Jump to content

Składki Okręgowe i Porozumienia


Recommended Posts

W sumie jestem niemal pewny, że Okręg Rzeszów wyjdzie z tego pojedynku na traczy. Ostatnie zawirowania wokół niego raczej nie przysporzą mu większej popularności.

Niestety, ale liczy się tylko kasa, kasa kasa.

Link to post
Share on other sites

Zdaje mi się, że coś znalazłem:

 

"...

Roszczenia grupowe

Roszczenia o ochronę konsumentów są jedną z grup spraw, które można rozstrzygać w postępowaniu grupowym. Takie postępowania wprowadzone zostały do polskiego systemu prawnego z myślą o sprawach o niewielkiej wartości przedmiotu sporu, a o wysokiej powtarzalności – do takich spraw należą właśnie sprawy z zakresu prawa ochrony konsumentów.

W postępowaniu grupowym musi wziąć udział przynajmniej 10 powodów, a ich roszczenia muszą opierać się na tej samej (np. regulamin zawierający klauzulę abuzywną) lub takiej samej (np. powtarzająca się nieuczciwa praktyka rynkowa) podstawie faktycznej. Koszty takiego postępowania są dla powodów mniejsze, niż w przypadku takiej samej liczby pozwów indywidualnych, a sprawa toczy się szybciej, aczkolwiek postępowania grupowe wymagają sporego zaangażowania i współpracy ze strony powodów. Nieco szerzej postępowanie grupowe opisane zostało w tym artykule[link].

Do tej pory postępowania grupowe nie są powszechnie używanym narzędziem – są one nową instytucją, a zarówno potencjalni powodowie, jak i prawnicy, podchodzą do nich ostrożnie. Najczęściej pozywany w postępowaniach grupowych był Skarb Państwa, jednakże zdarzają się również pozwy grupowe na podstawie prawa konsumenckiego (pozew przeciwko grupie BRE Bank SA). Można jednak  zakładać, że z czasem popularność pozwów grupowych będzie rosnąć.

Postępowania UOKiK

Poza indywidualnymi roszczeniami konsumentów, możliwa jest także interwencja Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. W przypadku stwierdzenia praktyki naruszającej zbiorowe interesy konsumentów (co oznacza wszelkie działania naruszające lub mogące naruszyć interesy konsumentów, w szczególności stosowanie zakazanych klauzul we wzorcach umownych, naruszanie obowiązków informacyjnych lub nieuczciwe praktyki rynkowe), Prezes UOKiK może wszcząć postępowanie, w toku którego może na przedsiębiorcę nałożyć karę w wysokości do 10% przychodu osiągniętego w roku rozliczeniowym poprzedzającym rok nałożenia kary. Wszczęcie takiego postępowania nie musi być uzależnione od wystąpienia jakiegokolwiek poszkodowanego konsumenta (naruszenie interesów konsumentów może być nawet potencjalne), a karę można otrzymać nawet za działania nieumyślne.

Postępowania UOKiK nie są prowadzone w indywidualnej sprawie konsumenta. Samo zgłoszenie konsumenta naruszenia jego praw nie będzie skutkowało podjęciem sprawy przez urząd – dopiero gdy UOKiK stwierdzi, że działanie które spotkało zgłaszającego je konsumenta może potencjalnie dotyczyć większej liczby konsumentów, będzie miał podstawy do rozpoczęcia sprawy. Takimi więc działaniami będą niedozwolone klauzule umowne lub nieuczciwe praktyki rynkowe, ale już nie np., jednorazowe uchylanie się przez przedsiębiorcę od wywiązania się ze swoich obowiązków wymiany towarów niezgodnych z umową. Takie przypadki konsumenci muszą rozstrzygać indywidualnie lub w postępowaniach grupowych.

Postępowanie UOKiK nie jest długie – powinno trwać do 2 miesięcy, a w przypadkach szczególnie skomplikowanych – 3 miesiące. Wszczynane jest ono z urzędu, nie wymaga więc wniosku ze strony np. poszkodowanego. Może dotyczyć także praktyki naruszającej zbiorowe interesy konsumentów, której stosowania przedsiębiorca zaprzestał, chyba że od czasu zaprzestania stosowania praktyki minął rok. Od decyzji Prezesa UOKiK w sprawie praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów przysługuje odwołanie do sądu ochrony konkurencji i konsumentów w terminie 2 tygodni od doręczenia decyzji Prezesa UOKiK. UOKiK w ramach wszczętego postępowania ma prawo przeprowadzić kontrolę.

..."

źródło:

https://www.web.gov.pl/e-punkt-ochrona-konsumentow/297_922_konsekwencje-naruszenia-przepisow-o-ochronie-konsumentow.html

 

Teraz trzeba by to tylko zestawić z regulaminem PZW i jeśli jedno z drugim się nie wyklucza to może warto się zastanowić.

PZW to co prawda nie przedsiębiorca, ale pobiera opłaty za usługę, jaką jest umożliwienie wędkowania na wyznaczonych terenach...

 

Więc może nie Policja, nie prokuratura a UOKiK

Miejski Rzecznik Konsumentów

ul. Joselewicza 4
35-064 Rzeszów
tel. 17 875 46 91
faks 17 875 46 91

 

p.s.

sorki za post pod postem

Link to post
Share on other sites
16 godzin temu, Siksa napisał:

Składka na całą Polskę, to gwóźdź  do trumny dla wędkarstwa. Płacimy tam gdzie łowimy.

   Mam takie samo zdanie.

Era PRL-u i rozdawnictwa bo "mi się należy" dawno się skończyła.

 

 

Link to post
Share on other sites

Manek to nie tak, jeżeli ktoś zrobił dopłatę na dany okręg to może w nim łowić. Cały myk przynajmniej w moim przypadku polega na tym że mogłem zrobić opłatę w okręgu TBG 175 zł i łowić na rzekach Rzeszowa bez dodatkowych opłat. W przypadku zerwania porozumień nie mógłbym łowić w swoim mieście. Dlatego opłaciłem Rzeszów 255 zł żeby móc łowić u siebie, i liczyłem że na mocy porozumień będę jeździł na Wisłe. Ale wygląda na to że nie będę jeździł bo porozumienia zerwane podobno.

Ciekawi mnie jakby mnie skontrolowano na Wiśle a ja nie będę mieć opłaconego okręgu TBG tylko samo zezwolenie które mi wydano w Mielcu wraz z informacją że porozumienie istnieje co by strażnicy zrobili?

Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, manek_rz napisał:

Czy wiemy jaki jest odsetek osób które zrobiły dopłatę do zerwanych okręgów??

Ja się raczej nie łapię, bo wziąłem jedynie rejestr na darmowe wody płynące...

 

Manek_rz, ja widzę to tak:

Jeżeli ktoś zrobił dopłatę np do Tarnobrzega na zbiorniki  to spokojnie może w tych zbiornikach wędkować. Zapłacił więc ma prawo wędkować tylko na zbiornikach wydzielonych, których opłata dotyczy. Równocześnie nie przysługuje mu prawo do korzystania z wód na zasadzie wzajemnego udostępnienia okręgów.  Ja tak to widzę choć warto popytać w okręgach czy panowie nie życzą sobie jakiś dodatkowych opłat. Wtedy byłoby to już przegięcie i jawna kpina z wędkujących. Zakładam że bez dodatkowych opłat można wędkować na tych wodach, na które wniosło się haracz.

 

Jeżeli wziąłeś jedynie papiery (tzw. rejestr) na wody, które według porozumienia są bez dopłaty (np. wody nizinne Tbg) to chcąc nie chcąc tracisz możliwość wędkowania na tych wodach bez większych finansowych konsekwencji. Fakt, że wielu wędkarzy opłacając Rzeszów miało na pewno na celu wędkowanie na udostępnionych w ramach porozumienia wodach (Np.rzece Wiśle) i takie osoby są i na pewno będą pokrzywdzone, bo brały możliwość wędkowania w obu okręgach płacąc tylko O.Rz a nie TBG.

 

Edited by MilanND
Link to post
Share on other sites
22 godziny temu, DawidĆwikła napisał:

To prawda,że im więcej podziałów tym więcej pieniędzy idzie na biurokracje, nie zapominając również że mniej pieniędzy na zarybienia i PREMIE! To co się dzieje to skandal, 
Ja jeszcze nie opłaciłem składki na 2016, zostajecie w okręgu Rz, czy uciekacie z okręgu?

Dawid znamy się i nie mogłem się powstrzymać. Co ma  uciekanie innych wędkarzy z okręgu do twoich  opłat..Przypomina mi się powiedzenie"Odmrożę sobie uszy ,żeby babci zrobić na złość". Nie namawiam Ciebie do zostania w  Okręgu Rzeszów. To są twoje pieniądze i to Ty musisz zdecydować jaka opcja będzie dla Ciebie najlepsza. a nie inni wędkarze. Jeżeli będziesz łowił głównie w rzeszowskich wodach a w innym okręgu tylko powiedzmy tylko trzy razy, to nie ma sensu.  Powyżej pięciu wypraw warto rozważyć taką opcję. Na Ożannę będziesz pewnie przyjeżdżał także rzeszowskie wody pewnie też opłacisz .Dawid nie powinno się łączyć pieniędzy i emocji.

Link to post
Share on other sites
22 godziny temu, Zbigniew napisał:

Dawid znamy się i nie mogłem się powstrzymać. Co ma  uciekanie innych wędkarzy z okręgu do twoich  opłat..Przypomina mi się powiedzenie"Odmrożę sobie uszy ,żeby babci zrobić na złość". Nie namawiam Ciebie do zostania w  Okręgu Rzeszów. To są twoje pieniądze i to Ty musisz zdecydować jaka opcja będzie dla Ciebie najlepsza. a nie inni wędkarze. Jeżeli będziesz łowił głównie w rzeszowskich wodach a w innym okręgu tylko powiedzmy tylko trzy razy, to nie ma sensu.  Powyżej pięciu wypraw warto rozważyć taką opcję. Na Ożannę będziesz pewnie przyjeżdżał także rzeszowskie wody pewnie też opłacisz .Dawid nie powinno się łączyć pieniędzy i emocji.

Tu się zgodzę,na razie mieszkam na terenie OR, 90% czasu nad wodą będę spędzał właśnie tu,więc nie mam innego wyjścia,trzeba opłacić Rzeszów. 

Link to post
Share on other sites
Dnia 11.02.2016 at 18:28, Siksa napisał:

Składka na całą Polskę, to gwóźdź  do trumny dla wędkarstwa. Płacimy tam gdzie łowimy. Jak Ciebie Janku interesuje Wisła, to płacisz tylko za nią. Nie dokładasz się do wód, na których nie łowisz. Każda woda powinna mieć osobnego gospodarza, który o nią dba. Teraz wyobraź sobie, że jesteś gospodarzem wody, dbasz o nią, są w niej ryby, ludzie płacą i łowią. Nagle wpada Ci nad wodę wędkarz,z okręgu, który wszystko olewa i pałuje Ci wszystko bo mu wolno. A ty tylko możesz patrzeć, bo nic nie możesz zrobić.

I TAK I NIE.                                                                                                                                                                                                                                                   Jeśli chodzi o zbiorniki i górskie wody, to tak, ryba się tam trzyma, więc jak dbamy to tak mamy. Ale inna sprawa jest z rzekami nizinnymi, tutaj ryby migrują na znacznych odległościach, często zatrzymują się na lepszych dla nich stanowiskach. Wezmy np taki odcinek wisły Tarnobrzeskiej, to bardzo rybna woda, a TB wisły  praktycznie nie zarybia. Dla przykładu Tarnów sporo wpuszcza do wisły i Dunajca, albo Rzeszów i zarybienie Wisłoki Sumem, przecież większość wyląduje w Tarnobrzeskiej Wiśle.

Link to post
Share on other sites

Dlatego odcinki powinny być tak podzielone, aby na każdym były te lepsze miejsca, gdzie ryba by się gromadziła. Jeżeli takiego nie ma, to nie opłacasz takiego łowiska. Opłata też powinna być dostosowana do atrakcyjności łowiska. I tak płacisz Tarnobrzeg i cieszysz się rybami. Cała reszta bezrybnych wód, Cię po prostu nie interesuje.

Link to post
Share on other sites

To już lepiej było by pójść o krok dalej zlikwidować okręgi PZW i dać większą autonomię poszczególnym kołom. Każde koło opiekuje się jakimiś zbiornikami ewentualnie małą rzeką. A wszystkie duże rzeki powinny być ogólnodostępne dla wszystkich wędkarzy z PZW. Nawet mi nie wmawiajcie że jest możliwość efektywnego zarybienia takiej rzeki jak Wisła,San czy nawet Wisłok na całej jej długości. Opłacam składkę i łowię tylko w niewielkim promieniu od swojego koła.  

Link to post
Share on other sites

http://www.pzw.org.pl/51/wiadomosci/125935/61/ogloszenie__przetarg_na_zakup_i_dostawe_dla_okregu_pzw_w_tarnobr

Tu chociaż szukają i oficjalna informacja, a u nas ciężko cokolwiek się dowiedzieć. I szukają wszystkich gatunków, a nie jak u nas karp karp i karp..................

 

Szukają ale czy znajdą. Albo czy chcą znaleźć? Zbiorniki w tym okręgu owszem są zarybiane i to dość solidnie. Przynajmniej na papierze jednak i w wodxie widać, że coś pływa. Pomijam już skład gatunkowy bo wiadomo jak jest. Natomiast rzeki traktowane są po macoszemu. Kto ma dostęp do operatów np. z Wisły czy innych rzek niech sprawdzi co i jak było zarybiane w latach poprzednich. Pozdrawiam.

Link to post
Share on other sites

Witam dzwoniłem dzisiaj do PZW Rzeszów i pytałem jak to jest że zrywacie porozumienia w lutym jak wiele osób już opłaciło składki .... Dostałem odpowiedz że wszystko jest legalnie zrobione i proszę pisać pismo w sprawie zazalenia ... Może chłopaki koło Rzeszowa mają ładne zbiorniki do łapania a w Mielcu co mamy?? ....

Link to post
Share on other sites

Panowie dlaczego w nowym regulaminie nie ma dopisku w sprawie współmałżonka .Do tej pory było że może łowić w ramach dziennego limitu na jedna wędkę .Teraz tego nie ma. A najlepsze że wszystkie okręgi zrobiły dopisek o tym ze akceptują tak jak przez wcześniejsze lata . Rzeszów to olał  całkowicie. Dzwoniłam dzisiaj do PSR powiedzieli mi ze jeśli współmałżonek "DOTKNIE" (jak określił się ) przy kontroli to będzie mandacik za brak uprawnień do wędkowania. Nawet jeśli osoba będzie stała obok jako 2-gi współmałżonek z kartą wędkarska. To jest chore . Jeśli ktoś jedzie rodzinnie posiedzieć nad wodą to 2-ga połówka ma siedzieć i .....  (Jak mąż będzie chciał zanęcić mi łowisku to też dostanie mandacik za zaśmiecanie ?) Podobno nawet podebrać ryby nie może .

Link to post
Share on other sites

Troche to wszystko panowie zaczyna robic sie smieszne, ten zwiazek i te ich przepisy :/  chcieli by tylko brac kase a dac to co ????pierw zerwanie porozumien, regulamin z współmałóżonkiem.... chore;/

 

 

 kolego Elmariano92 popieram, i w 100% sie zgadzam..... mielec i bliskie okolice to pomału robi sie pustynia... zero fajnych zbiorników...porażka....
 

Link to post
Share on other sites
  • krs unfeatured this topic
  • krs featured this topic

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
×
×
  • Create New...

Important Information

Privacy Policy