Jump to content
Jola

TROCHĘ NA WESOŁO CZYLI - DOWCIPY WĘDKARSKIE

Recommended Posts

Trochę życiowych mądrości na niedzielny poranek;).

Profesor filozofii stanął przed swymi studentami i położył przed sobą kilka przedmiotów. Kiedy zaczęły się zajęcia, wziął spory słoik po majonezie i wypełnił go po brzegi dużymi kamieniami. Potem zapytał studentów, czy ich zdaniem słój jest pełny, oni zaś potwierdzili, że tak.

Wtedy profesor wziął pudełko żwiru, wsypał do słoika i lekko potrząsnął.

Żwir oczywiście stoczył się w wolną przestrzeń między kamieniami. Profesor ponownie zapytał studentów, czy słoik jest pełny, a oni ze śmiechem przytaknęli.

Profesor wziął pudełko piasku i wsypał go, potrząsając słojem. W ten sposób piasek wypełnił pozostałą jeszcze wolną przestrzeń. Profesor powiedział: "Chciałbym, byście wiedzieli, że ten słój jest jak Wasze życie. Kamienie - to ważne rzeczy w życiu: Wasza rodzina, Wasz partner, Wasze dzieci, Wasze zdrowie, Wasi Przyjaciele. Gdyby nie było wszystkiego innego, Wasze życie i tak byłoby wypełnione. Żwir - to inne, mniej ważne rzeczy: Wasze mieszkanie, Wasz dom albo Wasze auto . Piasek symbolizuje całkiem drobne rzeczy w życiu, w tym Waszą ciężką pracę. Jeżeli najpierw napełnicie słój piaskiem, nie będzie już miejsca na żwir, a tym bardziej na kamienie. Tak jest też w życiu: Jeśli poświęcicie całą Waszą energię na drobne rzeczy (pracę), nie będziecie jej mieli na rzeczy istotne. Dlatego dbajcie o rzeczy istotne - poświęcajcie czas Waszym dzieciom i Waszemu partnerowi, dbajcie o zdrowie. Zostanie Wam jeszcze dość czasu na pracę, dom, zabawę itd. Zważajcie przede wszystkim na duże kamienie - one są tym, co się naprawdę liczy. Reszta to piasek.

Po zajęciach jeden ze studentów wziął słój, wypełniony po brzegi kamieniami, żwirem i piaskiem. Nawet sam profesor zgodził się, że słój jest pełny. Student bez problemu wlał do słoja butelkę piwa. Piwo wypełniło resztę przestrzeni - wręcz wsiąknęło w piasek - teraz słój był naprawdę pełen.

Morał z tej historii - nieważne, jak bardzo Wasze życie jest wypełnione, zawsze jest jeszcze miejsce na browarka.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Najnowocześniejszy bank świata, super kozacki sejf.

Właściciele postanowili przetestować zabezpieczenia.

W tym celu zaprosili najbardziej znanych złodziei świata z Francji, Stanów, Niemiec i dwóch przypadkowych Polaków.

Dla każdej ekipy postanowili zgasić światło przed sejfem na pół minuty.

Jeżeli po zapaleniu światła sejf będzie otwarty, ekipa może zabrać zawartość.

Pierwsi próbują Francuzi, światło się zapala - nie udało się. Następnie próbują Amerykanie, światło się zapala - nawet sprzętu nie zdążyli wyjąć.

Niemcy próbują, światło się zapala - nic...

Kolej na Polaków, światło gaśnie, mija pół minuty, próbują zapalić światło - nic.

Próbują po raz kolejny - nic.

Z mroku słychać tylko cichy szept:

- K...wa Stefan, mamy tyle szmalu... na h...j ci jeszcze ta pieprzona żarówka?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ostatnio gdzieś przeczytałem:

Mąż do żony:

- Traktuj mnie jak psa!

- Czyli jak ?

- Dobrze karm, nie drażnij i wypuszczaj na noc

Share this post


Link to post
Share on other sites

Avatar jednego z userów na portalu wędkarskim.Czyżby aż tak źle?:D:D:D

post-57-14545021211852_thumb.jpg

Edited by rapala

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kiedyś znalazłem taki tekst:

"Nie moegłm ueiwrzyć że waśłciiwe młgoem zozureimć co cztyam. Fenoemen słiy lukidzego mógzu. Weułdg odykcira na Uinerwtesycie Cmabrigde, nie wżane w jaiekj kleojonści ułżoone są lietry w wryazie.Najawżnjszeią rzczeą jset żbey peirtszwa i otsanita letria błya na waśłciywm meijcsu. Rszeta mżoe być uożołna gdizeklowiek a i tak wcąiż mżemoy to bez porbelmu perzytczać. Dzejie się tak daltgeo bo ldzuki mzóg nie cztya kadeżj poejdnczyej ltiery, ale słwoa jkao cłaśoć. Neiasmowtie? tak... Jak zwasze mśylaełm że otrogarfia jset wżana...!"

Można i tak pisać:eek:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przychodzi wędkarz nad jezioro. Wycina przerębel i zarzuca wędkę. Mija godzinę i nic. Dupa mu zmarzła, wnet przychodzi drugi wędkarz, obok niego wycina przerębel i zarzuca wędke. Po chwili: jedna rybka, druga, trzecia...

Ten pierwszy wkurzony mówi:

- Ja już tu jestem godzinę, dupa mi zmarzła, nic nie złowiłem, a ty sobie tu przychodzisz i po chwili złowiłeś tyle

ryb. Jak to robisz?!

- Łołałumłae młemłe!

- Co?!

- Łołałumłae młemłe!

Cooo?!!!

Ten drugi wypluwa co ma w ustach i krzyczy:

- Robaki muszą być ciepłe! :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Leży sobie murzyn nad brzegiem rzeki, nieopodal, jego żona napierdziela pranie na tarze w rzece koło wodospadu. Nagle od wodospadu odrywa się kamień, spada w dół i jeb babę w łeb... Kobita pada martwa. Murzyn wstaje podchodzi, patrzy i mówi sam do siebie:

- ku....wa, ta twarda woda, już mi czwartą pralkę wykończyła w tym miesiącu...:D:D:D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może nie do końca wędkarska ale...Historyjka jak najbardziej prawdziwa,która przydarzyła mi się wczorajszego popołudnia;).

Tak wieczorkiem, lubię wyskoczyć sobie na króciutki spacerek ,ot tak dla spalenia kilku kalorii:D.

Do rzeczy.Idę sobie przez park i w pewnym momencie podchodzi do mnie miejscowy żul i mówi;

-Cześć kolego.Mam pytanie.Lubisz ptaki?

-Lekko mnie zamurowało,zacząłem się śmiać i odpowiadam że bardzo lubię!

-Na to żulik: To wspomóż sępa!

Oczywiście wspomogłem kwotą 2 zł.Za taką odpowiedź dałbym i piątkę:D.

Jeszcze dzisiaj się śmieję:D.

Edited by rapala

Share this post


Link to post
Share on other sites

Następca:D,trochę nie ten temat

post-285-14545021303262_thumb.jpg

Edited by lenox

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może teraz trochę z angielskiego ;):D

Irish governments have carried out survey and asked citizens if Polish immigration might cause problems?

32% respondents have answered - "Yes, it's a very big problem"

68% respondents have answered - "Nie ma k...a takiej możliwości"

Edited by rapala

Share this post


Link to post
Share on other sites
:D:D Jak dobrze pamiętacie tegoroczny początek sezonu rozpoczęliśmy go od słynnego powiedzenia ''JA NIE''...zdaje się patrząc na kilkukrotne już użycie slangu na forum ''E-WĘDKARZE'' mamy nowe podkreślenie człowieka który nie idzie dziś na ryby a na zakupy:D:D.Pozdrawiam wszystkich e-wędkarzy:beer:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pozdrawiam!:beer: Jestem e-wędkarzem do pierwszych roztopów:D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest

Ja nawet do pierwszych temperatur około 10-15 stopni;>

Share this post


Link to post
Share on other sites
Syn do ojca:

Tato ,po ile pstrągów mam łowić na Sanie ?

Ojciec:

Postołów.:D

He he he he,o kurde dobre,he he:D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kolejna część "Z Pamiętnika Prawdziwego Mężczyzny" :D

PONIEDZIAŁEK

I znowu zaczyna się kolejny tydzień. Zawsze zastanawiałem się nad różnicą między mózgiem kobiety i mężczyzny, i w końcu doszedłem do jakiegoś wniosku, gdy wróciłem lekko spóźniony z pracy, coś koło czwartej rano. Mężczyzna ma umysł analityczny i duże problemy rozmienia na drobne, aby móc je szybciej rozwiązać. Kobieta ma umysł syntetyczny, z małych problemów robi wielkie, no bo co to za problem te kilka godzin spóźnienia???

WTOREK

Żona zapytała mnie, czy torebka pasuje jej do butów. Ja *******ę, to dopiero problem!!! To jej powiedziałem, że jak założy miniówę, to 9 na 10 mężczyzn w ogóle nie zauważy torebki, a dla jednego pedała nie ma co się wysilać. Oko trochę zasinione, ale nie spuchło. Swoją drogą, czy kobiety muszą nosić tyle pierdół w tych torebkach? Jej ważyła ze dwa kilo.

CZWARTEK

*******ę. Nigdy więcej modlitwy przy stole. Pobożność nie popłaca. Z oka jeszcze śliwa nie zeszła, a już wargę mam spuchniętą. Zasiedliśmy dziś do kolacji, pierwszego wspólnego od tygodnia posiłku. Zachciało mi się ***** pobożności i takiej bardziej wzniosłej atmosfery, więc mówię, że może byśmy modlitwę zmówili przed posiłkiem? Żona na to: - No to wal!!

No to walę: - Pobłogosław Panie te dary, które dzięki Tobie są na tym stole, i aby nigdy ich nam nie zabrakło. I spraw Panie Boże, by … te wszystkie kalorie poszły żonie w cycki, a nie jak zawsze w dupę.

I ****… było po kolacji. Dobrze, że lód był w lodówce może opuchlizna z wargi do jutra zejdzie.

SOBOTA

W niebie to na pewno jest mało kobiet, z jakieś 15%. Tak przynajmniej myślę, bo gdyby było ich dużo, to jaki idiota nazwałby niebo niebem, toż to byłoby kolejne piekło. A, a propos tych cycków z czwartku, to doszedłem do wniosku, że nie ma kobiety idealnej. Te, które za takie uważamy tylko przysłoniły nam swoje wady cyckami.

NIEDZIELA

Mówi się, że w dzisiejszych czasach nie ma nic za darmo. Nawet w mordę teraz za darmo się nie dostaje. A wiecie, że można dostać w mordę za modę? Tak *****!! Za modę!! Wczoraj w czasie moich przemyśleń o kobietach i cyckach żona przylazła do mnie w jakiejś nowej sukience i pyta:

- Kochanie kupiłam nową sukienkę do Versace. Czy nie uważasz, że ona mnie odmładza?

- Eee…no cóż … - zastanowiłem się chwilę, przerywając myślowe dywagacje na temat cycków - robi biedaczka co może!

I ***** za modę w ryj dostałem. A co mnie ***** jej sukienka obchodzi, bardziej mnie obchodziła cena, bo poszła na nią cała moja czteromiesięczna pensja.

WTOREK

Za smsa też można dostać po ryju. Kobiety wymagają, aby poświęcać im dużo czasu, jakby człowiek nie miał ***** nic lepszego do roboty. Wczoraj żona siadła przed telewizorem i zaczęła mi marudzić, że ją zaniedbuję, że się nią nie interesuję i zrobiła mi wykład, jak mężczyzna powinien zajmować się kobietą. Kiwałem ze zrozumieniem głową zastanawiając się kiedy ***** spokojnie będę mógł obejrzeć ten mecz, a ta pieprzyła i pieprzyła. W końcu spojrzała na mnie i podsumowała: - Czy coś dotarło do Ciebie??

- Tak - odpowiedziałem zgodnie z prawdą.

- A co? - z zadowoloną miną zapytała żona.

- Sms.

Dostałem w ryj z liścia i znowu spałem na wycieraczce, bo jak poszedłem wyrzucić śmieci, to drzwi były już zamknięte.

PONIEDZIAŁEK

Nie było mnie tydzień, bo na urazówce za zupę leżałem. Znowu mi się ***** szczerości zachciało. Ja się tej szczerości chyba nigdy nie oduczę. Wyrywny też jestem za bardzo. Jedliśmy wczoraj ogórkową na obiad, a tu jak coś nie *******nie u sąsiadów, aż mi się żona wystraszyła i zupą oblała. Patrzy na mnie, patrzy na siebie i mruczy do siebie pod nosem: - Wyglądam jak ta świnia.

- No - przytaknąłem - i zupą się jeszcze oblałaś - wyrwało mi się nieopatrznie.

No i znowu pęknięcie nosa i poparzenie twarzy trzeciego stopnia. Wazą z Arcoroca dostałem, a ***** miała być nietłukąca.

Ciężkie jest życie prawdziwego mężczyzny.

WNIOSEK: KOBIETA PRZYSŁANIA MĘŻCZYŹNIE CAŁY ŚWIAT, TYLKO DLACZEGO NIKT NIE ZAUWAŻA, ŻE CYCKAMI?



Share this post


Link to post
Share on other sites

- Coś taka wkurzona?

- Mężowi na urodziny kołowrotek kupiłam do wędki.

- No to chyba dobrze? Twój stary co weekend z kolegami przecież na ryby jeździ. Nie spodobał mu się?

- Gorzej. Zapytał co to jest.

:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

To mój trzeci post:) nie wiem gdzie poprzednie się podziały, żeby nie zaśmieca tematu:

Przychodzi Tusk do Muchy i mówi :

- Jak tak dalej pójdzie to my te mistrzostwa europy na orlikach rozegramy!

- Ojej! Przecież one są pod ochroną!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panowie pamiętajcie żeby zaginać zadziory bo takie akcje się zdarzają za karę!! :D

post-204-14545022129693_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...

Important Information

Privacy Policy