Jump to content
LukaszZ

Rzeka Wisłoka

Recommended Posts

Wczoraj 3 godzinny wypad nad Wisłokę.
Na spławik cały czas coś się działo.Złowiłem kilka okoni,2 kiełbie, parę uklejek i ładnego lina 37 cm.Zdjęcie nie wyraźne,bo rybka chwile powalczyła,więc fota na szybko i do wody.

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Druga wędka grunt, łowiłem na filet.Żadnego puknięcia.Ogólnie bardzo miły wypadzik :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ostatnio podszedł mi ten spławik :)

Wczoraj połowiłem sporo, "wielogatunkowo", ale wszystko małe.Dzisiaj lepiej, kleń oraz 3 świnki.Rybki w przedziale od 30 do 40 cm. Wszystko nadal pływa ;)

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wreszcie pojechałem na ryby. Nad wodą byłem coś przed 7.  Słoneczko przebijalo się niemrawo i zapowiadał się przyjemny dzień. Chociaż lekki wiaterek trochę przeszkadzał ale pogodowo było całkiem całkiem. 

Ryby jakieś niezdecydowane były. Tyle nietrafionych strzałów w wobki to już nie miałem dawno, aż mnie to wk....iac zaczęło bo ładne sztuki były, a jak coś siadlo to 20 cm podrostek. Mimo wszystko jeden z tych większych który trafił zapozowal ze mną w tle.

Fajna gruba spasiona 39 - tka.

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kolego, Ty te rybki łowisz chyba w Wisłoce powyżej Dębicy ? - bo nie chce mi się wierzyć, że poniżej...

Share this post


Link to post
Share on other sites

No cóż,  tak myślałem :) - na "mojej" Wisłoce, to sobie możesz potrenować rzuty i pozrywać nadmiar przynęt z pudełka - więc trochę Ci zazdroszczę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie ma czego. Trzeba pilnować miejsc bo jak jakiś lokales zauważy że coś nawet małego wyciągasz z wody to zaraz siedzi tam z innymi gumowcami i walą w beret wszystko. Dlatego za każdym razem jak mi się pytają jak schodze z wody jak dziś było to odpowiadam, że tu nie ma ryb. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziś z rana, znowu zaatakowałem Wisłokę.

Łowiłem od 6.30 do 8.30,tym razem na kukurydze i groszek.Dwa klenie 25 i 32 cm oraz certa 36 cm.Poranek nad rzeką piękny.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wieczorową porą. 

Rzut z serii ostatni liczony do końca papierosa :)

45 cm i cieszy 

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oj, dajesz popalić tym kleniom na tej Wisłoce:D. GRATY !!!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki dzięki. Jednak czuje niedosyt bo w tym sezonie jeszcze bez 50 -tki, ale do końca roku jeszcze trochę czasu także może trafię, zwłaszcza że mam namierzone

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 1.10.2016 at 12:25, Damian Ł. napisał:

Kolego, Ty te rybki łowisz chyba w Wisłoce powyżej Dębicy ? - bo nie chce mi się wierzyć, że poniżej...

Tu masz kolego ryby poniżej Dębicy i ja w tym roku z kleniami się tak pobawiłem że hej. Nie są tą kolosy ale ilość złowionych ryb jest bardzo zadowalająca a i one urosną:D Jak bym był częściej w moich byłych okolicach to i 50-tki by pewnie wpadły bo takie są nie mówiąc o innych rybach...

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie twierdzę, że w Wisłoce poniżej Dębicy nie ma ryb "w ogóle", tylko że rybostan jest bardzo zubożony - nie wiem od ilu lat łowisz w tej rzece, ale to co się dawniej (tak do około 2009 r.) działo po wrzuceniu kilku kul zanętowych, albo garści białych robaków jest obecnie trudne do opisania - to tak, jakbyś łowił nad zupełnie inną rzeką.

Najłatwiej zweryfikować rybostan łowiąc te same gatunki różnymi metodami - kleników o których wspomniałeś troszkę jest, ale jest to może (w porywach) 20 % tego, co przed kilku laty, praktycznie nie ma np. świnek - uwierz mi, że to były takie stada, iż nie dało się ich "przekarmić" żadną ilością zanęty.

Bolenie waliły w łezki na ściąganym zestawie spławikowym (łezka tworzyła bąbelki powietrza na powierzchni przy zwijaniu) - i nie są to opowieści dziadka z lat 50-tych !!

Przez ostatnie 2 lata złowiłem w Wisłoce 2 małe brzany (około 20-25 cm) - wcześniej łowiłem (średnio) 2-3 szt. dużych na kilkugodzinny wyjazd - po leszczach nie ma śladu - chłopie, przychodzę nad tą rzekę bez życia i (dorosłemu facetowi) płakać się chce !! - a Ty mi piszesz, że kleni połowiłeś... - no, kleników-niedobitków chyba...

PS

I jeszcze jedno - kawał chłopa z Ciebie - naprawdę kręci Cię "przewalanie" na mikrusy takich kleniowych plemników ? - próbowałeś kiedyś łowić klenie na woblery 5-6 a nawet 7 cm ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cytat

2 małe brzany 

Ja myślałem że już tej ryby w Wisłoce nie ma. Nie wiem co było w roku 2009 ale ja ze swojej strony odczułem brak ryby po tym sezonie w którym łapali tak intensywnie na agregat panowie z PZW  i to żeby nie było widziałem ich w tedy kilka razy. (strzelam że to było mniej więcej 6-7 lat temu czyli data być może się pokrywa). Obecnie dla mnie jedyne wartościowe odcinki to okręg krosno czyli powyżej Błażkowej. A i tam cudów nie ma wiem bo tam dziadek zaczynał uczyć mnie łapać i sam wiele lat łapał.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wielkie klenie na Wisłoce to już historia.Tak jak pisze Damian[Płakać się chce]!!!!!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wyskoczyłem na godzinkę po pracy, choć pogoda mocno barowa bardziej nadająca się do picia grzanego piwa w ciepłych kapciach. Kilka kleni zaliczyłem w przedziale 20-30 cm i jednego większego 38 cm.

Te większe nie ruszaly dziś do wobka.

Dobrze nie jest z rybami choć na moich odcinkach coś się chyba polepszylo bo tyle stad świnek to ja dawno nie widziałem, no normalnie w wodzie aż srebrno było, a i pstrazek się pojawił. Nie duży ale już coś pływa od tamtego sezonu, także mam jakąś nadzieje, może zludna że nie jest tak źle. 

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dalej im nie odpuszczasz - też bym nie odpuścił :lol:

Na co połowiłeś?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie odpuszczam bo dają mi dużo frajdy. 

Od kilku miesięcy na mojej agrafce wisi koliberek od Kuby. Czasem zmieniam na jakiegoś robaka od Harjera,no i swojaki też zakładam, ale na wobki Bobesku to największe sztuki połowiłem w tym sezonie. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
13 godzin temu, Damian Ł. napisał:

Nie twierdzę, że w Wisłoce poniżej Dębicy nie ma ryb "w ogóle", tylko że rybostan jest bardzo zubożony - nie wiem od ilu lat łowisz w tej rzece, ale to co się dawniej (tak do około 2009 r.) działo po wrzuceniu kilku kul zanętowych, albo garści białych robaków jest obecnie trudne do opisania - to tak, jakbyś łowił nad zupełnie inną rzeką.

Najłatwiej zweryfikować rybostan łowiąc te same gatunki różnymi metodami - kleników o których wspomniałeś troszkę jest, ale jest to może (w porywach) 20 % tego, co przed kilku laty, praktycznie nie ma np. świnek - uwierz mi, że to były takie stada, iż nie dało się ich "przekarmić" żadną ilością zanęty.

Bolenie waliły w łezki na ściąganym zestawie spławikowym (łezka tworzyła bąbelki powietrza na powierzchni przy zwijaniu) - i nie są to opowieści dziadka z lat 50-tych !!

Przez ostatnie 2 lata złowiłem w Wisłoce 2 małe brzany (około 20-25 cm) - wcześniej łowiłem (średnio) 2-3 szt. dużych na kilkugodzinny wyjazd - po leszczach nie ma śladu - chłopie, przychodzę nad tą rzekę bez życia i (dorosłemu facetowi) płakać się chce !! - a Ty mi piszesz, że kleni połowiłeś... - no, kleników-niedobitków chyba...

PS

I jeszcze jedno - kawał chłopa z Ciebie - naprawdę kręci Cię "przewalanie" na mikrusy takich kleniowych plemników ? - próbowałeś kiedyś łowić klenie na woblery 5-6 a nawet 7 cm ?

Łowie w Wisłoce od małego z mało przerwą gdy przeprowadziłem się do Rzeszowa i powiem ci że dalej w wolnej chwili wole pojechać nad Wisłokę niż łowić ma Wisłoku.. Ale nie ma co narzekać ryby jest tyle na ile pozwalają jej na to wędkarze, ja np. łowie feederkami i spinning. W tym roku nie mogę narzekać chyba że na to że  innej ryby do przynęty nie dopuszcza Sum (ale to inna bajka). W tym roku połowiłem trochę gatunków ryb i nie wrzucam wszystkiego bo nie ma sensu ale leszcze,świnki, bolenie,certy, nawet karpie. Jedno muszę ci przyznać że jest całkowity brak Brzany gdzie dawniej było zatrzęsienie.

Piszesz mi że łowie kleniki - niedobitki wole na wypadzie połowić za parę godzin 40-50szt. niż płakać i narzekać na forum.

Każdy łowi jak umie ja ze spinningiem od poprzedniego roku śmigam wiec jeszcze wszystko przyjdzie w odpowiednim czasie bo coraz więcej poświęcam czasu na spinning.

Tu masz przykład leszcze jakie na nockach brały w tym roku i nie były to pojedyncze sztuki.

 

 

 

 

 

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ryba jest na Wisłoce tylko cwana brzany tez nie brakuje pewnie nie ma jej tyle co 10lat temu ale jest.w tym roku zauważyłem spadek dużego klenia mam na myśli od45+ te czasy kiedy poszło sie raz w miesiącu na ryby i połowiło minęły spróbujcie chodzić co dzień o tej samej porze to zobaczycie jak wasze wyniki się poprawią.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Powiem tylko tyle że klenie 50tki to normlna sprawa i to w bardzo znanych , kultowych miejscach  na Wisłoce.

Zmieniając metodę połowu tych ryb dobrze się o tym przekonałem:).

Pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 godzin temu, ka-mil napisał:
10 godzin temu, ka-mil napisał:

Piszesz mi że łowie kleniki - niedobitki wole na wypadzie połowić za parę godzin 40-50szt. niż płakać i narzekać na forum.

Każdy łowi jak umie ja ze spinningiem od poprzedniego roku śmigam wiec jeszcze wszystko przyjdzie w odpowiednim czasie bo coraz więcej poświęcam czasu na spinning.

Te 40-50 kleni złowionych obecnie w Wisłoce na spinning za parę godzin... :cool: - no, nie żałujesz sobie... - dorzuć jeszcze 50 szt. i będzie na równo do setki ;)

Widzisz, ja nie mam nic do tego jak łowisz, czym łowisz itp. - ale piszesz mi, że na Wisłoce kleni jest sporo - po czym wrzucasz zdjęcia glutów złowionych na mikrusy - to (jak widzę) kwestia definicji słowa "połowić" - mnie to ani ziębi ani grzeje, jak ktoś wstawia na forum fotki ryb - podziwiam nawet, jak ktoś potrafi zrobić dobre zdjęcie - ale nie przekonasz mnie takimi słit-fociami, że rybostan Wisłoki nie jest w opłakanym stanie.

Na Wisłoce łowię od około 18 lat - nie twierdzę, że nawet w tych "lepszych latach" nigdy nie zaliczyłem (wędkarskiej) pi*dy, ale jeszcze potrafię odróżnić rynnę pełną świnek, od rynny bez ryb, usłyszeć o świcie/wieczorem spławiające się ryby, czy zobaczyć startujące do robaka/'owada bądź chleba kleniki (albo ich brak) w "bankowych" miejscach (pomijając całkowicie wędkarskie umiejętności).

Wiesz co ? - pokaż mi jak złowić na Wisłoce na spina te 50 kleni w kilka godzin... - zabiorę Cię w moje najlepsze miejscówki, naucz mnie łowić feederem i metodami spławikowymi (mogę się szarpnąć i nęcić "na grubo" parę miejscówek przez kilka dni) - aaa, zapomniałem - przecież ja nie potrafię wybrać dobrej miejscówki... - jak mi nie udowodnisz tej "rybności" Wisłoki, to nie uwierzę, albo pomyślę, że jesteś z Zarządu P*W ;)

Pozdrawiam

Edited by Damian Ł.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Widzę ze nie ma co konwersować z tobą bo coraz bardziej wpędzasz się w kompleksy, ja dalej będę łowił swoje kleniki i to na co pozwalają umiejętności i rzeka a ty dalej chodź na Wisłokę z łzami w oczach i opłakuj rybostan.

Tyle w temacie bo telenowela się rozwija.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Stary nikt Ci tu nie broni łowić kleni ani się nie naśmiewa z Ciebie. A już napewno nie Damian. Po prostu nie łowiłeś chyba ryb na odcinku Dębica Mielec. Tutaj rybostan jest naprawdę ubogi, a na jakim odcinku Ty łowisz? może od tego zacznijmy...

Jeżeli chcesz sprawdzić jak jest w naszych okolicach to zapraszamy na nasze wody, o nic więcej nie chodzi.

Naprawdę 10 15 lat temu to była inna bajka niż to co teraz jest.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Popieram że od Dębicy w dół jest bieda nawet w przeciągu 4-5 lat ryby poprostu znikają i to jest prawda skoro widzimy to w kilka osób które są na tym forum.

Ładne klenie 50tki są powyżej.Na dodatek ja mam kawałek w te miejsca i często nie wędkuję a i tak mam kontakt z ładnymi kleniami prawie za każdym razem jak pojadę.

Co się zmieniło w tym, roku?A no to że ryby brały na inna przynętę niż w tamtym roku gdzie 50tki brały tylko na jedną przynętę.

Oczywiście na spina były te ryby dla mnie nieosiągalne,ale zmieniłem metodę i rzekę na nowo odkrywam:).

Szkoda że nie mieszkam blisko Wisłoki bo pewnie przygód było by było znacznie więcej:)

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...

Important Information

Privacy Policy