Jump to content

Stawy w Trzcianie tzw "Dyndy"


Bastuś z Bratko
 Share

Recommended Posts

Byłem tam dzisiaj na krótkiej wycieczce wędkarsko- fotograficznej(chciałem zrobić kilka zdjęć do galerii, niestety przez przypadek wszystko usunąłem i zdjęć na razie nie będzie). Ogólnie wędkarzy sporo, na brak brań, co ciekawe nikt nie narzekał. Brały jakieś karaski, ale jednemu gościowi trafił się... węgorz!!!(nie jest to spóźniony żart prima- aprilisowy). Miał jakieś 50cm, wziął od strony drogi na pierwszym stawie, przynęty nie znam.

Już od kilku sezonów tam nie łowiłem, więc możliwe, że moja wiadomość to żadna nowość, ale mnie osobiście widok węgorza na brzegu bardzo zaskoczył, zresztą łowca sprawiał podobne wrażenie.

A teraz trochę kombatanckich wspomnień z moich połowów w Trzcianie. Jakieś 4\5\6 lat temu spędzałem tam na prawdę sporo czasu. Potrafiłem łowić nawet po kilkanaście godzin dziennie. Nigdy nie wyjąłem tam żadnego giganta, ale dziennie łowiłem po kilkanaście\kilkadziesiąt karasi w okolicach 20- 25cm, zdarzały się pojedyncze okonki, płotki i liny. Musze podkreślić że spławikowiec ze mnie żaden i nigdy nie nęciłem ani nie gruntowałem swojego stanowiska. Zarzucałem po prostu swojego ruskiego teleskopa i łowiłem. Oprócz tego występują tam amury(tylko raz widziałem żeby ktoś złowił), karpie(zdarzają się trochę częściej), szczupaki(największy o jakim słyszałem miał 72cm). Niestety w tej chwili wprowadzili tam zakaz spinningowania wiec odpuściłem sobie ten zbiornik i zaglądam tam tylko sporadycznie w celach turystycznych.

Z innych atrakcji warto wspomnieć o ścieżce ekologicznej "Olszynki" oraz o stadionie czołowej drużyny klasy B Trzciance Trzciana, który znajduje się zaraz obok stawów.

Zachęcam wszystkich, którzy maja doświadczenie na tych zbiornikach(a wiem że tacy są) do dzielenia się swoją wiedzą.

Link to comment
Share on other sites

Witam

Ja pamiętam jeszcze stawy w Trzcianie przed "przekopkami" echhhh jakie tam wtedy ryby były.Piękne płocie,karpie,liny,szczupak sporadycznie,był karaś dość przyzwoity no i amury, ale wszystko co dobre się skończyło.

Ale i tak lubię tam przyjechać i połowić.Rybostan taki jak wspomniał Bastuś.

Czasami widuję jak wędkują tam batami ale wg mnie nie ma to najmniejszego sensu.Żeby mieć sznse na pokaźniejszego karasia,lina i karpia trzeba łowic dalej.Więc sensownymi metodami będą odległościówka i feeder !!! ale tu uwaga !!! w feederku obciążenie nie większe jak 5g z prostej przyczyny muł w którym cięższe zestawy po prostu grzęzną i ciężko zobaczyć branie.

Odległościówka z tego względu,że kto tam łowił wie jak często i mocno tam wieje.Dlatego pasuje łowić na wagglera chyba że chcemy żeby przynęta przepływała przez pole nęcenia.

Co mogę jeszcze powiedzieć.Z przynęt to kukurydza, a jak jest zimno to można na robaki próbować jednak kukurydza jest tez stosowana przez miejscowych więc ryby są do niej przyzwyczajone.

Dużym plusem jest to że brzegi są łatwo dostępne.

Pozdrawiam i życzę połamania :):):)

Link to comment
Share on other sites

Przez ostatnie 2 sezony kilkakrotnie odwiedziłem te stawy. Łowiłem na obydwu stawach ale jedynie od strony Trzciany (po stronie torów kolejowych). Oceniając ogólnie te zbiorniki mogę powiedzieć, że jest to woda dla poczatkujących wędkarzy, którzy bardziej cenią sobie pewność brań niż wielkość i różnorodność okazów.

Łowiłem tam na odległościówkę, grunt (ze sprężyną) oraz na bata. Najwięcej frajdy daje wg. mnie łowienie metodami spławikowymi a to dlatego, że największą przyjemnością jaką dostarczyć mogą tamtejsze ryby jest obserwacja spławika: gwałtowne brania karpi przeplatane są smakowaniem przynęty przez karasie i liny. Sam hol za sprawą niewielkich ryb (tylko raz złowiłem karpia wymiarowego, tj. ponad 35cm) jest już tylko postawieniem kropki po poprawnym zacięciu "w tempo".

Ja traktuję wizytę na tych zbiornikach jako okazję do przeglądu sprzętu spławikowego oraz rozgrzewkę na początku sezonu. Niemniej polecam te zbiorniki rodzicom, którzy chcą nauczyć swoje pociechy łowienia i właściwego zachowania nad wodą. A spora liczba brań i wyjętych ryb na pewno pozwoli przekonać młodych adeptów wędkarstwa, że jest to piękne hobby:D

Link to comment
Share on other sites

  • 4 weeks later...

Po nieudanym spinninggowaniu wybrałem się na stawy w Trzcianie.

Mój brat złowił pierwszego w życiu karpia oraz kilka karasi.Łowił na spławik.Mnie udało się wyholować na feedera 2 karpie oraz pare karasi.Karpie nieduże ale to zawsze coś na początek sezonu.

Ale największym zaskoczeniem było to jak gośc siedzący na sąsiednim stanowisku wyciągnął ponad półmetrowego węgorza.

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

węgorze tam to taka mała plaga :P czerwony robak na haczyku i można się namęczyć z odpinaniem ;) a nie wiecie jak tam teraz po tych deszczach? to jedno wielkie torfowisko, i pewnie do okoła pozalewane jest dość mocno, ale ciekawi mnie jak nad samym zbiornikiem, czy jest sens sie wybierac

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

byłem dziś w trzcianie, sytuacja wyglada tak :

stawy wyszły z brzegów, wiec ciezko dojsc, jest tak grzasko ze ledwo wykoszony jest 1 pas maly do okola zbiornikow, woda jest kakaowa,

karasie biora jak zwykle, na żywca wystaczą :) wedkarzy nie bylo, wszystko zarosniete, komarow masa

brania tylko na spławik, karasie nawet ładne

Link to comment
Share on other sites

węgorze tam to taka mała plaga :P czerwony robak na haczyku i można się namęczyć z odpinaniem ;)

Serio tego węgorza tam jest aż tyle? I jeśli tak to jakich są rozmiarów. Bo ostatnio napaliłem się na tą rybę i kombinuje gdzie by się na nią zasadzić. A i na co tam najlepiej biorą na trupa czy rosówkę.

Link to comment
Share on other sites

To mnie zaskoczyliście z tą ilością węgorza.Łowię tam już jakiś czas a dopiero w tym roku udało mi się zaobserwować hol tej ryby.Nie mówiąc o tym że mi wieszają się tylko karaśki czasem jakiś linek lub kroczek.

Link to comment
Share on other sites

Dziś wybrałem się na trzciane, musiałem zabrać z sobą moją dziewczyne bo ględzi cały czas ze chce jechać na ryby ( uważa że trzeba poznać wroga, a w moich wypadach widzi zagrozenie :P)

Woda nieco bardziej do łowienia, oczywiście szczęście poczatkującego... jak ja jej nabijałem na haczyk przynęte to ona na 2 wędce karpia juz miała... i tak 3 razy :)

nietety nic poza karpiem i karasiami nie udało sie złapać.

co do węgorza to nie wiem gdzie najlepiej go łapać... :) nie nastawiałem sie nigdy na ta rybke :)

PS dziś widziałem szczupaka na trzcianie, podobno w poprzednim roku padło tam większość tej ryby, ktoś z was może zauważył jej powrót ? bo nie uwierzę że padły wszystkie

Link to comment
Share on other sites

wszystko na pewno nie padło.w tamtym roku widziałem kilkanaście ryb(szczupaków) od ok 30 do 70 cm które leżały zdechłe.niektóre były zjedzone częściowo np.nadgryzione w okolicach karku niektóre nadgryzione w okolicach ogona,a niektóre połowicznie zjedzone.

Tu nasuwa mi się pytanie.

Wydra czy ki diabeł ??

Link to comment
Share on other sites

No dobrze kolosów tam nie ma ale czy można liczyć na choćby wymiarową sztukę i w którym ze zbiorników jest ich więcej i w jakiej jego części.

http://www.wedkarskiswiat.pl/forum/viewtopic.php?t=1721&start=30

Drugi post na tej stronie jest optymistyczny(o ile zaufamy autorowi co do rzekomych rozmiarów jego węgorza). 70cm to może jeszcze nie olbrzym, ale całkiem sympatyczna ryba.

Link to comment
Share on other sites

Jak na 70 cm to niezły już rozmiar, fajnie się takiego już ciągnie.Sam łowiłem węgorze przez 3 lata, nałapałem tego bardzo dużo, ale to było za granicą. Ryba jest świetna a takie 50cm -60 cm najlepsze są do wędzenia.

Edited by Siksa
Link to comment
Share on other sites

węgorze tam to taka mała plaga :P czerwony robak na haczyku i można się namęczyć z odpinaniem ;) a nie wiecie jak tam teraz po tych deszczach? to jedno wielkie torfowisko, i pewnie do o koła pozalewane jest dość mocno, ale ciekawi mnie jak nad samym zbiornikiem, czy jest sens się wybierać

ja byłem wczoraj, chciałem złowić tego słynnego węgorza, ale nic innego nie brało oprócz karasi na 10cm z gruntu na spławik to samo. Ja bym powiedział, że małe karasie to plaga na tych stawach.

Edited by Siksa
Link to comment
Share on other sites

ja byłem wczoraj, chciałem złowić tego słynnego węgorza, ale nic innego nie brało oprócz karasi na 10cm z gruntu na spławik to samo. Ja bym powiedział, że małe karasie to plaga na tych stawach.

Ja myślę, że za taki stan rzeczy odpowiada zbyt mała populacja drapieżników w tym zbiorniku

Link to comment
Share on other sites

Tak jak pisałem wcześniej w tamtym roku było sporo szczupaków leżących ponadgryzanych.A okonia to widziałem raz w 12 cm wersji.Sandacza 0 więc drapieżnika jest jak na lekarstwo i nie powinna dziwić plaga 10 cm karaśków

Link to comment
Share on other sites

A okonia to widziałem raz w 12 cm wersji.

Jeżeli chodzi o okonie to kilka razy spotykałem tam martwe 30-taki. Dodatkowo kilka lat temu(w czasach w których można było jeszcze spinningować) w siatce jednego z wędkarzy leżała martwa ryba(brzuchem do góry) w okolicach 40cm, która zdecydowanie najbardziej przypominała okonia, ale ręki bym sobie nie dał uciąć...

Koło KARAŚ(muszę się przyznać, że też do niego należę), które opiekuje się tym zbiornikiem wprowadziło rekordową liczbę zakazów z których jednak niewiele wynika. Dla mnie osobiście najbardziej tajemniczy jest zakaz spinningowania, ktoś może wie dlaczego nie można tam łowić na spinning?

Link to comment
Share on other sites

Dla mnie wogule wszystkie przepisy które są na tym zbiorniku są dziwne i nieegzekwowane.Jest zakaz łowienia nocą a ok godziny 20 przyjeżdża kilka "dziadków" świetliki w spławikach i hajta na noc.Nie mam pojęcia dlaczego jest zakaz spinningu,a może dla tego,że drapieżnika są śladowe ilości i by nie denerwować spinningistów którzy by nic nie złowili zrobiono po prostu taki zakaz :)

Link to comment
Share on other sites

Drapieżników nie ma bo w tamtym roku padlo ok 100 szczupakow 100cm i wiekszych.:mad:

100 szczupaków powyżej metra na takie bajoro ? Może się pomyliłeś, może 10 ? Ale prędzej bym uwierzył w 1`go ;)

Link to comment
Share on other sites

Na którym stawie padły te szczupaki? Na obu czy tylko na tym od altanki? W Trzcianie sytuacja wygląda tak, że jak KARAŚ organizuje zawody to zawsze na pierwszym stawie, jak przyjeżdżają wędkarze to też rozsiadają się głównie na jedynce, sypią zanętę i łowią albo i nie, ale efekt jest taki, że woda tam strasznie zakwita i potem łatwo o przyduchę. Ten drugi staw nie jest aż tak chętnie odwiedzany i tam w lecie woda wygląda znacznie lepiej.

Link to comment
Share on other sites

większość padniętych ryb widziałem na zachodnim stawie czyli nie tym przy altance.Co do większych ryb to widziałem około 6 sztuk szczupaka ok 80cm w stanie takim jak opisywałem reszta to takie "pistoleciki" i 50-taki

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

Privacy Policy