Jump to content
Jola

TROCHĘ NA WESOŁO CZYLI - DOWCIPY WĘDKARSKIE

Recommended Posts

Irish government asked a question to its citizens:

'Is the Polish immigration a serious problem?'

35% respondents said: 'yes, it is a serious problem!'

65% respondents said: 'absolutnie q*rw* żaden!'

Share this post


Link to post
Share on other sites

- Tyle się złego naczytałem na temat alkoholu - mówi Antek do kolegi - że wreszcie sobie powiedziałem, czas raz na zawsze z tym skończyć!

- Z piciem?

- Nie, z czytaniem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wpada Amerykanin do polskiego baru i krzyczy na całe gardło:

- Ja słyszałem, że wy Polacy jesteście strasznymi pijakami. Dam 1000 dolarów, jeśli jeden z was wypije na raz litr wódki.

W barze cisza, nikt się nie zgłasza, jeden facet nawet wybiegł z baru.

- No co? Nie ma nikogo chętnego? Widzę, że nie ma tutaj takiego twardziela.

Nagle wpada ten sam koleś, który wybiegł z baru i mówi:

- Ty, amerykaniec, Twój zakład dalej ważny?

- Tak.

- Barman dawaj litra wódki - mówi Polak.

Polak wziął butelkę, przechylił i wypił całą. Amerykaniec z niedowierzeniem dał mu 1000 dolarów i mówi:

- No stary, jesteś twardy jak stal. Ale powiedz gdzie byłeś jak wybiegłeś z baru?

- Byłem w barze naprzeciwko zobaczyć, czy mi się uda.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przychodzi chłop do weterynarza:

- Doktorze, świnie nie chcą żreć!

- Cóż, musi je pan wziąć do lasu i przelecieć, to dobrze na nie wpływa.

Chłop zrobił, jak mu lekarz kazał, zapakował świnie do Żuka,wywiózł do lasu i po kolei przeleciał. Nie pomogło.

- Panie doktorze, dalej nie chcą żreć.

- Musi pan je zabrać w nocy.

Jak powiedział lekarz, tak chłop zrobił. Zapakował świnie do Żuka,wywiózł nocą do lasu i przeleciał po kolei. Wrócił zmęczony nad ranem i położył się spać. Za godzinę budzi go przerażona baba.

- Wstawaj, stary! Wstawaj!

- Co?

- Świnie!

- Żrą?

- Nie! Siedzą w Żuku i trąbią.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mąż z żoną leżą wieczorem w łóżku. Mężowi zachciało się

pić, a że leżał od ściany zaczyna powoli przechodzić przez żonę. Ta sądząc, że mąż

ma ochotę na seks mówi:

- Zaczekaj mały jeszcze nie śpi.

Po pewnej chwili mąż ponownie próbuje przejść przez żonę, bo dalej

męczy go pragnienie.

- Mówiłam ci zaczekaj, bo mały jeszcze nie śpi.

Mąż wytrzymuje jeszcze chwilę, a potem wstaje delikatnie, żeby nie

przeszkadzać żonie i nie budzić dziecka. Idzie do kuchni,odkręca

kran i nic - nie ma wody. Sprawdza w czajniku, też nie ma. Pić mu się chce

okropnie. Wyciąga więc z lodówki szampana.

Żona słysząc huk otwieranego szampana pyta: - Co ty tam robisz?

Na to dziecko, które jeszcze nie spało:

- Nie chciałaś mu dać dupy, to się ku..wa zastrzelił!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czym się różni blondynka od żarówki? Żarówka ciągnie WAT a blondynka na kolanach.

***

-Tato, tato odbyłem wczoraj swój pierwszy stosunek seksualny!!!

-No synu jestem z Ciebie dumny. Powiedz kiedy następny?

-Aż mnie dupa przestanie boleć.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sprzedawca, zaopatrzeniowiec i ich szef znaleźli starą lampę

oliwną. Jak zwykle przy takim znalezisku, okazało się, że jest w niej dżin,

któryobiecał spełnić im po jednym życzeniu.

Pierwszy wyrwał Się sprzedawca:

-- Chciałbym być na Wyspach Bahama, pływać ścigaczami, bez trosk,

bezproblemów o nic.

Puf -- znikł.

Następny był zaopatrzeniowiec:

-- Chcę być na Hawajach, leżeć na leżaku, być masowanym przez moją

osobistą masażystkę, z nieskończonym zapasem pinacolady pod ręką.

Puf -- znikł.

Przyszła kolej na życzenie szefa.

-- A ja chcę, żeby ta dwójka była w biurze za pół godziny.

Morał: Zawsze czekaj, zanim szef nie powie swojego.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przychodzi teściowa do zięcia i mówi:

-Synu nie wiem jak to zrobisz ale jak umrę chcę być pochowana na Cmentarzu na Powiązkach w Alei Zasłużonych.

Chłopak zmartwiony wybiegł z domu. Po kilku godzinach wraca i mówi do teściowej:

-Mamo nie wiem jak to zrobisz ale na czwartek masz być gotowa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wow !

Siska, a Ty wiesz że dzisiaj jest dzień teściowej ?

*

Rozmawia dwóch przyjaciół:

- Słyszałem, że twoja Teściowa miała wypadek

- Tak, szła do piwnicy po ziemniaki na obiad, na schodach potknęła się i skręciła kark.

- I co zrobiliście??

- Spaghetti

*

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z pamiętnika dojrzałej mężatki

>

>

> Dzień 1.

Dzisiaj była 10 rocznica naszego ślubu.Świętowania to tam za dużo nie było.Kiedy

nadszedł czas, by powtórzyć naszą noc poślubną,Zdzisław zamknął się w łazience i płakał.

Dzień 2.

Zdzisław wyznał mi swój największy sekret.Powiedział, że jest impotentem. Też mi odkrycie!Czy on naprawdę myślał, że tego nie zauważyłam już pięć lat temu?Dodatkowo

przyznał się, że od paru miesięcy bierze Prozac

.Dzień 3

.Chyba mamy małżeński kryzys.Przecież kobieta też ma swoje potrzeby! Co mam robić?

!Dzień 4.

Podmieniłam Prozac na Viagrę,nie zauważył... połknął... czekamniecierpliwie...

Dzień 5

.BŁOGOŚĆ! Absolutna błogość!

Dzień 6.

Czyż życie nie jest cudowne?Trochę trudno mi pisać,gdyż ciągle to robimy.

Dzień 7.

Wszystko mu się kojarzy z jednym!Ale muszę przyznać, że to jest bardzo zabawne-

wydaje mi się, że nigdy przedtem nie byłam taka szczęśliwa.

Dzień 8

Chyba wziął zbyt dużo pastylek przez weekend.Jestem cała obolała.

Dzień 9.

Nie miałam kiedy napisać...

Dzień 10.

Zaczynam się przed nim ukrywać.Najgorsze jest to, że popija Viagrę whisky!Czuje się

kompletnie załamana...Żyję z kimś kto jest mieszanką Murzyna z wiertarką udarową..

Dzień 11

.Żałuję, że nie jest homoseksualistą!Nie robię makijażu, przestałam myć zęby,ba - nawet już

się nie myję. Na nic!!Nie czuję się bezpieczna nawet kiedy ziewam...Zdzisław atakuje podstępnie!Jeśli znów wyskoczy z tym swoim..."Oops, przepraszam", chyba zabiję drania

.Dzień 12

.Myślę, że będę musiała go zabić.Zaczynam trzymać się wszystkiego, na czym usiądę.Koty i psy omijają go z daleka, a nasi przyjacieleprzestali nas odwiedzać

.Dzień 13

Podmieniłam Viagrę na Prozac,ale nie zauważyłam specjalnej różnicy...Matko! Znów tu idzie!

Dzień 14

Prozac skutkuje!Przez cały dzień siedzi przed telewizorem z pilotem w

ręce,zauważa mnie tylko kiedy podaje jedzenie lub piwo...BŁOGOŚĆ!!

Absolutna błogość!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Spotyka się dwóch przyjaciół. Jeden z nich jest od niedawna żonaty.

- Dlaczego nie chodzisz już na ryby?

- Żona mi nie pozwala.

- Spróbuj zrobić tak jak ja. W piątek przygotowuję sobie sprzęt wędkarski i chowam go w piwnicy. W sobotę rano kiedy wstaję z łóżka, odkrywam kołdrę i patrzę na cielsko mojej żony, i mówię:

- I to ma być moja żona? Taki hipopotam?

Wtedy zaczyna się awantura, ona wygania mnie z domu, a ja zabieram sprzęt z piwnicy i idę nad rzekę. Wieczorem wracam do domu z rybami, żona jest zadowolna i godzimy się do następnej soboty... Spróbuj tej metody!

Świeżo upieczony małżonek przygotował wszystko za radą przyjaciela. Wstaje rano w sobotę, odkrywa kołdrę pod którą śpi naga małżonka i mówi:

- A do diabła z rybami!

A co Wy wybieracie?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pani na lekcji polskiego poleciła dzieciom napisać wypracowanie o zimie. Jak

to w dowcipach o Jasiu bywa najpierw swoim dziełem chwali się Kasia -

dostaje 6, potem Basia - też 6, Kazio - 6, w końcu przyszła kolej Jasia.

Młodzieniec czyta:

- Zapada zmierzch, w ostatnich promieniach słońca lśni

tafla zamarzniętego jeziora.

Pani lekko podniecona:

- Ach, Jasiu, jak

ślicznie!! Czytaj dalej!

- Na horyzoncie majaczy niewyraźna linia lasu.

Pani już w ekstazie:

- Jasiu!

Cudownie, rośnie nam młody literat!!

Jasiu kontynuuje:

- Na środku jeziora piep....ą się dwa wilki.

Pani wpada w panikę:

- Och! Niedobrze, Jasiu, niedobrze....

Na co Jasiu:

- No, niedobrze, bo im się łapy rozjeżdżają!

Share this post


Link to post
Share on other sites

W pubie o bardzo ciemnym wnętrzu siedzi przy barze znudzony facet i popija

drinka. Czuje, że obok też ktoś siedzi, więc zagaduje:

- "Eee...!, opowiedzieć ci dowcip o blondynce?"

Na to glos (kobiecy):

- "No możesz. Ale musisz wiedziec, że jestem blondynka 1,80 wzrostu i 70 kg

wagi i jestem naprawdę silna. A obok mnie siedzi też blondynka, 1,90

wzrostu, 80 kg wagi i podnosi na codzien ciężary. A jeszcze dalej przy barze

siedzi też blondynka, 2 metry wzrostu. To mistrzyni w kick-boxingu. Dalej

chcesz opowiedzieć ten dowcip...?"

Facet pociąga powoli ze szklanki, myśli i mówi:

- "Nie, już nie... Pie***e, nie będę go trzy razy tłumaczyć..."

Share this post


Link to post
Share on other sites

Podręczny słowniczek dla cudzoziemców

(pomocny w wymawianiu nazwisk naszych gwiazd, opierający się na angielskich słówkach)

Oh lay Nick–Olejnik

You’re Ben ski–Urbański

Me yuo deck–Miodek

Q kiss–Kukiz

Catch or–Kaczor

Or wow she–Orłoś

Cow wish in ski–Kałużyński

Right check–Raczek

Dow bore–Dowbor

Me win air ska–Młynarska

My turn a–Materna

My wish–Małysz

Tie near–Tajner

Turn and thief–Terentiew

Lee is–Lis

Wice–Weiss

Why dow–Wajda

Pow zero–Pazura

The long–Deląg

Do you deck–Dudek

Party key–Partyka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Test na przyjaciela

Test na to kto jest lepszym przyjacielem: żona czy pies

Zamknij oboje w bagażniku, po godzinie otwórz i zobacz kto się będzie

cieszył że Cię znowu widzi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Test załącznika icon_smile.gif)

-----

W norweskiej szkole była gazeta. Zrobili zdjęcie klasy, która zaczęła

szkolny program nauczania języków obcych. Zdjęcie ukazało się na pierwszej

stronie gazety regionalnej Hadeland. Wszystko byłoby dobrze gdyby nie to co

było napisane na tablicy, a było tam "dzień dobry" w różnych językach, ró

wnież po polsku.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Amerykańscy turyści wybrali się na spacer do rosyjskiego lasu. Spotykają niedźwiedzia. Wrzask, panika, rzucają się do ucieczki. Niedźwiedź za nimi. Nieopodal, na polance biesiaduje grupa Rosjan. Kocyk, wódeczka,zakąska, flaszeczki chłodzą się w strumyku. Pełna kultura, nie wadzą nikomu. Nagle na polanę wpada wrzeszcząca zgraja i przebiega przez środek pikniku. Kocyk zdeptany, wódka rozlana - granda! Więc Rosjanie gonią intruzów i spuszczają wszystkim wpierdol. Już trochę uspokojeni wracają na miejsce imprezy. Jeden zauważa mimochodem:

- Ten w futrze to nawet nieźle się napierdalał ....

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dwie stare panny siedzą na ławce przed wiejskim domem i obserwują jak kogut goni kurę. Pierwsza rundka wokół domu, druga, trzecia, w końcu kura wybiega z podwórka, wpada na jezdnię - nieszczęśliwie prosto pod samochód. Jedna stara panna mówi do drugiej z patosem:

- Widzisz? Wolała śmierć!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wraca mąż do domu i od progu woła do żony:

- Rozbieraj się i do łóżka!

Żona nieco zdziwiona...

Zaciekawiona wyskoczyła do łóżka. Mąż też raz-dwa pozbył się

ubrania, wskakuje do łóżka, nakrywa żonę i siebie kołdrą, razem z głowami i

pokazuje:

- Patrz! Zegarek kupiłem! Fluorescencyjna tarcza!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Małego niedźwiadka Aleksa uniosła kra na środek morza.

Pewnie by umarł z głodu i chłodu, gdyby lodołamacz "Arktyka" nie wkręcił go w śrubę...

Idzie pogrzeb. Tragarze niosą trumnę przekręconą na bok.

- Kogo chowają? - pyta przechodzień.

- Teściową - odpowiada jeden z żałobników.

- A czemu trumnę niesiecie bokiem?

- Bo jak ją przekręcić na plecy, to zaczyna chrapać.

Koledzy postanowili wypić - ale nie było za co. Jeden mówi:

- Idź do swojej żony, poproś.

- No co ty, nie da mi na wódkę!

- No to nakłam coś...

Poszedł do żony. Wchodzi do kuchni i mówi:

- Wiesz, kochanie, otworzyli u nas taką firmę w mieście,

co za 100 zł powiększają członka. Dwukrotnie! A ja pieniędzynie

mam..

Żona wyciąga 400 zł i mówi:

- Biegnij szybko!

Mężczyzna chce wychodzić, a żona dopada go w drzwiach

wciskając mu jeszcze 200 zł mówi:

- Niech ci go zagną jeszcze...

Facet w te pędy pobiegł do kumpla. Popili pełną gębą..

Przed północą mężczyzna wtacza się do domu, a żona już w progu

pyta:

-Byłeś w tej firmie?

- Byłem.

-Powiększyłeś?

- Powiększyłem.

- A czego pijany jesteś?

- To z żalu! Wszystko przez twoje idiotyczne

fantazje!Skończyli powiększać, zaczęli zaginać i...

obłamali!!!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Żona z mężem w łóżku. Mąż kocha się jak w transie. Ona ma orgazm jeden, drugi, trzeci, czwarty, piąty... W chwili ekstazy pyta:

- Kochanie, co to się dzisiaj z tobą stało?

- A, co się miało stać, zamyśliłem się...

Idzie facet chodnikiem, patrzy, a na murze wielki napis: "Uwaga! Gwałcą". Sytuacja kilka razy się powtarza. Po jakimś czasie na chodniku widzi jakieś małe literki. Schyla się, a tam kolejny napis: "Ostrzegaliśmy...".

Cześć! A gdzie Twój kolega?

- Niedźwiedź go porwał.

- Coś Ty! Gdzie?

- W różne strony...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...

Important Information

Privacy Policy