Jump to content

Multiplikator- zabiegi konserwacyjne.


wróg publiczny
 Share

Recommended Posts

Hmm napiszę jak ja to robię :P

Po każdym wędkowaniu:

- popuszczam hamulec walki jak też docisk szpuli

- czyszczę wacikiem pierścień prowadzący linkę

- na koniec cały korpus przecieram wilgotną szmatką

Dwa razy do roku:

gruntowna konserwacja tj. płukanie wszystkich elementów w benzynie ekstrakcyjnej i wymiana smarów, czasem raz do roku wystarczy wszystko zależy jak intensywnie eksploatujemy sprzęt.

Poza tym multiki cholernie nie lubią wody ( zanurzania ) i pasku do przekładni trudno mu się dostać ale do korbki to już nie (jak sobie przypomnę to uczucie chrobotania to mi włosy stają dęba :D )

Pm

SHIMANO REEL MAINTENANCE PART - YouTube

Link to comment
Share on other sites

Zapomniałem dodać:

W przypadku aluminy nie sprawdzi się kąpiel łożysk więc lepiej odpuścić - przy typowych szczupakowych przynętach zysk ze szybszego startu szpulki jest praktycznie zerowy.

Przetarcie kawałkiem papierowego ręcznika załatwi sprawę.

Oczywiście jeżeli myślimy o łowieniu w wersji "light" - usunięcie smaru z łożysk i zakropienie oliwką jest niezbędne, nie ma jednak nic za darmo - takie łożysko na bank będzie grzechotać, a w ekstremalnych sytuacjach potrafi zardzewieć.

Pm

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Może nie napiszę dokładnie o okumie, gdyż nie miałem przyjemności użytkowania tej marki.

Krótko o ABU, gdyż w tym momencie tylko ich używam. Generalnie nigdy nie miałem obsesji na punkcie zbytniego dbania o sprzęt, w tym multiplikatory. Co do konserwacji, stosuje jedynie olejek który jest oryginalnie dołączony do kołowrotka. Nigdy nie robiłem tego po każdym wyjeździe na ryby. Może raz na 3-4 wyjazdy jednodniowe. Czynność ta była prosta: Wpuszczałem kropelki wszędzie tam gdzie ma się dostęp bez ingerencji śrubokręta, czyli odkręcenie hamulca do maksimum i wpuszczenie olejku w tryby, następnie w mechanizm wodzika, odkręcenie całkowite pokrętła docisku szpuli aby tam wpuścić kropelkę.. Na koniec ściągnięcie bocznego panelu od szpuli by w widoczne mechanizmy wpuścić kropelkę. I tyle. Czynność która trwa 3 minuty.

W pierwszych dwóch Daiwach robiłem tak przez rok, po czym przy sprzedaży były w 100% sprawne, bez żadnej wady.

Najstarszego ABU Premiera, w którym mija czwarty rok - kompletnie nic mu nie dolega do dnia dzisiejszego..

Zdziwił mnie trochę wcześniejszy post o wodzie i wpływie wody na multiplikator..

Np. w instrukcji ABU jest nawet pokazane na rysunku aby raz na jakiś czas potraktować multik sporym ciśnieniem spod prysznica (pewnie chodzi o piasek, kurz, itd). Nawet kilka razy to zrobiłem z początku..

W każdym razie dla mnie, jeśli multiplikator ma "bać się" wody to ja za takiego dziękuję. W końcu wędkarz łowi ryby które są w wodzie, a poza tym są deszcze, mgła, wędka może wpaść do wody, itd. W końcu oprócz przeznaczenia danego modelu jest to jedno z najważniejszych i podstawowych narzędzi wędkarza.

Pozdrawiam

Edited by salmo_pike
Link to comment
Share on other sites

Co do wody to chodziło oczywiście o wodę z łowiska (deszcz czy też kranówka krzywdy nie zrobi),

odnośnie tego zapuszczania oliwki co jakiś czas - jeżeli nie idzie w parze ze starciem starych smarów to jedyne co uzyskamy to efekt zasyfienia - lepiej już nie ruszać.

Dobrze że wspomniałeś ABU :D kołowrotki typu round tzw. betoniarki rzadko kiedy wymagają zabiegów konserwacyjnych (przykład mojego morrumka - 11lat, smary oryginalne, praca miód)

Pm

Link to comment
Share on other sites

Witam,

Co do okrąglaków, nie mam zbytnio doświadczenia jesli chodzi o awaryjność, gdyż jedynie rok używałem tylko jednego modelu. Odszedłem od nich całkowicie.. Wszystko co mam to niski profil, nie ważne czy do blaszek i woblerków na pstrąga, czy też jerków po 70-80g. Nie jest żadną koniecznością używania round'ów nawet do jerków powyżej 100g. Niektórzy lubią round'y, ja jednak wole niski profil do wszystkiego. Jak dla mnie bardziej ergonomiczny praktycznie.

Link to comment
Share on other sites

  • 6 months later...

A ja dodam że mój wiekowy ABU Ambasador,czyli okrąglak z roku 66' do tej pory ma się bardzo dobrze fakt często nie był śmigany ale...wiadomo konserwacja w porę,oraz szanowanie okrąglaka daje efekt długodystansowy.Poza tym lubię dbać o sprzęt.

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Edited by RICARDO
Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

Privacy Policy