Jump to content
Jola

TROCHĘ NA WESOŁO CZYLI - DOWCIPY WĘDKARSKIE

Recommended Posts

Coś dla podlodowców - pieśń wyrażająca tęsknotę za końcem sezonu :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dobrze jest mieć żonę i kochankę.

Kochanka myśli, że jesteś u żony, żona myśli, że jesteś u kochanki.

A ty dzięki temu masz kilka godzin, żeby wyskoczyć na ryby. :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

10325587_1489008357995458_623354463835062552_n.jpg

Bo zwykły kołowrotek jest zbyt zwykły :-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Polak spotyka się ze Szkotem w Paryżu. Rozmawiają i nagle Szkot mówi:

- A Ty wiesz, że ja tu już od 4 dni jadam najlepsze potrawy w najdroższych restauracjach i nic nie płacę?

- Jak to?! - wykrzyknął Polak.

- Mam na to super sposób. - mówi Szkot

- Wchodzę do ekskluzywnej restauracji. Zamawiam przystawki, najdroższą z możliwych zup, potem drugie danie... Oczywiście najlepsze wino, a na koniec deser i kawę. Zjadam to wszystko, a potem powoli pije kawę. Pije ja tak wolno, aż wszyscy kelnerzy już pójdą do domu oprócz głównego kelnera. Gdy ten podchodzi i prosi o zapłatę rachunku, to ja mu mówię, że już zapłaciłem innemu kelnerowi. Główny kelner wtedy przeprasza, a ja idę do domu. Polakowi bardzo spodobał się ten sposób i uprosił Szkota, żeby ten wybrał się z nim dziś wieczorem na kolacje. No więc panowie spotkali się wieczorkiem w umówionej restauracji i kolejno zamawiali najlepsze potrawy. Kiedy rachunek urósł do kwoty 2 000 franków oboje zamówili kawę. Oczywiście, pili ją tak wolno, aż w lokalu został tylko główny kelner. I kiedy skończyli pic kawę, ten upomniał się o zapłatę rachunku.

- Ale my już zapłaciliśmy innemu kelnerowi... - zaczął tłumaczyć się Szkot.

- Właśnie, właśnie! - wtórował mu Polak - I do tej pory jeszcze nie dostaliśmy reszty!

zajumane z :)www.sadistic.pl

Share this post


Link to post
Share on other sites

- Chodź na ryby.

- Ale ja nie umiem łowić.

- A co tu umieć - nalewasz i pijesz!:-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wchodzi ojciec do pokoju syna i pyta:

- Lubisz krew i trupy?

- No... lubię.

- Chodź, idziemy czyścić ryby.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pewien rybak złowił złotą rybkę,że była inna zabrał się do jej uwalniania.

Wtedy rybka powiedziała:

- rybaku nie wypuszczaj mnie,muszę spełnić Twoje trzy życzenia w przeciwnym razie zginę;

- e tam nic nie chce;

- ale bardzo proszę zrobię wszystko;

- ja nic nie potrzebuje;

- to przynajmniej jedno

- ok,to chce mieć orgazm wtedy co moja żona

I nim dopłynął do brzegu doszedł 4 razy:D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ahh te tytuły :D Najpierw sałatka grozy, czajnik grozy a teraz sandacze grozy :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jasio wraca do domu i szlocha rozpaczliwie.

- Co się stało?! - pyta mama.

- Łowiliśmy z tatą ryby i trafiła mu się naprawdę wielka sztuka, ale kiedy zaczął ją wyciągać, to się zerwała i uciekła.

- Daj spokój, Jasiu. To nie jest powód do płaczu! Powinieneś się raczej śmiać z tego.

- I tak właśnie zrobiłem, mamusiu...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Płynie dres ze swoją lalunią kajaczkiem. Widzi dziadka siedzącego na brzegu i łowiącego rybki. Koleś chciał przykozaczyć przy swojej laluni i woła do dziadka:Dziadek, a mydełko i ręczniczek masz?!Na co dziadek:A co panna Ci się w kajaczku zesrała?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sandacz atakuje. Toż ci dopiero. Czego w tej gazecie nie wymyślą... masakra. A później babcie do wnuków wybierających się na ryby "Wnusiu, nie idźże na ryby, nie słyszałeś w telewizjonach i prasie o wściekłych sandałach"? hehe

Share this post


Link to post
Share on other sites

Poszedłem z żoną na spacer. Chodziliśmy godzinami po parku, kupiliśmy lody, karmiliśmy łabędzie.

- Czy spędziłeś miły dzień? - spytała przed wejściem do domu.

- Tak – odpowiedziałem - dzięki za zainteresowanie. To była sobota, we wrześniu. Pojechaliśmy z chłopakami na ryby...

Share this post


Link to post
Share on other sites

czyżby mieli problemy z obowiązkami OPP np. konieczność wprowadzenia wewnątrz organizacji bardziej wymagających mechanizmów samokontroli, przejrzystość działań i finansów ?????:rolleyes:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mały rekin pyta ojca:

- Tato, dlaczego zanim zje się człowieka, trzeba zrobić trzy okrążenia?

- Jak chcesz jeść z gównem to zrób jedno.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...

Important Information

Privacy Policy