Jump to content

Recommended Posts

Dzisiaj zaliczyłem pierwszy raz w życiu 100% skuteczność. Przyjechałem nad rzekę pod wieczór w woderach w celu dostania się na drugi brzeg po bardzo lownego woblera urwanego dzień wcześniej. Woblera niestety już nie było :( Oczywiście zabrałem wędkę i z drugiego brzegu wykonałem dwa rzuty. Złowiłem dwa ładne klenie +- 40. Jak mnie komary zaatakowały a nie miałem przy sobie żadnego Brosa zakończyłem połów po tych dwóch rzutach. Wypad najkrótszy w życiu a bardzo udany. Krótszy wypad miałem tylko raz jak zapomniałem kołowrotka :)

Link to post
Share on other sites
  • 2 weeks later...

Witam.

Byłem dzisiaj godzinkę nad rzeką, woda trącona,zero kontaktu z rybkami.

Znowu widziałem wydry, ostatnio prawie w każdym odcinku widzę po dwie sztuki.

W tym roku to już naprawdę duże ilości tych zwierząt....

Link to post
Share on other sites

Ja za to widzę bobry i wszędzie ich ślady, a wydrę tylko raz widziałem w tym roku. To chyba dlatego, że na moim ulubionym odcinku nie ma pstrąga i pewnie wydry się wyniosły bo co będą gonić strzeble albo kiełbia?

Link to post
Share on other sites
  • 2 weeks later...
  • 4 weeks later...
  • 3 weeks later...

W każdej rzece której się dobrze nie zna trzeba frycowe zapłacić w postaci przynęt:).

Ostatnio byłem pierwszy raz na Wisłoce okolice mostu w Mielcu i wróciłem bez trzech wobków:(:)...

Na Wielopolce rzadko zdarza mi się coś stracić.

Pozdrawiam

Link to post
Share on other sites

Ale wisłoka jest bardziej czytelniejsza od wielopolki na wielopolce urwałem juz chyba 20 przynęt na 6 wypadach zero ryby chociaż się pokazuje a na wisłoce na 6 wypadów urwę może z 6 do 8

Link to post
Share on other sites
  • 2 months later...

Po dłuższej przerwie w wędkowaniu wybrałem się dzisiaj na Wielopolkę. Kilka kleni, kilka okoni, wpadłem po klatkę piersiową do jakiejś dziury. Ale w końcu rzeka pokazała co w niej pływa. 45 cm na biedronkę.

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Link to post
Share on other sites
  • 2 weeks later...

Wczoraj tj. 03-11-2013 widziałem z daleka spinningistę na odcinku powyżej Łączek Kucharskich szkoda, że jechałem z żoną, (która ostudziła mój zapał do sprintu przez chaszcze) i dziećmi. Jak nie wolno to nie wolno poniżej Ropczyc można orać do woli. Następnym razem znajdę samochód ,,łowcy" blokuję wyjazd i zawiadamiam policję (to tak gdyby łowca czytał forum).

Link to post
Share on other sites
  • 1 month later...
  • 1 month later...

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
×
×
  • Create New...

Important Information

Privacy Policy