Jump to content

Łowienie białorybu na spinning (muchę)


 Share

Recommended Posts

Odstawiłem żyłeczkę chyba już na dobre, jednak plecionka robi robotę przy ledwo wyczuwalnych braniach, łowienie delikatnym zestawem bez porównania na jej korzyść. Tym razem użyta została złota ;) 8 splotowa linka 6lb, do tego przypon 0,16 z FC bez agrafki, główka 2g na haku 8. W ciągu niespełna godziny udało się złowić ładnego "sportowego" karasia, leszcza, kilka jazi, tylko 1 okonia nie licząc przyłowów. 

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...
  • 2 weeks later...
  • 2 months later...

Trochę sierściuchów :)

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

 

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

 

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

 

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

 

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

 

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Link to comment
Share on other sites

  • 4 weeks later...
  • 5 months later...

Krótko moje spostrzeżenia po kilku sezonach (jakichś 5) konsekwentnego, ale okazjonalnego polowania na białoryb - nie wiem czy się z tym zgodzicie, ciekaw jestem Waszych obserwacji.:

 

- im więcej białej ryby na małym obszarze tym lepiej reaguje ona na sztuczne przynęty (konkurencja pokarmowa)

- im więcej białej ryby na małym obszarze tym większe przynęty są skuteczne (np. twister 3,5cm zamiast jiga na haku 14)

- w wodzie płynącej lepiej reagują na spinning niż w wodzie stojącej

- najlepsze efekty mam na przedwiośniu i wiosną, niemniej doświadczenia ograniczają się do kilku łowisk (inaczej wzdręga - tu lato i początek jesieni)

- im szybciej woda płynie, a tym samym im szybciej płynie przynęta, tym brania są bardziej zdecydowane

- na spokojnej wodzie długi opad przerywany spoczynkiem przynęty na dnie (nie łowię bocznym trokiem, ale ta metoda powinna się znakomicie sprawdzać przy takim łowieniu)

 

Tak jak pisałem, spinniguję za białą rybą okazjonalnie, zazwyczaj wtedy gdy z jakichś względów drapieżniki nie współpracują, albo po prostu dla urozmaicenia. W idealnych warunkach, kiedy wszystkie j okoliczności układają się pomyślnie można naprawdę solidnie połowić. Moim prywatnym rekordem jest złowienie w przeciągu niecałych 2 godzin 26 karasi srebrzystych wielkości 20-37cm - wszystkie wzięły z opadu. Przynęta nie taka malutka jak na łowienie białorybu, hak nr. 10. 

 

 

Link to comment
Share on other sites

  • 3 months later...

@Piotr Madura  Jak czytam to co napisałeś to ewidentnie widać, że każdy może mieć zupełnie inne doświadczenia w połowie białorybu. Nie dziwi mnie to, ponieważ często spotykam się z różnymi opiniami dot. połowu tego samego gatunku. Co do wielkości przynęt to w moim odczuciu wszystko zależy od tego co zamierzamy łowić i kiedy. Dla mnie standardowy rozmiar to hak # 10-12. W wielu przypadkach nie rozmiar przynęty, a jej waga stanowi o skutecznym połowie. Wzdręgi bardzo dobrze żerują już na wiosnę w kwietniu kiedy woda złapie trochę temperatury. Potem od maja zaczyna pojawiać się co raz to więcej robactwa i pyłków. Wtedy jest to dość trudny okres, ponieważ krasnopióry bardzo często ignorują to co wpada do wody i zaczyna szybko tonąć. Wtedy jeśli łowię to na najlżejsze przynęty jakie mam(3,3 główka mosiężna lub wolfram), zrobione tak aby jak najwolniej opadały. Potem okres letni, zazwyczaj bardzo dobry i jesień czyli czas na największe krasne. Lepsza reakcja w wodzie stojącej, a w płynącej jest rzeczą naturalną. Nurt wody nadaje prace przynęcie, na stojącej musisz zrobić to Ty. Dodatkowo ryba nie ma tyle czasu na oglądanie pokarmu. Nigdy nie narzekałem na brak efektów na zbiornikach jeśli nie trafiłem w jakąś kompletną dziurę z braniami. Złowienie kilkudziesięciu ryb nie stanowiło problemu. Ostatnio byłem chwilkę się pobawić z jaziami i kleniami na wodzie stojącej. Łowiłem na suchą muchę. W rzece suchar sobie naturalnie spływa po wpadnięciu do wody, na stojącej tego ruchu nie ma. Zacząłem delikatnie podciągać muchę i do tak agresywnej suchej natychmiast startowały jaśki i klenie. Gdy pozostawiłem przynętę w miejscu brań było zdecydowanie mniej. Kilka zdjęć poniżej.

 

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

 

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

 

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

 

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

 

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

 

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Edited by Pawlikowski
Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...
W dniu 15.05.2018 o 09:03, Pawlikowski napisał:

Wtedy jest to dość trudny okres, ponieważ krasnopióry bardzo często ignorują to co wpada do wody i zaczyna szybko tonąć.

Dokładnie, często głównym czynnikiem decydującym o atrakcyjności (bądź jej braku) wabika jest szybkość jego opadania, o czym wiedzą chyba najlepiej spławikowcy. Prosty trick pozwala spowolnić opad naszej przynęty - zastosowanie grubszej żyłki/linki (przy tym samym ciężarze przynęty). Częstokroć ten sam wabik podany na żyłce 0,18 jest skuteczniejszy niż podany na cieńszej, dajmy na to 0,12. Łowiąc plecionką można zawsze dodać długi przypon z grubszej żyłki i uzyskamy podobny efekt. 

Link to comment
Share on other sites

  • 1 year later...

Odświeżę wątek. Odzwyczaiłem się od mikro przynęt i ultra lekkiego zestawu, przy okazji poszukiwania grudniowego okonka z chińskim Tetonem w ręku na najmniejszą Tantę od FishUp'a siadły mi dwa karasie i tylko jeden okoń. 

 

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Link to comment
Share on other sites

  • 2 months later...

Mam pytanie do łowców białorybu,  gdzie w naszym okręgu znajdę łowisko ze sporą populacją większej wzdręgi? Czasem najdzie mnie ochota na zabawę z białorybem i szukam jakiegoś fajnego łowiska. Wszystkie łowiska, które mam niedaleko obfitują w ryby z przedziału 10-20 cm, może coś źle robię ale bardzo rzadko udaje mi się przekroczyć 25 cm, pomimo przerzucenia sporej ilości ryb.  Byłem kiedyś na wakacjach na łowisku z bardzo czystą wodą i łatwo udawało mi się zlokalizować stada większych wzdręg (30+). Dlatego się zastanawiam czy w naszym okręgu nawet z wzdręgami jest tak kiepsko czy porostu ja nie potrafię złowić tych ryb? :) Łowie w okolicy Rzeszowa...

Edited by 19john92
Link to comment
Share on other sites

Czasami się zdarza większa sztuka to fakt, ale bardziej chodziło mi właśnie o ich  większe ławice żeby można się na nie celowo nastawiać. Nigdy takich zgrupowań dużej wzdręgi nie widziałem w mojej okolicy i zacząłem się zastanawiać czy ja coś źle robie czy po prostu jest ich tak mało. Łowił ktoś może ostatnio na Cierpiszu? Dawno tam nie byłem a pamiętam, że ten zbiornik fajnie był zarastany w ciepłych porach roku przez roślinność wodną. Wzdręgi lubią takie klimaty więc myślę czy nie spróbować na tym zbiorniku swoich sił.

Link to comment
Share on other sites

  • 4 months later...
  • 9 months later...

Do jakiej kwoty szukasz? Najlepiej byłoby wziąć do ręki przed zakupem i przypiąć do kija.

 

Jest fajny test który można wykonać kołowrotkom do tego typu zastosowań: nawijasz kilka metrów żyłki, regulujesz hamulec tak aby pod ciężarem kołowrotka podniesionego na żyłce młynek oddawał linkę (ale nie był odkręcony przesadnie), podnosisz rękę do góry i puszczasz kołowrotek trzymając za koniec żyłki. Kołowrotek ma płynnie, bez zacinania zjechać "po żyłce" aż do podłogi.

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

Podpowie mi ktoś jak dobrać się do leszczy na spinning  ? Wędkuje na odnodze kanału (łowisko zagraniczne) jest tam mnóstwo leszczy takich 50 plus , na metodę 30sztuk za kilka godzin nie jest problemem ale zaczęło mnie to nudzić dlatego chciałbym je łowić na spinning ale za cholerę nie mogę doczekać się brania , pomysły mi się skończyły sztuczna ochotka na główce jigowej sztuczne muchy tez były a nawet zakładałem żywe mączniaki i ani brania . Przynętę prowadzę bardzo powoli skokami i odczekuje po kilkanaście sekund żeby przynęta spoczywała na dnie . Ma ktoś jakieś pomysły 

Link to comment
Share on other sites

Spróbuj bocznego troku w dwóch wariantach: trok z przynętą krótszy, bądź dłuższy od troku z ciężarkiem. Przynęty raczej małe, gumowe, takie pod hak wielkości 10/12/14, twistery, tanta, imitacja ochotki, białego robaka, larwy ważki itp. Opad możliwie długi, dobrze też dać poleżeć czasami przynęcie. I co tu dużo mówić, leszcze na spinning tłuką najlepiej gdy mają... wysypkę tarłową. 

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

Privacy Policy