Jump to content

Przepis na kulki :)


VeJeK
 Share

Recommended Posts

Witam:)

Chciał bym zrobić sb kulki proteinowe i znalazłem taki oto przepis :

2 szklanki mąki kukurydzianej

1/2 szklanki mąki sojowej

1 szklanka mąki pszennej

1/2 szklanka kaszy manny

3 lub 4 jaja, 3 łyżki miodu

3 łyżki oleju

barwnik spożywczy

środek zapachowy (ok. 15-2- ml na tą porcję ciasta).

I mam do was pytanie :) a mianowicie czym lub jakim innym składnikiem mogę zastąpić Mąkę sojową ??

Mąka sojowa jest droga i nie chce mi się na to wydawać kasy :)

Lub może macie jakieś swoje przepisy żeby zrobić takie kulki z domowych składników ??

Z góry dzięki za wszystkie odpowiedzi :)

Link to comment
Share on other sites

Mąka sojowa nie jest wcale taka droga, około 10 zł za kg, lub 5-6 za 0.5kg

A co do przepisów, to w tym roku mam plan robić kulki ze swojego miksu -

30% mąka kukurydziana

25% mąka sojowa

20% kasza manna lub mleko w proszku

25% maczki rybnej lub zmielonego pelletu

To są proporcje takie na oko, do tego zmielony bird food, sól, trochę przypraw i komponenty + całe jajka około

10-12 na kg mixu.

Link to comment
Share on other sites

Panowie przed przystąpieniem do robienia kulek radze poczytać troche artykułów na temat komponentów!! Wszystkie komponenty jakoś wpływają na późniejsze ciasto i kulki! Wbrew powszechnym opinią kulanie z komponentów nie jest wcale taką prostą sprawą, dobór odpowiednich składników, ich procentowy udział w miksie, odpowiedni przelicznik białka, tłuszczów i węglowodanów pod pore roku (zapotrzebowanie naszych miśków) to tylko pare najważniejszych "szczegółow"!!

Oczywiście nie chce zniechęcach, tylko pokazać że to nie jest takie proste!

Powodzenia:-))

Link to comment
Share on other sites

A ja podepnę się pod temat i spytam czy do gotowego mixu powiedzmy 50/50 można jako atraktor dodać booster jakiś czy kupić jednak atraktor typowo do kulek? Do kulek "mięsnych" można dodać np pokruszone skorupki od jajek, pokarm dla żółwia kiełż suszony?? :)

Link to comment
Share on other sites

Aromat jest o wiele lepszy, ale jak Ci dużo zostało dipów i boosterow to pokombinuj! Po ugotowaniu kuleczek polej je dipem lub boosterem (w jakimś wiadereczku) kuleczki powinne wchłonąć troche zapachu!:-)) i wtedy je susz! Nie gwarantuje że będą pachniały:-))haha

Link to comment
Share on other sites

Dzięki panowie za wszystkie odpowiedzi ;p

Zrobiłem te kulki tylko zamiast Mąki sojowej użyłem białka w proszku(suplement diety stosowany jak ktoś chodzi na siłownie) dałem go 0,5 szklanki i jest git ;p

Zamiast jakiegoś aromatu to dodałem cukier waniliowy i nie dodałem barwnika ;p

Dodałem do nich jeszcze mielonych konopi :)

Zobaczymy co z tych kulek wyjdzie czy jakaś rybka w nich zasmakuje :)

Link to comment
Share on other sites

Jeżeli robisz te próbki pod wiosne to radze troszke zmienić skład i pokombinować nad kulkami mięsnymi i rybnymi! Podstawą takiego miksu powinne być różnego rodzaju mączki rybne i mięsne (np: rybna,łososiowa,krewetkowa,krylowa,tuńczykowa itp) I do takiego miksu nawet nie trzeba używać aromatu, bo same te mączki mają specyficzny aromat!:-))

Powodzenia

Link to comment
Share on other sites

@Manitu, co do kulek to jest prawda, ale też nie zawsze, wszystko zależy od wody. Na jednej z wód na jesień, mimo ogólnych stereotypów, że mięsne kulki, przez całe lato i jesień jeździły głównie właśnie na wanilie, tylko mocno dipowaną i to specjalnie robiłem eksperyment, kupiłem tanie kulki i dip z addera, muszę powiedzieć, że kumple mi podbierali kulki, bo nie mogli nadziwić się brań karpii i amurów.

Link to comment
Share on other sites

Zgadzam sie że każda woda rządzi sie swoimi prawami, ale na wiosne karp potrzebuje naturalnego pokarmu, a kulki owocowe czy słodkie nie pachną zbyt naturalnie:confused: Dlatego na wiosne ZAWSZE stosuje śmierdziele:D A le oczywiście można próbować na inne! To jest tylko moja opinia;)

Pozdrawiam:beer:

Link to comment
Share on other sites

Zgadzam się, również zazwyczaj (zresztą ogólnie najczęściej) stawiam na kulki śmierdzące, jakoś tak bardziej mi podchodzą, bo nie do końca wierzę w skuteczność sztucznych zapachów, których nie ma skąd być w wodzie, aczkolwiek scopex, wanilia, ananas czy popularna truskawka nie jednokrotnie są dużo skuteczniejsze od tych "bardziej naturalnych":)

Link to comment
Share on other sites

Jednak na początki kulania proponuje zacząć od gotowych miksów! Sprawa jest prosta, wystarczy dodać jajka, jakiś aromat (+kto co chce)i...kulać:-)) Wybór miksów jest przeogromny i każdy powinnien znaleźć coś dla siebie!:-)) nie będe już wspominał że miksy można "dopalać", mieszać ze sobą(czasem daje to wspaniałe efekty)!!

Możliwości jest multum, więc...do dzieła Panowie:-))

Powodzenia

Link to comment
Share on other sites

Ja właśnie zabawę będę zaczynał od gotowego miksu TB 50/50, już dwa rollery zamówione 18mm i 21mm. Przez zimę będę się bawił :D Mam jeszcze pytanie co do konserwantów. Dodawać do kulek czy odpuścić, a jedynie dobrze kulki wysuszyć? Zamierzam kulki ugotować następnie na ręcznik papierowy a na koniec do ramki ze spodem siatkowym i w domowej temperaturze suszyć. Po wysuszeniu np 7 dniowym można kulki wrzucić do plastikowego pudełka z pokrywką? Czy lepiej niech maja przewiew i umieścić je w kartonowym pudełku? Przepraszam za mnogość pytań, ale pierwszy raz będę robił swoje kulki ;)

Link to comment
Share on other sites

Oglądałem dużo filmów, przeczytałem też dość dużo artykułów i stwierdziłem, że prawdopodobnie dodawanie konserwantów do kulek nie ujmuje im mocy, na kulki z konserwantem również biorą karpie, myślę, że tak samo, jak i na te bez. Dla przykładu - prawie każde, jak nie każde firmowe kulki, które NIE są mrożone, mają konserwanty w sobie, a i tak łowi się na nie piękne ryby. Co do suszenia na kamień - nie jestem zwolennikiem, zabawy z wierceniem, w dodatku czasem dipowanych kulek w nocy, to średnia frajda;p

Jeżeli dodasz konserwantu i dość dobrze wysuszysz kulki, nie na kamień, to nie musisz przechowywać ich w zwiewnym miejscu, taki plastikowy, szczelny, zaciemniony pojemnik wg mnie nawet będzie lepszy.

Link to comment
Share on other sites

Jeśli chodzi o konserwant, ja jeśli już muszę go dodać, to staram się dodawać minimalna jego dawkę, przeważnie robię i kulki z konserwantem - jak i bez niego. Te bez, po podsuszeniu około 3dobowym, wrzucam poporcjowane do zamrażarki, a te drugie z konserwantami susze około 3-5 dni i podobnie porcjuje i pakuje w woreczki strunowe, wiadra itp.

Link to comment
Share on other sites

Mówię, wg mnie kulki z konserwantem nie tracą właściwości, wszystkie kulki firmowe, które nie są mrożone zawierają konserwanty. Zresztą - ludzie pożerają mnóstwo konserwantów i nie tylko, a jakoś nadal jedzą i nic nie mówią :D

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

Ciekaw jestem czy ktoś z Was łowi wyłącznie na kulki własnej roboty?? Ja od nowego roku biorę się za kulanie bo ile można wydawać na 1 kg kulek!! Nie wspominając ile trzeba użyć do nęcenia. Chętnie poznam wasze sugestie:beer:

Link to comment
Share on other sites

Hej. Ale kulki własnej roboty wcale chyba taniej nie wyjdą niż kupne :) Moim zdaniem chodzi o satysfakcję oraz skomponowanie własnego smaku-zapachu :) Gotowy mix plus jaja, jakiś zapach oraz konserwant wychodzi mniej więcej tyle co paczka kulek kupnych a robienie mixu od podstaw czyli z produktów spożywczych plus różne rodziaje mączek wyjdzie pewnie drożej :)

Ja jestem już po pierwszym kulaniu swoich kulek i powiem ze wszystkie wyszły :)

Zobaczymy na wiosnę czy będą łowne :) Jedynie śmierdziele lepiej robić na odludziu, w domu nie polecam, robiłem halibutowe i mało co nie zostałem wysiedlony z domu :)

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

Privacy Policy