Jump to content

Łowiska w okolicach rzeszowa


cyniu5
 Share

Recommended Posts

żwirownia lipie-najbardziej znane mi łowisko-mnóstwo drobnego karpia- brzeg mocno zarosniaty trzciną -mozna także trofić ładnego leszcza ,chcąc złowić ładnego karpia w gre wchodzą tylko duże przynęty i długotrwałe nęcenie (kukurydzę i zanęte pędzluje drobnica i karp powyżej 40cm nie podejdzie) jeśli chodzi o inne ryby to jest piękny lin ale złapać go to zupełnie inna bajka, należy dodac iż jest to łowisko o niesamowitej presji wędkarskiej w sobote rano znalezienie tam wolnego ciekawego miejsca graniczy z cudem

Link to comment
Share on other sites

nastepnym łowiskiem jest oczywiscie wisłok -łowie na nim nie często ale słszałem od znajomych o pieknych leszczach ,podobno w tamtym roku złowino kilka sumów w okolicach mostu w trzebownisku sam jestem ciekaw czy na wisłoku w rzeszowie jest karp czy amur i czy ktos go złowił??

Link to comment
Share on other sites

Widzę że otworzyliście nowy temat. I bardzo dobrze. Ale pamiętajcie że jeżeli chcecie przybliżyć komuś swoje łowiska to dobrze by było opisać dokładnie dojazd. Kilka fotek też by było zasadnych. Pamiętajcie że czytają te posty różni ludzie niekoniecznie znający regionalne nazwy.

Przy okazji. Przypomniało mi się że kiedyś byłem na żwirowni w okolicy Niska. Były tam trzy stawy. Dwa małe oczka i jeden niezłych rozmiarów. Słuchy chodziły że są tam legendarnie wielkie szczupaki. Niestety nie pamiętam gdzie to było. Może ktoś wie o czym mowa?

Link to comment
Share on other sites

Na Lipiu da się z powodzeniem łowić na małe przynęty typu białe, czerwone robaki ale tylko wiosną gdy płotka nie zacznie dobrze żerować. W tym roku została przegięta pała, wpuszczono do tej wody tony karpika o długości max 25cm. Jedyną przynętą na jaką nie brały te karły były kulki proteinowe a na to trzeba długotrwałego nęcenia. Siedząc tam pod namiotami 4 dni i nęcąc dwa dni wcześniejsze złowiliśmy dobrze ponad 100 karpi z tego 2 miały wymiar. Sezony wcześniej po takim nęceniu można było śmiało złowić do kilkunastu karpi do ok 3 kg. W czasie pobytu pod namiotami 3 dni nęciłem miejsce przy trzcinach z myślą o linach. Gdy po 10 minutach miałem już na koncie 5 tych maluchów to zwinąłem wędkę.

Link to comment
Share on other sites

właśnie wróciłem z lipia i mam już doś 7 karpi po OK 33-32cm ,apropos lina, to przedwczoraj złowiłem drugiego w tym sezonie wziął na tym mniejszym zbiorniku może złowiłbym coś więcej ale niestety w wędki wpłynęla mi ta cholerna machina do wyciągania piachu z wody

Coraz częściej zastanawiam sie czy na stałe nie przezucić się na ten mniejszy staw-wiem że jest tam naprawde duży karp i lin -no i na pewno niema tegomałego(denerwującego)karpia

Link to comment
Share on other sites

jednym złowisk które chciałbym opisać jest zbiornik terliczka na rzece czarna umiejscowiony zaraz przy ujściu rzeki do wisłoka,zjazd do zbiornika znajduje sie na drodze rzeszów jasionka na wprost lotniska,pływają tam naprawde piękne okazy amura-w słoneczne dni pod powierzchnią wody widać przesówające sie cienie mające po ok 80 do 120cm długości-niestety wyciągnąć takiego smoka to już zupełnie inna bajka ,nawet jeśli podrzucić mu kuku pod sam nos on i tak się nią nie zainteresuje

drugim dominującym tam gatunkiem jest leszczyk a nie jest on mały choć złapać go również nie jest łatwo są tam sztuki nawet po 53-55cm(sam złowiłem takie 2 ) 'podobno są tam też ładne liny i nieliczne ale ogromne karpie.

Jedynym a może i najbardziej zniechęcającym do łowienia tam mankamentem jest moczarka i muliste dno ,przy brzegu woda ma ok 0,5 metra ale gdyby chcieć wejść do wody to wpadniemy popas bo do 0,5 metra wody należy dodać niewiele mniej mułu

Link to comment
Share on other sites

Wystepuje tam szczupak lub inny drapieznik?

Szczupaka jest tam sporo. Niestety tylko na żywca da się tam łowić z powodu dużej ilości roślinności. Myśmy łowili tam sztuki do 75cm, większe wchodziły w zieloną zupę.

Swego czasu podpatrzyłem miejscowego, który na hak nr 4 bądź 6 zakładał całego dendrobena i zestawem spławikowym rzucał w malutkie oczka miedzy roślinnością. Wynikiem był ok 40cm karp i ponad 50cm leszcz. Dodam, że nie widziałem aby nęcił icon_biggrin.gif

Link to comment
Share on other sites

Nie wiem czy dobrze odczytałem ale chyba pytałeś Siksa o drapieżnika na Florydzie?

Jeżeli tak, to odpowiem w stylu Wałęsy. Jest, a nawet go nie ma. Podobnie z tołpygą. Rzecz w tym, że jest to mały zbiornik ok 2h w stosunku do ilości stałych bywalców przesiadujących tam 24godziny na dobę. Do tego w czyszczeniu wody z ryb pomagała rodzinka wydr. W ubiegłym roku od września fruwały nad wodą żywce. Co kilkanaście metrów na wodzie kołysał się gruby korek żywcówki. Wiadomo jaki tego efekt w tym roku, tym bardziej że drapieżnikiem naszych wód prawie się nie zarybia. Byłem tam wczoraj. Nawet "ten" co spędza tam resztki swego życia był zniechęcony i zwinął się dobrze przed zachodem mrucząc coś pod nosem. Do zachodu byłem tam sam i to bez efektów. Nawet bez okonka. Jednak nie oznacza to że jest tam pusta woda. Są tam jeszcze ostatnie sztuki i to dość spore lecz już nieliczne i trafić na nie i na ich apetyt nie jest łatwo.

Przy okazji informacja dla karpiarzy. Wczoraj karpie spały ignorując wszystko i wszystkich.

Dzisiaj od 14 zbiornik jest zarezerwowany na zawody dla dzieci w trzech kategoriach wiekowych. Warto wziąć w nich udział bo nagród nie brakuje. Zapisać można się nawet dzisiaj nad wodą do 14,30. Nie ma wymogów posiadania karty wędkarskiej. Trzeba mieć jedynie swój sprzęt.

Link to comment
Share on other sites

Witam,

Mam pytanie czy zna ktoś bliżej glinianke w Dobrzechowie (koło Strzyżowa),czytałem o niej na innym forum ale chciałbym dowiedzieć sią czegoś więcej .

Osobiście byłem tam tylko raz bez wiekszych wyników, podobno nurkowie którzy tam nurkowali widzieli ponad metrowe potwory ale czy to prawda???

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

Na wstępie witam wszystkich.

Debiutuje na tym forum więc zacznę od tego lotnego tematu jakim są łowiska w okolicach Rzeszowa.

W tym sezonie powróciłem do wędkowania po 8 latach przerwy - no i "wpadłem" na nowo:)

Niestety nie dysponuje zbyt dużą ilością czasu więc staram się łowić blisko Rzeszowa i nie dłużej niż 5 - 6 h.

W tym sezonie "obławiałem" :

Lipie - kilka sobotnich wyjazdów - brzeg od strony skarpy (miejscówki w wycinakach trzcinowych) - połowiłem trochę karpiowej młodzieży 30-40 cm.(gruntowałem- kukurydza + czerwony) Od strony dojazdu na Lipie spędziłem również końcem sierpnia 2 dni - z gruntu leszczyki plus karpiowi młodzieńcy - za to kumpel na spławik z 10 m od brzegu wyciągnoł 3 całkiem przyzwoite liny (pięknie walczyły na cienkiej żyłeczce)+ karpiki i płotki

Teraz planuje wrócić tam ze spiningiem - może jaki kaczor się skusi

Trzciana - 2 całkiem fajne glinianki - łowiłem tam dość często - natomiast poza karpiowymi maluchami i średnimi karasiami to bieda (wprowadzony jest tam zakaz połowu amura, ale jakoś go tam nie widać...) presja miejscowych całkiem spora - podobno pływa tam trochę szczupłego (niestety obowiązuje zakaz spiningowania) - więc pozostaje tylko żywiec, którego nie za bardzo lubię..

Głogów - stawiałem tam "n" lat temu swoje pierwsze wędkarskie kroki, więc mam sentyment do tego miejsca – mój sentyment jednak został skutecznie zachwiany – 3 wyjazdy – 0 efektów (poza kilkoma płoteczkami) – spróbuje tam jeszcze pośmigać spiningem…

Niedżwiadek – bardzo fajne miejsce – łowię tam od strony lasu (ponieważ zwykle jest to nawietrzna strona) – z gruntu średnio – amurek plus całkiem ładne płotki i wszędobylskie okonki… spławikowy znajomek natomiast połowił w pasie przybrzeżnym sporo ładnych płoci 25-30 cm (przy intensywnym nęceniu) – próbowałem tam spinningować (okazjonalnie) – bez większych efektów- może uda się tam powrócić ze spinningiem bo opowieści o zębatych potworach się tam nasłuchałem...

Żwirownia Zwięczyca – łowiłem tam w maju – z gruntu 0 – na spinning – szczupły 35 cm – może w najbliższa sobotę zaglądnę tam ze spinningiem. Samo łowisko bardzo malownicze – cisza i spokój.

Wisłok – powyżej starego mostu (Zwięczyca) – bardzo fajne miejsca – woda tam praktycznie stoi – z gruntu ładnie podskubują leszczyki. Spiningowo wygląda obiecująco – widać aktywność drapieżników.

Mam w planie zbadać (nie wiem czy uda się to w tym roku): Gliniankę w Dobrzechowie, Wisłok w okolicach mostu Kolejowego, Stawy w Tarnawce (piękne i malownicze „bajorka” położone w lesie, wiec w razie bezrybia zawsze można nadrobić grzybami ), Wisłok w Czudcu i Zaborowie, bardzo chętnie rzeszowski zalew ale bez środka pływającego chyba mija się to z celem…

Reasumując – staram się łowić w każdą możliwą sobotę lub niedzielę – jeśli tylko dzieciak i żona chcą współpracować:)

Jeśli macie jakieś pytania, propozycje wspólnych wypadów – piszczcie na priv lub na GG

Pozdrawiam

I do zrobaczenia;)

Link to comment
Share on other sites

Dowiedziałem sie że w przyszłym roku napewno zostanie pogłębiony duzy zbiornik na lipiu

Osobiście nie jestem tym zachwycony ,obecnie ta woda ma swój "charakter" jest dość płytka i dno jest bardzo zróżnicowane(mnóstwo wypłyceń dołków itp) ,niestety już w krótce najprawdopodobniej zmieni się w dołek w którym całe dno będzie głębokie na 5-6metrów

Nie wspomne już ile ryb straci zycie przy wydobyciu piachu, ta maszyna wciąga wszystko -bez różnicy jej czy to kamień czy lin lub karp, wtym roku na małym stawie wyciągałem juz ryby które były poranione na całej powierzchni ciała ( np 40 cm lin który był cały czerwony od blizn i zadrapań podobnie było z karpiami czy płotkami i gwarantuje że nie były to ślady po ataku drapieżnika)

jaki był sens wpuszczania tak dużej ilości karpia skoro już od pół roku mówiło sie o tym że piach będzie tam wydobywany!!!!!!!!!!!!

Link to comment
Share on other sites

Witam,

Mam pytanie czy zna ktoś bliżej glinianke w Dobrzechowie (koło Strzyżowa),czytałem o niej na innym forum ale chciałbym dowiedzieć sią czegoś więcej .

Osobiście byłem tam tylko raz bez wiekszych wyników, podobno nurkowie którzy tam nurkowali widzieli ponad metrowe potwory ale czy to prawda???

Witam!

Cyniu5, mogę napisać kilka słów o Dobrzechowie, ponieważ byłem tam kilka razy, ale o wyniki nie pytaj icon_wink.gif.

Najpierw dojazd: po wjechaniu do Dobrzechowa można skręcić w żwirową drogę prowadzącą do czoła głinianki, ale drogi okalającej zbiornik z tej strony pilnuje szlaban, dlatego lepiej jest skręcić w drogę asfaltową przed stacją benzynową, a następnie przejechać przez opuszczone obejście (duży dom murowany z czerwonej cegły i niewielka szkalrnia na podwórku) i tym sposobem dotrzec do zachodniej cześci zbiornika, gdzie woda jest nieco płytsza. Zbiornik jest bardzo głeboki, miejscowi mówili, że przed napełniniem go wodą brzegi stanowiły pionowe ściany wysokości 10-15 m. W takim miejscu jeśli zarzuci sie przynetę na grunt, to widać tą głębię po koncie jaki wyznacza żyłka w stosunku do powierzchni wody. Na tej głębi moga być oczywiście wielkie sumy. W 2007 słyszałem o złowieniu w ciągu jednego tygodnia suma i tołpygę obydwa egzemplaże miały po około 20 kg.

Na zachonim brzegu, gdzie rośnie czcina grupują się drapieżniki. Kiedyś pojawiłem się tam o 7 rano i po chwili usłyszałem plusk obok trzcin. Rzuciłem w tym kierunku zielonym twisterkiem z brokatem i po pierwszym rzucie miałem ponad 50 cm szczupaka. W tym samym miejscu, ale przy wyrzucie około 30 m od brzegu, miałem na nocnej zasiadce niezły odjazd na sporego trupka (znawcy tematu mówili, że sum) - branie było w ciemną noc bez księżyca.

W upalny dzień widziałem w tym roku 54 karpie wygrzewające sie pod lustrem wody, ale czytałem też o wielkich kleniach w tym miejscu.

Jeśli glinianka zawiedzie, to nieopodal jest Wisłok. Jadąc w kierunku Wysokiej Strzyżowskiej jest most na Wisłoku, a powyżej niego jakieś 200-300 m jest miejsce w które zaglądam. Złowiłem tam już kilka świnek, płoci, brzanę i szczupaka. Dla miłośników przyrody atrakcja ornitologiczna - mieszka tam rodzinka zimorodków one też łowia rybki icon_wink.gif.

Pozdrawiam i życzę powodzenia.

A.T.

Link to comment
Share on other sites

  • 4 weeks later...

Trzciana - 2 całkiem fajne glinianki - łowiłem tam dość często - natomiast poza karpiowymi maluchami i średnimi karasiami to bieda (wprowadzony jest tam zakaz połowu amura, ale jakoś go tam nie widać...) presja miejscowych całkiem spora - podobno pływa tam trochę szczupłego (niestety obowiązuje zakaz spiningowania) - więc pozostaje tylko żywiec, którego nie za bardzo lubię..

Nie zgodzę się z tobą co do tego że jakoby amura nie było w Trzcianie. Przeciwnie jest i to sporo ale są bardzo płochliwe i żeby je łowić trzeba się machnąć co najmniej na 40 m od brzegu i założyć kulkę na włos, długotrwałe nęcenie nie jest konieczne( w zeszłym roku tą metodą złapałem sztukę o masie ok 8 kg) . Można też spróbować łowić na delikatny spławik z kukurydzą na haku ale trzeba zachowywać się bardzo cicho i zarzucać zestaw w pobliżu gęstych pałek wodnych, jednak tą metodą nie złowimy okazu, mi w ten sposób siadła największa rybka 3 kg. Połamania kija na tutejszych amurach. icon_wink.gif

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

Privacy Policy