Jump to content
Sign in to follow this  
PSW

Z WĘDKARSKIEGO SURVIVALA cz.1

Recommended Posts

Artykuł opublikowany 12-03-2011, autor @rapala

 

Wyprawy wędkarskie, któż z nas o nich nie marzy i nie wraca myślami do letnich dni, spędzonych nad wodą. Zima to dobry czas do planowania letnich urlopów, poszukiwania nowych miejsc w które chcielibyśmy się udać oraz obmyślania całej "strategi" aby w optymalny sposób, wykorzystać ten jakże i tak, ciągle za krótki, urlopowy czas. Dobre zaplanowanie, przemyślenie każdego "za" i "przeciw" oraz rozłożenie wszystkiego w czasie,pozwoli nam na komfortowe spędzenie wolnego czasu.

 

Wędkarski survival. Każdemu z nas, kojarzy się nierozerwalnie z jeziorem, rzeką, całodobowym wędkowaniem, ogniskiem oraz niczym nie skrępowanym wypoczynkiem na łonie natury. Ale te słowa mają także drugie znaczenie. To zmaganie się z trudnymi warunkami atmosferycznymi, niską temperaturą czy wreszcie radzeniu sobie w trudnych i niejednokrotnie zaskakujących sytuacjach. Nie będę pisał czym tak na prawdę jest survival, jaka jest jego definicja czy na jakie odmiany się dzieli a aspekty samej "Sztuki Przetrwania" pozostawiam zgłębianiu, wytrawnym westermanon.

 

Dla nas, zwykłych wędkarzy, wiele aspektów jakie oferują nam publikacje związane z survivalem będzie zbyteczna, jednak na kilka zagadnień z nim związanych, warto zwrócić uwagę. Zastosowanie ich w praktyce da nam możliwość, miłego spędzenie czasu, podczas naszych wypraw wędkarskich.

 

Sprzęt...
Dobrodziejstwa jakie oferuje nam dzisiejsza technika, łatwa ich dostępność, pozwalają nam na indywidualny wybór sprzętu biwakowego, rodzaj oraz sposób jego wykorzystania. W każdym sklepie ze sprzętem turystycznym, znajdziemy rzeczy, które w mniejszym lub większym stopniu, będą miały zastosowanie podczas naszych wypraw wędkarskich. Planując zakupy, zwróćmy szczególną uwagę na jego jakość oraz dobre wykonanie. Wybór takich rzeczy jak namioty czy parasole, które bezpośrednio narażone są na działanie czynników atmosferycznych nie pozostawiajmy przypadkowi. Wybierajmy je rozsądnie z pośród ofert znanych i cenionych firm. Taki wybór, zaprocentuje nam, wieloletnim użytkowaniem i nie narazi nas na niepotrzebne wydatki związane z jego wymianą czy naprawami. Dodając do tego naszą pomysłowość oraz wiedzę, jaką każdy z nas zdobywa w życiu codziennym, pozwoli nam na miłe spędzenie czasu oraz odpoczynek, połączony z naszą pasją jaką jest wędkowanie.

 

Mobilność...
Większość z nas, planując wyprawy wędkarskie, z góry zakłada że wyruszy na nie, swoim samochodem. Zalety posiadania własnego środka transportu są bezsprzeczne. Mobilność, możliwość zabrania dużej ilości ekwipunku czy odwiedzenia kilku miejsc podczas naszego urlopu... wymieniać można by wiele. Ale w końcu nadejdzie ten dzień w którym będziemy musieli załadować do samochodu cały nasz ekwipunek. Każdy z nas, kto dysponuje samochodem,dobrze wie że miejsce jakie mamy w nim do dyspozycji jest w pewnym sensie ograniczone. I wtedy zadajemy sobie wiele pytań. Co zabrać ze sobą a co pominąć? Które z zabranych przedmiotów będą mu naprawdę potrzebne a które możemy śmiało pozostawić w domu? Nie będę pisał o tym wszystkim, każdy z nas w mniejszym lub większym stopniu to wie. Skupmy się raczej na na podstawowych elementach naszej wyprawy wędkarskiej.

 

Zaplanowanie...
Bez tego ani rusz i od tego wszystko się zaczyna. Oczywiście od każdego z nas zleży w jakich "komfortowych" warunkach chcemy biwakować i jakie udogodnienia z tym związane możemy sobie stworzyć. Na początek dobrze jest, zrobić sobie listę rzeczy, które zabieramy ze sobą. Pomoże nam to w uniknięciu "nerwówki" podczas pakowania się oraz ograniczy ilość rzeczy jakie ze sobą zabieramy, które potem okażą się nam nie przydatne. Często na nasze wyprawy wędkarskie wybieramy się kilkuosobową grupą. Dobrą rzeczą jest wcześniejsze ustalenie z kompanami naszej wyprawy, jakie rzeczy każdy zamierza zabrać. Unikniemy w ten sposób "powielania" się niektórych przedmiotów z których i tak będziemy wspólnie korzystać np. ponton, namiot (jeden na dwie osoby w zupełności wystarczy), toporek czy tak dzisiaj popularny kociołek.

 

survival1.thumb.jpg.cf3267352e8d3da217135d3fa2707444.jpg

Na zdjęciu autor, oraz część rzeczy jakie zabiera ze sobą

 

Pakowanie samochodu...
Przed załadunkiem na samochód, dobrze jest wszystkie rzeczy z naszej listy poskładać w jednym miejscu i dokładnie sprawdzić czy o czymś nie zapomnieliśmy. Drugą zaletą takiego postępowania jest możliwość optymalnego ułożenia w samochodzie wszystkich przedmiotów a co za tym idzie braku możliwości ich uszkodzenia. Wszelkie, butelki czy słoiki które są wykonane ze szkła, układajmy na samej górze, owijając je wcześniej np. w gazetę, która później wykorzystamy do rozpalenia ogniska. Dobrze by było aby znajdowały się w plastikowym i szczelnym pojemniku, który w razie stłuczenia się butelki z płynem, zapobiegnie zalaniu reszty rzeczy.

 

Co zabieramy? Czyli podstawowe minimum...
Namiot, wędki, śpiwór... czy ciepła odzież, długo by tu można było wymieniać. Każdy z nas wie najlepiej co będzie mu potrzebne, podczas swojej wyprawy. Nie będę pisał o całym tym "majdanie" wędkarskim ponieważ to jest jasne jak "amen w pacierzu" ale skupię się na rzeczach drobnych, które często pomijamy w przygotowaniach do wyjazdu. W każdym samochodzie, powinno znaleźć się miejsce na mały pojemnik, który ja nazywam ZN (zet-enem) i nigdy go nie wyjmuję. Nazwę tą pamiętam jeszcze z czasów, kiedy służyłem w wojsku. W prostym tłumaczeniu, były to Zapasy Nienaruszalne. Duże skrzynie z konserwami i sucharami na wypadek wojny. Ale nie żywność teraz mam na myśli ale kilka niezbędnych drobiazgów, które w razie "W" mogą okazać się niezastąpione. Co więc znajduje się w moim pojemniku? Na pewno aluminiowa taśma klejąca,niesłychanie mocna i jak mówią "Cała Ameryka Łacińska, powstała dzięki jej użyciu". Po co nam sznurek, linka czy drut, wystarczy rolka taśmy samoprzylepnej a wiele napraw czy uszkodzeń, będziemy mogli "tymczasowo" zreperować. Będzie pomocna przy wiązaniu prostego zadaszenia w upalne dni, zbudowania rusztu nad naszym ogniskiem czy sklejeniu pękniętego pałąku w naszym namiocie. Gwarantuję że jej zalety szybko docenicie. Tubka kleju "superglue", igła i nitka, zapasowa zapalniczka, a także "szwajcarski" scyzoryki oraz... mały kieliszek, chyba wiecie o co chodzi?Zawsze przed wyjazdem, sprawdzam czy w samochodzie znajduje się apteczka pierwszej pomocy. Licho nie śpi i lepiej dmuchać na zimne. Będzie bardzo pomocna przy opatrywaniu wszelkiego rodzaju skaleczeń o które jakże nie trudno, kiedy przebywamy nad wodą. Nie zapominajcie także o ładowarce do telefonu i dodatkowym komplecie baterii do latarki. Złośliwość rzeczy martwych w warunkach polowych jest duża.

 

survival2.thumb.jpg.319a86548c88cb474a66c10652af8b2b.jpg


Prowiant...
W zależności na jak długo wyruszamy, nasze racje żywnościowe nie powinny być duże. Dzisiaj bez najmniejszego trudu kupimy podstawowe produkty nawet w najmniejszej miejscowości. Pamiętajmy że dysponujemy samochodem i w każdej chwili możemy wyskoczyć aby je uzupełnić. Kiedy wyruszam na tygodniową zasiadkę karpiową, zabieram z domu tylko to co uznaję za konieczne. Moje mięsne weki, jakieś grzybki ewentualnie domowy bigos w słoiku no i oczywiście kilka słoików ogórków kiszonych. Do pojemnika wrzucam ze dwie konserwy i jeden bochenek chleba. Dobrym rozwiązaniem jest także, zabranie ze sobą suchej kiełbasy, można ją łatwo przygotować wcześniej w domu albo kupić gotową w sklepie. Nieodzownym elementem moich wypraw wędkarskich jest kociołek a jego zalety oraz ogromną różnorodność potraw jakie dzieki niemu możemy przyrządzić, szybko docenimy. Zawsze jedną porcje "nabijam" jeszcze w domu (nad wodą często pierwszego dnia nie ma na to czasu) a drugą zabieram ze sobą nad wodę. Dobrym rozwiązaniem jest zakup małej "lodówki" turystycznej, którą podłączymy do gniazdka zapalniczki w naszym samochodzie. Osobiście, rzadko z niej korzystam ale jak już to tylko latem aby schłodzić... "bursztynowy płyn". Tak jak już pisałem, dostępność produktów spożywczych jest dzisiaj duża więc lepiej zjeść "świeżo" i to na co ma się ochotę niż jeść to co akuratnie mamy w naszym zasobniku żywnościowym.

 

Kiedy już wszystko zapakujemy do samochodu i szczęśliwie dotrzemy do celu naszej wyprawy w pierwszej kolejności zajmijmy się zorganizowaniem naszego obozowiska. Wybór odpowiedniego miejsca, pozyskanie drewna na opał... ale o tym w następnym odcinku Wędkarskiego Survivala.

 

@rapala

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

Privacy Policy