Jump to content

Woblery salmo,dorado,rapali i inne


lukxes
 Share

Recommended Posts

Ja jeżeli już łowię na woblery to raczej wybieram Rapalę, woblerki tej firmy sa nienagannie wykonane, świetnie pracują w wodzie no i co najważniejsze są skuteczne. Moim ulubionym jest Oryginal i Countdown - przynęty uniwersalne na każdego drapieżnika pływającego w naszych wodach. Inne ciekawe woblerki to Inwadery Dorado, niektóre modele Yo-zuri no i ostatnio jerki - Slider Salmo to moje odkrycie ostatniego sezonu :)

Link to comment
Share on other sites

ja najczęściej łowię SIEK-M mami. Woblery takie jak 5 czy 6 cm używam do połowu pstrągów. rozmiar bardzo dobry uderzy na to i pstrąg na 20cm jak i dużo większy .woblery 4 czy 3cm używam też na pstrągi ale rzadziej po nie sięgam do ręki ponieważ bardziej są na klenia . Woblery większe 9 cm do połowu szczupaka pracują dość agresywnie i schodzą dość głęboko. mogę śmiało powiedzieć że najlepsze są 5,6 cm najwięcej na nich brań miałem i najwięcej ryb złowiłem i praca jest ich niezawodna.

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

U mnie w pudelkach zdecydowanie dominują "sieki", jednak wbrew pozorom nie używam ich znowu tak często. Osobiście najlepszą opinią darzę woblery Dorado. Mimo że nie łowiłem na wszystkie ich modele to te które wypróbowałem są na prawdę skuteczne a przy tym tanie i podkarpackie. Równie dobre są woblery Salmo, niestety ich renoma rośnie co powoduje że cena jest coraz wyższa. W dodatku stelaże w woblerach które posiadam zaczynają rdzewieć. Sieki z kolei są czasami niechlujnie wykonane(niedokładnie wklejony ster). Na Rapale nie łowiłem zbyt często, ale jak na razie nie zrobiły na mnie pozytywnego wrażenie. Za przynęty w tej cenie spodziewałem się czegoś lepszego.

Warto spróbować woblerów marki eRKi są dość tanie a przy tym łowne i ładne.

W sklepie To-Tu w koszyczku można zakupić woblery bardzo podobne do produktów Dorado, różnią się tylko kolorami. Łowiłem na nie i uważam, ze oryginały są troszeczkę lepsze,mają mocniejszą prace.

Link to comment
Share on other sites

Faktycznie osobom, które zaczynają przygodę ze spinningiem śmiało można polecić woblery Erka. Średnia cena za sztukę to ok 6zł. Wykonane starannie, wszystkie dobrze pracują i są uzbrojone w dobrej jakości kotwice. Łowiłem na modele 3 i 4cm. Klenie i okonie atakują je bez oporów. Dwa lata temu wszystkie 4cm modele zjadły mi jesienne szczupaki. 3cm model jest ciężki i lata na przyzwoite odległości, model tonący to już prawdziwy pocisk.

Link to comment
Share on other sites

  • 1 year later...

Ja mam szerszenia. Nic jeszcze na niego nie złowiłem, ale szans wielu nie dostał jeszcze.

Wykonanie solidne, spływający po powierzchni naprawdę wygląda super realistycznie.

Wada do strasznie oszczędna praca jak na mój gust (kleni również). Trzeba dobrze kręcić by go rozruszać.;) Gdyby ster był bliżej oczka było by o wiele lepiej.

Link to comment
Share on other sites

W Murenie na Podwisłoczu jeszcze wczoraj były. Cena 8,5zł za sztukę. Wielkiego wyboru nie ma, ale moje ulubione tonące 3cm bączki, są. Wczoraj byłem tam pierwszy raz w życiu. Sklepik mały ale ceny ma na woblery dobre. Wszystkie Dorado po 12zł/szt.

Link to comment
Share on other sites

Ja ostatnio połowiłem na Salmo Minnow (trout) 7cm i na srebrnego Skinnera 10 także tej samej firmy. Woblerki mają kilka wad np. często zaczepiają kotwicą o ster i przypon. Nie mnie jednak - siepią szczupaczki aż miło :D

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Polecam ze swojej strony kenrta model hunter 3cm, smakuje w zasadzie wszystkiemu od klenia, przez jazia, okonia, trafia się też brzana czy świnka. Wobek świetnie trzyma się nurtu i jest lotny:)

Link to comment
Share on other sites

Mial ktos moze stycznosc z woblerami polskiej firmy KENART? :confused:

Tu masz sprawdzone kenarty pod klenia,jazia czy pstrąga,resztę możesz sobie darować.

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Link to comment
Share on other sites

To takie powiedzenie łowiących na "górskim" Sanie :), po prostu otwarte są dwie śluzy na zaporze i rzeką płynie dość wysoka woda, jedna turbina, to woda odpowiednio niższa, chyba najlepsza do łowienia. Trzecia opcja to woda całkiem niska, tzw. zero. Oczywiście czasami płyną dwie turbiny z dopalaczem, wtedy spuszczana jest woda na maksa, przy wysokim stanie na zalewie, podczas zagrożenia powodzią, itp. ale taka sytuacja występuje niezbyt często.

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

Privacy Policy