Jump to content
Sign in to follow this  
Suwek

Kurs muchowy Vision

Recommended Posts

No I właśnie mnie taki kurs i interesuje , z tego  co doczytałem to wychodzi łącznie jakieś 1000

Zł Wszystko więc cena jeszcze do przyjęcia , moje pytanie czy ktoś wie jaka jest różnica jak się wybierze kurs u Pana Adama sikory A Pana Piotra gybeja ? 

No i pytanie do osób które już chwilę temu na tym kursie były , opłacało się? Dużo wynieśliście z tego kursu ? 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja osobiście nic nie wyniosłem.Wszystko co dostałem,to oddałem tzn.: wędkę,wodery,buty do brodzenia,muchi, takie podstawowe rzeczy.Powiem tak:wiedza z internetu ma się nijak do praktyki.chodzi mi o liźnięcie podstaw muchowania w praktyce.Potem to już pozostaje ciągłe uczenie się ,doskonalenie techniki i takie tam...... Jak wyczujesz "BLUSA" to wpadłeś.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Byłeś na kursie u Adama czy Piotrka? Jak długo przed kursem próbowałeś sił w wędkarstwie muchowym ? I chyba nie myślałeś że jak Cię ubiorą i dadzą sprzęt to tak wrócisz do domu? :) I chyba nie poczułeś "blusa" skoro nic się nie nauczyłeś...

Edited by ryba7

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 3.08.2019 o 23:10, ryba7 napisał:

Byłeś na kursie u Adama czy Piotrka? Jak długo przed kursem próbowałeś sił w wędkarstwie muchowym ? I chyba nie myślałeś że jak Cię ubiorą i dadzą sprzęt to tak wrócisz do domu? :) I chyba nie poczułeś "blusa" skoro nic się nie nauczyłeś...

No dobra,dobra.Przesadziłem trochę.Ale prawdą jest ,że wszystko oddałem.Mało tego.Zakupiłem buty i wodery i kamizelku.Przed kursem nawet nie miałem "muchówki" w ręce.A z tą nauką jest tak jak z egzaminem na "prawko".Potem jeżdżę samochodem,jeżdżę,jeżdżę............. i jeżdżę.Byłem na kursie u Adama , jakies 13 lat temu?Do tej pory bardzo miło tamten czas wspominam.Polecam z czystym sumieniem zapisać sie na kurs i odbyć go w jednym z najlepszych łowisk specjalnych w Europie( jak nie najlepszym).

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja powiem tak 

Byłem widziałem doświadczyłem!

 

Zaczynając od początku zapłaciłem zaliczkę i w sumie juz nic więcej mnie nie interesowało, nie musiałem się o nic martwić, jak chodzi o sprzęt ,jedzenie czy miejsce do spania i to właśnie jest najlepsze.

 

Pierwszego dnia dojechałem na miejsce poznałem właściciela domku (super gość), jak sie okazało mieliśmy caly domek dla nas więc spokój i cisza 

 

Co najlepsze 2 osoby zrezygnowały wiec byliśmy we 3 więc Adam poświęcił nam wiecej czasu niz jak by to bylo na 5 osób  

 

Później rozdanie sprzętu tj wedka kołowrotek z linka kamizelka muchy wodery buty podbierak i reszta potrzebnych rzeczy ,później zapłacenie 2 dni łowienia jak i nauka pierwszych rzutów na łące. Mimo ze wcześniej miałem juz styczność z tą metodą starałem się to zachować dla siebie co nie do konca się udało bo Adam od razu zobaczył ze coś  jest nie tak 

 

Wieczorem omówienie węzłów, larw ,imitacji ,wszystkich metod połowu jak i wszystkich  much i do spania bo jutro trzeba wcześnie  wstać.

 

Drugi dzien wstajemy skoro swit ,szybkie sniadanie w formie szwedzkiego stołu i ruszamy nad wode.

Zaczynamy od mokrej muchy która była przeze mnie w ogóle niedoceniana jak sie okazalo przez caly wypad dała najwięcej ryb 

Jak byłem nad woda ( pierwszym raz na górskim sanie) to od razu poczułem się jak na filmach które oglądałem na youtube z pięknymi pstragami i zbiorkami jak marzenie.

W tym dniu skupiamy sie nad mokra jak i suchą muchą. Adam co chwile patrzy na nasze ruchy i w razie potrzeby podchodzi  i koryguje nasze błędy, co w wielu przypadkach bardzo pomagało. Adam pokazuje jak łączyć przypon ,kiedy i jaki użyć oraz jak skutecznie dobierać muchy których dostaliśmy jak sie nie  myle po 4 pudelka na osobę 

 

Caly dzien łowienia i to dosłownie bo ok 12 godzin nad woda z przerwą  na kanapki to bylo cos pięknego.  

 

Trzeciego dnia wstajemy skoro świt szybkie śniadanko w formie szwedzkiego stołu i jedziemy nad wode wiedząc ze dzis chcemy  zobaczyć inny odcinek rzeki co nie do konca bylo dobrym wyborem,  ruszamy pełni energii i nadzieji na grube ryby.  

Wybieramy miejsce i zaczynamy od strimera który  od razu  przynosi kilka fajnych ryb 

 

Po polowie czasu adam zaczyna nas uczyć krotkiej nimfy ,daje pewnien czas na łowienie  przy czym koryguje naszw błędy no i ostatne dwie  godziny daje wolna reke ,można robic co sie chce.

Zbiorka ok 14 wracamy do domu i śmigamy na super obiad odprawa i jedziemy do domu.

 

Oczywiście mozna po obiedzie jechać do domu lub tez wziąć sprzęt i ruszyć nad wode jeszcze  na te kilka godzin bo jak by nie patrzeć licencja obowiązuje do komca dnia.

Oprocz zapewnienia noclegu jak wyżej wspomniałem było zapewnione jedzenie ktore bylo na prawde bardzo smaczne co każdy  z uczestników potwierdzał caly czas prosząc o dokładkę ;)

 

Cena całego kursu w moim przypadku zamknęła sie w 1000zl wliczając w to paliwo i powiem wam że to jedne z najlepiej wydanych pieniędzy w moim życiu 

,ponadto jeżeli sytacja pozwoli planuje w tym roku jeszcze raz ruszyć na kurs doszkalajacy sie bo wiem ze warto i moge jeszcze wiele cennych rad i wskazówek wynieść z tego kursu. 

 

Z czystym sumieniem polecam kazdemu kto chciałby sprobowac swoich sil w tej metodzie jak i tych co juz sa wkręceni !!! 

 

Ps. Gdyby ktoś miał jakieś pytania to z chęcią odpowiem ,aczkolwiek chyba wszystko ładnie opisałem ;)

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki za opis, ja się zastanawiałem między Vision a Koniecznymi i chyba właśnie mnie przekonałeś :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

Privacy Policy