Jump to content

Składki Okręgowe i Porozumienia


Recommended Posts

Dnia 18.02.2020 o 18:52, Piotrek10 napisał:

Wszyscy wędkarze powinni się zebrać i pod biały dom😉Jak by z  200tys.ludu się zebrało w Wawie może by coś ruszyło.Jak nie to blokady drog.Rzucał bym wahadlowkami😁nikt by nie przejechal..

 To jest okazja. Można słowa przeobrazić w czyny

https://wio.waw.pl/artykul/protest-wedkarzy-2020/930599

... Chyba że jak zwykle najlepiej ponarzekać i wrócić do rzeczywistości 

 

Link to post
Share on other sites
Dnia 19.02.2020 o 21:33, Piotr Madura napisał:

Byłem przy wielu zarybieniach prowadzonych w Okręgu Rzeszów. Pominę tu (byle)jakość sposobu wprowadzenia ryb do wody - jednym z nielicznych, znakomitym wyjątkiem w jakim miałem przyjemność uczestniczyć były zarybienia pstrągiem dopływów Wisłoki prowadzone przez byłego prezesa Okręgu, Pana Depowskiego. Inne wyjątki to zarybienia prowadzone przez pasjonatów, społeczników, którzy zdawali sobie sprawę, że dbają o wody na których im nieprzeciętnie zależy. W reszcie przypadków przeplatały się brak chęci do zrobienia tego jak należy i brak wiedzy jak należy to robić. 

 

Kwestią o której chcę nadmienić jest DOMNIEMANA ilość ryb które rzeczywiście trafiają do wody. Będąc przy zarybieniu byliśmy informowani, że wpuszcza się tyle to a tyle ryb. Szczerze mówiąc, to nawet widząc to jak ryby są wpuszczane pozostaje nam jedynie wierzyć/nie wierzyć, że jest ich rzeczywiście tyle. Chyba, że wiecie jak wygląda powiedzmy 2000 sztuk narybku jesiennego szczupaka. Ja nie wiem i nie umiałbym oszacować czy jest go w worku 2000, 1000 czy może 3000. A gdy ryby trafiają do wody prosto z rękawa to już w ogóle. 

 

Dajmy na to, że trafia do wody tyle ile jest na papierze. Cóż z tego kiedy ogromna ilość materiału idzie na marne np. powołując się na wcześniej wymieniony narybek szczupaka, który wpuszczony zbyt "gęsto" sam siebie eliminuje. 

 

Największą rzeźnią - tym razem całkiem dosłownie - są zarybienia stawów pstrągiem tęczowym przed zawodami, o czym swego czasu pisałem. Mówiłem wtedy o stawach w Błażkowej i powtarzających się sytuacjach gdy do wody trafiło kilkaset ryb, z których po kilku dniach nie została nawet łuska. Choćby zaś została z góry było wiadomo, że warunki w tych stawach nie spełniają wymagań środowiskowych pstrąga tęczowego. Zaraz, zaraz... ale czy tylko pstrąg? Identyczna sytuacja ma miejsce ilekroć do wody wpadnie cokolwiek "miarowego" od kroczka karpia, przez poświąteczne karpiowe "warchlaki", jazie, karasie aż po niepozorne okonie. Tak, okonie, nie pomyliłem się, było... I również na Błażkowej. 

 

Najbardziej bolącą w tym kontekście sprawą są dla mnie odłowy tarlaków. W majestacie prawa i "gospodarności rybackiej" (gospodarka rybacka - dobre określenie dla modelu PZW  - wziąć siatę i orać ile się da) odławia się często okazowe ryby, które naturalnie świetnie się wycierają, zabiera się je do ośrodków gdzie trze się je sztucznie, a później podobno wypuszcza - czego ani ja, ani żaden z moich znajomych na oczy jednak nie widział. Po co? Po to żeby na papierze wykazać zarybienie rybami które i tak znalazłyby się w rzece, z tym że w sposób naturalny przekładający się na dużo większą przeżywalność. Niejeden odcinek Wisłoki został już w ten sposób zaorany na długie lata. 

 

 

Kilku moich kolegów i ja  przez wiele lat uczestniczyliśmy w zarybieniach (pstrąg) , ale od kilku lat ZO PZW Rzeszów nie jest zainteresowany naszą obecnością, dlaczego ? Odpowiedź jest prosta ….. a po co ma im ktoś patrzyć na ręce .

Link to post
Share on other sites

Ale się czepiacie ,chłopak na forum już się udziela parę lat wiadomo że wędkuje ...tylko napisał kartę a nie zezwolenie czy znaczki czy opłaty..

Akacjowa 16 kasiore przyjmie:D połamana koledzy :beer:

Link to post
Share on other sites

Byłem w środę zapłacić na akacjowa. Na witrynie taśma biało czerwona żeby nie wchodzić i pani powiedziała mi że to ostatni dzień kiedy można zapłacić kartę u nich. Od czwartku miało nie być już możliwości płacenia 

Link to post
Share on other sites

Sam się zastanawiam czy będę miał możliwość opłacić w marcu, bo mogą wszystko pozamykać. Poza tym wiąże się to z wyjazdem ponad 100 km do Zagórza. A teraz dzieci w domu, ryzyko trzeba ograniczać. Dostanie człowiek przeziębienia, jak przy okazji pochodzi w zimnym Sanie...grzech nie porzucać będąc na miejscu... jakaś podwyższona temperatura z byle czego i do izolatki wsadzą :mad:

Może będzie trzeba wysłać kartę z kasą do sklepu w Zagórzu, albo uśmiechnąć się do kolegi @marekn :beer:

Dobrze, że na PSW można prędzej dojść do porozumienia niż okręgi między sobą :D

Link to post
Share on other sites

Eee tam nie opłacaj i tyle, przyjedzie Straż Rybacka (haha napewno :) ) to powiedz żeby się nie zbliżali bo dopiero co z Włoch wróciłeś, jakby się uparli nakaszl na kwity :D Zdrowia!

Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
×
×
  • Create New...

Important Information

Privacy Policy