiedzialni za taki a nie inny rybostan. Uważam, że można pogodzić interesy wszystkich wędkarzy choć zawsze będą głosy na nie osób, które jednakowo traktują 35cio pistoleta jak i metrowego szczupaka, którego ciężko już zawinąć w szmatę . Chcemy mieć fajną wodę pod nosem gdzie można coś złowić, idąc powędkować od tak przy okazji bo mam wolną godzinkę. Wielu z nas nie ma czasu na codzienne wielogodzinne zasiadki i koczowanie na tych kilka sztuk,które jakimś cudem się uchowały i dorosły do przyjemniejszych rozmiarów.Nie uważam też aby koło nic nie robiło, bo robi ale moim zdaniem mogłoby wykazać dużo więcej stanowczości w okręgu, który jest główną przeszkodą. Jak dla mnie to właśnie my z koła musimy wymusić na władzach okręgu zmiany. Pytanie tylko... W jakim kierunku nowodębski zarząd koła chce iść? To postaram się jeszcze ustalić, bo być może nasze ,,interesy" zmierzają w innych kierunkach. Ewentualne próby nie mogą być na sezon 2, bo to nic nie da. Mam nadzieję, że znajdziemy wspólny język i będziemy mogli wspólnie coś osiągnąć i poprawić znacznie atrakcyjność naszego zalewu.

Jak było widać we wtorek kilka osób chcących łowić ryby, a nie ładować je do zamrażarki jest i zapewniam, że jest nas sporo więcej. pozdrawiam.

Edited by MilanND
Link to comment
Share on other sites

Milan podemnie nikt się nie podszywa i dobrze kojarzysz kim jestem. Pisząc o aktywnych działaczach nie mam na myśli osób z Zarządu Koła tylko osoby które potrafią się aktywnie włączać w prace Koła i nic wewnątrz nie pęka tylko mam swoje zdanie na pewne rzeczy i nikt ich nie zmieni nawet Panowie działacze do których jestem zaliczany jak by nie było.

Żeby nie było ja nie jestem zwolennikiem metody No Kill (na Zalewie) lub też C&R i nigdy nie chciał bym być z tym kojarzony ale nie czarujmy się większość wędkarzy z nad Zalewu to są osoby które mają na celu tylko jedno napełnić zamrażarki do pełna i nieważne jest jaka to będzie ryba a nie tędy droga.

Jestem za ograniczeniami w limitach i wymiarach i pod każdym takim wnioskiem się podpisze tylko niech oprócz znajdzie się jeszcze grupa która będzie chciała pilnować żeby inni przestrzegali takich ograniczeń a na dzień dzisiejszy jest za mało aktywnych członków SSR.

Zaraz pewnie padną hasła ze są osoby chętne tylko ze ja pamietam ze 3 lata temu zgłosiła się taka grupa młodszych gniewnych (nikogo absolutnie nie chce urazić tym sformułowaniem) i co uzyskali legitymację SSR i z tej grupy został jeden aktywny a reszta ma ochronę zalewu w poważaniu więc najpierw Ci chętni do działania niech się zastanowią czy będą w stanie działać a dopiero potem składają swój akces i żeby była jasność a nikogo zniechęcam tylko proszę o zastanowienie się czy będą chcieli coś zrobić czy też tylko na gadce się skończy!

Link to comment
Share on other sites

Jestem za ograniczeniami w limitach i wymiarach i pod każdym takim wnioskiem się podpisze tylko niech oprócz znajdzie się jeszcze grupa która będzie chciała pilnować żeby inni przestrzegali takich ograniczeń a na dzień dzisiejszy jest za mało aktywnych członków SSR.

Zdaję sobie sprawę z tego, że każda pomoc jest na wagę złota i co do ewentualnej pomocy przy kontrolach jak i innych sprawach to pogadamy w kole. Jeśli chodzi o ,,no kill'' i ,,C&R'' to nie byłoby w ogóle tematu gdyby wędkarze wiedzieli co to umiar. Nikt nikogo nie szykanowałby za wzięcie ryby. Przez ostatnie 2 lata zabrałem 1 rybę, był to sandacz 55 cm, zjadłem ze smakiem i na kilka miesięcy mam dość. Karta mi się nie zwróciła i nie płaczę. Chodzi tylko i wyłącznie o to, że ludzie biorą ryby, bo mogą. Jak oni nie wezmą to kto inny weźmie. Sami nie zawsze zjedzą, często wciskają sąsiadom, którzy nie zawsze chcą ale pokazać się trzeba jaki z niego łowca i dobry sąsiad. Ci sami później wszczynają lament na zarybienia. To my Polacy. Dlatego upierał się będę, że tylko górne wymiary mogą przynieść wymierne skutki w postaci ochrony ryb, które dożyją do tarła i dadzą lepszy genetycznie narybek niż ten z hodowli (co jest udowodnione naukowo :) )

Limity miesięczne, które mają wejść w 2014 są śmiesznie wysokie i moim zdaniem nie chronią ryb właściwie wcale. Wystarczy trochę matematyki żeby dojść do prostego wniosku że np.te szczupaki wpuszczone końcem listopada mogą wyjechać z wody do końca września i to za sprawą zaledwie 2-3 wędkarzy, którzy nie potrafią zauważyć tabliczki z informacją o zarybieniu i zakazie wędkowania. Wiadomą sprawą jest, że to założenie jest bardzo przesadzone i popadające w skrajność ale niestety są specjaliści zdolni aby ten przykład szybko stał się faktem i jest takich więcej niż 2 czy 3. Jedynie wpuszczany karp dopóki bierze odwraca uwagę. Ile ryb zostanie i odbędzie tarło? Jestem spiningistą i głównie skupiam się na drapieżnikach jednak bardzo chciałbym aby w zalewie do łowionych przez wędkarzy gatunków dołączyły złociste karasie, liny czy duże wzdręgi. Niestety ale wszystko co ma wymiar czeka okrutny los. Zarybienia dają tylko tyle, że woda wciąż jest ta sama, a ryby są wymieniane na nowe, niekoniecznie lepsze bo o ich zakupie często decyduje cena. Wiadomo jak się ma cena do jakości wpuszczanych ryb.

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

Privacy Policy