Jump to content

GDZIE BIORĄ - 2009r.


Zbigniew
 Share

Recommended Posts

Lód na Ożannie ma różną grubość.Tam gdzie łowiliśmy tzn. okolice

pól namiotowych Szklannego i Buciora ma około 12-15cm.Ale na rzece wpływającej na zalew lodu już nie było i łowienie w zatoce na początku zalewu to już duże ryzyko i nie próbowaliśmy tam.

Co do dużych okoni to chyba jeszcze coś ich tam zostało , jednak

złowienie ich z pod lodu graniczy z cudem.

Link to comment
Share on other sites

Gratuluje pierwszych rybek w sezonie

Mam taką propozycję. Aby od postu Zbigniewa przenieść posty do nowego wątku np: GDZIE BIORĄ 2009 czy coś w tym sensie. W starym wątku Gdzie biorą mamy 23 strony. Po tym sezonie jestem pewien, że będzie to w okolicach 50 stron. Przelecenie się po wszystkich stronach będzie nużące i czasochłonne a tak będzie to w miarę przejrzyste. Poza tym śmiesznie to wygląda jak jeden wątek ma kilkadziesiąt stron a reszta tylko po kilka. Również wątek dotyczący Grand Prix powinien doczekać się nowej odsłony, ponieważ nowy rok, nowe zawody, nowe miejsca i tak dalej ale na to chyba jest jeszcze trochę czasu. To by było na tyle

Link to comment
Share on other sites

Widzę że sezon spiningowy w pełni.

Ja z synem Damianem chyba zakończyłem sezon podlodowy.Łowiskiem była leżajska Floryda.Lód coraz cieńszy ale dzisiaj w miarę bezpieczny.Jednak przy tych temperaturach ryzyko kąpieli staje się coraz większe.Ryby niewielkie ale brań bardzo dużo.Brały okonie,jazgarze,karpiki a nawet trafił się lin.

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Link to comment
Share on other sites

Czasem taki prezent może się okazać największą nagrodą w roku

Ja swoje najlepsze przeważnie gubię nad wodą.

Zbyszku nie mów że to koniec sezonu zimowego. Od jutra zapowiadają powrót zimy. Ja też uważam że te największe mrozy jeszcze przed nami.

Link to comment
Share on other sites

Ja jutro ruszam polowic pierwszy raz w Hiszpanii Karpie. Jak bede mial okazje to napisze jakie efekty. Pod koniec lutego znajomy hiszpan ma mnie zabrac na bassy. Mowil mi ze lowienie bassow na casting jest zaje... Postaram sie zrobic jakies fotki. Obiecuje ze godnie bede reprezentowal nasz serwis

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

Witam wszystkich w 2009. Bieżacy rok zapowiada się dla mnie na aktywny i intensywny, niestety nie mówię o wypadach na ryby. Na dniach ma przyjść na świat mój pierworodny, co wiąże się z przeprowadzką z Rzeszowa i poważnym (kilkumiesięcznym) remontem domu.

Tymczasem zdążyłem obczaić jedno miejsce w Jasionce, przy ujściu do Wisłoka tamtejszej rzeczki (naprzeciwko lotniska). Podniesiony poziom wody w Wisłoku daje możliwość dość wygodnego spinningu na tym odcinku, gdyż woda cofa się w ujście. Niestety trzy krótkie wizyty (po drodze) nie zaowocowały nawet podbiciem. Za to donoszę, że jeden pan łowiący tam na przepływankę złowił w ostatni piątek klenia i pstąga. Teraz w planie Trzebośnica, jak się uda zdam relację. A może był tam już ktoś ostatnio i może dać cynk, jak sprawa wygląda?

A. T.

Link to comment
Share on other sites

Na pewno wypuścił.

Przepis jest a jakoby go nie było.Załóżmy że ktoś łowi na glizdę i w siatce ma pstrąga potokowego.Przychodzi strażnik a facet mówi że wtedy gdy złowił tego pstrąga to na haczyku miał guzik od kurtki.A guzik można traktować jako przynętę sztuczną.Udowodnienie bez świadków że złowił tego pstrąga na robala będzie bardzo ciężkie.

Link to comment
Share on other sites

Panie Stanisławie, kolega wędkarz nie miał nawet siatki... a na dodatek, zaraz po tym, jak powiedział o zdobyczach dodał, że wypuścił. Pewnie tak jak ja chciał przewietrzyć sprzęt i zobaczyć, jak przyroda budzi się po zimie. W tej rzeczułce pojawiają się też płocie i świnki (z tym, że trwa okres ochr.). W słoneczny dzień widać, jak całe stada żerują wyżej na kamyczkach stąd pewnie ten zestaw na przepływankę gdzie przynęta (sądząc po ustawionym gruncie) sunęła mocno po dnie.

Link to comment
Share on other sites

Witam!

Odwiedziłem wczoraj Trzebośnicę w Wólce Niedźwiedzkiej(odcinek uregulowany na wysokości stadionu). Rzeką spływa duża ilość wody, tworząc ok 5 m szerokości koryto. Spinning w tych warunkach jest nawet przyjemny. Woda dość przejrzysta ale śladu ryb nie zauważyłem. Wypróbowałem nowy sprzęt, ale bez "współpracy" pstragów, okoni czy kleni. Może za kilka dni przy wolniejszym nurcie....

W załączeniu zdjęcia archiwalne Trzebośnicy z 2008 r. Jedno pochodzi z wakacji (gąszcz zieleni) drugie, to okres pogodnego października.

Trzebośnica dostarcza różnorodności warunków połowu; co inna pora roku, to inna rzeka.

A.

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Link to comment
Share on other sites

Jak tak dalej, to forum zmieni nazwę na: "Gdzie nie biorą" . No ale te informacje też są cenne i mogą się przydać, a zatem relacjonuję iż na Stobnicy w Żyznowie warunki do spinningu niezłe, ale ryb w dniu wczorajszym nie stwierdziłem.

A.

Link to comment
Share on other sites

Standardem jest,że najlepsze miejsce to most w Starym Mieście. No bo każdy ma teraz samochód i nie będzie się zapuszczał w miejsca gdzie tylko traktor dojedzie...

*

Odkąd jestem wędkarzem marzę o tym by w rejonie naszych mostów były takie główki jak w Sandomierzu na przykład... tak po 5 z każdej strony mostu w górę i w dół... Mielibyśmy... zaraz zaraz: dwa mosty 4 strony razy 5 ... 40 główek, ... łowienie w 2 strony każdej główki... minimum 80 stabnowisk wędkarskich, gdyby na główce było tylko 2 wędkarzy... ja cie... ale byłoby fajnie!!!!!!

Link to comment
Share on other sites

Marzenia, marzenia Panie Staszku. Kiedyś mieliśmy 4 główki niżej mostu w Starym Mieście, 3 wyżej Złotki, z tego co mi się przypomina było też coś w Kuryłówce a teraz zostały chyba tylko w Łukowej. Dawno już tam byłem i nie mam pojęcia co z nich zostało.

Szkoda że w czasie ostatniego remontu brzegów niżej mostu nie dosypali trochę kamieni na stare główki. Dwie ciężarówki więcej a ile by to dało wędkarzom.

Nie wiem dlaczego umacnianie brzegów polega jedynie na ich prostowaniu. Już cała Europa przestała prostować brzegi rzek a nasi hydrobudowlańcy ciągle są gdzieś w latach siedemdziesiątych.

Żeby tak się stało Staszku jak mówisz to pewnie musielibyśmy być nie w zarządzie koła PZW tylko w zarządzie co najmniej gminy

Link to comment
Share on other sites

Pierwsze rybki sezonu zaliczone.Tak jak w zeszłym roku to rybki złowione na bata.Ta sama mała rzeczka-i ten sam zatopiony korzeń topoli.A i rybki takie same- kilkunastocentymetrowe płotki i niewiele większe klonki.

Eeech gdzie ta wiosna?

Link to comment
Share on other sites

Nie ważne gdzie biorą i czy biorą czy nie biorą. Ważne aby w tym okresie wychodzenia szczupaka na tarliska, być aktywnym w terenie szczególnie w okolicy dopływów, małych cieków,rzeczek i w okolicy płycizn zarośniętych szuwarami. Wiadomo na złodzieju czapka gore, więc im częściej my będziemy w terenie tym więcej szczupaków będzie miało szansę na wiosenne gody a my mniej będziemy potem narzekać że nic nie bierze. Wędkę czasami podczas takiego spaceru można zostawić w kącie ale o aparacie i lornecie nie zapominajcie.

Nie czekajcie aż w takim miejscach pokażą się strażnicy, sami czujcie się strażnikami i ustrzelcie kłusoli ciekawymi fotkami. Jak coś doślecie zrobimy z tego galerię.

Link to comment
Share on other sites

Odwiedziłem dziś Strug w Kielnarowej z nadzieją jak co roku na spotkanie z pstrągami i okoniami.Niestety woda jeszcze po roztopach nie jest taka jak powinna być,nie jest moze podniesiona az tak bardzo ale jescze jest kawowata.Niemniej jednak 3 okonki złowiłem(pierwsze w tym roku)i co najwazniejsze wszystkim spodobała się 3 centymetrowa gumowa żabcia mannsa:)no a jak wiadomo żabki sie budzą i są odrętwiałe a to lubią pstrągi no i jak widać okonie:)Nastepny wypadzik jak sie ustabilizuje woda, ps.no i już napewno wezme odczepiacz bo tym razem został w domu ...:o

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

Privacy Policy