Jump to content

Wędkarskie buble


wifer
 Share

Recommended Posts

Zielone stalki w otulinie. Chodzi mi o te najtańsze jakie można dostać na allegro czy niektórych sklepach. Nigdy więcej tego dziadostwa do reki nie wezmę. Strasznie zagłuszały pracę przynęt, zdarzało się że agrafka rozrywała się na zaczepię bądź otwierała się przy ataku szczupaka powodując stratę ryby i przynęty. Bywało i tak, że taki dzyndzelek na którym zamykało się agrafkę łamał się przy pierwszym użyciu co powodowało wyrzucenie takiej stalki do kosza. Aktualnie sam robie przypony z wolframu i jestem zadowolony.

Link to comment
Share on other sites

Co do teściowej to przypomniał mi się taki dowcip.

Trzy etapy w życiu kobiety:

- wk..wia ojca,

- wk..wia męża,

- wk..wia zięcia

Do pomyłek przyponowych dodam jeszcze przypony fluoro karbonowe czy coś takiego. Wygląda to jak gruba żyłka, sztywne jak drut i do tego drogie. Przyczepione do plecionki może służyć za ciężarek. Przypomina linę dowiązaną do nitki. Być może jedno i drugie było robione z myślą o żywcu nie o spinningu.

Link to comment
Share on other sites

Musiałeś mieć wyjątkowo kulawy ten fluorocarbon. Na dzień dzisiejszy są dwa rodzaje fluorocarbonu. Jeden jest zwykłą linką, która nie nadaję się na przypony oraz flurocarbon do robienia przyponów. Te do robienia przyponów posiadają w nazwie wyraz "leader" Jest to jeden z najlepszych materiałów na przypony. Jedynie przypony tytanowe są lepsze. Przypon z fluorocarbonu powinien mieć minimum 0,4 milimetra aby zabezpieczył przed przegryzieniem przez szczupaka.

Link to comment
Share on other sites

Kołowrotek Daiwa Exceler 2500E, 2 razy w serwisie , wymieniony na nowy i sprzedany na allegro . Z kołowrotkiem było wszystko dobrze dopóki łapałem na paprochy, wszystko chodziło gładko i płynie niestety po założeniu obrotówki nr 2 i większej kołowrotek nie nadawał sie do użytku. Przy tak niewielkim oporze zaczął trzeszczeć , stukać , pojawiły sie luzy na korbce , wymieniony na nowy dokładnie tak samo sie zachowywał. Wszystko byłoby OK gdyby kosztował 50 zł niestety kosztował znacznie więcej...

Link to comment
Share on other sites

Tu mnie zaszokowałeś.

Ja ostatnio kupiłem wodery jakieś 20 lat temu. Dopiero teraz po długich latach zaczęły cieknąć bo guma jest już porowata. Właśnie szukam czegoś na zamianę. Wychodzi na to, że trzeba będzie się wrócić do starych kryzysowych czasów i kupić coś ze SUPONU

Link to comment
Share on other sites

Żyłka Robinson Tanaka. Zapamiętajcie tą nazwę. Do tej pory jeszcze się nie uspokoiłem. Takiego ścierwa jeszcze w rękach nie miałem. Urwałem dziś 1/3 przynęt co przez cały rok. Żyłka była dziś pierwszy i ostatni raz używana. Nigdy więcej icon_evil.gif

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Polecam ponownie SUPON. Co prawda wydatek ponad 100 zł i dość ciężkie ale posłużą na lata. Można by też poszukać w tym samie LM w Kraczkowej co to można sobie język połamać - icon_smile.gif . Kiedyś tam widziałem ale nie pamiętam ceny. Myślę że teraz po sezonie powinna być obniżka.

Link to comment
Share on other sites

  • 4 months later...

Dzisiaj w Lidlu widziałem sporo sprzętu wędkarskiego. Piszę o tym w bublach, ale to nie oznacza, że to co tam oferują musi być do kitu. Być może nawet bym się na coś tam skusił tyle, że ceny pewnie rekompensują straty jakie poniosą z tytułu zbyt dokładnego oglądania tego wszystkiego przez ludzi. Np. kołowrotek w cenie prawie 80 zł. już zgubił korbkę. Według mojego szacunku kołowrotek całkiem niezły, ale w sklepach oferowany jest w cenie około 30 zł. W takiej cenie też są, ale tego już bym nie polecał nawet początkującym. Komplety wędkarskie: wędka + sporo różnych drobiazgów kosztują ponad 100 zł. Zestawy przynęt spinningowych składające się z 70 części są po około 50 zł. w plastikowych pudełkach. Zanęty z kolei są po 4,99zł. Dużo to czy mało? W każdym razie okazją to nie będzie bo jakość pewnie nieciekawa. Są też podbieraki, krzesełka i sporo żyłek po 14 zł za 2 krążki. Uważam że znacznie ciekawsze rzeczy są w Krasnym w sławetnym sklepie której nazwy nie umiem zapamiętać :). Szkoda że jakiś polski przedsiębiorca nie otworzy we Francji sklepu pod nazwą Brzęczyszczykiewiczex. :)

Link to comment
Share on other sites

  • 2 months later...

Słyszałem podobne opinie również o innych plecionkach dobrych marek, że przy mniejszych średnicach szybko stają się bezużyteczne.

Użytkowałem do tej pory plecionki Whiplash oraz Fireline. Były to grubsze pletki i też się strzępiły a nawet zmieniały kolor,ale nie traciły parametrów.

Link to comment
Share on other sites

Najprawdopodobniej Krzychu trafiłeś na podróbkę i nie ważne czy będzie miała ona 5lb czy 30lb postrzępi się bardzo szybko. Takie buble trafiają się nawet w dużych renomowanych sklepach. We wątku o PowerPro zamieściłem linki w których można znaleźć metody odróżnienia lipy od oryginału. Podałem również nicki osób z allegro, które sprzedają pewny towar bez złodziejskiej marży. Możesz też od nich zakupić plecionkę Stren Sonic Braid, która jest stawiana na równi z PP.

Link to comment
Share on other sites

PP 0,10 była w 100% oryginalna zakupiona w dużym polskim sklepie wędkarskim, miała wszelkie zabezpieczenia, złego słowa nie mogę natomiast powiedzieć o 10lb PP .

Stren Sonic Braid 10lb używam od jakiegoś czasu, zakupiłem ją w Cabelasie i jestem z niej bardzo zadowolony, najważniejsze jest to że praktycznie się nie plącze. Jeszcze nie miałem na kołowrotku brody :)

Link to comment
Share on other sites

Plecionek ciąg dalszy ;) Berkley Fireline 0,12 kupiona na metry w dużym sklepie wędkarskim. Plecionkę tą mogę porównać jedynie do nitki krawieckiej, po 2 wyjazdach rwała się w rękach, straciłem przez nią kilka wartościowych przynęt.

Link to comment
Share on other sites

Krzychu to się zdziwiłem tym że Berkley się rwie jak nitka , zawsze myślałem że jest lepsza nawet od PP , może akurat tak trafiłeś tym bardziej że na metry. Co do robienia się brody na kołowrotku , to duże ma tu znaczenie czy macie przedni chamulec na kołowrotku czy tylni ?(wynik mojego doświadczenia z plecionkami , 3 lata tylko pleciona na wszystko cały sezon - bolek,kleń,brzana,szczupły,okoń,pstrąg). Parę ryb przez to ztraciłem , zwłaszcza pstrągi i klenie ale w procentach i tak wychodziło za plecioną(dużo przynęt nie dałem rady sięgnąć odczepiaczem to ciągnąłem za linke delikatnie i szło). Wędkowałem na linki 0,12 - 0,10 a teraz łapie na 0,08.

Link to comment
Share on other sites

Bogo pewnie masz rację musiałem trafić na zleżałą plecionkę.

Kołowrotki mam z przednim hamulcem. Jedynymi plecionkami, które nie robią mi bród są plecionki STREN`a - SONIC BRAID i MICROFUSE, inne niestety tak jak np. PP.

Link to comment
Share on other sites

Jeśli jeszcze ich nie wyrzuciłeś to weź kombinerki i tak mniej więcej po środku paletki lekko ją odegnij na zewnątrz. Jeśli nie poskutkuje to mocniej odegnij i powinno grać. Sprawdzone i skuteczne.

PS. Bogo co ma przedni czy tylni hamulec do robienia się brody? To nie ma żadnego znaczenia. Duże znaczenie ma technika wyrzutu przynęty. Jeśli rzucasz płynnie to nic się nie powinno dziać (tak jak mi dzisiaj przez 5 godzin wędkowania).Natomiast jeśli rzuty są szarpane i pozwalamy lince na nagłe luzy i naprężenia to robią się brody.

Link to comment
Share on other sites

Sprawdzę. Mam nadzieje że paletka nie pęknie bo wygląda jakby była wykonana z tandetnego plastiku :)

Brody na kołowrotku robiły się tylko przy plecionkach PP, po zmianie na STERN Microfuse i Sonic do dzisiaj praktycznie zero problemów a rzutów co najmniej kilkanaście tys. razy jak nie więcej.

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

Privacy Policy