Jump to content

Stawy we Wrocance


Adrian13
 Share

Recommended Posts

Ja łowiłem tam chyba dwa lata temu, ale wtedy to łowiłem okonki wielkości dłoni. W tamtym roku przechodziłem koło stawu i widziałem, że wędkarze łowią na spławik i grunt z zanętą karaś-lin. Podobno można tam trafić na ładne szczupaki i liny, ale to tylko podobno... Może macie jakieś nowe informacje jak tam z rybkami? Widziałem, że łowi tam dużo osób, więc może coś tam jest.

Link to comment
Share on other sites

Ten staw jest bez opieki, więc nie ma tam żadnych zasad. Swego czasu było tam dużo szczupaka 30-50cm, niestety nie zdążył on urosnąć, bo większość straciło życie nawet już przy 35cm.Kilka lat temu łowiono tam medalowe karasie,a także niewielkie liny (głównie do 30m), wzdręgi (są dalej). Dawniej była to ciekawa alternatywa, teraz jednak ze względu na powszechnie panujące 'mięsiarstwo' oraz zarastanie większej części stawu, mimo 3km drogi niechętnie się tam wybieram.

Edit: Głębokość dawniej sięgała nawet dwóch metrów, teraz jest maksymalnie 1,2m.

Edited by zolwik_007
uzupełnienie
Link to comment
Share on other sites

Z tego co wiem, dawniej wydobywano tam żwir i zalała to pobliska rzeka Jasiołka. Kilka lat temu łowiłem tam często i nigdy nie spotkałem kogoś, kto by się o te stawy troszczył. Możliwe, że ziemia ta należy do gminy, w każdym bądź razie żwir nie był tam wydobywany odkąd tam zacząłem łowić.

Link to comment
Share on other sites

  • 4 years later...
  • 2 months later...

Ja nadal nie jestem pewny czy te na których byłem to te same co w temacie. Moim zdaniem to stawy w Szczepańcowej, a nie Wrocance. W każdym razie jeżeli chodzi o oznaki życia to takiego którego najmniej lubię oglądać jest najwięcej (puste puszki i pudełka po przynętach). No może pomijając życie roślin (ciężko w ogóle przedrzeć się przez krzaki żeby mieć dostęp do wody, a w samej wodzie jest jeszcze gęściej). Najłatwiej dostępne miejsca i tak okazują się zajęte więc trzeba naprawdę się pomęczyć. Na koniec oznaki życia które nas najbardziej interesują. Owszem są, ale ja miałem tylko małe skubnięcia porównywalne do niewielkich uklejek. Prawdopodobnie są to niewielkie wzdręgi, ale nie udało mi się w tym gąszczu żadnej wyciągnąć. Myślę, że da się, ale trzeba mieć pewnie więcej wprawy w takich warunkach. Od sympatycznego starszego mięsiarza dowiedziałem się, że można trafić duże okonie i w niektórych miesiącach biorą liny, ale wyholowanie ich w takich warunkach to naprawdę spore wyzwanie. 

Trzeba jednak oddać, że miejsce ma swój klimat do posiedzenia i pewnie kiedyś mnie jeszcze najdzie żeby tam spędzić jakiś wolny czas. Na co dzień jednak zdecydowanie wybieram sąsiadującą ze stawami jasiołkę. 

Link to comment
Share on other sites

  • 2 years later...

Bardzo dawno  nie byłem na tych stawach . Na myśl mi nawet nie przyszło że kiedyś taka ładna woda zamieni się w BAGNO .Rybki jakieś tu występują, z tego co złowiłem i zaobserwowałem to jest dużo małego szczupaka 20-40 cm, małego okonia, dużo pływającej małej wzdręgi,płotki.Tak że  udało mi się w okularach polaryzacyjnych zaobserwować dużego przepływającego Klenia w granicach 50 cm i jednego lina .Pamiętam jak 15 lat temu była tutaj woda w niektórych miejscach około 3 m , średnia głębokość obu stawów wynosiła 1.5 m, a teraz nie wiem czy w najgłębszym miejscu wynosi 1 m. Szkoda że PZW albo ktoś prywatny nie ziają się tymi  stawami bo miejsce ma swój potencjału i urok. Ps Odradzam brodzenia w tych stawach muł jest tam od brzegu zaraz po pas, wodery zasysa jak dobra pompa i strasznie ciężko wyjść.Mi się udało bo stałem blisko krzaków i miałem się czego chwycić bo tak trzeba by było się wyzuwać z butów  :lol:

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Link to comment
Share on other sites

Sorki że post pod postem, ale poszperałem trochę na komputerze i znalazłem zdjęcie stawu od strony foski z przed 10 lat. W  tamtym czasie na woble  czy też na gumę złapanie szczupaka 50-65 cm było czymś normalnym. Łowiło się po 5 szt dziennie.!!! A o maluszkach i okoniach  już nie wspomnę .

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

Privacy Policy