Jump to content
mapet77

Żwirownia w Zwięczycy-Rzeszów

Recommended Posts

Czy ktoś ma jakieś informacje na temat tej wody, których ja jeszcze nie mam? Ostatnio byłem tam parę razy i można połowic leszcze i płotki, oczywiście wszędobylskie ukleje. O karpiach i amurach nie wspomnę, bo są one chyba standardem każdej żwirowni. Nawet trafiają się okazy po kilka kilo. Dzisiaj rozpocząłem sezon szczupakowy na tym zbiorniku i miałem jedno branie na spławik, ale moja przynęta musiała byc większa niż szczupły, bo nie zaciął sie:) Napiszcie coś od siebie koledzy. Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam ja na tym zbiorniku miałem przyjemność wędkować tylko raz,oczywiście spinningując. Z tego co słyszałem to szczupaków jest mało i głownie same pistoleciki , dlatego nastawiłem się tam na okonia którego da się tam zauważyć,i nawet większe wabiki były obskubywane przez okonie.Ale z tego co zauważyłem to były małe i się nie zaczepiały.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czerwone punkty to miejsca w których ostatnio łowiłem z różnymi wynikami (w jeden dzień nawet 9 leszczyków , 3 karasie i kilka płoci z uklejami. Na zielono to moja miejscówka z przed 10-ciu lat, w której złowiłem karpia 3,6kg na rosówę!!!

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Share this post


Link to post
Share on other sites
Czy ktoś ma jakieś informacje na temat tej wody, których ja jeszcze nie mam? Ostatnio byłem tam parę razy i można połowic leszcze i płotki, oczywiście wszędobylskie ukleje. O karpiach i amurach nie wspomnę, bo są one chyba standardem każdej żwirowni. Nawet trafiają się okazy po kilka kilo.

Co do tych okazów po kilka kilo to mogą to być ryby odłowione w jesieni na stawach w Tyczynie podobno część ryb została wpuszczona do tej żwirowni.

Mapet a zdradzisz na co brały tam te leszczyki ? Bo mi jakoś poza uklejami i płociami nie udało się tam nic złapać ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja tylko łowiłem tam na białego, 4 robaki na haku i z 10-12 metrów od brzegu. Generalnie bliżej brzegu to tylko drobnica-płotki, leszczyki i ukleje. Jednak zanim zaczęły brac te większe (25-30cm) musiałem pokombinowac z głębokością łowienia. Zauważyłem, że czasami leszcze łowiłem 50cm od dna a płocie w tym czasie brały z dna, innym razem było odwrotnie. Jeśli natomiast przynęta leżała na dnie to połowem stawały się malutkie karpiki (zmora naszych wód!!!) Oczywiście do wody leciała zanęta + 0,5l pinki koniecznie-tylko to ściągało większe osobniki na miejscówkę. Jako, że głebokości na łowisku są prawie wszędzie takie same to nie ma za bardzo gdzie szukac tych większych okazów. Nie wiem jak jest z głębokościami na "starej części" żwirki, ale na tej z koparką jest prawie wszędzie 3-3,5m, z dnem kamienisto-żwirowym; na leszcza jak najbardziej odpowiednie warunki. Wydaje mi się, że za dużą populację drobnicy odpowiadają trzy czynniki:

1. brak odpowiedniej ilości drapieżnika, tzn.: jest sporo drobnego szczupaczka 30-40cm ale taki nie jest w stanie poradzic sobie z większymi osobnikami płoci czy leszcza

2. podczas spuszczania wody ze stawów w Tyczynie częśc ryb przeniesiono do właśnie tej żwirki i teraz już wiem , skąd w tym roku pojawił się karaś o złotym kolorze i 2 tygodnie temu, stojąc nad brzegiem widziałem karpia koi (kolorowy taki)

3. "mięsiarzom" już nie chce się mielic na kotlety złowionej drobnicy i wpuszczają ją z powrotem do wody, czekając na karpika 35cm

Wniosek: dopóki parcie na mięso drapieżnika będzie tak duże jak do tej pory to wodzie tej nie wróżę dobrej przyszłości. Już mogę śmiało powiedziec, że w łowisku tym pływa za dużo płoci i leszcza (drobnego), według mnie powina ta woda zostac zarybiona szczupakiem (tylko szczupakiem!!!), i nie chodzi mi tu o sztuki po 30 cm tylko takie kabany po 60-70cm. Przynajmniej 50 sztuk tej wielkości poradziłoby sobie z problemem drobnicy. Problem może tkwic w kosztach takiego przedsięwzięcia, gdyż osobniki tej wielkości są dużo droższe niż narybek czy małe "pistoleciki". Jednak wiem, że po takim zarybieniu nad wodą pojawili by się miejscowi amatorzy drapieżnika i w 2 tygodnie wyłowiliby wszystko. Jest jeszcze jeden problem tej wody, mianowicie woda ta ma dwóch właścicieli: Pzw (stary zbiornik, ten większy) i osobę prywatną (zbiornik z pogłębiarką, północno-wschodnia częśc) i właśnie ta osoba prywatna zapowiedziała, że odgrodzi groblą (zaznaczyłem na żółto) swoją częśc zbiornika i zrobi zakaz łowienia. Więc PZW nie będzie w związku z tym prowadziło żadnych zarybień tego zbiornika w przyszłości, gdyż po zarybieniu nie wiadomo gdzie pójdzie ta ryba. Taki sam los spotkał żwirownie na ul. Kasprzaka (Drabinianka) z tego co słyszałem.

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Edited by mapet77

Share this post


Link to post
Share on other sites

woda ciekawa, bardzo malownicze miejsce - ale na tym się chyba kończą jego atuty:) - łowiłem tam róznymi metodami i wyniki raczej mizerne.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Woda fajna, bardzo dużo ciekawych miejscówek (zatoczki, wypłycenia, dołki). Bardzo dużo drobnego szczupaka, ładny okoń, troche sandacza a w zalanych krzaczorach od strony Wisloka dużo jazia. Na grunt i spławik biorą małe karpiki, leszcze,liny, płocie, czasami trafi się ładny amur i duży karp. Ostatnio gostek zlowił karpia na 6kg a kilka dni później wytargał klocka na 9,80 kg. Kolega ma filmik z holu. Oba poszły na mielone dla kota. Nie wiadomo na co on lowi, ale regularnie poławia ładne sztuki. Tydzień temu testowałem tam koguciki i puchowce i troche ryb połowiłem. 11 szczupaków, 2 okonie, dwa karasie i jednego karpika. Jeden szczupak tylko wymiarowy, dwa okonie ponad 30 cm, ale cieszy mnie biała rybka złowiona na spina.

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam

nie wiecie jak tam sytuacja na żwirowni? wiem że kiedyś jak wisłok osiągał wysokie poziomy to zalewało całą żwirownie i dlugo rybek nie mozna bylo połowić... teraz mam ochotę się wybrać może jutro na nocke :) sam nie wiem :) ale nie chce jechać i się dowiedzieć ze wszystko tam "pływa"

Share this post


Link to post
Share on other sites

czyli nie ma po co jechać? a był tam ktoś możecie jakoś dokładnie opisać sytuacje? podobno ujęcie wody jest zalane, ale wydaje mi się ze żwirownia jest oddzielona wałem... ale tam jak jest zejscie do wisłoka od strony żwirowni wał wydaje mi sie że jest duzo duzo niższy....

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja byłem tam w środę żwirownia nie nadawała się do łowienia poziom wody tak na oko podniósł się o 2m, mała rzeczka (chyba lubaczówka ) która przepływa normalnie obok żwirowni połączyła swoje koryto z nią. Tak się sprawy miały w środę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja już z 10 razy albo więcej tam byłem w tym roku.

Same kroczki biorą albo w ogóle nic nie bierze.

Edited by Siksa

Share this post


Link to post
Share on other sites

no ja sie nie zgodze, szczupaka jest tam sporo, ale małego, amur jest i to ładny, osobiście złapałem takiego 57cm i z 3kg wagi (mniej wiecej bo nie miałem wagi) ale amury takie kolo 50 cm są i to sporo, a są też i o wiele większe, karpie powyzej 45 też się widuje, karasi, płotek nie brakuje, lin bardzo ładny, leszczyk, no i sensacyjnie !! sum na czerwonego robaka:eek::eek::eek: !! ale malutki z 30 cm :)

ogólnie zbiornik jest piekny... nie jest dostępny w 100 %, wiele zatoczek, szkoda tylko ze pomimo wielu gatunków ryb ich populacja jest systematycznie niszczkona przez miejscowych mięsiarzy... :(

a teraz woda jest tak wysoko ze w bagnach obok zbiornika jest wiecej rytby niz w całym zbiorniku :D da sie lowic w niewielu miejscach... :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

pływa może z 10 amórów, ale to są olbrzymy, na moje oko z 20kg mają

w jednym miejscu przeważnie siedzą

jak byłem ostatnim razem to jak się plusneło to tak woda leciała jakby człowiek do wody wskoczył

powaga

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ogólnie mam dobre zdanie o tym zbiorniku, ale... No właśnie - za dużo w nim drobnej, wszędobylskiej ryby jak płoc, leszczyk, okonek, karasek, uklejeczka, karpiczek, lineczek i inne mikruski a zdecydowanie za mało drapieżnika solidnych rozmiarów, który by zrobił porządek z drobnicą. Specjalnie użyłem takich zdrobnień, gdyż nie traktuję tej wody jako potencjalnego łowiska ryb okazowych!!! Fajny zbiornik rekreacyjny, a że zdarzają się na nim sporadycznie brania dużych ryb to już inna bajka. Jednak policzyc je można na palcach u dwóch rąk. Pewnie łowiący na tym zbiorniku wędkarze raz na 20 wypadów mają kontakt z jakimś OLBRZYMEM!!!

Share this post


Link to post
Share on other sites

No nie narzekam na rybostan jednak na jego "jakośc" ;) Ale zabawa jest fajna, najlepiej na nocne spławikowanie się wybrac.

Share this post


Link to post
Share on other sites

nie chciałem tego pisać ale skoro juz napisałeś :P tak tam nocki to jest to... :) tego sumika własnie na nocnym spławikowaniu... ;) jeden człowiek jak tam spioningowałem złapał na żywca... wydre :D no oczywiście nie wyciągnął jej bo nie dał rady, musiał ucinać zestaw... a grasująca tam wydre nie jest płochliwa ! w dzień można ją spotkać , a w nocy siedziała sobie przy mojej siatce jakieś 1,5m ode mnie, i jakies 3-4 metrów od ogniska... uciekała tylko jak kamyki leciały...

rybostan jest obfity, niestety wszystko poszło w ilość nie w jakość, a amurów jest tam więcej niż 10 ;P to to moze tych kolo 20kg... :)

Edited by kicek
dodatki + poprawa pisowni

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak teraz sytuacja na Zwięczycy po powodzi ?

Da się w miarę normalne łowić ?

Czy jest cokolwiek łowić ?? czy wszystko poszło z wielka wodą ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

dzisiaj byłem, dojechalem, zobaczyłem ok 20 - 30 kąpiących się ludzi, zero wedkarzy, wszystko jeszcze zalane, jeśli kojarzycie przy wjeździen, jadąć troszkę dalej w strone wisłoka są takie trzcinki, mozna tam samochód zostawić, to to wszystko zalane, woda brudna, brązowa, nie da się łowić...

ale dziś taki starszy pan który z pieskiem spacerował mówił ze to dobrze, bo jak wisłok zalewa żwirownie to tu i tak jest spokojna woda, i ryby przybywa, bo się chroni tu, więc moze nie będzie tak źle :) dużo ryby pływa w bagnach pomiedzy zbiornikiem a wisłokiem... ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale to działa tez w drugą stronę.Powódź może rybę "przynieść" jak i "wziąć" :)

Mam nadzieje że te ryby co siedzą na bagnach zejdą albo do żwirowni albo do Wisłoka bo jak to sie będzie osuszać to padną :(

Share this post


Link to post
Share on other sites

jak wyglada obecnie sytuacja? czy ktoś otatnio coś tam działał?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Byłem wczoraj, woda jest mętna, ale już trochę przeźroczysta jest,wdg mnie da się już łowić. Nie ma koloru jasno brązowego, myślę, że może tydzień lub dwa i będzie taka, jak przed powodzią.

Edited by Siksa

Share this post


Link to post
Share on other sites

da się łowić nawet bardzo przyjemnie :) ostatnio często tam siedze, dziś złapałem szczupłego na żwyca (48cm) i pare karpi...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...

Important Information

Privacy Policy