Jump to content

Spinningowa Szwecja 2013 Wiosna-wyprawa


BRC
 Share

Recommended Posts

termin to przełom maja i czerwca.

Miejsce jest do ustalenia.

To zalezy czy ktos chce szukac nowych lowisk czy po prostu byc na sprawdzonych.

Koszty mozna szacować jak sie zbierze grupa, przynajmniej jeszcze 2 osoby.

Na szkierach nie ma opłat na licencje.

Link to comment
Share on other sites

Byłbym w stanie dać odpowiedź dopiero końcem roku, a pewnikiem tuż po nowym roku. Nie ukrywam, że jestem chętny na wyjazd do Szwecji ze znajomymi, którzy byli tam w tym roku. Końcem roku będą ustalali skład na wyjazd. Jeżeli uda się załapać to pojadę z nimi. Łowili na jeziorze gdzie nie ma żadnej bazy wędkarskiej. Przez tydzień łowienia spotkali raptem trzy osoby, a złowili przeszło 500 szczupaków w tym ryby ponad metrowe, oraz kilkanaście okoni +40cm. I nie bya to daleka Północ. Więcej powiedzieć nie mogę, ponieważ obiecałem dochować tajemnicy. Łowisko mają już wstępnie rozpracowane, więc przyszły rok zapowiada się więcej jak obiecująco. Wszyscy byli pierwszy raz w życiu w Szwecji. Wyniki, więc delikatnie mówiąc oszałamiające. Faktycznie wyjazd w miejsce, które jest regularnie obławiane od dobrych kilku lat, nie wygląda zbyt ciekawie.

Link to comment
Share on other sites

wiesz, ja sie nie pisze na takie ekstremalne warunki, za stary jestem.

Bo rozumiem ze koledzy opisywali swoj wyjazd do szwecji na tym forum.

Wyjazd jaki chce zorganizować to jednak normalny domek i ubezpieczenie.

O jakim przelowieniu ty piszesz? 5 lodek na kilkaset tysiecy hektarow wody?

Wlasnie wrocilem ze szwecji po 3 tygodniach, tydzien bylem na sw annie.

okoni 30-40cm złowiłem 250. Po 3 godzinach mi sie znudziło.

To nie żart.

Szczupakow nie liczylem, po byla ich setka lub wiecej a nie wedkowałem przez caly tydzien i nie spedzalem calego dnia na wodzie.

Rozumiem ze koledzy zaplanowali cos na moment jak by caly tydzien padało? :P

Edited by robbox4
Link to comment
Share on other sites

Nie, koledzy nie opisywali tej wyprawy na żadnym publicznym forum. Nie są z Podkarpacia, więc raczej tu nie zaglądają. Mieszkali w domku, który miał wszystko na stanie lodówka, ekspres do kawy, mikrofala, sprzęt grający itd., nawet sauna była. Tak więc wyjazd nie był organizowany po jak najniższych kosztach. Nawet polecieli tam samolotem:) Nie wiem czy wykupywali ubezpieczenie. Koledzy jechali tam na ryby, więc nie planowali innych atrakcji oprócz łowienia. Co można zaplanować na tygodniowy deszcz bo tego nie rozumiem? Jestem przekonany, że byli przygotowani na deszcz i jeżeli warunki atmosferyczne umożliwiałyby bezpieczne wędkowanie, to łowili by w deszczu. Co do przełowienia to internet jest pełen relacji ze Szwecji, które mówią, że to nie ta Szwecja co lata wstecz. Gdyby nie było presji i coraz gorszych wyników, to nikt nie jechałby na daleką północ, jeżeli miałby to samo na południu. W Mongolii są setki kilometrów niby dzikich rzek. Szkoda, że tajmienia w nich już nie uświadczy. Mam znajomych, którzy wędkowali w Mongolii dobrych parę lat wstecz, kiedy takie wyjazdy dopiero stawały się popularne. Z rozmów z nimi jasno wynikało, że raczej już tam nie wrócą bo nie ma po co. Płacić około 8 000zł za wyjazd dla widoków i połowienia lipieni czy lenoków to już nie to samo co polowanie na tajmienia. Nigdy w Szwecji nie byłem ale z tego co się orientuję to szkiery Św. Anny są bardzo częstym celem wypraw naszych wędkarzy, więc presja musi być większa niż nad jeziorem gdzie nie ma żywej duszy. Co do okoni, to nikt nie zakładał łowienia tych ryb. Celem był szczupak a okoń miał być przyłowem. W przyszłym roku mają zamiar zabrać sprzęt i na te ryby. Wiem, że w Szwecji byłeś nie jeden i nie dwa razy. Wiem, że miałeś możliwość wędkowania z bardzo dobrymi wędkarzami. Zdobyte doświadczenie musi przełożyć się na wyniki. Moi znajomi byli tam pierwszy raz w życiu. Wszyscy to średnio zaawansowani wędkarze, a nie zawodowi wędkarze. Jak na pierwsze doświadczenia uważam, że połowili bardzo dobrze. Jest wiele relacji gdzie wyjazdy organizowane przez biura podróży, przynosiły dużo słabsze efekty. Oczywiście nie krytykuje chęci organizacji wyjazdu na szkiery Św. Anny, ponieważ sam jestem zainteresowany wyjazdem na takie ryby. Tym bardziej, że organizuje to osoba, której można zaufać i jest ona na miejscu w Rzeszowie.

Link to comment
Share on other sites

szkiery sw.Anny to naprawdę baaaardzo duże łowisko.

O przełowieniu nie ma mowy.

to są setki tysięcy hektarów.

Cieszy mnie to ze twoi koledzy połowili ale znam grupy które pojechały na bardzo mało znane łowiska i wróciły o jednej rybie.

Ja rzuciłem luźną propozycje ze mogą to być szkiery św Anny.

Może to być tez inne miejsce, północ Szwecji ma to do siebie, ze jak nie trafisz z terminem, to nie połowisz.

A czasem jest to 3 dni w miesiącu, wiec to loteria.

Ja tak czy tak jadę do Szwecji na 3 tygodnie wiec można by coś zorganizować.

Dodatkowym plusem jest to że posiadam bardzo dokładne mapy szkierów i większości akwenów większych w Szwecji, z batymetrią i nawigacją, więc pływa się bezpiecznie, bo nawet kamienie są zaznaczone, a to zwiększa bezpieczeństwo na wodzie.

Edited by robbox4
Link to comment
Share on other sites

Tak jak mówiłem, poczekam na info od kolegów i początkiem przyszłego roku dam znać. Jeżeli będzie jeszcze miejsce to zaczniemy coś ustalać. Jeżeli uda się załapać na którykolwiek wyjazd to i tak pewnie zgłoszę się po jakąś X-Zogę na szczupaki, ale na to jeszcze czas. Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

  • 6 months later...

Znam już wszystkie szczegóły wyjazdu, jeżeli ktoś jest chętny na wyprawę to zapraszam.

Miejsce dla 2 osób. Termin 1-15 czerwca. Lokalizacja: Rzeka-Jezioro-Szkiery, 2 różne lokalizacje, prywatny pomost, komfortowe domki. Prom z kabinami.

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

Privacy Policy